odejscie/saczenie wod plodowych

30.11.06, 09:27
Dziewczyny, jak KONKRETNIE wyglada odejscie wod plodowych? Nie da sie tego
pomylic z niczym innym? A jak rozpoznac saczenie wod?
Pzdr
    • tatiw Re: odejscie/saczenie wod plodowych 30.11.06, 09:37
      Nie, nie da się pomylić odejścia wód z niczym innym. To jest chlust, którego
      nie możesz powstrzymać. Wód jest dużo, więc ich odejście też trwa. U mnie nie
      był to pojedynczy chlust, takie chlusty powtarzały się w przeciągu ok. 4 godzin.
      • tiuia Re: odejscie/saczenie wod plodowych 30.11.06, 17:39
        Może odejścia nie da się pomylić z czym innym, ale sączenie można pomylić. Ja
        nie byłam pewna, czy to co mi się sączy, to tylko śluz, czy pozostałości czopa,
        czy może już wody płodowe. Dopiero w szpitalu rozpoznano, że to wody. A sączyły
        się długo - za długo, bo 3-4 dni (na szczęście nic się złego nie stało). Ale jak
        masz wątpliwości, to lepiej sprawdź sobie, czy to nie wody (albo w domu - można
        kupić w aptece testery, albo podjedź do szpitala).
    • renia1807 Re: odejscie/saczenie wod plodowych 30.11.06, 09:37
      Po prostu nie możesz tego zatrzymać siłą swoich mięśni. Same się ulewają po
      trochu albo w większej ilości.
      • kiniak22 Re: odejscie/saczenie wod plodowych 30.11.06, 11:22
        u mnie wody odchodzily ciurkiem jeszcze zanim dostalam skurczy, czulam sie tak
        jakbym ciagle sikala strumieniem moczu ale nie dalo sie tego zatrzymac, u mnie
        trwalo to przez kilka godzin dopoki wszystko sie nie wylalo, jak jest kiedy wody
        odchodza przy porodzie to nie wiem, ale slyszalam rowniez o przypadkach ze wody
        odeszly nagle bez skurczy i tak jakby wiadrem chlusnac, nigdy wiec nie wiadomo
        jak to bedzie
        • sigga7 Re: odejscie/saczenie wod plodowych 30.11.06, 11:31
          A moja znajoma nie zauważyła jak odeszły jej wody (miała ich mało).
          Nie miała też żadnej zapowiedzi, że zaczyna rodzić. Dopiero po dwóch dniach
          pojechała do szpitala, bo zaczęły się skurcze i tam na nią nakrzyczeli, że tak
          późno przyjechała. Była w 7 miesiącu. Dzieciak teraz chodzi do szkoły i jest
          cały i zdrowy.
    • elza78 Re: odejscie/saczenie wod plodowych 30.11.06, 11:47
      to co wiekszosc pisze to bzdura, mozna tego nie zauwazyc dlatego sa testy
      wykrwajace wyciek plynu owodniowego, wszystko zalezy od tego w ktorym miejscu
      peknie pecherz plodowy...
      ja gdyby mnie cos nie tknelo nie powiedzialabym ze odeszly mi wody bylo tego
      malo na pewno nic nie chlustalo... obudzilam sie zwyczajnie z mokra bielizna
      • bozek30 Re: odejscie/saczenie wod plodowych 30.11.06, 12:14
        hej,
        czasami jest tak ze maluszek zatka dziure swoja glowka i wody wcale nie
        chlustaja tylka sacza sie. Poza tym wody plodowe caly czas odnawiaja sie
        podczas porodu, tak ze maluszek ma je caly czas wokol siebie....
        • elza78 Re: odejscie/saczenie wod plodowych 30.11.06, 18:12
          zeby bylo smieszniej u mnie nic nie zatykal bo ulozenie bylo posladkowe...
      • bambolada Re: odejscie/saczenie wod plodowych 30.11.06, 20:50
        mam pytanie jak dokladnie sie nazywa i ile kosztuje taki tester? chcialabym go
        kupic
        • mysiunia2001 Re: odejscie/saczenie wod plodowych 01.12.06, 07:53
          U mnie to było tak że poszłam na spacer i jak zaczęłam się śmiać to mi coś
          poleciało, wydawało mi się, że pewnie popuściłam mocz. Poszłam do domu i
          zobaczyłam na wkłade różowy płyn.Taki bardzo jaśniutki.POjechałam do szpitala i
          pani wzieła wkładkę , polała brunatnym płynem, który zabarwił się na niebiesko
          i już zostałam w szpitalu bo okazało się żę to własnie wody płodowe się
          sączyły. Jak masz jakieś wątpliwości to zawsze możesz jechać na izbe przyjęć w
          szpitalu i tam cię zbadają
        • ninotshka Re: odejscie/saczenie wod plodowych 08.12.06, 21:53
          AL SENSE
          www.domzdrowia.pl/add2cart.php?product=41910
Inne wątki na temat:
Pełna wersja