Glukometr, czyli problemy przy cukrzycy ciężarnych

IP: *.* 05.08.02, 21:29
Witam wszystkie mamy! Mam prośbę o podzielenie się ze mną doświadczeniami w używaniu glukometru. U mnie miesiąc temu zdiagnozowano cukrzycę ciężarnych i od około 3 tygodni używam glukometru do pomiaru cukru we krwi. Mam wrażenie, że nie można na tym urządzeniu za bardzo polegać. Czasami podaje mi bardzo wysokie wartości, chociaż wydaje mi się, że zjadłam niewiele, a innym razem gdy obawiam się, że posiłek był zbyt obfity, wyniki są całkiem w normie. Miałam robione również badanie porównujące wartości z glukometru i po pobraniu krwi z żyły. Okazało się, że glukometr w jednym badaniu (na czczo) zawyżył mi o 10 mg/dl, a w drugim (1 godz. po posiłku) o 20 jednostek. Podobno krople były właściwych rozmiarów (prosiłam pielęgniarki, żeby patrzyły, czy na pewno wszystko robię poprawnie). Nie wiem jak moja lekarka zajmująca się cukrzycą (z poradni na Karowej) zinterpretuje moje pomiary. Część z nich ok.20% jest powyżej normy. Wiadomo, że chciałabym uniknąć brania insuliny. Teraz jestem w 28 tygodniu ciąży, a podobno im bliżej do porodu, tym jest gorzej (z wartościami cukru). Napiszcie mi jak było u Was? Jak Wasz lekarz interpretował pomiary z glukometru? Proszę też o informacje jak to (prowadzenie ciąży przy cukrzycy) wygląda po 30 tygodniu, bo podobno jest "ciekawie" - trzeba liczyć ruchy dziecka itp.Pozdrawiam.Kasia.
    • Gość edziecko: Hermiona Re: Glukometr, czyli problemy przy cukrzycy ciężarnych IP: *.* 05.08.02, 22:03
      A jaki masz glukometr? Ja wprawdzie nie mam cukrzycy ciężarnych, ani żadnej innej, ale mój synek jest cukrzykiem. Poziom cukru we krwi zależy od ilości węglowodanów, które zjadasz, a nie - od ilości jedzenia w ogóle. Czy te pomiary z glukometru i ze zwykłego badania były robione w tym samym czasie, czy np. w domu zmierzyłaś cukier na glukometrze, a potem poszłaś do lekarza i np. po 15 minutach miałaś pobieraną krew? Bo wystarczy, że przejdziesz się trochę albo mocniej zdenerwujesz, a poziom cukru może spaść i stąd te różnice.Glukometry są teraz bardzo dokładne i muszę Ci powiedzieć, że kiedy byłam z synkiem rok temu w szpitalu i oprócz pomiaru za pomocą glukometru miał tez dwa razy dziennie normalnie pobieraną krew, to nie było wielkich różnic. A tak naprawdę to te 10 czy 20 mg/dl to nie jest wielkość grająca znaczącą rolę. Bo postępowanie przy poziomie cukru 120 niewiele się różni od tego przy poziomie 140. Co innego, gdyby to było 120 a 180.:hello: Monika
      • Gość edziecko: kasiaw2 Re: Glukometr, czyli problemy przy cukrzycy ciężarnych IP: *.* 06.08.02, 10:41
        Korzystam z glukometru Precision QID firmy MediSense. Taki mi wypożyczono w szpitalu na Karowej. Pomiary porównujące miałam robione dokładnie w tym samym czasie, na oczach pielęgniarek, które mi pobierały krew. Moje wyniki ponad normę to ok.160 mg/dl, więc tu chyba postępowanie różni się od tego jakie jest przy 140, które jest granicą normy.A jakiego glukometru używa Twój synek ? Może warto bym zmieniła glukometr ?Dziękuję za list i pozdrawiamKasia.
        • Gość edziecko: Hermiona Re: Glukometr, czyli problemy przy cukrzycy ciężarnych IP: *.* 06.08.02, 21:23
          Hej! Mój synek używał glukometru One Touch Profile, a ostatnio kupiliśmy Accu Check -Active. Może patrzę z innej perspektywy, bo on jest na insulinie i dla mnie 140 a 160 to nie jest wielka różnica; zresztą u dzieci ta kontrola nie musi być aż tak rygorystyczna. Jednak zwróć uwagę na to, co jesz (na pewno masz te wszystkie tabelki z WW itd.)i ile się ruszasz, bo ruch ma wpływ na poziom cukru we krwi nawet po wielu godzinach. Życzę Ci dużo zdrowia - dla dzidziusia w brzuszku też!:hello: Monika
    • Gość edziecko: agax3 Re: Glukometr, czyli problemy przy cukrzycy ciężarnych IP: *.* 06.08.02, 08:25
      Ja w poprzedniej ciąży też miałam cukrzycę (było to 2 lata temu, więc nie wszystko dokładnie pamiętam). Ale dam ci jedną radę dotyczącą pomiarów glukometrem - myj bardzo dokładnie ręce przed pobraniem krwi. Ja kiedyś omal nie spadłam z krzesła, kiedy odczytałam niesamowicie wysoki wynik, okazało się ,że przed 2 godz. jadłam truskawki i nie wystarczająco dokładnie umyłam ręce. Co do opieki po 30 tygodniu to faktycznie trzeba liczyć ruchy, ale to robi się w każdej ciąży. Ja musiłam co najmniej raz w tygodniu przychodzić na patologię by robić KTG. Czym bliżej końca tym częściej, często robiono mi też USG - by kontrolować wagę dziecka. Po za tym tuż po porodzie synkowi przez całą dobę pobierali krew i sprawdzali poziom cukru. A w drugiej dobie mi co 2 godz. robiono badania. Całe szczęście wszystkie wypadły pomyślnie. Po miesiącu od porodu zwróciłam glukometr, nie musiałam przestrzegać już diety. A po 3 miesiącach zgłosić się do badania na krzywą cukrową. Tak to wyglądało w Krakowie na Klinice.Nie było to takie straszne. Najgorsze było długie siedzenie w poczekalniach.Gorąco pozdrawiam :)
    • Gość edziecko: kayak Re: Glukometr, czyli problemy przy cukrzycy ciężarnych IP: *.* 06.08.02, 10:52
      Czesc Kasiu,Ja tez cukrzycowa i tez chodze na Karowa do dr Sotowskiej. Mam ten sam glukometr i czasem tez mam kosmiczne wyniki. Ewidentnie wyniki roznia sie w zaleznosci od wielkosci kropli, no a jak zrobisz z dwoch palcow tez czesto sa inne.Czesto jest tak ze dokladnie po tych samych pokarmach w rozne dni mam calkowicie rozbiezne wyniki, moj lekarz twierdzi ze to akurat moze byc wynikiem ruchu.Co do prowadzenia po 30 tyg. Ja jestem juz w 32 i musze liczyc ruchy 3 razy dziennie. Zaczynasz o konkretnej porze i liczysz. Jezeli doliczysz sie 10 ruchow wpisujesz>10, jak mniej niz 6 dzwonisz do lekarza. Moja Gaba wynik 10 osiaga w 5 minut, ale ona jest wybitnie ruchliwa.Od 34 tyg raz w tygodniu ktg. Chwile przed terminem klada cie do szpitala i jak nie urodzisz do terminu wywoluja porod, ponoc przenoszenie ciazy cukrzycowej wiaze sie z ryzykiem polozniczym, choc i tu opinie sa rozne, ale generalnie takie jest postepowanie.Ja jeszcze oprocz cukrzycy mam nadcisnienie wiec juz w ogole wesolo. Mierze pol dnia to cukier to cisnienie a to ruchy, ciaza pozwala nam poznac swoje cialo doglebnie nie?Jak masz pytanie pisz chetnie pogadam.PozdrMarta z Gabą :bounce:
      • Gość edziecko: kasiaw2 Re: Glukometr, czyli problemy przy cukrzycy ciężarnych IP: *.* 06.08.02, 18:08
        Cześć Marto!Cieszę się, że spotykam na forum osobę z prawie identycznymi problemami . Współczuję Ci również nadciśnienia, bo nie dosyć że nie możesz nic słodzić to jeszcze nie wolno Ci solić. U mnie również podejrzewano nadciśnienie, ale to były tylko chwilowe skoki ciśnienia spowodowane najprawdopodobniej stresem jak dowiedziałam się, że mam cukrzycę. Lekarz mnie nieźle podsumował, bo powiedział mi "mówi się wprawdzie, że ciąża to nie choroba, ale w pewnym wieku to wychodzą już różne problemy". Poczułam się już prawie jak staruszka, chociaż mam 32 lata i jest to moja druga ciąża. Przedtem nie miałam takich problemów z cukrem i teraz było to dla mnie duże zaskoczenie. Zawsze w książkach o ciąży omijałam rozdziały o cukrzycy naiwnie myśląc "przecież mnie to nie dotyczy".Pocieszyłaś mnie tym, że Twój glukometr reaguje identycznie jak mój. Jak dr Sotowska reagowała na Twoje wyniki? Czy dużo z nich miałaś ponad normę? Bo ja np. wczoraj miałam dosyć wysokie pomiary, bo po śniadaniu i obiedzie 155 mg/dl. Generalnie ok. 15-20% z nich jest ponad normę. Dzisiaj na szczęście już jest OK.Dobrze, że ruchy dziecka liczy się 3 razy dziennie i do 10, bo ja myślałam, że cały dzień i nie potrafiłam sobie tego wyobrazić, nic by nie można było wtedy zrobić tylko liczyć. A jak znosisz dietę? Mi akurat słodyczy nie jest szkoda, bo nigdy ich dużo nie jadłam, ale żal mi owoców. Teraz jest ich tak dużo, a ja mogę tylko po troszeczku. Zanim się dowiedziałam, że mam cukrzycę to się wręcz obżerałam czereśniami. Może od tego ta cukrzyca.Pozdrawiam.Kasia.
        • Gość edziecko: yoko Re: Glukometr, czyli problemy przy cukrzycy ciężarnych IP: *.* 07.08.02, 12:11
          Witam!Jestem obecnie w drugiej ciąży i jeszcze nie wiem czy mam cukrzycę czy nie, ale w pierwszej miałam i tez dreptałam na Karową (wrrrrrr) a oprócz tego to wysłali mnie jeszcze na Banacha (wrrrrr wrrr wrrrrrrrrr). A z tego co pamiętam to z pomiarami nie miałam problemów że były zawyżone, ale starałam się jednak trzymać (w miarę możliwości) tej diety. Oczywiście nie liczyłam wszystkich "jednostek chlebowych" gdy gotowałam zupę, ale z drugim daniem problemów nie miałam. Wystarczyło zjeść porządny kawał mięsa (moje ulubione :) ) a do tego jednego ziemniaczka i resztę surówek. A z tego co pamiętam to owoce nie były zabronione, ale może ja miałam przestarzałe metody.Cieszę się tylko z jednej rzeczy, że gdyby okazało się (odpukać) że znów mam cukrzycę to mój lekarz powiedział że drugi raz mnie na Karową nie wyślę, bo sam wie jak się obchodzić z tym problemem.Aha i jeszcze jedno, pamiętam że na Karowej chciali mnie położyć tydzień przed terminem porodu i wywoływać go od razu. Na szczęście mój lekarzpodjął się "wyzwania" i nie musiałam rodzić na Karowej. Termin miałam na 4 listopada a urodziłam 8 listopda, ze mną i z dzidziusiem było wszystko OK.Jakby co to służę wszelkimi poradami w sprawie cukrzycy.Pozdrawiam.Aga mama Cezarka i 20-sto tygodniowej fasolki w brzuszku.
          • Gość edziecko: kasiaw2 Re: Glukometr, czyli problemy przy cukrzycy ciężarnych IP: *.* 07.08.02, 22:57
            Część Agnieszko !Ja jak na razie nie mogę narzekać na opiekę na Karowej. Dr Sotowska jest bardzo miła i komunikatywna, pielęgniarki również. Niestety nie mogę tego powiedzieć o lekarce prowadzącej mi ciążę. Odwrotnie niż u Ciebie. Już teraz nie będę jej zmieniać tym bardziej, że nie mam za bardzo na kogo. Nie dalej jak wczoraj zdołowała mnie pytaniem: TO PANI MA ZDIAGNOZOWANĄ CUKRZYCĘ ??? A wie, że od prawie miesiąca badam sobie cukry, chodzę do poradni na Karową, daje mi skierowanie na echo serca dziecka i nie wie, że mam cukrzycę. Co prawda to nie ona mnie skierowała na Karową, bo była na urlopie jak mi wyszły źle badania, ale potem już tylko do niej chodziłam. W dodatku ja odpowiadam (po pierwszy szoku) NO TAK i pokazuje jej wyniki, które mam wpisane w karcie ciąży i zakreślone na czerwono, a ona twierdzi, że musi mieć jasno napisane, że to cukrzyca ciężarnych. Jaka ja naiwna jestem myśląc, iż każdy ginekolog wie przy jakich wynikach cukru we krwi diagnozuję się cukrzycę. Nic dziwnego, że mój pierwszy wynik cukru na początku ciąży, mimo iż był ponad normę, został przez nią zignorowany. Przepraszam, że tak sobie trochę ponarzekałam, ale jeszcze do dzisiaj nie mogę ochłonąć po wczorajszym wstrząsie.Też mam termin na początek listopada, dokładnie na 3-go. I w zasadzie to chciałabym urodzić przed terminem (oczywiście nie bardziej niż 2 tygodnie). Moja siostra miała bardzo dużo stresu jak czekała na swoją córeczkę, która przyszła na świat 12 dni po terminie.Jak radzisz sobie z małym skorpionikiem? Mnie też to czeka. Pozdrawiam Ciebie i Maleństwo.Kasia.
            • Gość edziecko: yoko Re: Glukometr, czyli problemy przy cukrzycy ciężarnych IP: *.* 12.08.02, 21:24
              Droga Kasiu!Gratuluję szczęścia w trafieniu na miły i fachowy personel na Karowej. Ja niestety takowego nie miałam, panie które przed każdą wizytą mnie ważyły i mierzyły ciśnienie, zawsze miały taki nastrój i miny jakby miały to robić za karę a aj byłabym dla nich największym nieszczęsciem tego świata. Tak samo z badaniami, zanim pobrano mi tam krew to najpeirw pani pielęgniarka oklepała mi tak rekę że narobiła mi prawie siniaków (hihihi) a przy tym się nagadała z koleżanką że hoohohoho.Jak mówisz ja mam natomiast szczęście w tym że mam dobrego lekarza prowadzącego i to on w poprzedniej ciąży pod wpływem niepokojących wyników po 50g glukozy skierował mnie na Karową, bo wtedy jeszcze nie potrafili sobie radzić z takim problemem (tzn. pewnie by dali radę ale woleli poddać mnie fachowej opiece). Teraz na szczęscie nie będę musiała chodzić na Karową, gdzie jeszcze jednym problemem dla mnie było czekanie w poczekalni na swoją kolejkę.Współczuję Ci lekarza prowadzącego który w taki sposób podchodzi do ciąży (czyli lekceważący).Moim lekarzem prowadzącym jest dr Rak z Solca, który jest tam z-cą ordynatora oddziału ginekologiczno - położniczego i jestem z niego naprawdę zadowolona.A co do pytania jak sobie radzę ze skorpionikiem, to musze Ciebie zaskoczyć ale nie sprawia mi on żadnych większych kłopotów. Pewnie ma to po mamusi (Skorpionie), a może też po tatusiu (Skorpionie). Ewentualnie po babci (Skorpionicy). :) :) :) Tak więc jak widzisz u nas Skorpion to codzienność. Teraz natomiast czekamy na małego Strzelca (lub małą Strzelczynie), no chyba żeby się coś przedłużyło to będzie mała lub mały Koziorożec.To by było jak narazie tyle, jak chcesz coś wiedzieć jeszcze o cukrzycy lub innym temacie, to wal śmiało. :) :)Pozdrowionka dla Ciebie, najbliższych i oczywiście małego Skorpionka w brzuszku (lub Skorpionkę)SKORPIONY GÓRĄ!!! hihihi :) :) :)
        • Gość edziecko: kayak Re: Glukometr, czyli problemy przy cukrzycy ciężarnych IP: *.* 07.08.02, 15:35
          Hej Kasiu,Czemu nie jesz owocow??? Ja wcinam az milo i po owocach mi cukry nie skacza, na szczescie. Jak byl czas na czeresnie to wcinalam nawet i z kilogram i nic. Natomiast skacza mi cukry po nabiale chyba. Ostatnie dwa dni mam podle wyniki i sie martwie. Dzis po sniadaniu mialam 156, chyba oscypek z gor mi nie sluzy :(Po zurku wczoraj 149 buuu.Myje rece bardzo dokladnie przed mierzeniem bo rzeczywiscie po jak jadlam przed mierzeniem cos slodszego np. jablko to wynik jakby byl wyzszy.Ja ewidentnie widze po sobie ze im dalej w las z ciaza tym coraz gorsze wyniki. Apetytu w ogole nie mam i wciskam w siebie na sile zarcie. Od poczatku ciazy przytylam 4,5 kilo z tym ze mialam nadwage 25 kilo przed ciaza. Czasem tylko mam zrywy apetytu i wtedy z reguly zjem cos i od razu wysokie cukry. A mam dni ze jem rzeczy raczej niedozwolone i cukry po posilkach kolo 120. Nic z tego nie rozumiem, moze potrzebuje wiecej ruchu??? Ale jak sie ruszac w takie upaly?? Oj maruda jestem dzis. Doluje mnie ten 8 miesiac nie ma co...Pozdr Marta z Gabą 32 tydzień :bounce:
          • Gość edziecko: Hermiona Re: Glukometr, czyli problemy przy cukrzycy ciężarnych IP: *.* 07.08.02, 22:35
            Bo z owoców cukier szybko się wchłania - "easy come, easy go", a w nabiale węglowodany są połączone z tłuszczami, które spowalniają wchłanianie się tych pierwszych i sprawiają, że trudno się ich pozbyć. Najlepiej jeść nabiał jak najchudszy.
Pełna wersja