dam rade chociaz nikt mnie nie prosil

02.12.06, 12:20
dziewczyny ktore rodza pierwszy raz tak sobie mysle ze ja chcialabym dostac
taka rade jak bylam w ciazy nie zagladalam nigdy na fora np niemowle
siedzialam tylko na ciaza i porod a moze wtedy zobaczylabym ze istnieje taka
ksiazka jak moja mama mnie rozumie tracy hogg wiecie ile mam mialo by teraz
spokojny sen mam ktore kupiloby te ksaizke juz w ciazy naprawde warto ja ja
kupilam dopiero jak zaczelu sie schody z usypianiem itd teraz musimy
odzwyczajac dziecko od przyzwyczajen a gdyby byla ta ksiazka wczesniej
przeczytan no coz... posledzcie czasem fora niemowle duzo mozna sie
dowiedziec juz za wczasu sokojenje ciazy mamusie pozdarwaim was i wasze skarby
    • kocio-kocio to ja też dam rade chociaz nikt mnie nie prosil 02.12.06, 12:26
      Używaj przecinków i kropek.
      Będzie łatwiej Cię zrozumieć.
    • rybcka Re: Ja Cię rozumiem 02.12.06, 14:45
      Dzięki za radę agunia00. Właśnie niedawno o tym pomyślałam. Wkraczam w III
      trymestr i wiem b. dużo o ciąży, ale zupełnie zapomniałam, że potem będzie
      jeszcze dziecko i opieka nad nim. Od dziś zaczynam edukację o noworodku.
    • ewciak9 Re: dam rade chociaz nikt mnie nie prosil 02.12.06, 17:47
      Jak najbardziej popieram.
      • niunka24 Re: dam rade chociaz nikt mnie nie prosil 02.12.06, 17:52
        ja też niewiele zrozumiałam, okropnie się czyta tekst bez znaków przestankowych:
        (
    • magdalena_26 Re: dam rade chociaz nikt mnie nie prosil 02.12.06, 18:38
      jestem zainteresowana, ale wiesz moze ile ta ksiązka kosztuje i czy mozna ją
      kupic w kazdej księgarni lub w necie ???
      • webby Re: dam rade chociaz nikt mnie nie prosil 02.12.06, 21:11
        Też polecam tą książkę i jej kontynuację.Podaję link do strony gdzie jest w
        cenie 9,90
        www.kdc.pl/?page=search_result&ph_content_list_start=listBasicSearchContent&search=tracy+hog
        g&main_category_id=&submit.x=35&submit.y=14
        • webby Re: dam rade chociaz nikt mnie nie prosil 02.12.06, 21:11
          www.kdc.pl/?page=search_result&ph_content_list_start=listBasicSearchContent&search=tracy+hog
          g&main_category_id=&submit.x=35&submit.y=14
          • webby Re: dam rade chociaz nikt mnie nie prosil 02.12.06, 21:12
            skopiujcie sobie cały link,bo nie chce wejść
    • michasia24 to się nazywa 02.12.06, 18:43
      "Język niemowląt" w księgarni kosztuje 20parę zł. teraz jest na allegro po 11
      allegro.pl/item145478625_jezyk_niemowlat_tracy_hogg_nowa.html
    • olimpia_b81 Re: dam rade chociaz nikt mnie nie prosil 02.12.06, 21:19
      a ja dodam ze wedlug mnie najlepiej jak mama przeczyta ta ksiazke jak dziecko bedzie mialo okolo 2-3 miesiecy a nie na poczatku.zaosczedzi to jej frustracji i da czas na ulozenie wzajemnej harmoni w stosunkach mama-dziecko,bez zegarka,zachodzenia w glowe jaki to rodzaj placzu itd.
      ale to oczywiscie moje zdanie.
    • aga55jaga to ja też coś poradzę 02.12.06, 21:28
      nie czepiam się już formy w jakiej podałaś swojego posta - faktycznie raczej
      domyślam się niż wiem o co chodzi.

      Żadna książka nie jest podręcznikiem postępowania z noworodkiem, czy
      niemowlęciem a jedynie poradnikiem sygnalizującym pewne zachowania.
      Wg mnie wystarczy wsłuchać się w dziecko, jego potrzeby, zrozumieć zagubienie
      w życiu na obcym świecie, pragnienie bycia w ciągłym kontakcie z mamą (jej
      piersią, jej ciepłem) chęć czucia mamy/taty przy sobie. Dobrze jest uświadomić
      też, że jedyną formą komunikacji werbalnej z rodzicami i otoczeniem jest płacz,
      który nie zawsze oznacza głód - a zapewniam ŻADNE INSTRUKCJE OBSłUGI nie będą
      potrzebne, jak i propozycja tresury pani Hogg.
      A 20 zł lepiej przeznaczyć np na jakąś rzecz dla poprawienia nastroju własnego.
      Trochę więcej wiary w siebie i swój instynkt.
      • agunia00 Wiecie co kobietki życzę łatwego porodu! 02.12.06, 21:52
        • aga55jaga Re: Wiecie co kobietki życzę łatwego porodu! 02.12.06, 21:56
          ja urodziłam już 2 dzieci - moja rada to zwykłe doświadczenie i nic więcej big_grin
          • olimpia_b81 Re: Wiecie co kobietki życzę łatwego porodu! 02.12.06, 22:01
            ja rowniez daje rade z zycia, od kiedy zapomnialam o p.Hogg jest duzzoo lzej.
            ale rowniez zycze najlepszegobig_grin
      • kanaviosta Re: to ja też coś poradzę 03.12.06, 04:20
        aga55jaga napisała:

        > nie czepiam się już formy w jakiej podałaś swojego posta - faktycznie raczej
        > domyślam się niż wiem o co chodzi.
        >
        > Żadna książka nie jest podręcznikiem postępowania z noworodkiem, czy
        > niemowlęciem a jedynie poradnikiem sygnalizującym pewne zachowania.
        > Wg mnie wystarczy wsłuchać się w dziecko, jego potrzeby, zrozumieć zagubienie
        > w życiu na obcym świecie, pragnienie bycia w ciągłym kontakcie z mamą (jej
        > piersią, jej ciepłem) chęć czucia mamy/taty przy sobie. Dobrze jest uświadomić
        > też, że jedyną formą komunikacji werbalnej z rodzicami i otoczeniem jest płacz,
        > który nie zawsze oznacza głód - a zapewniam ŻADNE INSTRUKCJE OBSłUGI nie będą
        > potrzebne, jak i propozycja tresury pani Hogg.
        > A 20 zł lepiej przeznaczyć np na jakąś rzecz dla poprawienia nastroju własnego.
        > Trochę więcej wiary w siebie i swój instynkt.

        popieram w 100%
      • magda_wojciechowska aga55jaga 03.12.06, 21:38
        Oby bylo wiecej takich wypowiedzi na forum, jak Twoja. I to kierowanych nie
        tylko do zwolenniczek pani Hogg, ale do wszystkich przestraszonych macierzystwem
        mam. Brawo! smile
        • aga55jaga Re: aga55jaga 04.12.06, 13:37
          no cóż <rumienię się> ....

          Trochę czasu minęło zanim sama sobie uświadomiłam, tę prawdę. Któregoś dnia
          powiedziałam DOŚĆ dla "mądrych" rad wszechwiedzących babć, pań Hogg i koleżanek.
          Skutkiem czego wymęczona byłam ja i dziecię moje (wiadomo pierwsze, wychowuje
          się z niejaką dozą ostrożności, niepewności, niezależnie od posiadanej wiedzy
          teoretycznej). Sukces nie przyszedł od razu, ale uświadomienie sobie niektórych
          prawd, sprawiło, iż życie stało się jednak prostsze - z wolna zanikły moje
          depresje (" nikt mi nie pomaga, ciągle jestem sama, nikt mnie nie rozumie, po
          co było mi to dziecko??? .... buuuuu"), bunt, który uderzał tak naprawdę we
          mnie; poczucie rozerwania między istniejącym jeszcze w mojej głowie, światem
          wolności, niezależności i imprezek,a byciem matką wraz z przyjęciem na siebie
          wszystkich obowiązków z tym związanych. Pozwoliłam sobie na komfort miłości do
          dziecka (która niestety nie przyszła od razu po porodzie), czułam jak z wolna
          wypełnia ona moje serce, jak z każdym dniem przybiera na sile - i to było
          piękne. Zaczęłam cieszyć się dzieckiem, akceptować nie tylko jego śmiech lecz i
          płacz, złe humorki, gorsze dni, i ślimaczym tempem ale systematycznie - wszystko
          - czyli ja, mąż, córka - złożyliśmy się w jedną, nową całość - rodzinę.

          Z drugą córką, musieliśmy znowu rozwalić układankę i dopasować do nas nowy
          element. Ale było już znacznie łatwiej...
          • magda_wojciechowska Re: aga55jaga 05.12.06, 21:54
            Sama sciagnelam z sieci ksiazke Tracy Hogg, gdyz tyle bylo boomu wokol tematu...
            Z ciekawosci. Po czym okazalo sie, ze nie mam czasu jej przeczytac. Teraz, gdy
            widze komentarze na temat jej metod na rozmaityc forach mysle sobie, ze moze to
            i dobrze. Korzystam co prawda z porad lekarzy, rodziny, ogladam programy
            przeznaczone dla mlodych mam. Ale staram sie do wszystkiego podchodzic z
            dystansem - teraz latwiej mi to przychodzi, gdy widze, jak niekonsekwentni sa
            pediatrzy i jakie glupoty czasem wygadauja. Maly jest juz starszy, a ja ucze sie
            kazdego dnia. Wlasnie ta wiedza oraz matczyna intuicja pozwalaja mi spelniac sie
            w roli matki najlepiej, jak potrafie. Nie zas podreczniki czy "dobre rady",
            ktorymi zdolalam juz skrzywdzic moje malenstwo - mimo najszczerszych checi
            pomocy. Teraz, choc moj synek jest jeszcze maly, moge sama zweryfikowac rozmaite
            poglady na temat wychowania czy opieki nad dzieckiem i racjonalnie ocenic
            sytuacje. Najgorszy okres chyba juz za mna - Szymek niedlugo skonczy 3 miesiace
            a ja na tyle "rozumiem" juz jego potrzeby, ze zyskuje od niego mase usmiechow,
            misat niekonczacego sie placzu oraz wiecej czasu wolnego, gdy maly z zapalem
            cwiczy chwytanie nowej zabawki. Jestem juz spokojniejsza, bardziej odporna i
            pewniejsza siebie. Ale i tak mysle, ze nawet przy trzecim czy czwartym dziecku
            zawsze pozostanie jakas niewiedza, jakies bledy wychowawcze. Wszak kazde dziecko
            jest inne.
      • mama_kotula Re: to ja też coś poradzę 05.12.06, 02:22
        aga55jaga napisała:
        > Żadna książka nie jest podręcznikiem postępowania z noworodkiem, czy
        > niemowlęciem a jedynie poradnikiem sygnalizującym pewne zachowania.

        Popieram w 100%.

        Nabyłam książkę Trejsi, gdy mój starszak miał jakieś 8 miesięcy. Po lekturze
        uświadomiłam sobie swoje rzekome błędy (spanie z dzieckiem w jednym łóżku,
        usypianie dziecka przy piersi i masę innych). Błędy rzekome - bo w ogólnym
        rozrachunku i dziecko miało się nieźle, i ja również. Niemniej jednak wg pani
        Tracy powinnam bić na alarm, bo mam niewychowane i niesamodzielne dziecko.

        Gdy urodziłam młodszą, postanowiłam być mądrzejsza jak ładniejsza, i zgodnie z
        radą pani Hogg - usamodzielniać dziecię od momentu narodzin, co by uniknąć
        ciasnoty w łóżku, nocnych pobudek, wielogodzinnego noszenia na rękach, karmienia
        na żądanie itp.
        Moja córka - jak się okazało - niestety nie czytała tej książki i za diabła nie
        dała się wpasować w ramy Łatwego Planu. Nie chciała jeść przepisowych 20-40
        minut i po 5 minutach ssania zapadała w błogi sen, całkowicie lekceważąc ważną
        fazę aktywności (nie do końca, czasem uskuteczniała fazę aktywności w postaci
        rozgłośnego wycia). Miewała nawet kolkowe bóle brzucha, a nie opisywane w
        książce "gazy" bądź "ruchy jelit". Nie wystawiała języka w określony w tabelce
        sposób ;-P. Generalnie miała panią Trejsi Hogg w głębokiej pogardzie. Ja
        odpuściłam po niespełna miesiącu i obie odetchnęłyśmy z ulgą.

        I teraz mam 3 opcje: a) moje dziecię jest odporne na panią Trejsi, b) ja jestem
        nieudolną matką, c) cudowna książka pani Hogg nie jest cudownym panaceum na
        bolączki matki, jak zapewnia rzesza jej zwolenników, komentarz na okładce i
        autorka tego wątku big_grinDDDD
    • sennen22 Re: dam rade chociaz nikt mnie nie prosil 02.12.06, 22:10
      a ja kupie zaraz tą ksiązeczke. Ten link z allegro naprawde najtaanszy, juz
      dawno polowałam. Kupie ja bo..bardzo lubie czytac, jestem ciekawa co to za
      ksiązka, co w sobie ma, skoro taka popularna, ale jeśli pomimo zawartych w niej
      rad moj syn bedzie nadal płakał i źle spał, to az tak bardzo sie tym nie
      załamie i nie przestane wierzyc w siebiesmile do wszystkiego chyba trzeba mieć
      dystans..smile Pozdrawiam
      • inia1984 Re: dam rade chociaz nikt mnie nie prosil 03.12.06, 03:36
        po co kupowac, mozna sciagnac z netasmile))
        • michasia24 a ja wam powiem moje doświadczenie 03.12.06, 09:16
          odkąd przeczytałam tą książkę mój syn zaczął spać w dzień we własnym łóżeczku
          wcześniej za żądne skarby nie chciał był płaczkiem a teraz jest wesołym
          facecikiem
        • qwe77 do inia1984 03.12.06, 12:37
          czy mogłabyś podać link chciałabym sobie to ściągnąć. Dzięki pozdrawiam
          • inia1984 Re: do inia1984 03.12.06, 20:02
            na tej stroniee w wypowiedzi nanjah...ona podaje link.
            www.babyboom.pl/forum/ciaza-porod-polog-f14/elektroniczna-wersja-jezyk-
            niemowlat-tracy-hogg-389/
            mam nadzieje ze dzialasmile
            pozdrawiamsmile
            • inia1984 Re: do inia1984 03.12.06, 20:03
              sorki, nie dzialasmile
              wysle na poczte gazetowasmile
      • ola33333 Re: dam rade chociaz nikt mnie nie prosil 03.12.06, 10:12
        a ja mysle tak jak sennen22. Uwielbiam czytac, a poniewaz mam 0 doswiadczenia z
        niemowlakami to na pewno nie zaszkodzi sie troche doedukowac albo poznac
        przynajmniej poglady innych.
        Pewnie, kazda matka moze sobie poradzic sama bez poradnikow polegajac tylko na
        wlasnym instynkcie, ale ja jestem ciekawa jaki metody wychowawcze maja inni.
        Zamowilam jeszcze 2 ksiazki dodatkowo..
    • vanilla4 Re: dam rade chociaz nikt mnie nie prosil 03.12.06, 13:06
      też zamierzam ją kupić wraz z cześcią drugą. Ściągnęłam sobie ją kiedyś w
      pdf`ie, ale wolę wersję książkową - lepiej się czyta.
      • azza4 Re: dam rade chociaz nikt mnie nie prosil 03.12.06, 21:59
        Ale jazda!Juz trzeci raz czytam i jeszcze nie bardzo wiem o co chodzi.Ale jest
        jeden znak przestankowy w postaci trzykropka co pozwala na chwile
        wytchnieniasmile))To ja tez"dam rade chociaz nikt mnie nie prosil"-zostan przy
        czytaniu ksiazek,nie bierz sie za ich pisanie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja