Co zrobić z plamieniami po współżyciu?

IP: *.* 15.09.02, 18:31
Chciałabym się Was poradzić w sprawie plamień. Wiem, że na początku mogą się zdarzać itp. No i mi się zdarzyło, najpierw w 9. tygodniu (właściwie w terminie miesiączki), po kochaniu sie z mężem. Byłam bardzo zaniepokojona, jako że już jedną ciążę straciłam i teraz wolę być bardzo ostrożna, więc pojechałam natychmiast do szpitala. Okazało się, że jest wszystko w porządku (zrobili usg), mam się wstrzymać z seksem (najpierw doktor mówił, że przez 4 tygodnie, potem jak usłyszał, że się z mężem nie widzieliśmy miesiąc, zmiękł i pozostał przy trzech dniach), co też zrobiłam.Wszystko było dobrze, aż znów- koniec 11. tygodnia (czyli za wcześnie na przypadający termin miesiączki), ta sama sytuacja. Plamienie po współżyciu. Tym razem poczekałam trochę - za niedługo ustało (żadnych bóli nie czułam, tak jak i wtedy). Więc, podejrzewając, że jest tak jak poprzednio, nie leciałam od razu do lekarza.Ale mam pewne wątpliwości. Czy za każdym takim razem (czyli krótkotrwałego plamienia) mam alarmować lekarza? (np jak za kilka dni i tak się do niego wybieram) Czy w ogóle nie współżyć (co z góry wydaje mi się awykonalne. Znów moja mama rozmawiała ze znajomą położną o tym, i ta jej powiedziała, że w takim razie mam się bardzo oszczędzać, leżeć, może nawet nie współżyć.Jak myślicie? Czy któraś z Was miała podobne doświadczenia? I co mówili lekarze w takiej sytuacji? Czekam z niecierpliwością na Wasze uwagi i rady.Misiabe.
    • Gość edziecko: agniesia1 Re: Co zrobić z plamieniami po współżyciu? IP: *.* 15.09.02, 20:05
      Ja miałam ciąże zagrożoną i mówiąc szczerze odkąd lekarz mi potwierdził ,że jestem w ciązy to zrezygnowaliśmy ze współżycia aż do porodu.Może to ci się wydać dziwne ale tak bałam się stracić tę ciążę ,że postanowiliśmy wstrzymać się z współżyciem i pieszczotami .I uwierz mi, jest to możliwe.Jak się czegoś bardzo pragnie to moznaPozdrawiam
      • Gość edziecko: Marta_B Re: Co zrobić z plamieniami po współżyciu? IP: *.* 15.09.02, 23:42
        Ja tez nie współżylam przez prawie całą ciążę. Trudne to, ale wykonalne, człowiek się do wszystkiego moze przyzwyczaić... Ale za to poszaleliśmy w 9 miesiacu i nic się nie stalo, mimo tego, że zrobiłam to bo chciałam już urodzić :-)Pozdrawiam i życzę wytrwałości -Marta
        • Gość edziecko: altro1 Re: Co zrobić z plamieniami po współżyciu? IP: *.* 16.09.02, 16:22
          Ja miałam niewielkie plamienie z niewyjaśnionej przyczyny w 28 tygodniu i nie czekałam na polecenie lekarza z powstrzymaniem sie od stosunków seksualnych. Przerażała mnie myśl, że mogę zrobić krzywdę mojemu maleństwu :cry: . Poza tym można się wykazać pomysłowością, w końcu seks to nie tylko kontakt pochwy z penisem. Poza tym długie czekanie zaostrza apetyt.aga
    • Gość edziecko: asik_27 Re: Co zrobić z plamieniami po współżyciu? IP: *.* 16.09.02, 15:54
      Uwierz, że można się bez seksu obyć - wcale nie jest to niewykonalne - pod warunkiem,że masz wyższy cel. Pierwszą ciążę straciłam,druga też od samego początku okazała się zagrożona, więc też nici ze współżyciasad No a potem poród ( cesarka) i przymusowa połogowa abstynencja. Ale mam ślicznego synka i teraz nic już nas nie powstrzymuje :)) Pozdro, Asia, mama Mikołaja
    • Gość edziecko: Asik25 Re: Co zrobić z plamieniami po współżyciu? IP: *.* 16.09.02, 18:30
      Ja w 10 tyg. miałam plamienie - lekarz nie pytał mnie czy to po współżyciu, czy w czasie drugiej planowo przypadającej miesiączki, od razu zaaplikował duphaston, tydzień leżenia, brak seksu i oszczedzanie się. Po dwoch tyg zgodzil sie na seks ale ostrożnie jak to określił. Ja jeszcze nie mam ogormnej ochoty na kochanie (podobno później się pojawi). Mąż potrzebuje pieszczot więc nie odmawiam co też daje mi radośc przecież. pozdrowiankaAsia
    • Gość edziecko: kornelia Re: Co zrobić z plamieniami po współżyciu? IP: *.* 16.09.02, 23:30
      Mysle jak poprzedniczki ze mozna sie obyc bez stosunkow z mezem jezeli tak bardzo pragnie sie donosic ciaze bez ryzyka.ja tez pierwsze krwawienie mialam w 12 tygodniu po kochaniu sie z mezem,po miesiacu po badaniu i co sie okazalo ze mam pekniete naczynka i sama zrezygnowalam z przyjemnosci.A jezeli u ciebie zawsze pojawia sie krwawienie to zrezyguj pozniej sobie odbijesz.Mysle ze nie wart ryzykowac mezowie to silne istoty.Pozdrawiam
      • Gość edziecko: GosiaM Re: Co zrobić z plamieniami po współżyciu? IP: *.* 17.09.02, 14:38
        Witam :-)Zgadzam się z treścią wszystkich maili będących odpowiedzią na Twoje pytanie.Nawet jesli lekarz powie, że można współżyć bo nie jest to groźne dla dziecka, to i tak trzeba sobie zadać pytanie czy seks jest warty późniejszych krwawień i stresu, lub w najlepszym przypadku tylko stresu (niepewność czy nastąpi krwawienie czy nie?)Ja jestem w 22 tygodniu, od początku do teraz moja ciąża nie była i nie jest zagrożona. Mimo to powstrzymujemy się z mężem od współżycia. Nie jestem panikarą, więc dlaczego taką decyzję podjęłam o współżyciu? Uzgodniłam z mężem, że poczekamy z seksem, przecież to nie jest aż takie okropne wyrzeczenie! Mamy przed sobą jeszcze tyle wspólnych lat, że odrobimy z nawiazką :-) te kilku miesięczne zaległości! a przy okazji nasze dziecko będzie bezpieczniejsze, ja nie będę musiała się obawiać o jakiekolwiek kłopoty zwiazane z plamieniem. Mimo, że seks jest cudowną sprawą ;-) to z powodzeniem można się go wyrzec na jakiś czas.Zalezy co dla kogo jest najważniejsze.Pozdrawiam sedrcznieGosia
    • Gość edziecko: Agus_25 Re: Co zrobić z plamieniami po współżyciu? IP: *.* 07.10.02, 21:58
      Ja jestem w 17 tyg. i jak narazie współżyję ze swoim mężem, staramy się wybierać pozycje dla mnie najwygodniejsze(leżąc na boku) i jak narazie zdarzały mi się lekko przybrudzone upławy, ale tylko na początku. Czytałam gdzieś,że najlepiej by było powstrzymać się ze współczycia w czasie kiedy powinna wystąpić miesiączka, bo zwiększa to prawdopodobieństwo krwawienia.Myślę,że jak nie ma przeciwskazań to czemu by się nie kochać w tych dniach.Pewnie później też zaprzestanę choćby ze względu na niewygode z dużym brzuchem, narazie w każym razie korzystam ;) Po za tym wszędzie piszą,że sex w czasie ciąży jest wręcz wskazany(oczywiście do czasu, gdy wszystko jest ok!!)
    • Gość edziecko: breskva Re: Co zrobić z plamieniami po współżyciu? IP: *.* 11.10.02, 09:25
      Nie rozumiem czemu wszyscy usilnie namawiaja Cie na zaprzestanie wspolzycia. Przeciez Twoja ciaza nie jest teraz zagrozona? Co mowi lekarz? Ja tez mialam plamienia w 6 i 9 tygodni, tez bylam bardzo zdenerwowana, ale teraz juz wiem ze to normalne--rozpulchnienie szyjki i narzadow powoduja ze naczynka moga pekac i plamic. Z tego co wiem nie grozi to poronieniem, mi tez ginekolozka polecila na pare dni wstrzymac sie z seksem zeby sie wygoilo (raz zlamalismy zakaz i nic sie nie stalo). Dobra metoda jest niewprowadzanie calego czlonka do pochwy tylko np. polowe zeby nie doprowadzac do tych urazow. Mi sie to podoba i mezowi tez (gorna czesc penisa jest najbardziej wrazliwa). Pozdrawiam, mam nadzieje ze nie bedziesz musiala rezygnowac z seksu na tak dlugo, sluchaj rad lekarza i nie denerwuj sie!
      • Gość edziecko: mikazuzia Re: Co zrobić z plamieniami po współżyciu? IP: *.* 11.10.02, 20:02
        Dziekuję Wam wszystkim za poświęcony mi czas i cenne uwagi. To ważne móc wiedzieć, co inni myślą o tym, co nas niepokoi.Nie pisałam tak długo, bo podjęłam sama, moją własną decyzję o niezaprzestawaniu współżycia. Ciąża nie jest zagrożona, a plamienia były tylko dwa razy i były bardzo, bardzpo niewielkie(a ile, wręcz niezliczona ilość razy ;-) była bez plamień). Mój lekarz, na moje pytania i obawy, odpowiedział: "ciąża to nie choroba". Oczywiście gdyby istniało jaKIEŚ REALNE NIEBEZPIECZEŃSTWO, NIE ZASTANAWIAŁABYM SIE ANI CHWILI I MÓJ MĄŻ TEŻ. Ale skoro go nie ma.. Prawde mówiąc, nie pisałam w obawie, że drodzy forumowicze (vczy to tak się nazywa?) z dobrej woli i w obawie o moje dziecko mnie za tę decyzję potępią. A nikt tego nie lubi. A przecież nie jestem i nie chcę być wyrodną matką, która seks ceni więcej niż zdrowie swego dziecka. Ale po co męża (i siebie) katować, jedynie na wszelki wypadek? Jeszcze raz dziękuję za wszystkie Wasze opinie. A szczególnie Tobie, Agus, i Tobie, Breskva, za listy tchnące optymizmem i zachętą. Jestem bardzo szczęśliwa, że jestem w ciąży. I również dlatego, że mimo to mogę się cieszyć bliskością z moim mężem.(Epilog: plamienia od tamtej pory się nie pojawiły, a minęły już 4 tygodnie.)Pozdrawiam Was ciepło!Misiabe.
Pełna wersja