Gość edziecko: Nawojka
IP: *.*
07.11.02, 18:09
Między moimi dziećmi będzie prawie siedem lat różnicy. To sporo, choć nie bardzo dużo: mój brat jest młodszy ode mnie 9 lat, a siostry mojego męża 11 i 12. No, ale my to już jesteśmy "półjedynakami"

Wiem, że w takiej sytuacji pewne rzeczy są łatwiejsze, inne trudniejsze... Moja córka jest ze mną bardzo emocjonalnie związana, choć jednoczesnie jest bardzo samodzielna (juz od godziny na przykład spokojnie siedzę przy kompie, a ona grzecznie sie bawi - niesamowite!). Cieszy się, że będzie starszą siostrą, choć staramy się nie ukrywać przed nią, że narodziny dzidziusia to wielka radość, ale także mała rewolucja w domu. Mam mnóstwo wątpliwości, jak uda mi sie być mamą niemowlaka i przedszkolaka, a właściwie prwaie uczennicy. W teorii mam wszystko poukładane i znakomicie zaplanowane, ale czy uda mi sie zrealizować moje postanowienia? Na pewno nie do końca. Byle tylko nie zgłupieć na punkcie maleństwa (mam takie przypadki w najblizszym otoczeniu - najmłodsze terroryzujące całą rodzinę i bezwzględnie podporządkowana mu matka). Czy wy też macie takie obawy? A może juz jakieś doświadczenia w tej kwestii. Bo to zupełnie inaczej niż z dwu-, trzylatkiem, a takie posty czytam tu najczęściej (i taka różnica z późniejszej perspektywy wydaje sie optymalna - cóż nam z różnych względów przerwa się wydłużyła

).