oburzenie, choć może nie na to forum, ale pomóżcie, proszę

IP: *.* 21.11.02, 23:57
Dziewczyny,muszę to wyrzucić z siebie - jestem oburzona do n-tej potęgi. Dzisiaj byłam na prywatnej wizycie u mojego ginekologa. Do tej pory byłam z niego zadowolona, ale dzisiaj........... Miałam wyniki badań - to, że są dobre mogłam stwierdzić sama (wszak są podane normy), zrobił mi USG - takie "na szybko, na stojąco (tzn. on stał, ja leżałam), bez pomiarów mojej Fasolki (to już 26,5 tyg), owszem, zbadał tętno serduszka. Powiedział - wszystko o.k., całość dbała może trzy minuty. Mnie zmierzył jeszcze ciśnienie i....... TO WSZYSTKO!!!!!!!!. Byliśmy tam może z dziesięć minut! Uznał, że tyję baaardzo książkowo (to wiem!), zamienił kilka słów i.....wziął za to PLN 150,00! Fakt - zawsze tak brał, ale po każdej wizycie u niego coś wiedziałam, coś konkretnego! Może teraz moje hormony, może nadwrazliwość, ale czy ja naprawdę za dziesięciominutową wizytę, podczas której lekarz stwierdza, że płód zyje, rusza się 9to czuję!) mam płacić tyle?! Gdybym miała pieniądze, to kit! Ale od jakiegoś czasu liczymy każdą złotówkę, zbieram jak idiotka i co słyszę?! Nie wiem, czy dziecko dobrze rośnie (jest o.k. - to żadne stwierdzenie!), czy ma wszystko "na miejscu", itd. Powiedzcie, może ja przesadzam?! I proszę, może macie namiary na jakiegoś lekarza (Warszawa), który poświęci mi nieco więcej czasu i powie coś konkretnego. Co z dr Roszkowskim?! Nie chciałabym teraz zmieniać lekarza, ale po dzisiejszej wizycie..........? Jestem wściekła!dyziak
    • Gość edziecko: Rosa* Re: oburzenie, choć może nie na to forum, ale pomóżcie, proszę IP: *.* 22.11.02, 00:50
      HejZmieniłam lekarza w ósmym ( a może byl to koniec siódmego lub początek dziewiątego- teraz już nie pamiętam) miesiącu ciąży. Nie będę pisala dlaczego, bo umieściłam kiedyś post na "Szpitalach" opisujący to dokladnie (podpisywalam się jeszcze starym nickiem 34579). Chodzilo o doc. Dębskiego, ktory bral za wizyte tyle samo kapusty (150 zł) będąc do tego niewychowaną osobą traktującą z gory wątpliwości pacjentki- i nie waham się tak tego określić. Trafiłam więc z powrotem do lekarza, do ktorego chodzilam przed ciążą- nie wydał mi się wtedy dość dobry i drogi (tak, niestety byłam taka głupia!), więc zmieniłam go na "sławę". Po fatalnym doświadczeniu z wymienionym tu z nazwiska lekarzem wrócilam do starego ginekologa. Mimo tego, że cenił się o wiele niżej (50zł, w tym USG)- okazał się być przesympatycznym facetem i fachowcem z prawdziwego zdarzenia. Doprowadził moją ciążę do końca, informował mnie szczegółowo o rozwoju dzidziusia i zawsze miał czas, co jest chyba dość istotne w przypadku prywatnych lekarzy. Jeśli bylabyś zainteresowana (jestem z Warszawy)- zapraszam na priva.pozdrawiam 2 w 1 :)rosa
      • Gość edziecko: Doon Re: oburzenie, choć może nie na to forum, ale pomóżcie, proszę IP: *.* 22.11.02, 08:38
        słusznie jesteń oburzona, ja tez chodziłam prywatnie i nadal chodze do ginekologa. Pomijam, iż mój bierze mniej niz powłowę twojej kwoty. Ale moim zdaniem jest nie do pomyślenie aby lekarz nie miał dla ciebie wystarczająco dużo czaso. Podczas ciąży każda wizyta u mojego lekarz trwała przynajmnej pól godziny oczywiście z usg, pomiarami ciśnienia, wagi i rozmową i jeszcze raz rozmowa przed wyjściem mój lekarz zawsze się upewniał czy nie mam jeszcze jakis pytań czy cos mnie niepokoi, abym jeszcze usiadła i sie zastanowiała. Dzięki czemu ciąże przynajmniej od strony psychcznej znosłam b. dobrze. Nie pozwół się tak traktować , nie wszpomne juz o cenie wizyty kóra wydaje mi sie dużo zawyżona
    • Gość edziecko: AgnieszkaP. Re: oburzenie, choć może nie na to forum, ale pomóżcie, proszę IP: *.* 22.11.02, 04:39
      Marleno, spokojnie, ale o co wlasciwie chodzi ? :)OK, zdecydowalas sie na lekarza prywatnego, wiec niestety, trzeba placic, i to slono. Czy nie masz do niego zaufania ? Uwazasz ze lekcewazy Ciebie, Twoje obawy, nie odpowiada na Twoje pytania, zbywa ? Jest niemily ? Lekcewazy cos, lekcewazy Ciebie, zaniedbal cos ? Piszesz ze do tej pory bylas z niego zadowolona. Jezeli Twoja ciaza przebiega prawodlowo, wyniki sa w normie, dzidzia rosnie OK, to ile Twoim zdaniem taka wizyta ma trwac ? Po prostu nie bardzo rozumiem jakie masz konkretne zarzuty do tego lekarza ( oprocz ceny ;) ) Przeciez gdyby cos bylo " nie tak" czy cos by "nie bylo na swoim miejscu " ;) to chyba by Ci powiedzial ? A moze jestes troche przemeczona bo wchodzisz w ten trudniejszy okres ciazy, listopad, wstretna pogoda, no i finanse, dlatego tak zareagowalas. Oczywiscie, jezeli uwazasz ze lekarz postepuje nieprawidlowo i tracisz do niego zaufanie to jak najbardziej powinnas go zmienic, przeciez placisz za to zeby miec komfort psychiczny i poczucie ze Tobie i dzidzi nic sie nie stanie. A moze wstaniesz rano w lepszym humorze i stwierdzisz ze jednak ta wizyta nie byla taka najgorsza, dzidzia sie rozwija prawidlowo, ciaze przebiega normalnie i nie ma powodow do niepokoju :) Ja dodam tylko ze w obydwu swoich ciazach chodzilam do lekarzy panstwowych ( bo innych w Kanadzie, gdzie mieszkam, nie ma :) ). Wiekszosc wizyt trwala po srednio 5 minut :lol: Cisnienie, pomiar brzucha, wysluchiwanie tetna plodu, badanie moczu ( z ktorym trzeba sie bylo zjawic w gabinecie ) paseczkiem testowym, "jak samopoczucie" i "czy masz jakies pytania ? " i do widzenia :lol: USG w pierwszej ciazy mialam 2 ( jedno u lekarza rodzinnego, drugie juz u ginekologa ) a w drugiej tylko jedno ( w 16 tyg. ). Pozdrawiam Cie i mam nadzieje ze czujesz sie dzisiaj troszke lepiej :)Agnieszka :lol:
      • Gość edziecko: Ewa21 Re: oburzenie, choć może nie na to forum, ale pomóżcie, proszę IP: *.* 22.11.02, 08:21
        witajsmileJa rozumiem twoje oburzenie bo pamietam ze jak lekarz robil mi usg to mowil mi wszytsko nawet razem liczylismy palce do 20smile pozniej do 21smile) przyjmuje na ulicy wroclawskiej na bemowie.Usg kosztuje 60 zl wizytam wizyta bez usg 50zl a wszystko razem 100zl.Jesli chcialabys zaiteresowana zapraszam na priv.Acha moje wizyty trawy dobrze ponad pol godziny.pozdrawiam
      • Gość edziecko: Zoe Re: oburzenie, choć może nie na to forum, ale pomóżcie, proszę IP: *.* 22.11.02, 16:32
        Uwazam, ze jak najbardziej masz racje byc oburzona !!!Ja podobnie jak Agnieszka mieszkam w Kanadzie i nie place za lekarzy, ale to nie znaczy ze nie musze wymagac.I co to znaczy nie placic ?Placisz albo z wlasnej kieszeni, albo z podatkow - na jedno wychodzi.Teraz jestem w ciazy i juz 3 razy zmienialam ginekologa bo uwazalam ze ich podejscie mi nie odpowiada. Lekarz to nie tylko praktyka naukowa i wiedza madyczna ale i psychologia pacjeta. Jesli brakuje tej ostatniej zalety nie jest on dobrym lekarzem, niestety. Kobieta bedaca w ciazy ma wiele watpliwosci, i nie tylko ona ale i jej partner.Lekarz jest zobowiazany rozwiac te watpliwosci, nawet najmniejsze szcegoly, znac swoich pacjetow i budzic totalne zaufanie. Znac tez ich oczekiwania wzgledem siebie i szpitala.Moj obecny ginekolog spedza ze mna czas jaki jest mi potrzebny, czasami nawe godzine, jesli z mezem mamy duzo pytan. Wizyty u niego to nie tylko obowiazek ale tez ogromna przyjemnosc w ktorej czynnie uczesniczy moj maz.I to my decydujemy kiedy skonczy sie wizyta, a nie lekarz.Pozdrawiem Cie i zmien jak najszybciej ginekologa !-Zoe
        • Gość edziecko: w Re: oburzenie, choć może nie na to forum, ZOE IP: *.* 25.11.02, 20:28
          Hej, witamy kolejna kanadyjska eMamusie. Napisz skad jestes.:hello:
    • Gość edziecko: Beata32 Re: oburzenie, choć może nie na to forum, ale pomóżcie, proszę IP: *.* 22.11.02, 08:50
      Z bardzo podobnych powodow nie spodobal sie lekarz do ktorego trafilam na pierwsza wizyte w pierwszej ciazy. Pierwsza wizyta, miałam całą głowę pytań a on załatwił mnie w 5 minut i jeszcze musiałam mu przypomniec, że powinien mi określone badania przepisać !!! no i zapytał się mnie czy robiłam test ciążowy ??? (lekarka, która skierowała mnie do tej przychodni 2 tyg wcześniej potrafiła to że jestem w ciąży stwierdzić badaniem). I jeszcze wizyta u niego była droższa niż u innych lekarzy w tej przychodni.Tak więc Marleno, jeśli poczułaś się na tyle źle, że straciłaś zaufanie do tego lekarza - to zmień - zwłaszcza, że nawet na Warszawę to chyba z ceną wizyty troszkę przesadza. Za prywatną wizytę (Ursynów) trawjącą 30 minut co prawda nie ma USG płacę 60PLN. Oczywiście mam tel komórkowy do pani doktor na wypadek pytań. No i mogę z nią pogadać - zawsze się pyta o samopoczucie, czy coś mnie nie denerwuje ... itp.pozdrawiamBeata i Wiercipiętek 5 i pół mies.
    • Gość edziecko: ez Re: oburzenie, choć może nie na to forum, ale pomóżcie, proszę IP: *.* 22.11.02, 09:13
      Ja jestem po wizycie u endokrynologa i też jestem zdenerwowana. Wizyty co 10 minut, kolejka niemiłosierna, pani doktor owszem fachowa, ale nawet dokładnie nie przejrzała całej historii mojej choroby. Czułam się zawiedziona zapłaciłam bo chciałam inaczej niż państwowo. I tak wszędzie.Mam tylko super panią pediatrę zawsze punktualnie wchodzę, Asia jest dokładnie ważona, mierzona, wszystko zapisywane w komputerze. Po każdej wizycie dostaje kartkę z informacjami o dziecku, którą wkładam do albumiku, który dostałam od pani doktor. Co jakiś czas pojawiają się na ścianie nowe zaświadczenia o udziału w konferencjach itd. Pani doktor zawsze ma czas na pytania i zawsze odpowie nawet jak pytam o dziwne rzeczy. I tak sobie wyobrażam dobrego, prywatnego lekarza.I szukam cały czas takich na razie mam pediatrę i stomatologa, ginekologa. Życzę owocnych poszukiwań takich lekarzy.
      • Gość edziecko: SylwiaKarolina Re: oburzenie, choć może nie na to forum, ale pomóżcie, proszę - do ez IP: *.* 22.11.02, 16:24
        Ewa, o dentyście już pisałaś, o pediatrze też, a ten ginekolog to który? Jeśli to nie tajemnica oczywiście?Pozdrawiam
        • Gość edziecko: ez Re: oburzenie, choć może nie na to forum, ale pomóżcie, proszę - do ez IP: *.* 22.11.02, 16:27
          Hm chodziłam do Jarosza ale jest dla mnie za miękki i teraz mam w rodzinnym mieście w Płocku super ginekologa
    • Gość edziecko: Aluc Re: oburzenie - nie przesadzacie? IP: *.* 22.11.02, 09:20
      dziewczyny, ja rozumiem, hormony wariują ;) ale jak lekarz czegoś nie mówi, to nie można po prostu zapytać? mówi, że wszystko OK, to pociągnąć go za język? i generalnie zmusić go do poświęcenia wam trochę więcej czasu, a nie dać się obsłużyć i potem wylewać żale? no bo jakoś nie wierzę, że zbył Marlenę milczeniem i wyprosił z gabinetu ;)moja bardzo fajna skądinąd pani doktor (prywatna, a jakże :D) też ma skłonność do okejowania :D ale pociągnięta za język opowiada wszystko ze szczegółami. A wizyty ciążowe (poza pierwszą) trwały nie dłużej niż 10 minut, uwzględniając moją dociekliwość i gadulstwo :lol: a te w ostatnim trymestrze to już były supereksprestranstorpeda :lol: bo i co tam sprawdzać, rzut oka na badania, szyjka, tętno, "dobrze się pani czuje?" i zrywkapytać pytać pytać :D elokwencji nie można wam odmówić, to może z niej jakiś pożytek uczynić :)
      • Gość edziecko: Adzia Re: oburzenie - nie przesadzacie? IP: *.* 22.11.02, 09:42
        Właśnie ja stosowałam ten sposób na mojego pana dr milczka ;-) - przygotowywałam sobie pytania i je zadawałam. Działało. Niektórzy może myślą, że kobiet nie interesują szczegóły medyczne, a tylko chcą wiedzieć czy jest wszystko w porządku? 150 zł za wizytę to strasznie dużo , jesli pan doktor nie chce się wywiązać, to mu w tym Marleno pomóż ;-) pytaj o wymiary, o każdą kropkę którą widzisz na USG i tak dalej. Rozumiem, że martwisz się, iż tak "nieprzykładający sie " lekarz może coś zaniedbać - jeśli tak, to rzeczywiście może warto wybrać się do innego?Pozdrawiam Agnieszka
      • Gość edziecko: ez Re: oburzenie - nie przesadzacie? IP: *.* 22.11.02, 09:51
        Myślę, że przy takim tempie często głos zabiera :) a tak serio ja zawsze zadaję mnóstwo pytań ale jeżeli lekarz tak szybko bada i nic nie mówi to człowiek i tek pyta "I co panie doktorze w porządku" no i on odpowiada "W porządku". O wiele lepiej byłoby gdyby powiedział to wcześniej nie uważasz i powiedział, że to wygląda ok i spytał czy jeszcze mam jakieś pytania, wątpliwości itd.
        • Gość edziecko: Aluc Re: oburzenie - nie przesadzacie? IP: *.* 22.11.02, 10:10
          Ewa, to nie pytaj czy w porządku, tylko przygotuj sobie konkretne pytania :D jak by mnie zapytali, czy w porządku, to też bym powiedziała, że wszystko OK :Dprzed cudownym zajściem w ciążę z Maksiem byłam parę razy u endokrynologa, bo moje hormony wariowały. Przed pierwszą wizytą przez parę dni siedziałam w internecie i szukałam wszystkiego na temat tych wariact. Byłam przygotowana na zadanie konkretnych pytań i dostałam na nie konkretne odpowiedzi... a ciąża to chyba nie jest aż tak rzadko spotykany stan i materiał na pytania znaleźć chyba łatwiej ;) choćby dlaczego lekarz nie zmierzył bobasa na usg...
          • Gość edziecko: ez Re: oburzenie - nie przesadzacie? IP: *.* 22.11.02, 11:19
            Cały dowcip polega na tym, że ja przed każdą wizytą jestem przygotowana gruntownie. Ale obezwładnia mnie jak zadaję pytania typu :Czy powinnam zrobic takie badanie bo...I słyszę odpowiedź Nie i koniec no to drążę dalej a czy to nie wpłynie ....Drażni mnie lakonizm takich odpowiedzi czuję się wtedy jak sztubak, który jest karany za swoją ciekawość czuję niechęć,że nie jestem jedną z tych wspaniałych cichych pacjentek co to lekarza traktują jak Boga i we wszytskim przytakują.Moja siostra studiuje medycynę 6 rok i mówi, że dopiero teraz wprowadzili zajęcia z podejścia do pacjenta.Ja zawsze widzę takie sceny: Stoję i pytam w szpitalu : Pani doktor czy moje dziecko jest zdrowe odpowiedź: A czy sa dzieci zdrowe No to dalej pytam :A czy w takim razie nie ma dużych odchyleń od normy odpowiedź no nie ma Acha a co jest lekkim odchyleniem odpowiedź: mała jedną stópkę ma szpotawą lekko. Moje pytanie: A jaka przyczyna Odpowiedź wada ułożeniowa itd To była rozmowa z neurologiem , która mogła wyglądać tak:Mała nie ma odchyleń ma tylko stópke lekko szpotawą to wada ułożeniowa. Polecam dobrego ortopedę i masaże zapewne za 2-3 miesiące samo się wyrówna. I druga scena:Pani doktor czy to nowotwórOdpowiedź takI życzę wtedy sił do zadawania pytań lekarzowi, który bazgrze coś w karcie
            • Gość edziecko: Aluc Re: oburzenie - nie przesadzacie? IP: *.* 22.11.02, 13:45
              Ewa(28 lat) mama Asi(14 mies.) napisała/ł:> I druga scena:> Pani doktor czy to nowotwór> Odpowiedź tak> I życzę wtedy sił do zadawania pytań lekarzowi, który bazgrze coś w karcieEwa, pewnie, że nie wiem, czy miałabym siłę, ale mówimy teraz o ciąży :D w dodatku książkowo (gratulacje Marlena, tak przy okazji :D) przebiegającejchociaż, jak usłyszałam, że "przy Państwa wynikach to raczej nie robiłbym sobie nadziei na naturalne poczęcie, no może mikromanipulacja, ale nie wiem..." to też zaczęłam wiercić facetowi dziurę w brzuchu i dowiedziałam się wszystkiego co chciałam, a rozbeczałam się dopiero jak wyszliśmy :)trudno, lekarzy mamy takich jakich mamy, jak lekarz niedoszkolony na gruncie relacji międzyludzkich, to pacjent go musi trochę podedukować :D
    • Gość edziecko: Ania_mam_Huberta Re: oburzenie, choć może nie na to forum, ale pomóżcie, proszę IP: *.* 22.11.02, 10:23
      hejSpróbuj pójść na wizytę do dr Jacka Boja przyjmuje prywatnie na Muranowie a pracuje w szpitali na InflanckiejTrafiłam do niego w 3 miesiącu ciązy (też zmieniałam lekarz)fantastyczny lekarz i facet jeśli się zdecydujesz pisz na priv to dam ci namiarynaprawdę gorąco polecam
      • Gość edziecko: Fuga Re: oburzenie, choć może nie na to forum, ale pomóżcie, proszę IP: *.* 22.11.02, 10:49
        WEytłumaczcie mi - bo ja nie rozumiem - PO CO WYDAWAĆ 150 PLN??????Nie lepiej kupić za to:- kupę dobrego jedzonka, żeby sie dzidzia dobrze rozwijała- kremik zeby mama była jeszcze ładniesza\\\\- kupe innych , fajnych rzeczyKobity - w przychodniach przyjmują CI SAMI LEKARZE, ja chodziłam cała ciążę do Instytutu Matki i Dziecka, wizyta trwała około 20 minut, byłam bardzo zadowolona, mogłam o wszystko zapytać - i nic nie płaciałam.To nie oto chodzi, e ja radzę oszczędzać na dziecku - absolutnie - tylko moim zdaniem to jest wyrzucanie pieniędzy wbłoto.PozsroGosia - Fuga
        • Gość edziecko: ez Re: oburzenie, choć może nie na to forum, ale pomóżcie, proszę IP: *.* 22.11.02, 11:23
          Miałaś szczęście. Dlaczego prywatnie?Czas oczekiwania na wizytę u endokrynologa państwowo 8 miesięcy !!!!Na USG 3 miesiące
    • Gość edziecko: Gosia_wiecznie_mŁoda Re: oburzenie, choć może nie na to forum, ale pomóżcie, proszę IP: *.* 22.11.02, 11:19
      Dyziak, wiesz ze tyjesz ksiazkowo, wiesz ze masz wyniki w normie a serduszko fasolki bije rowno ;)Dlatego, chociaz uwazam ze za 150 zlotych powinnas dostac jeszcze conajmniej chyba soczek i ciacho ;) to nie widze zbytnio powodu dlaczego lekarz mial przy badaniu chociazby siadac szczegolnie jesli widzial ze jest OK ;)A ty przed nastepna wizyta pocwicz przed lustrem- chce znac wymiary fasolki.Panie doktorze ile ona ma paluszkow ;) i inne takie.Dyziak nie daj sie zwariowac- ja wiem lekarze moga sie mylic, rozne rzeczy sie w ciazy zdarzaja, ale idac tym tropem najlepiej nie miec dzieci. Nabierz zdrowej perspektywy- dzidziak zdrowy, lekarza za 150 zlotych chyba nie wybieralas na slepo, tylko inne dziewczyny sa z niego zadowolone (to chyba i tak najdrozszy lekarz w warszawie), wiec jesli mowi ze OK, to chyba mozna mu wierzyc, jesli zas mu nie wierzysz, nie ufasz jego umiejetnosciom, to zmien lekarza. Na takiego co bedzie cie badal 5 minut, powie OK a ty poczujesz ze naprawde jest OK ;)Bo napiecie w ktorym jestes nie sluzy malucjowi, a je jestes napieta widac po ilosci for, jakie obskoczylas z pytaniem.Tak wiec polecam herbatke z melisa i spacer ;) Glebokie oddechy ;) Bedzie dobrze ;)
      • Gość edziecko: Ewa21 Re: oburzenie, choć może nie na to forum, ale pomóżcie, proszę IP: *.* 22.11.02, 15:58
        Wiecie co? Ja uwazam ze jak juz sie zdecyduje isc prywatnie do lekarza i place ze to duze pieniadze to nie powinnam czuc sie w obowiazku zeby go jeszcze edukowac jak sie rozmawia z pacjetka w ciazy.Wiadomo ze kazda z nas ma mnustwo pytan i chce jak najwiecej wiedziec.Jak dla mnie jego zakichanym obowiazkiem jest przeprowadzac wizyty kontrolne tak zeby pacjetka czula za co placi.Zeby wychodzila z gabinetu zadowolona usmiechnieta.Z kompletem zdjec z usg itd...zeby w domu mozna bylo porozmawiac o tym ze dziecko ma taka dlugo noge a taka duza nozke zeby na zdjeciach szukac paluszkow itd..dla mnie i mojego meza to bylo mile.Jest teraz tylu lekrzy prywatnych ze jest w czym wybierac naprawde....
        • Gość edziecko: Aluc Re: oburzenie, choć może nie na to forum, ale pomóżcie, proszę IP: *.* 22.11.02, 16:16
          no i weź tu człowieku spróbuj poradzić :crazy:jasne, lepiej wymagać (ale nic o tym lekarzowi nie mówić, bo to przecież jego zakichany obowiązek), nie dostawać i potem flaki z siebie wypruwać z wściekłości na cały świat :lol:Ewa, usg to jest po to, żeby wykryć ewentualne wady płodu, a nie po to, żeby sobie rodzice paluszki w domu oglądali ;) jasne, że miłe, ale nie taki jest cel tego ćwiczenia
          • Gość edziecko: Ewa21 Re: oburzenie, choć może nie na to forum, ale pomóżcie, proszę IP: *.* 22.11.02, 16:46
            Ja wiem do czego sluzy usg :) i po co sie to badanie robi...ale jestem prawie pewna ze kazda mama przyszla oprocz tego ze wszytsko jest OK chce wiedziec inne rozne ciekawostki nie? i milo z kazdej strony poogladac maluszka nie?A jak juz sie robi to badanie to chyba nie trzeba sie ograniczac tylko do tego co jest absolytnie konieczne...Ogranma radosc sprawialo mi to ze lekarz pokazywal mi jak dziecko mruga oczami np... i tego oczekiwalam od lekarza ze wlasnie taki bedzie i tak bedzie ze mna rozmawial a nie ograniczal sie do tego co konieczne.czyli wszytsko OKpozdrawiam Ewa
            • Gość edziecko: w Re: oburzenie, choć może nie na to forum, ale pomóżcie, proszę IP: *.* 22.11.02, 17:05
              Dziewczyny, czy lekarz na kazdej takiej prywatnej wizycie robi Wam USG? I oswieccie mnie prosze jak przebiega taka ponad pol godzinna wizyta. Po prostu opiszcie co i jak. Jak bylam dwa razy w ciazy, ale maje wizyty byle zazwyczaj 5 minut. A USG bylo robione tylko raz w kazdej ciazy. Te moje pytania nie wynikaja za zlosliwosci, ale z ciekawosci. Takze prasze o odpowiedz.:hello:
    • Gość edziecko: ilka Re: oburzenie, choć może nie na to forum, ale pomóżcie, proszę IP: *.* 22.11.02, 17:06
      Rozumiem doskonale Twoje oburzenie. Tydzień temu zapłaciłam za wypisanie mi recepty (trwało to dokładnie 3 minuty) 50 zł., czyli tyle, ile za normalną wizytę. To była druga wizyta u tego lekarza, pierwszym razem wydał mi sie bardzo kompetentnym i sympatycznym facetem (jedyny minus to to, że nie zbadał mi piersi), ale ostatnim przesadził. Albo wrócę do poprzedniego ginekologa, który nigdy nie wziął pieniędzy za wypisanie recepty, a gdy zdarzało mi się przyjść dwa razy w miesiącu nie brał za drugą wizytę, albo będę szukać dalej...
      • Gość edziecko: Ewa21 Re: oburzenie, choć może nie na to forum, ale pomóżcie, proszę IP: *.* 22.11.02, 17:18
        no wiec moja wizyta mniej wiecejdzien dobry dzien dobry jak sie czujemy itd....waznie cisnienie omowienie wynikow badan jakie byly zlecona na poprzedniej wizycieno to teraz na fotelik prosze zobaczymy co tam slychac...w trakcie badania pogawedka o tym co tam wymacal i pogaduszki jak tam maz sie przygotowywuje do nadejcia dzidziusia i jak nastroje...pozniej wpisywanie w karte oczywiscie wszytskiego.z tego co wiem robi sie 3 usg w czasie ciazy.Nie stwierdzona szkodliwosci tego badania wiec ja czesciej chcialam miec robione i oczywiscie mialam za dodatkowa oplata rzecz jasna.Usg trwalo ok 15 minut( lekarz sprawdzal to co niezbednie konieczne plus mierzenia wagi maluszka ogladanie plci i rozne ciekawostki ogladanie buzki ziewanie mruganie oczami itd ....)pozniej opis usg kilka zdjecumowienie kolejnej wizyty ..prosze dbac o siebie itdpozniej dowidzenia dowidzenia i do kasy zaplacic.przez cala ciaze bralam materne ani razu za nia nie zaplacilam ...dostawalam...oni tez za nia nie zaplacili ale milo bylo ja dostacsmileno i za miesiac to samosmilepozdrawiam
        • Gość edziecko: dyziak Re: oburzenie, choć może nie na to forum, ale pomóżcie, proszę IP: *.* 22.11.02, 17:48
          Dziękuję za szeroki odzew. Dzisiaj już na "zimno" przekażę co myśłę, biorąc pod uwagę Wasze wypowiedzi.Otóż, owszem, wczoraj posty pisałam po prostu wściekła! Ale dzisiaj jestem w dalszym ciągu oburzona. tak jak napisałam - do tej pory byłam z niego zadowolona, ponieważ miałam wrażenie, że poświęca mi odpowiednią ilość czasu, USG (robione za każdym razem) coś mi pokazywało - termin porodu, wielkość Fasolki, itp. I rozumiałąm, że za to płacę (jak się okazuje - wcale nie tak mało, nawet jak na Warszawkę). I biorę pod uwagę, że teraz moje hormony, nastroje są pewnei w dużym stopniu winne, ale przecież wiadomo, że kobieta w ciąży ma takie nastroje, wątpliwości, obawy i lekarz ginekolog o tym wie! I tak jak niektóre z Was piszą - trochę psychologii i umiejętności rozmowy z pacjentem. Moją winą jest, że dałam się tak zbyć, fakt, mogłąm pytać, wymagać, ale po pierwsze byłam tak zaskoczona, ze zapomniałam przysłowiowego języka w gębie, poza tym wydaje mi się, że o pewnych kwestiach nie trzeba mówić, wszak to on jest lekarzem, który wysoko ceni swoje parę minut. I dzisiaj uważam, że jeśłi nie dostałam zdjęcia uSG, któe trwało chwilkę, nie dostałam opisu, to chyba należałoby powiedzieć "Pani Marleno, dzisiaj płaci pani mniej, tyle, a tyle". Bo cgyba jest różnica w czasie, który mi poświęcił?! Chyba, że już samo wejście do gabinetu ma swoją cenę? Bez względu na ilość czasu?! Wiem, nie do Was te uwagi. Jednocześnie muszę uczciwie przyznać, ze do tej pory nie maiłąm do niego zarzutów. Podał mi również swoją komórkę i zaznaczył (również wczoraj),że jakby co, to mam dzwonić.Więc niby w porządku, ale ten niedosyt pozostaje. I argument, że ciąża przebiega książkowo też nie bardzo do mnie trafia.Mam wiele obaw, strachu, wątpliwości, etc. Fakt - mogę pytać, ale jak napisałam wyżej.Może i przesadzam hormony szaleją, ale wszak kobieta w ciąży ma chyba to prawo....?Poważnie zastanowię się nad wybraniem się do innego poleconego ginekologa, na zasadzie porównania i wówczas zdecyduję.Jeszcze raz dziękuję Wam.dyziakPonieważ jedank mam pewne obawy co do moich odczuć posatnowiłam, że jeszcze raz do niego pójdę i tym razem jasno powiem, czego oczekuję. A za wszystkie namiary dziękuj
        • Gość edziecko: w Re: oburzenie, choć może nie na to forum, E wa21 IP: *.* 22.11.02, 19:13
          Dzieki Ewa. Mam tylko jescze jedno pytanie. Czy lekarz przy kazdej wizycie badal Cie ginekologicznie?Nie wiem dla mnie to troche dziwne badanie i USG. Przeciez jezeli robi Ci USG to wszystko tam moze zobaczyc. Czy szyjka macicy sie nie skraca, rozwiera itd. To po co wtedy to drugie badanie. No chyba, ze sa jeszcze jakies inne problemy, a ja o nich nie wiem bo moj lekarz nigdy o nich nie wspominal.Dziewczyny i ile razy w ciazy robicie rozne badania. Mocz pewnie co wizyte, ale te inne. Znowu pytam z ciekawosci, bo chce porownac jak to wyglada w Polsce i Kanadzie. Temat wydal mi sie interesujacy. Pewnie znowu bedzie duzo rozbieznosci, tak jak przy tematach dotyczacych pielegnacji niemowlat.Pozdrowienia :hello:
          • Gość edziecko: bkoniecz Re: oburzenie, choć może nie na to forum, E wa21 IP: *.* 22.11.02, 20:02
            Hej Wan,ja miałam tzw. ciążę wysokiego ryzyka więc po pierwsze byłam pod kontrolą 2 a czasami 3 lekarzy - moja pani onkolog, cudowna pani z Medicoveru wypisująca skierowania na wszystkie możliwe badani i USG w ramach abonamentu i p. dr. Ordynator jednego ze szpitali gdzie miałam rodzić, a gdzie i tak nie rodziłam bo w międzyczasie znalazłam się na patologii innego szpitala. Więc tak właściwie przez całą ciążę prowadziłą mnie lekarka z Medicover.Jeśli chodzi o badania: cytologia co miesiąc do końca 20 tygodnia, raz kolposkopia ; mocz co miesiąc; morfologia co miesiąc; USG łącznie z oceną szyjki (czyli w sumie 2 różne badania - zewnętrzne i wewnętrzne) co miesiąc do 5-ego miesiąca, od 5. do końca 7. co 2 tygodnie i w 8. miesiącu co tydzień. Na dokładkę w 28. tygodniu założono mi "błękitny krążek szczęścia", czyli pessarium i od tego momentu nie byłam praktycznie ginekologicznie badana tylko robiono mi USG (bali się mnie dotykać). Do 28. tygodnia oprócz wszystkich badań laboratoryjnych i USG byłam badana ginekologicznie jakieś 2-3 razy w miesiącu.Po ciąży mogę starować na olimipadzie w konkurencji "wsok na fotel ginekologiczny na czas". Złoto mam na 100%.
            • Gość edziecko: w Re: oburzenie, choć może nie na to forum, Biba IP: *.* 22.11.02, 20:50
              Dzieki, ale moje ciaze byly "normalne" takze pewnie nie mam co prownywac moich badan do Twoich.:hello:
          • Gość edziecko: Aluc Re: oburzenie, choć może nie na to forum, E wa21 IP: *.* 22.11.02, 20:19
            wan, moje badania wyglądały tak:na początku hCG, progesteron, morfologia, mocz, żelazo (byłam na dość restrykcyjnej diecie odchudzającej przed zajściem w ciążę, rutynowo bym nie miała), cytologia (bo akurat i tak mijał rok)progesteron potem co trzy-cztery dni do 13 tygodnia, bo ciążę zaczynałam w klinice leczenia niepłodności i mieli tam świra na tym punkcie, w końcu sama przestałam chodzić, bo poziom był w porządku, a zrosty od kłucia w moje biedne pół centymetra widocznej żyły już miałam że hej :ouch:potem co miesiąc mocz, morfologia, posiew z pochwy, bo miałam nawracające infekcje :fou:w 26 (chyba?) tygodniu glukoza :fou:badanie wewnętrzne za każdym razem przez te piekielne infekcje, inaczej miałabym tylko na początku i pod koniecusg kilka na początku (bo przyszłam zaraz jak tylko wyszedł test ciążowy, ale cykl był długi i z kółka wychodziło, że to już 6 tydzień, a na usg nic oczywiście nie było widać i na początku podejrzewali ciążę pozamaciczną :crazy:, no bo "ciekawe skąd pani wie, kiedy pani zaszła" :lol: wywróżyłam z fusów pewnie :lol:), potem w 12, 20 i 36 tygodniu, ostatnie w 42 tygodniu kilka dni przed porodem (bo już było sporo po terminie i oceniali łożysko i płyn owodniowy pod tym kątem)echo serca tak jakoś w połowie, bo miałam wrodzoną wadę sercaprzy każdej wizycie ciśnienie, waga :ouch: i tętno grubego :bounce: :bounce: :bounce:na pierwszym KTG byłam dopiero dzień po terminie (moja pani doktor kazała robić w ostatnim miesiącu co tydzień, ale w porozumieniu z położną to olałam), na drugim tydzień później i tylewszystko prywatnie, pracodawca bulił :D
            • Gość edziecko: 0724 Re: oburzenie, choć może nie na to forum, E wa21 IP: *.* 22.11.02, 20:34
              Czesc,to i ja doloze pare slow z Kanady.Moja ciaza przebiegala prawidlowo,wiec to moze dlatego badan nie mialam duzo.Glukoza,w 16 tyg.USG,nastepne USG tydzien po terminie,badanie wewnetrzne tydzien przed terminem,na kazdej wizycie badanie moczu i waga,mierzenie cisnienia.Poza tym lekarz poswiecal nam tyle czasu ile potrzebowalismy,wydaje mi sie,ze wizyta nie trwala dluzej niz 10-15 min.I to nam wystarczalo,a jest to nasze pierwsze dziecko i wszystkiego bylismy ciekawi.Ewa
            • Gość edziecko: Ewa21 Re: oburzenie, choć może nie na to forum, E wa21 IP: *.* 22.11.02, 20:46
              ja mialam raczej ciaze bez klopotow szyjka byla krotka ale od samego poczatku.co miesiac wizyty co miesiac krew i moczpo drodze glukoza toksoplanmoza wr ze dwa razy crp tez ze dwa razy cytologia bo nie mialam nigsy robionej i to chyba wszystko o ile pamietam.ktg kilka dni po terminie a pozniej juz na porodowce :) bagadnie ginekologiczne na kazdje wizycie, usg wtedy kiedy trzeba i czasami jak bardzo chcialam zobaczyc swojego chlopczyka oczywiscie dodatkowo platneEwa
            • Gość edziecko: Aluc Re: badania do wan IP: *.* 22.11.02, 21:57
              jeszcze sobie przypomniałam :crazy:na początku jeszcze toksoplazmoza, żółtaczka i HIV (ten ostatni sama chciałam na wszelki wypadek)wizyty te pierwsze trwały koło 15 minut, w ostatnim miesiącu koło 5, włączając plotki z panią doktor :lol:
              • Gość edziecko: Aluc Re: badania do wan IP: *.* 22.11.02, 22:00
                :crazy: :crazy: :crazy:w 16 tygodniu test potrójny, w którym wyszło bardzo wysokie ryzyko zespołu Downa, dlatego w 21 tygodniu kordocenteza:crazy: :crazy: :crazy:a powinni raczej pamięć zbadać :lol:
    • Gość edziecko: anuś Re: oburzenie, choć może nie na to forum, ale pomóżcie, proszę - dr R. :(( IP: *.* 22.11.02, 21:00
      Doktora R. o którym piszesz nie polecam. Może ma opinię super lekarza ale przyjmował na świat moją córę. Ja byłam załamana tym co ze mną potem zrobił (brzydkie, złe nacięcie, nie czekał na skurcz a ciachnął kiedy mu sie podobalo mimo, że nie bylo pośpiechu, żle mnie zszył ... mogła bym pisać dalej ale nie mam ochoty). Drugi poród przyjmowała młoda pani doktór i byla fantastyczna i wszystko robiła z wyczuciem i na prawdę fachowo!!!
      • Gość edziecko: AniaH Re: oburzenie, choć może nie na to forum, ale pomóżcie, proszę - dr R. :(( IP: *.* 23.11.02, 11:18
        Kobiety!! Przeraziłam się jak przeczytałam ile bierze ginekolog w Warszawie,czy oni powariowali!!!Chyba,że w Wa-wie zarabia się dużo więcej niż w Szczecinie gdzie mieszkam.W czasie pierwszej ciąży chodziłam do prywatnego lekarza który dwa razy w tygodniu przyjmował z kasy chorych z czego oczywiście skorzystałam i oprócz usg nic nie płaciłam,a opiekę miałam na prawde dobrą.Teraz poszłam prywatnie(z kasy już nie przyjmują)i płace 50 za wizytę a usg za darmo w szpitalu.Koleżanka płaci 40 razem z usg na miejscu.Myślałam,że płace dużo ale zmieniłam zdanie...Ja bym się dwa razy zastanowiła czy nie lepiej wydać te pieniądze na coś innego np.dla dziecka.Pozdrawiam
    • Gość edziecko: Asior Re: oburzenie- do Dyziaczka IP: *.* 26.11.02, 19:36
      Dyziaczku, ja sie nie dziwie, ze sie wkurzylas, kazdy wprwdzie moze miec gorszy dzien, moze sie spieszyc, ale za takie marne 10 minut 150 PLN? :eek: Uwazam tez, ze jednorazowo, to nie tak trudno byc milym, trudniejsza jest konsekwencja i profesjonalzm, brak rutyny...Wiadomo, ze taki lekarz widzi dziesiatki takich brzuchow i maluchow dziennie, ale powinien kazda kobiete traktowac jak wielka indywidualnosc, odosobniony, pieeekny przypadek brzusia Bo co, on nie wie o hormonach i jak my sie szybko wkurzamy i jak to szkodzi dzidziusiom? :gun:Szczegolnie, ze tyyyyyle za to bierze!!!Biedne jestescie jednak w tej Warszawie Ja chyba wole moja skromna pania doktor, ktora nie szaleje nad moim brzuchem z USG, ale zawsze z wielkim zachwytem, przy badaniu aparatem Dopplera mowi: serduszko pani dziecka tak mocno bije i sie tak blogo usmiecha i ja tez Trzymaj sie cieplutko- Asior :)P.S. Zaznaczam, ze nie wiem o jakiego tu lekarza dokladnie chodzi, co wiecej nie ma to dla mnie znaczenia, czy to znakomitosc, czy nie. Jednoznacznie zachowal sie niezbyt odpowiednio
Pełna wersja