zrobiłam kupę w trakcie porodu

11.12.06, 13:15
zrobiłam kupę w trakcie porodu, przy porodzie był ojciec dziecka (mój
chłopak). Teraz czuję fatalnie z tego powodu. Jest mi wstyd.
Wydaje mi sie, że on też już inaczej na mnie patrzy. Boję sie, że nie będę go
już pociągać.
Chciałam was ostrzec przed taką wtopą...uważajcie.
    • kasiak37 Re: zrobiłam kupę w trakcie porodu 11.12.06, 13:17
      a nie poprosilas o lewatywke?
    • olamad Re: zrobiłam kupę w trakcie porodu 11.12.06, 13:23
      No to gratuluję wzajemnej bliskosci..
      • fermenta Re: zrobiłam kupę w trakcie porodu 11.12.06, 13:28
        Robienie kupy w towarzystwie męża/partnera ma być miarą bliskości?

        Polecam lewatywę - też nic miłego ale przynajmniej takich niespodzianek pozwala
        uniknąć
        • blaszany_dzwoneczek Re: zrobiłam kupę w trakcie porodu 11.12.06, 13:34
          Nie, miarą bliskości, przywiązania i prawdziwości deklarowanych uczuć, a
          właściwie braku tego wszytkiego, ma być trwała zmiana postrzegania żony przez
          męża, na skutek tak błahego powodu, jak zrobienie kupy w czasie porodu, co
          zreszta nie jest wcale wyjątkową sytuacją i zdarza się wielu kobietom.
          • fermenta Re: zrobiłam kupę w trakcie porodu 11.12.06, 14:08
            Błahy może być dla ciebie czy twojego męża, nie widzę tu żadnej podstawy do
            generalizowania.
            • moreno500 Re: zrobiłam kupę w trakcie porodu 11.12.06, 23:26
              lewatywa przed tym nie zawsze chroni, a całą sprawę warto było przemyśleć przed
              porodem, przecież wiadomo, że kupa może się zdarzyć, powinno się to wcześniej
              omówić. jak się nie chce być w tej sytuacji z partnerem, warto poprosić, by
              wyszedł na fazę parcia
    • eyes69 No tak... 11.12.06, 13:25
      Nie ma jak zwiazaek oparty na czyms wiecej, niz pociag fizyczny.
      • maretina Re: No tak... 11.12.06, 13:56
        eyes69 napisała:

        > Nie ma jak zwiazaek oparty na czyms wiecej, niz pociag fizyczny.
        wspolne porody byly przyczyna ropzstan wielu porzadnych malzenstw. po prostu
        taki widok nie jest dla kazdego, nie kazdy poradzi sobie z tym psychicznie,.
        dlatego nie drwij, to jest wazny problem, jesli nie dla ciebie, to dla autorki
        watku.
        • eyes69 To nie drwina, to wspolczucie 11.12.06, 13:57
          To, ze sie jakies zwiazki przez cos takiego ropadaja, swiadczy o braku
          dojrzalosci partnera/partnerow.

          I to nie jest zaden problem, chyba ze dla kogos czyms nienaturalnym jest
          robienie kupy.
          • eyes69 Dodam jeszcze... 11.12.06, 14:00
            ...ze dzieciak robi w pieluche czesto i widok kupy nie bedzie tatusiowi obcy
            przez natepne parenascie miesiecy. A kiedy dziecko zacznie juz korzystac z
            nocnika/toalety, to bedzie wolac "tato, mamo, zrobilem kupe" i trzeba bedzie
            dupeczke podetrzec dzieciakowi.
            • binkaa Re: Dodam jeszcze... 13.12.06, 20:29
              i jeszcze doda "zobacz jaka duża, no zobacz"
              oooooooooooooo
              • kaja5 Re: Dodam jeszcze... 13.12.06, 22:08
                Powinien jeszcze pochwalić "o jaka śliczna kupka" . Przynajmniej mój mąż tak
                mówi o kupce naszej córeczki wink
                • eyes69 Macie racje dziewczyny :) n/t 14.12.06, 09:54

        • blaszany_dzwoneczek Re: No tak... 11.12.06, 14:07
          maretina napisała:

          > wspolne porody byly przyczyna ropzstan wielu porzadnych malzenstw. po prostu
          > taki widok nie jest dla kazdego, nie kazdy poradzi sobie z tym psychicznie,.

          Zgoda, zapewne były przyczyną rozpadu wielu małżeństw. Ale nie zgodze się, że
          małżeństwa te były porządne. Zapewne, gdyby małżonek nie był przy porodzie, to
          wkrótce i tak by sie rozleciały.
          • maretina Re: No tak... 11.12.06, 14:16
            mozesz sie nie zgadzac. wiem od znajomych lekarzy i psychologow. dla niektorych
            facetow widok porodu byl taka trauma, ze brzydzili sie dotknac swoich zon a co
            dopiero kochac sie z nimi.
            • eyes69 Widok porodu 11.12.06, 14:18
              A my tu o kupie tylko.
              Kobiete robiaca kupe mozna zobaczyc nie tylko podczas porodu.
            • moreno500 Re: No tak... 11.12.06, 23:28
              > mozesz sie nie zgadzac. wiem od znajomych lekarzy i psychologow. dla
              niektorych
              >
              > facetow widok porodu byl taka trauma, ze brzydzili sie dotknac swoich zon a
              co
              > dopiero kochac sie z nimi.

              jakbym ja "z ulicy" weszła na poród, to bym też ciężko to przeżyła. na to
              trzeba być przygotowanym, również na kupę. przecież to logiczne, że może się
              zdarzyć.
    • blaszany_dzwoneczek Re: zrobiłam kupę w trakcie porodu 11.12.06, 13:25
      Inaczej na Ciebie patrzym bo zrobiłaś kupę w trakcie porodu? Nie będziesz już go
      pociągać z tego powodu? Oj, chyba masz kiepskie mniemanie o swoim partnerze. A
      jeśli tak jest w istocie, w co wątpię, to chyba dobrze, że okazuje się coś
      takiego na początku waszego wspólnego życia. Jeśli sprawa kupy tak nim
      wstrząsnęła, że zmieniła jego stosunek do Ciebie, to przynajmniej wiesz na czym
      stoisz i czego będziesz mogła się po nim spodziewać w znacznie trudniejszych
      sytuacjach, jakie mogą w życiu nastąpić.
    • kasia80p Re: zrobiłam kupę w trakcie porodu 11.12.06, 13:39
      a co w tym strasznego? sam porod jest juz procesem fizjologicznym, wiec jesli
      zgadasz sie na towarzystwo partnera trzeba sie liczyc z roznymi jego
      konsekwencjami (dodam, ze lewatywa nie na kazda kobiete zdazy zadzialac przed
      porodem wink ). Rzeczywiscie powinnas sie zastanowic nad istota Waszego zwiazku
      jesli maly wypadek przy porodzie wystarczy, by Twoj partner inczej na Ciebie
      patrzyl. chociaz ja szczerze w to watpie. napewno tak intensywnie o tym myslisz,
      ze sama sobie to w glowie uroilas. zapomnij o tym co sie stalo, bo to nic
      strasznego, a zobaczysz, ze on patrzy na Ciebie normalnie smile
      glowa do gory
      pozdrawiam
    • dorotka.k1 Re: zrobiłam kupę w trakcie porodu 11.12.06, 13:52
      A mnie przy takich mniej lub bardziej kontrowersyjnych postach zawsze
      zastanawia dlaczego jest to jedyna wypowiedź tej osoby na wszystkich forach
      gazety.pl???
      Mnie to podpuchą jakąś zajeżdza
      • martusia_25 Re: zrobiłam kupę w trakcie porodu 11.12.06, 14:21
        Zapewne po odpowiedziach takich, jak powyżej, osoba taka przysięga sobie, że
        już nigdy nie będzie tak głupia, żeby napisać na jakiekolwiek forum.
      • s.poline Re: zrobiłam kupę w trakcie porodu 14.12.06, 09:44
        a może dlatego, że z własnego nicka nie ma odwagi napisać, a jest to dla niej tak ważna sprawa, że specjalnie zakłada sobie innego nicka- tylko na to jedno pytanie. Nie pomyślałaś o tym?
    • ikaes Re: zrobiłam kupę w trakcie porodu 11.12.06, 14:12

      I właśnie po to była ta znienawidzona lewatywa, bo lewatywa to nie wstyd, a
      zrobienie kupy może być bardzo żenujące. Mnie na szczęście obydwa razy się
      udało nie dostąpić tego szczęścia.
      • moreno500 Re: zrobiłam kupę w trakcie porodu 11.12.06, 23:30
        znajdziesz tu mnóstwo osób, którym po lewatywie również przytrafiła się kupa.
        statystycznie w Polsce częściej się lewatywę robi, niż nie
    • dzieciak2103 Re: zrobiłam kupę w trakcie porodu 11.12.06, 14:27
      kilka dni temu maz zaczal rozmowe na temat porodu.smiejac sie zaczal mi
      mowic ,ze zdarza sie kobiecie kupke zrobic no i piardnac. odpowiedzialam , ze
      mam nadzieje ,ze mi sie to nie przytrafi bo to takie wstydliwe. a on do mnie "
      jakie wstydliwe,normalne ,ze przy parciu moze sie cos takiego zdarzyc" dla
      niego to nie jest nic strasznego i wiem ze nawet jak mi sie to przytrafi to nie
      bedzie sie na mnie patrzyl z obrzydzeniem.
    • intuicja77 Re: zrobiłam kupę w trakcie porodu 11.12.06, 14:45
      to chyba jakaś podpucha....
      • kasiak37 Re: zrobiłam kupę w trakcie porodu 11.12.06, 14:58
        tez tak mysle skoro jest to jedyny watek zalozony przez autorke.W dodatku chyba
        wczesniej zanim zrobila ta kupe podczas porodu to byla w ciazy...a skoro byla to
        dlaczego nie pisala na forum wczesniej?Wniosek : jest to nick zalozony na
        potrzeby tego watku zreszta wywolujacego spore zamieszanie.
    • vibe-b Re: zrobiłam kupę w trakcie porodu 11.12.06, 20:22

      Nawet jesli watek jest podpucha to marna. Wiele kobiet sie defekuje podczas
      porodu i co z tego? Niektore rzygaja podczas porodu i znowu: i co z tego?

      A co do faktu, ze sie "porzadne malzenstwa rozpadaja" z powodu uczestnictwa
      przy porodzie to mam jedna uwage. Jak koles taki delikatny, ze brzydzi sie zony
      to niech rzeczywiscie spada na drzewo, a kobieta niech sie cieszy, ze sie tym
      samym uwolnila od gada. Bo jak zachoruje obloznie, tak ze bedzie potzrebowala
      by ja do toalety zaprowadzic i sie nia zajac, to na meza niech nie liczy; na
      pewno bedzie sie brzydzil. Po co takiego bezuzytecznego gogusia w domu miec?
    • karolina216 Re: 11.12.06, 20:53

    • karolina216 Re: zrobiłam kupę w trakcie porodu 11.12.06, 20:59
      oj coś za szybko. Wyobraź sobie (droga autorko wątku) że życie może się różnie
      ułożyć- znam faceta, który zmienia pampersy swojej żonie, która uległa
      ciężkiemu wypadkowi i jest niepełnosprawna. Nie stać ich na prywatną opiekę.
      Zgadza się, że to nic przyjemnego, ale niestety taka jest natura i każdy
      człowiek robi to samo... Czy w takiej sytuacji (czego absolutnie nikomu nie
      życzę) mogłabyś liczyć na swojego partnera?
      • karolina216 Re: a tak na marginesie... 11.12.06, 21:06
        moja mama jest pielęniarką - pracuje na oddziale rehabilitacji neurologicznej w
        szpitali MSWiA- z obserwacji pacjentów nasówa się jeden wniosek:
        kobiety bardzo żadko zostawiają swoich mężów bez pomocy nawet w "sytuacjach bez
        wyjścia" (mam na myśli bez szans na wyleczenie, odzyskanie sprawności, a nawet
        dalsze życie)karmią, podcierają tyłki, siedzą całe dnie- a faceci- różnie
        bywa... a wręcz bardzo żadko zdaża się takie poświęcenie...
        • moreno500 Re: a tak na marginesie... 11.12.06, 23:34
          w takim razie te, które "przetestowały" mężów kupą podczas porodu i związki się
          nie rozpadły mogą liczyć na swoich mężów również w innych trudnych sytuacjachsmile
          ja swojego nie przetestowałam, miałam cc, ale jak najbardziej był gotowy
          również na kupę. jak się zastanowić nad sposobem parcia logicznym jest, że
          wyprze się również kupę
    • ninkaw Re: zrobiłam kupę w trakcie porodu 12.12.06, 11:57
      mi tez wymsknęło się co nieco podczas parcia. Ale moj mąż nie patrzył mi się w
      krocze tylko stał przy mojej głowie więc mimo iz wiedział że to sie stało to
      niczego nie widział. A czego oczy nie widzą...
    • amwaw Wszystkim trollom z okazji nadchodzących Świąt 12.12.06, 12:18
      życzymy niezachwianego poczucia humoruwink
      • ignasia84 dziękuję. 12.12.06, 13:27
        Dziekuję. Również Wesołych Świat życzę. A w Nowym Roku - równie dobrej zabawy
        na forum.
    • evatka Re: zrobiłam kupę w trakcie porodu 13.12.06, 18:10
      A jak mąż się rozchoruje,będzie niesprawny,bedzie robił kupe pod siebie to
      wtedy też zostawisz męza i odejdziesz?no to jest naturalny odruch,stało sie i
      już, a jak żyga po imprezie to już też go nie kochasz?
      nie przesadzajmy, też by mi było głupio,ale skoro zdecydował się żeby być przy
      porodzie to niech będzie mężczyzną,to w końcu poród, a jak sie nie podoba, to
      niech urodzi fiutem dziecko i zobaczymy czy nie zrobi kupy, ja już widziałam
      faceta który "rodził" kamień nerkowy,także jak Ci dogryza to sobie wyobraź go w
      boleściach, mój chisteryzuje jak ma grype a co dopiero jakby miał rodzic.
      • margo_kozak Re: zrobiłam kupę w trakcie porodu 13.12.06, 18:20
        to my jacys nieniormalni jestesmy, bo ja przy M. robie kupe (na kibelku) sikam,
        i on przy mnie tez.
        • ktkasik Re: zrobiłam kupę w trakcie porodu 14.12.06, 21:40
          widocznie niektórzy faceci nie robią kupy, nie puszczają baków i nawet się nie
          pocą! tylko kobitki takie odrażające rzeczy robią, a feee
    • jola427 Re: zrobiłam kupę w trakcie porodu 13.12.06, 18:41
      Ja się bardzo przejmowałam przed porodem jak to będzie i rozmawiałąm o tym z
      mężem. I pytałam go czy napewno chce przy tym być. W szkole rodzenia położna
      mówiła o tym, że czasami się zdarza że kobieta podczas parcia załatwia się.
      Powiedział mi, że jestem chyba głupia jak się tym przejmuję, przecież to
      normalne i nawet jak się przydarzy to nic takiego. Jesteśmy ze sobą na dobre i
      na złe i kocha mnie tak, że takie sytuacje napewno tego nie zmienią. Podczas
      porodu nie wydarzyło się nic takiego i nie robiłam żadnej lewatywy. Wszystko
      się ułożyło.
      Tobie się zdarzyło, ale to nic strasznego nie przejmuj się.

      ignasia84 napisała:

      > zrobiłam kupę w trakcie porodu, przy porodzie był ojciec dziecka (mój
      > chłopak). Teraz czuję fatalnie z tego powodu. Jest mi wstyd.
      > Wydaje mi sie, że on też już inaczej na mnie patrzy. Boję sie, że nie będę go
      > już pociągać.
      Sama napisałaś, że Ci się wydaje, że on inaczej na Ciebie patrzy. Może nie
      potrzebnie robisz z igły widły.
      Ale ewidentnie brakuje w Waszym związku szczerych rozmów. Próbowałaś z nim o
      tym rozmawiać? Powiedz mu, że się tym przejmujesz, że się wstydzisz i że boisz
      się żeby ten incydent nie popsuł nic między Wami. Zobaczysz, co Ci powie.
      Wydaje mi się, że to Ty nakręcasz sprawę. Przestań o tym myśleć. Zadbaj o
      siebie i uwiedź go. Zobaczysz, że będzie dobrze.
      Pzdr. Jola
    • mrowka75 podpuchą śmierdzi z daleka 13.12.06, 19:47

    • muszka_tse_tse A mocno śmierdziało ??? 13.12.06, 20:01

    • mzn1 Re: zrobiłam kupę w trakcie porodu 13.12.06, 21:25
      no faktycznie zdarzają sie takie sytuacje wiec jesli jest mozliwosc warto
      poprosic przed porodem Tzn jak sie juz zacznie ale jeszcze mozna chodzic - o
      czopek glicerynowy. Mysle ze nie potrzebnie sie zamartwiasz swoim facetem w
      koncu nie zrobilas tego celowo i nie jest to zalezne od twojej woli moim
      zdaniem kazdy normalny facet powinien to zrozumiec
    • aga25252 Re: zrobiłam kupę w trakcie porodu 13.12.06, 23:37
      co za gó..any temat!
    • osmanthus Re: zrobiłam kupę w trakcie porodu 14.12.06, 04:41
      So what ????

      Ludzie, powiedzcie mi w takim razie jak to sie dzieje w takim kraju jak Australia, gdzie brak
      uczestnictwa faceta (podkreslam uczestnictwa, nie mowimy tu o biernym staniu przy glowie rodzacej)
      przy porodzie jest absolutnym ewenementem ( pomijam oczywiscie pary muzulmanskie) i gdzie zadnej
      lewatywy rodzacym nie robia (nie gola tez zreszta). Moze ci australijscy faceci z innej gliny sa ulepieni,
      co?

      Malo tego, powiem Wam jeszcze, ze ci sami faceci, jak juz zrobia swojej malzonce pozadana ilosc
      dzieci, poddaja sie, czesto gesto, vasectomy - zeby ich kobitka nie musiala sie faszerowac bez
      potrzeby hormonami. I jakos nie sa przez to mniej mescy...
    • fergie1975 Re: zrobiłam kupę w trakcie porodu 14.12.06, 22:05
      jeżeli ją widział to znaczy ze tam zaglądał, a jeżeli zaglądał to widział
      główkę dziecka itp, krew i na pewno nie to przykuło jego uwagę.
      Lewatywa nie zawsze pomaga ale też nie zawsze jest potrzebna.
      ja bym sie tam nie przejmowała. Prawie każdej rodzącej sie to zdarza a 3/4 po
      prostu nawet o tym nie wie ! personel medyczny o tym nie mówi bo to normalka.
      A skąd wiesz czy widział w ogóle? Zapytaj się go, czy bardzo go to przeraziło?
      Odstręczyło? Jeśli tak to facet ma problem.
      • eliszka25 Re: zrobiłam kupę w trakcie porodu 14.12.06, 23:49
        mi tez sie to zdarzylo. bylo mi troche glupio i nawet powiedzialam mezowi, ze
        troszke mi wstyd z tego powodu. odpowiedzial, ze przeciez nie da sie tego
        kontrolowac w takiej chwili i spytal, czy wiekszych zmartwien nie mam smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja