Gwiazdy mają najczęściej cc, dlaczego?

13.12.06, 09:32
Zastanawiam się nad tym od dłuższego czasu: większość kobiet z pierwszych
stron gazet rodzi przez cc. Oczywiście najczęśćiej póxniej podawane jest do
wiadomości,że to ze względu na stan zdrowia mamusi lub dziecka wink
Cały czas trwają dyskusje co lepsze poród nat. czy cc, ale tak właściwie to
taka Madonna czy Angelina Jolie mają jednych z najlepszych lekarzy, którzy
pewnie wiedzą co jest lepsze dla zdrowia matki i dziecka (oraz jaki poród
mniej obciąża organizm kobiety)
Więc może cc na zyczenie nie jest takie zła???
    • zerozdziwien Re: Gwiazdy mają najczęściej cc, dlaczego? 13.12.06, 09:41
      dla wygody mamusi i starchu przed bólem i pewnie zniszczeniem cipki ?
      co robią znani niekoniecznie musi być dobre to nie są dla mnie wzoryu do
      naśladowania
      • cota Re: Gwiazdy mają najczęściej cc, dlaczego? 13.12.06, 09:44
        Wiesz co, z tego ca pamiętam jak czytałam to A.Jolie próbowała naturalnie, a
        skończyło się cc, a madonna pierwszy raz rodziła sn, a drugi poród to był też
        wykonywany nagle - coś tam się wydarzyło i szybko do kliniki i cc. A nasze
        polskie gwiazdy chyba raczej rodzą sn - Kayah, Kukulska, Steczkowska itd.
        • abi3 Re: Gwiazdy mają najczęściej cc, dlaczego? 13.12.06, 14:59
          Skąd masz takie wiadomosci?
          Nie wiem jak Kayah, ale Steczkowska i Kukulska rodziły przez cc.
      • apdutkiewicz Re: Gwiazdy mają najczęściej cc, dlaczego? 13.12.06, 09:44
        Dokładnie. Poza tym może się boją, że napiszą potem w brukowcach jak darły się podczas porodu lub brzydko wyglądały.
      • margo_kozak zerozdziwien 13.12.06, 11:55
        oo zgadzam sie. wiadomo co jest lepsze porod sn. jakbysmy mialy rodzic przez
        brzuch to by nam natura zamek blyskawiczny zrobila. a poza tym dziecku do
        prawidlowego rozwoju potrzebne jest traumatyczne przezycie takie jak porod
        naturalny do prawidlowego rozwoju. podczas porodu wydziela sie hormon stresu,
        ktory uodparnia malca na sytuacje stresujace w dalszym zyciu.
        no a cc to nie tylko wyjecie dziecka z brzucha, to powazna operacja, rozcina
        sie brzuch, maciece przechodzi przez otrzewna.
        • eyes69 E tam 13.12.06, 11:57
          Z badan naukowych wynika, ze dzieci rodza sie coraz wieksze i z wieksza glowka.
          Za (pewnie) set lat zadna kobieta nie wypcha dziecka drogami rodnymi, bo nie
          bedzie w stanie.
          Ewulucja jest fajna. smile
        • mama.martynki Re: zerozdziwien 13.12.06, 16:07
          margo_kozak napisała:

          > (...)dziecku do prawidlowego rozwoju potrzebne jest traumatyczne przezycie
          takie jak porod naturalny do prawidlowego rozwoju.

          Nie no proszę Cię rozmawiajmy poważnie.
          • margo_kozak mama.martyny 13.12.06, 16:42
            fragment z "psychoruchowego rozwoju dziecka"
            przyjscie na swiat jest najbardziej znaczacym i dramatycznym momentem zycia
            czlowieka. radykalna zmiana srodowiska wymaga od dziecka duzo wysilku, wiaze
            sie z lekiem przed nowa nieznana sytuacja. Zmusza do pierwszej walki w zyciu o
            przetrwanie - pierwszy samodzielny oddech to nowe wrazenie w plucach, ostre
            swiatlo sali porodowej, glos obcych ludzi, zmiana temperatury - to wielkie,
            przerazajace - NIEZNANE. Ślad ten pozostaje w naszej podswiadomosci do konca
            zycia. Naturalny porod jest pierwszym "bojowym" zadaniem naszego dziecka. Musi
            wtedy powalczyc o siebie, co uczy je pozniejszej motywacji do dzialania.
            Przeciskanie sie przez ciasny kanal rodny wymaga duzej pracy miesniowej i
            dostarcza bardzo silnych wrazen czuciowych. Sa to podstawowe funkcje dalszego
            rozwoju psychomotorycznego...
            • driadea Re: mama.martyny 13.12.06, 17:20
              Tak, to co z tymi dzieciakami z cesarki? Bić je należy? Straszyć? Czy już nic
              nie pomoże i są skazane na niedorozwój..?
              • margo_kozak Re: mama.martyny 13.12.06, 17:26
                driadea napisała:

                > Tak, to co z tymi dzieciakami z cesarki? Bić je należy? Straszyć? Czy już nic
                > nie pomoże i są skazane na niedorozwój..?

                proponuje wyginac paluszki codziennie. sile wygiecia zwiekszamy o 5 stopni az
                wygniemy o 90.

                wiez co wymyslilam to sobie. a tak na powaznie to dzieci po cc maja czesciej
                problemy z niektorymi rzeczami (nie pamietam jakimi) zwiazanymi z rozwojem
                psychoruchowym. a wiem to wszystko ze szkoly rodzenia
                • driadea Re: mama.martyny 13.12.06, 17:30
                  margo_kozak napisała:
                  >tak na powaznie to dzieci po cc maja czesciej
                  > problemy z niektorymi rzeczami (nie pamietam jakimi) zwiazanymi z rozwojem
                  > psychoruchowym.

                  No proszę Cię, przypomnij sobie, bo mam dziercko z cesarki muszę poczynić
                  jakieś kroki aby ją ratować!
                • fermenta Re: mama.martyny 13.12.06, 17:35
                  margo_kozak napisała:
                  > a tak na powaznie to dzieci po cc maja czesciej
                  > problemy z niektorymi rzeczami (nie pamietam jakimi) zwiazanymi z rozwojem
                  > psychoruchowym. a wiem to wszystko ze szkoly rodzenia>

                  W obu ciążach szkoły rodzenia omijałam szerokim łukiem
                  a Twoje posty tylko utwierdziły mnie w przekonaniu, że słusznietongue_out
                • budzik11 Re: mama.martyny 13.12.06, 17:48
                  Podczas porodu sn z płuc dziecka wyciskany jest płyn owodniowy. Dziecko
                  urodzone przez cc może mieć jego pozostałości i może to skutkować częstymi
                  problemami z drogami oddechowymi, np. takie dzieci częściej (nie pamiętam
                  statystyk, ale to była duża liczba) zapadają na zapalenia płuc.
                  • margo_kozak Re: mama.martyny 13.12.06, 18:16
                    jak czegos nie wiemy i sie na czyms nie znamy to najlepiej atakowac.
                    zapomnialam ze na tym forum to wy jestescie madrzejsze niz lekarze. wasza
                    wiedza jest wieksza niz ta z ksiazek, bo pewnie to co napisalam to ktos sobie
                    wymyslil, zeby irytowac takie jak wy
                    • driadea Re: mama.martyny 13.12.06, 18:32
                      E tam, nie obrażaj się jak dziecko smile
                      Widzisz, miałam cesarkę i absolutnie n.i.c z tego co piszesz się u mnie nie
                      sprawdziło. Moje dziecko zachorowało ze trzy razy i to dopiero, kiedy poszła do
                      przedszkola. Jest fajną, normalną, rozgarniętą dziewczynką. I nie jest
                      wyjątkiem od jakiejś tam reguły. Taka jest moja wiedza, moje doświadczenie i
                      zapewniam, że najmądrzejsi lekarze i ich książki nie sporawią, że będzie
                      inaczej. Ot, co.
                      Pozdrawiam.

                      P.S. Jestem zachwycona moją cesarką i nic tego nie zmieni. Każde inne też tak
                      urodzę big_grin
                    • milka_milka off topic 14.12.06, 22:55
                      Niezależnie od zdania na temat cesarki. Po pierwszej ciąży, odchowawszy dziecko
                      stwierdziłam, że 99% informacji, którymi faszerują kobiety w ciąży to bzdury i
                      pranie mózgu. Dlatego teraz trzymam się od nich z daleka.
                      • ulkaz Re: 15.12.06, 13:36
                        tylko to są dane w większości statystyczne: twojemu dziecku nic nie będzie,
                        wszystkim dzieciom znajomych tez nie a kilka na sto będzie mialo te problemy.
                        Chyba ze Twoje dziecko to próba statystyczna... ale chyba aż tak malego
                        przyrostu naturalnego nie mamy wink
                        pozdrawiam
        • julka_79 Re: zerozdziwien 21.12.06, 20:14
          margo_kozak napisała:

          > oo zgadzam sie. wiadomo co jest lepsze porod sn. jakbysmy mialy rodzic przez
          > brzuch to by nam natura zamek blyskawiczny zrobila. a poza tym dziecku do
          > prawidlowego rozwoju potrzebne jest traumatyczne przezycie takie jak porod
          > naturalny do prawidlowego rozwoju. podczas porodu wydziela sie hormon stresu,
          > ktory uodparnia malca na sytuacje stresujace w dalszym zyciu.
          > no a cc to nie tylko wyjecie dziecka z brzucha, to powazna operacja, rozcina
          > sie brzuch, maciece przechodzi przez otrzewna.

          Gdzieś Ty się dziewczyno takich głupot naczytała????
          Znam osobiście ludzi,którzy "wyszli" na świat przez cesarkę iks lat temu,a więc
          w dobie tzw. gorszej medycyny i są NORMALNE!!!!
          Czasami tych Pierdół czytać nie idzie....
        • kekoa2 Re: zerozdziwien 18.01.07, 17:37
          dobrze ze większość z was ma takie rozumowanie,bo jakby każda chciała sobie
          ulżyc cesarką toby NFZ zbankrutował uff
          • believe7 Re: zerozdziwien 18.01.07, 17:56
            witam ponownie, jestem już po! Zdecydowałam się jednak na cc. Nie
            żałuję,chociaż rzeczywiście po operacji było mi ciężko. Ale jestem już 2 tyg po
            i czuje się ok. Szew b. malutki, nie mam problemów z karmieniem, generalnie
            super!
      • fermenta Re: Gwiazdy mają najczęściej cc, dlaczego? 13.12.06, 16:37
        No właśnie.
        A to skandal, żeby kobieta w XXI wieku śmiała myślec o czymś takim jak wygoda,
        unikanie bólu i zbędnego okaleczania.
        Straszne po prostu.
        Jak można nie chcieć rodzić w niewygodnej pozycji 12 h bez znieczulenia i z
        poharatanym kroczem? No jak? Przecież to taki piękny i dowartościowujący finał
        ciąży!
      • kekoa2 Re: Gwiazdy mają najczęściej cc, dlaczego? 18.01.07, 17:34
        tak tak,a ty jesteś taką matka polką od 7 boleści co i ze zniszczoną cipką i
        bolem-a co tam...i strachem,sama natura,kobieta do rozrodu się sprowadza i
        cierpieć musi.co tam takie gwiazdy wiedza.grunt to znać swoje miejsce i wypełnić
        los...jesteś żałosna cierpiętnica i tyle.i komu potrzebne to twoje cierpienie no
        komu.
    • ryshia28 Re: Gwiazdy mają najczęściej cc, dlaczego? 13.12.06, 09:54
      Dlatego, żeby podczas normalnego porodu pominąć wszystkie "niedogodności" z nim
      związane. Np., żeby nie popękać, nie mieć krocza od pępka do kręgosłupa, aby im
      szwy sie nie rozeszły i nie zaczęły "paprać", oraz żeby mogły prowadzić
      normalne życie seksualne....można by jeszcze wymienieć i wymieniać

      Właśnie po to

      NA forum jest mnóstwo za i przeciw cesarskiego cięcia ale ja wiem jedno:
      urodziłam córeczkę siłami natury (WWWWIellllkimi siłami), lekarz chciał mi
      oszczędzić cięcia, brzydka blizna, gojenie itp, jeśli kiedykolwiek zdecyduję
      się na drugie dziecko będzie to cesarka.
      Nikt nigdy mnie nie przekona, że zwykły poród (taki jak mój) jest lepszy.
      M
    • eyes69 Bo sa z nieba 13.12.06, 10:08
      Bo sie o nich pisze.
      jakby tak pisac o kazdym ludziu na planecie, to wyszloby, ze duzo ma cc, tal
      jak duzo rodzo naturalnie.
    • believe7 Re: Gwiazdy mają najczęściej cc, dlaczego? 13.12.06, 11:11
      a ja jednak dalej sądzę,że kobiety "przy kasie" częściej decydują się na cc.

      Myślę ,ze powód do cc - mniej porozrywana cipka i udane życie seksulane to
      jednak ważny powód.
      Nie chodz mi teraz o szuklanie plusów i minusów. Tylko zastanawiam się,że może
      jednak coś w tym jest, tzn babki przy kasie, mające dobrych lekarzy , którzy
      jednak wiedzą co robia i wybierają mniejsze zło.
      Oststanio słyszałam,że trwaja dyskuje wśród lekarzy nad "wyższością" cc nad sn.
      • c_izula Re: Gwiazdy mają najczęściej cc, dlaczego? 13.12.06, 11:15
        CC to w porównaniu z porodem sn mniejsze zło??!!!! hmm..ciekawa teza smile
        Iza
      • mart44 Przepraszam, jakie mniejsze zło?? 13.12.06, 13:39
        Ja rozumiem, że cc. jest mniejszym złem niż próżnociąg albo kleszcze, nie mówiąc
        o różnych komplikacjach zdrowotnych, ale powiedzenie, że poród sn. to jest ZŁO
        to chyba nieporozumienie. Z niewiadomych przyczyn zwolenniczki cc. uważają, że
        będzie SUPCIO - szybki poród bez bólu, potem raz dwa wraca sprawność, a ze
        wspomnień zostaje tylko malutka blizna. Chciałabym je rozczarować - mnie akurat
        wydzieranie dziecka bolało dość konkretnie, szwagierka zbierała się bardzo długo
        i boleśnie, a na różnych forach można poczytać o rozmaitych komplikacjach z
        blizną i tą na zewnątrz (rozejście się szwów, papranina) i tą wewnątrz
        (pęknięcie macicy itp.). Jednym słowem zamiast niepoprawnego optymizmu - nie
        rodzę sama, więc będzie fajnie, trzeba się przygotować na to, że tak czy owak
        poród i połóg będzie wymagał od nas wysiłku.
        A gwiazdy...niech sobie świecą. Dla mnie Angelina czy inna Kukulska nie jest
        żadnym autorytetem. Podobniez jej lekarze, których postępowanie mogło być
        wymuszone kasą.
        • mim288 Re: Przepraszam, jakie mniejsze zło?? 15.12.06, 14:25
          Wszystko mozna zrobić źle i to nie argument - więc również cc można
          spartaczyć . Ja miałam 2 razy i BYŁO miło, szybki i przyjemnie i żadnej obawy,
          że dzici niedotlenione. Było ze zwględów medycznych, ale nawet gdybym mogła
          urodzić sn, to teraz już bym się na to nie zdecydowała.
    • szyma13 Co Wy z tem sexem ??? 13.12.06, 11:28
      Ja miałam cc - nie z własniej woli po 17 godz, porodu i braku postępów, zaniku
      tętna dzidzi, podejrzenia odklejeniu sie łożyska zdecydowano się na cesarke.
      I dobrze bo synek juz nie oddychał,miał masaż serca i dostał tylko 4 punkty
      Apgara.
      Niestety była cesarka, ale mój gin stwierdził że mogę pogadac o naturalnym
      porodzie bo brakowało mi w bólach tylko paru minutek. A co po niektóre nie
      przeszły połowy tego co ja rodząc naturalnie.
      Ale nie o tym .

      Wybaczcie ale ja z sexem nie miałam ani nie mam żadnych problemów. Bliznę mam
      tak małą że spokojnie mogę chodzic w bikini. A mój mężuś zawse się nabija że
      maja mała non stop się do niego uśmiecha /w takim kształcie mam bliznę/,

      Nie mieliśmu żadnego dyskomfortu z sexem
      pozdrawiam
      • delfina77 Re: Co Wy z tem sexem ??? 13.12.06, 11:35
        Nie zrozumiałaś, chodziło o to, że kłopoty z sexem mogą być właśnie po sn i
        dlatego wiele kobiet wybiera cesarkę
        • eyes69 Po cc tez moga byc 13.12.06, 11:39
          Choc czesto sa przez hormony.
          Kobieta karmiaca piersia ma bardziej sucho najczesciej, stad problemy.

          A jak sie rana po cc babrze, to tez nici z sexu.
        • szyma13 Re: Co Wy z tem sexem ??? 13.12.06, 11:42
          No to sorki.
          Ale przecież zarówno po cesarce jak i po naturalnym porodzie kobieta potrzebuje
          troszkę na zagojenie ran. Więc i odrobinę postu.
          Mam znajome które rodziły naturalnie i nie narzekają na dyskomfort.
          No ale z własnego doświadczenia nic nie mogę powiedzieć.
          No może po lipcu
          Pozdrawiam
    • antosiczek Re: Gwiazdy mają najczęściej cc, dlaczego? 13.12.06, 14:56
      Nie mam porównania poród przez cc a sn. Musiałam rodzić przez cc i nikt mi nie
      powie, że to super sprawa. Gdybym miała wybór próbowałabym naturalnie co
      zakładałam od początku ciąży lecz się nie udało.
      Miałam znieczulenie podpajęczynówkowe i anastezjolog źle się wkuł, podczas
      zabiegu czułam cholerny ból i beczałam na stole. Dopiero jak wyjęli malucha
      lekarz zdecydował o dopuszczaniu niewielkich dawek znieczulenia ogólnego tak by
      mnie przyćmić i nie musieć intubować zarazem. Czułam jak mnie w środku skrobią-
      bolało!, jak cisną na macicę by się obkurczała- bolało! i jak szyją- bolało!
      Marzyłam, by jak najszybciej mieć to za sobą. I nie chciałabym powtórki
      sytuacji.Nie zawsze cesarka jest bezstresowym porodem. Na sali pooperacyjnej
      mimo, że nie było mi zimno trzęsłam się okrutnie i nie mogłlam nad tym
      zapanować, lekarz, który mnie operował stwierdził, że to reakcja na stres...
      bez komentarza.
      • abi3 Re: Gwiazdy mają najczęściej cc, dlaczego? 13.12.06, 15:04
        Trafiłaś na jakiś konowałów. Mnie cc, nie bolało nic a nic...nawet po....owszem
        czułam ciągnięcie, ale o bólu nie było mowy.
      • kinga333 Re: Gwiazdy mają najczęściej cc, dlaczego? 15.12.06, 16:05
        osobiście jestem zwolenniczką cc, ponieważ mam za sobą traumatyczne przeżycie z
        psn i cc - zaplanowaną, kilka dni przed terminem, bez czekania na akcję
        porodową, blizny właściwie nie masmile
        każde rozwiązanie ma swoje wady ale lista wad przy psn jest zdecydowanie
        dłuższa sad
        antosiaczek - jesli Cię bolało przy cc to pomnóż ten ból przez 100000 i pomyśl,
        ze tak bolałoby Cię przy psn, a jeśli było Ci zimno przy cc ze stresu, to
        pomnóż to odczucie zimna i stres przez 100000 i pomyśl, że tak byłoby przy
        psn...

        Kayah - przyznała w jednym z wywiadów, że jej poród był b. traumatyczny,
        cierpiała b. długo na depresję poporodową sad

        a jeśli ktoś mi powie że nie mam zamka w brzuchu, bo natura mi go nie dała - to
        powiem tylko, że moja dziurka w kroczu jest tak mała, że trudno przez nią
        wcisnąć czy wicisnąć arbuza; jakoś natura tu też nie postarała sie...

        na nosie mam okulary choć natura tak zrobiła że widzę na krótkie odległości bez
        nich, a w zębie mam plombę bo natura tak spowodowała, że zepsuł mi się ząb...
        ale skorzystałam z dobrodziejst okulistyki i stomatologa.

    • wesola_magda Re: Gwiazdy mają najczęściej cc, dlaczego? 13.12.06, 15:51
      Caly czas rozmawiacie o tym, co bardziej boli. A czy nie uwazacie, ze cc jest
      po prostu bezpieczniejsze dla dziecka. Nie ma ryzyka niedotlenienia, zaniku
      tetna, itp. A szwy czy po porodzie sn czy cc i tak beda nas bolec.
      • driadea Re: Gwiazdy mają najczęściej cc, dlaczego? 13.12.06, 16:16
        E tam. Miałam cesarkę, taką, jak te gwiazdy, czyli na zimno (przed rozpoczęciem
        akcji porodowej), metodą Misgav-Ladach. Bez bólu, odejścia wód, skurczów,
        zaskoczeń. Dokladnie o umowionej porze, wszystko zaplanowane. Laktacja idealna -
        karmiłam bez najmniejszych problemów przez 2 lata. Operacja króciutka. Nie
        bolało nic (zwijanie macicy jak przy okresie, żaden ból, raczej dyskomfort),
        chociaż w ogóle nie przyjmowałam środków przeciwbólowych (do samego cięcia
        znieczulenie zewnątrzoponowe), chodziłam bez problemów. Rana zagoiła się
        błyskawicznie, w rok po operacji nie było nawet śladu po bliźnie. Najmniejszych
        zrostów, przebarwień. Nic. Idealnie po prostu. Każdemu życzę takiego rozwiązania
        (nie mam porównania z sn, ale wierzcie mi, że naprwadę nie może być lepiej niż
        moje cc - moje, bo wiem, że bywa różnie, mi się akurat nic nie przyplątało)
        ciąży i wcale się nie dziwię, że ktoś się na takie decyduje.
        • makufka Re: Gwiazdy mają najczęściej cc, dlaczego? 13.12.06, 17:26
          Wydaje mi się, że autorce wątku nie chodziło o kolejną dyskusję co jest lepsze
          cc czy sn, lecz o zastanowienie się dlaczego większość "gwiazd" ma cc. I nie
          chodzi o wzorowanie się na nich, ale dojście do przyczyny. Ja zastanawiałam się
          nad tym, że większość żon ginekologów oraz kobiety-ginekolodzy mają cc.
          Spytałam wprost gina dlaczeg tak jest, a on powiedział o korzyściach dla
          dziecka z cc, a także o tym, że ginekolodzy wiedzą o wszystkich konsekwencjach
          sn, o których tu pisałyście i nie chcieliby narażać na to swoich żon.
          • driadea Re: Gwiazdy mają najczęściej cc, dlaczego? 13.12.06, 17:32
            No to piszę - dlatego wybierają cc, że jest łatwiejsze, lżejsze, mniej bolesne,
            nie wymagające wysiłku itd. Nie chodziło mi o to, że zaraz lepsze, choć to
            rzecz jasna subiektywne.
            • marti_ka82 Re: Gwiazdy mają najczęściej cc, dlaczego? 13.12.06, 18:50
              oprocz zon gin decyduja się na CC także kobiety będące z zawodu lekarzem
              pediatrą oraz zony i córki pediatrów.. a przecież one wiedzą co jest dobre dla
              dziecka, przynajmniej powinny... wiec wydaje mi się, że jakby CC grozila
              jakimiś zaburzeniami u dzieci (jak to ktoś wyzej napisał) to na pewno te
              kobiety rodziły by SN..
              • pasikonik10 Re: Gwiazdy mają najczęściej cc, dlaczego? 13.12.06, 19:10
                a ten wniosek to chyba trochę na wyrost?
                Jestem lekarzem- chcę rodzić sn. I prawdę mówiąc - nie znam z mojego roku
                żadnej dziewczyny która zdecydowała się na cc...
                • reszka2 Re: Gwiazdy mają najczęściej cc, dlaczego? 14.12.06, 14:31
                  Wszystkie znane mi koleżanki - lekarki, zarówno w kraju jak i za granicą,
                  rodziły naturalnie, oprócz oczywiście tych, które miały wskazania do cc, czy to
                  planowego, czy na ostro. A juz wśród ginekolożek i pediatrów - absolutnie same
                  porody drogami natury.
                  Żadna z nich nie decydowała się na cc bez wskazań.

                  Bajki i legendy...
                  • 1diavola Re: Gwiazdy mają najczęściej cc, dlaczego? 14.12.06, 17:38
                    Też jestem lekarzem i zamierzam moje dziecko urodzić przez cc.
                  • 1diavola Re: Gwiazdy mają najczęściej cc, dlaczego? 14.12.06, 17:41
                    Na życzenie, bez żadnych wskazań. Za dużo się naoglądałam w czasie stażu i
                    studiów.
                    • delfina77 Re: Gwiazdy mają najczęściej cc, dlaczego? 14.12.06, 19:24
                      Nie strasz tych, które będą rodziły naturalnie a jest nas tu chyba większość
                    • reszka2 Re: Gwiazdy mają najczęściej cc, dlaczego? 14.12.06, 22:50
                      Możesz sobie wszyć nawet zamek błyskawiczny, mnie to rybka.
                      Ale bredni nie opowiadaj, bo szkoda wyższego wykształcenia na takie coś.
                      Jednak znakomita większość pdsn kończy się szczęśliwym urodzeniem zdrowego
                      dzidziusia, więc po co histeria?
                      • fermenta Re: Gwiazdy mają najczęściej cc, dlaczego? 15.12.06, 14:51
                        reszka2 napisała:
                        > Możesz sobie wszyć nawet zamek błyskawiczny, mnie to rybka.
                        > Ale bredni nie opowiadaj, bo szkoda wyższego wykształcenia na takie coś.
                        > Jednak znakomita większość pdsn kończy się szczęśliwym urodzeniem zdrowego
                        > dzidziusia, więc po co histeria?

                        Brednie i histeria? Diavola napisała o takiej a nie innej decyzji podjętej na
                        podstawie własnych obserwacji.
                        To raczej tobie zbyt intensywnie żyłka pulsuje w tym temacie...
                  • jolas77 Re: Gwiazdy mają najczęściej cc, dlaczego? 20.12.06, 08:52
                    Brat mojego męza jest bardzo dobrym ginekologiem. Jest wielkim zwolennikiem
                    porodów sn. Tak więc , chociaż mamy w rodzinie ginekologa wszystkie rodzimy sn-
                    łącznie z jego żoną (też lekarz).
              • laminja Re: Gwiazdy mają najczęściej cc, dlaczego? 15.12.06, 14:38
                powodem jest zazwyczaj niechęć do obnażania się (i pokazywania w bardzo
                intymnych chwilach) przed kolegami męża z pracy... Bardzo prozaiczy powód, ale
                chyba najczęstszy. Gdyby mój mąż był ginekologiem nie chciałabym rodzić przy
                jego kolegach i koleżankach z pracy.
          • believe7 Re: Gwiazdy mają najczęściej cc, dlaczego? 19.12.06, 14:37
            No to wychodzi jednak na to,że babki przy kasie mają dobrch lekarzy, którzy nie
            myślą tylko o zdrowiu dziecka ale i o zdrowiu i samopoczuciu kobiet.
            • laminja Re: Gwiazdy mają najczęściej cc, dlaczego? 19.12.06, 14:45
              To jest chyba oczywiste. Pieniądze zapewniają wyższy poziom opieki na całym
              świecie, ale nie mieszałabym do tego cesarskiego cięcia. Nie jest ono
              wyznacznikiem większej dbałości lekarza o pacjentkę i jej dzieck, tylko raczej
              wyjścia na przeciw oczekiwaniom kobiety (colekarze robią niestety przede
              wszystkim za pieniądze). Są też baaaardzo bogate kobiety, które rodzą siłami
              natury. To są indywidualne kwestie. Zagrożenia i w porodzie sn i cc są w dużej
              mierze związane z prowadzeniem porodu.
        • reszka2 Re: Gwiazdy mają najczęściej cc, dlaczego? 14.12.06, 14:32
          Driadea, ale oczywiście zdajesz sobie sprawę, że nie jesteś wzorcem
          populacyjnym jesli chodzi o przebieg cc? A już zwłaszcza bez wskazań, bo
          statystyki sa nieubłagane...
          • driadea Re: Gwiazdy mają najczęściej cc, dlaczego? 14.12.06, 14:52
            A precyzyjniej?
            • reszka2 Re: Gwiazdy mają najczęściej cc, dlaczego? 14.12.06, 22:52
              A to nie czytałas aby wielokrotnie cytowanych badań odnośnie tego, że
              statystycznie dzieci po cc bez wskazań mają sie gorzej niż te po porodach
              drogami natury? Eee, nie wierze. Tyle razy yło to już wałkowane, że słabo sie
              robi.
              • driadea Re: Gwiazdy mają najczęściej cc, dlaczego? 15.12.06, 13:10
                reszka2 napisała:

                > statystycznie dzieci po cc bez wskazań mają sie gorzej niż te po porodach
                > drogami natury?

                Jassne, a te z cc ze wskazań ten proces magicznie omija?
    • laminja Re: Gwiazdy mają najczęściej cc, dlaczego? 13.12.06, 19:11
      nasze rodzime nie wszystkie. Anna Maria Jopek, Kaja, Justyna Steczkowska,
      Natalia Kukulska i wiele innych rodziło swoje dzieci siłami natury.

      Cc planowe robi się w określonym terminie, więc można je gdzieś wcisnąć do
      kalendarza wink Madonna rodziła pierwsze dziecko chyba grubo po 30.

      Cc na życzenie jest obarczone ryzykiem tak jak poród siłami natury. Można o tym
      poczytać i posłuchać. Ale poród może trwać kilkanaście godzin i bywa mało
      estetyczny, natomiast cc to szybka operacja - makijaż się nie rozmaże wink
      • agazat Re: Gwiazdy mają najczęściej cc, dlaczego? 14.12.06, 18:17
        Pewnie tez obowiazuje wsrod gwiazd zasada place duuuuza kase-mam. Przy okazji cc
        lekarz wytnie troche nagromadzonego tluszczu, czyli za jednym zamachem dwie
        korzysci - i dziecko, i szybki powrot do dawnej figury. A potem w brukowcach
        pokazuja zdjecia takiej czy owakiej tydzien czy kilka dni po porodzie, jak
        wybiera sie na impreze w kusej i obcislej kiecce, bez brzuszka i widocznego
        sladu, ze wlasnie urodzila.
        • believe7 Re: Gwiazdy mają najczęściej cc, dlaczego? 14.12.06, 19:32
          A czy z tym cc u ludzi "przy kasie" to nie jest tak,że mają super lekarzy,
          którzy wiedzą,że jednak więcej jest plusów niż minusówprzy porodzie przez cc?
          A szaremu człowiekowi to się męczyć każą z sn bo mniej roboty ma lekarz?
          • laminja Re: Gwiazdy mają najczęściej cc, dlaczego? 15.12.06, 14:33
            z całą pewnością tak nie jest... Mają tych samych lekarzy, a Ci najwybitniejsi
            specjaliści w Polsce zgodym chórem twierdzą, że zarówno dla matki jak i dla
            dziecka poród sn jest lepszy (można takie opinie przeczytać w wywiadach z
            większością profesorów - np. Dębskim, Chazanem, itd.). Ale poród sn trwa, bywa
            ciężki i męczący, do tego trudno przewidzieć kiedy się zacznie. Za cc
            przemawiają często względy praktyczne. Wiele kobiet, które nie są gwiazdami
            również decyduje się na cc na życzenie. Każda ma swoje powody i choć oficjalnie
            zazwyczaj podawany jest jeden "dla dobra dziecka" wiem (bo znam takie osoby),
            że jest też wiele innych.

            W tej chwili cc na życzenie może mieć każdy - wystarczy zapłacić za nie w
            klinice prywatnej. A wiele "gwiazd" mimo to decyduje się na poród sn.
            • makufka Re: Gwiazdy mają najczęściej cc, dlaczego? 15.12.06, 15:58
              He, he, ciekawe zatem dlaczego wymieniony przez Ciebie prof. Dębski zrobił cc
              na życzenie swojej partnerce (zresztą też ginekolog), a teraz jak jest w
              kolejnej ciąży to też planują cc na życzenie? I jak to się ma do Jego
              wypowiedzi, że gdyby natura wolała cc, to kobiety miałyby suwak na brzuchu?
              • delfina77 Re: Gwiazdy mają najczęściej cc, dlaczego? 15.12.06, 16:27
                Może ona akurat miała wskazania do CC?
              • laminja Re: Gwiazdy mają najczęściej cc, dlaczego? 15.12.06, 18:10
                myślę, że dlatego, że ani on ani jego partnerka nie mieli ochoty na "obnażanie"
                sie w bardzo intymnych chwilach przed kolegami i koleżankami z pracy. Dla mnie
                to proste. Może też jego partnerka nie chciała się męczyć, albo bała się, że
                zacznie np. wchodzić w kompetencje prowadzących poród.
                • beeea1 Re: Gwiazdy mają najczęściej cc, dlaczego? 16.12.06, 21:22
                  fajnie, ze mogą mieć szansę zadecydowac za siebie, czyżby jednak obszedł go nie
                  jego ból...
              • adrianaws Re: Gwiazdy mają najczęściej cc, dlaczego? 18.01.07, 15:58
                prof dębski ma być ojcem?? chyba makufka pomyliła sie. Byłam u niego kiedys na
                wizycie i on ma z 60 lat więc pewnie zostanie szczęsliwym dziadkiem a nie ojcem
                tym bardziej ze ma dorosłych synów
                adriana
            • beeea1 Re: Gwiazdy mają najczęściej cc, dlaczego? 16.12.06, 21:19
              (można takie opinie przeczytać w wywiadach z
              > większością profesorów - np. Dębskim, Chazanem, itd.).

              Błagam tylko nie Dębski..to jest człowiek, który wyznaje zasadę "ale to nie
              mnie boli, to co mnie to obchodzi" to cytat tak mi powiedział jak byłam u Niego
              na wizycie w sprawach ginekologicznych i nigdy więcej tam nie pójdę - wizyta -
              trauma...nikt mnie jeszcze tak nie potraktował i jednocześnie tak nie
              zbagatelizował problemu. jeśli profesor tak podchodzi do reszty spraw jak do
              mojego przypadku...
              dwa dni później byłam na stole operacyjnym - szybka reakcja innego lekarza
              uratowała mnie.
              • laminja Re: Gwiazdy mają najczęściej cc, dlaczego? 17.12.06, 00:45
                nie mnie go oceniać jako specjalistę smile Nie miałam z nim bezpośredniej
                styczności. Ale skoro jako profesor przedstawia w omawianej sprawie takie
                stanowisko można założyć, że w podobny sposób podchodzi do kształcenia lekarzy.
                W to jak doszedł do profesury też wolałabym nie wnikać wink)
    • ineze Re: Gwiazdy mają najczęściej cc, dlaczego? 13.12.06, 19:52
      Przeczytałam ten wątek jako kolejny na temat psn kontra cc. Dobrze, że nie
      czytałam forum przed pierwszym porodem bo osiwiałabym z dodatkowego
      zamartwiania się, że po psn - nici z seksu i babrząca sie blizna po odbyt - jak
      tu ktoś wyżej napisał.
      Na problemy z seksem po porodzie nie narzekałam, nawet było jakby jeszcze
      lepiej, a blizna właściwie dla mnie nie istnieje tak jakby żadnego nacięcia nie
      było.
      Oczywiście, że różnie bywa-wiem, że czasami to nacięcie przeszkadza ale i przy
      cc i psn są jakieś niedogodności. Psn a cc to jest niekończąca sie dyskusja
      o "wyższości świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocąsmile"
      • blige Re: Gwiazdy mają najczęściej cc, dlaczego? 14.12.06, 23:11
        a ja odpowiem na pytaniewink
        Chyba przez wygode. Do tego cc mozna zaplanowac i nie dowie sie o tym prasa.
        Podobno gwiazy gdy podaja do publicznej wiadomosci, ze sa w cizy klamia co do
        wieku ciazy i podaja o kilka tygodni mlodsza, aby zmylic paparazzi i gdy caly
        swiat spodziewa sie dziecka za 5, 6 tygodni one sa juz po cc, w domu, wchodza w
        spodnie numer mniejsze niz przed ciaza i wowczas oglaszaja radosna nowinewink)
    • iv1979 Re: Gwiazdy mają najczęściej cc, dlaczego? 16.12.06, 16:38
      Jestem mama 7 letniej coreczki ktora przyszla na swiat przez cc, tylko dlatego
      ze to byla ciaza przenoszona 2 tygodnie po terminie i nawet kroplowka nie
      pomogla wywolac akcji porodowej.Moja coreczka dostala 10 punktow ,w tej chwili
      chodzi juz do pierwszej klasy uczy sie wspaniale, wiec nie piszcie bzdor ,ze
      dziecko ,ktore przychodzi na swiat przez cc moze byc gorzej rozwiniete .
      Zaczela chorowac dopiero w przedszkolu to nikogo nie powinno zdziwic bo
      przedszkole to jedno wielkie zbiorowisko zarazkow.Teraz spodziewam sie drugiego
      dzieciatkasmile jestem w 5 tygodniu ciazy i jezeli moje kolejne dziecko przyjdzie
      na swiat rowniez przez cc to nie bede plakala z tego powodu.
    • royalmail Re: Gwiazdy mają najczęściej cc, dlaczego? 22.12.06, 05:35
      Albo tak jak u Wisniewskich - cc zaplanowane w przerwie między jednym koncertem
      a drugim, albo w tym a nie innym dniu bo wtedy tata nie ma zadnych innych
      ważnych spraw na głowie wink.

      A tak sądząc po samej sobie - dwa razy rodziłam sn (41. i 40 tc) i
      qrczaczek...te wszystkie rozstępy i obwisy co mi pozostały, to mi się zrobiły w
      ostatnich 3 tygodniach ciąży - a jakby mi ktoś wtedy pyknął cc w 38 tc. to bym
      była dalej jak bogini big_grin.
Pełna wersja