Gość edziecko: olivia5
IP: *.*
20.01.03, 16:58
Cześć dziewczyny!Przepraszam za wcześniej wysłany i niedokończony post – moje dzieci uwielbiają psocić, kiedy jestem przy komputerze.Od wczoraj nurtuje mnie pewien problem......Ostatnie dni miałam delikatne skurcze(efekt szaleńczej pracy i podróży), zaczęłam się niepokoić.......mimo niedzieli i tego, że jestem za granicą postanowiłam pojechać do szpitala i upewnić się, że wszystko jest ok. (wychodzę z założenia, że w ciąży lepiej dmuchać na zimne)Po badaniu okazało się, że szyjka skróciła się do 2cm, utworzył się lejek od środka( tzn. chyba rozwarcie)I dzidzia jest bardzo nisko...czy może macica, ciężko jest się dogadać z żabojadami.Lekarz powiedział mi, że powinnam mieć podszytą szyjkę...napomknął, że w tej sytuacji może być trudno założyć szef.( chyba przez ten lejek) i że powinnam cały czas leżeć.Do mojego lekarza nie mam śmiałości dzwonić, ponieważ ostrzegał mnie, że powinnam przed wyjazdem mieć założony szef ... w poprzednich ciążach miałam podobny problem, (ale nie miałam,aż tak krótkiej szyjki i nie w tak wczesnej ciąży).Jestem typem bardzo energicznym i nie potrafię usiedzieć na miejscu, bnie wyobrażam sobie leżenia przez resztę ciąży.Czy któraś z was miała podobne doświadczenia? Może lekarz wszystko wyolbrzymił(albo źle go wczoraj zrozumiałam)...rozumiem że muszę zwolnić tempo, ale leżenie plackiem to chyba przesada. Bardzo będę wdzięczna, za podzielenie się ze mną,waszymi doświadczeniami.Pozdrawiam i z góry dziękuję.Klaudia.