Która z was ma dziecko po długich staraniach?

16.12.06, 18:43
Witam,
staramy się już z mężem od 1,5 rouku i nic. Niby wszystko dobrze (może trochę
prolaktyna wysoka i dlatego ją zbijam tabletkami). Przez te całe nerwy cykle
zaczęły mi się wydłużać i nie zawsze mam owulację. Wcześniej było wszystko
idealnie. Czy któraś z was też tak miała?
Piszę o tym bo potrzebuję pocieszenia, nadzieji... Rozumiecie.
pozdrawiam
    • moniamis1 Re: Która z was ma dziecko po długich staraniach? 16.12.06, 20:28
      Ja mam dzidzie - ale na razie w sobie.
      My staraliśmy się nieco krócej, bo rok czasu.
      To długo lub krótko - rzecz względna-dla nas długo.
      Nie wiem czemu trwało to tyle, bo nie robiliśmy
      zadnych badan(postanowilismy spokojnie czekac, nie panikowac
      -moze to przyniosło rezultat?-nie wiem)
      Mogę Cie pocieszyć-a mianowicie, w ciąże zaszłam po trzech
      nieudanych cyklach z testami owul.!Dla mnie to niesamowite!
      MIMO TRUDNYCH MOMENTÓW, ZAWSZE WIERZYŁAM I GŁĘBOKO W ŚRODKU
      WIEDZIAŁAM, ZE DOCZEKAMY SIĘ DZIECKA-DLA MNIE BYŁA TO TYLKO
      KWESTIA CZASU.
      Teraz z perspektywy czasu cieszę się, że nie udało się wcześniej!!!
      Na prawdę!Nie mogło udać się w bardziej idealnym momencie.

      Piszesz, że w gruncie rzeczy wszystko jest ok-myślę więc,
      że Wy również doczekacie się maleństwawinkWiem i rozumiem,
      ze jest Wam czasem bardzo ciężko, ale z pewnością otrzymacie
      nagrodę z swą cierpliwośćwinkZ pewnością przyjdzie czas i na Wasze
      macierzyństwo.Zyczę Wam dalszej wiary, nadziei i siływink

      z testami owulacyjnymi
    • moniamis1 Re: Która z was ma dziecko po długich staraniach? 16.12.06, 20:35
      ajjaj, nie wiem z kad wzielo sie ostatnie zdanie
      Z TESTAMI OWULACUJNYMI-chyba sie zagapilam,sorka
      • mamakrzysia4 Re: Która z was ma dziecko po długich staraniach? 16.12.06, 20:49
        5 lat nie miałam owulacji dlugie badania leczenie i decyzja o in vitro a nagle
        niespodzianka po dlugich wakacjach kontrolna wizyta i mega szczescie potem
        nerwy o dziecko, duphaston na podtrzymanie a dziś Krzyś bryka po dywanie! Uda
        się-wyluzuj i miej nadzieje. Będzie dobrze!
    • roymiro1 Re: Która z was ma dziecko po długich staraniach? 16.12.06, 20:50
      U nas walka trwała w sumie ponad rok- tzn na początku miałam bardzo wysoką
      prolaktynę zbiłam ją tabletkami następnie okazało się że mam brak owulacji i
      dostalam clostilbegyt-w 1 cyklu z clo zaszlam w ciazy ale co sie nadenerwowalam
      i porobilam roznychd ziwnych badan lacznie z mezem to moje. Nie czekaj kochana
      lec do lekarza i mszybciej okreslisz co ejst nie tak tym szybsze moga byc
      efekty.
      • natala110 Re: Która z was ma dziecko po długich staraniach? 16.12.06, 21:46
        Dziewczyny nawet nie wiecie jakie to pocieszające słyszeć że się doczekałyście.
        Serdecznie wam gratuluję waszych pociech i dziękuję za dobre słowa. Życzę wam
        udanych, miłych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia.
        Trzymam się nadzieji., Dziękuję.
    • ziemiagn Re: Która z was ma dziecko po długich staraniach? 16.12.06, 23:32
      Ja mam za sobą 10 lat starań i 2 poronienia. Na początku po prostu myślałam, że
      nam się nie udaje i trzeba poczekać. Czekałam, leczyłam się duphastonem, nie
      było żadnej konkretnej diagnozy, tylko rady, żeby się wyluzować, to się uda. Z
      biegiem lat o luz było coraz trudniej, a ja każdy opóźniający się okres witałam
      z nadzieja, że to może już, a potem wieeelkie rozczarowanie i depresja. Potem
      zdarzyły się jakimś cudem 2 ciąże, ale niestety moje dzieci nie chciały się
      rozwijać i kończyło się poronieniem - ten kto tego nie przeżył, nie potrafi
      sobie wyobrazić jak to jest... Zawiesiliśmy jakiekolwiek próby na 4 lata, a ja
      płaczem reagowałam na jakąkolwiek formę rozmowy na temat dzieci.Przy okazji
      okazało się, że konsekwencją poronień są niedrożne jajowody. W końcu
      zdecydowaliśmy się na in vitro, bo mam już 37 lat, no i zamkniętą drogę na
      poczęcie naturalne : udało się za 1 razem !!!!! Teraz z niecierpliwością czekam
      na luty, kiedy będę mogła przytulić moją córeczkę smile))
      Natala - życzę Ci takiego małego cudu w brzuszku jak najszybciej i bez napięcia
      spowodowanego przedłużającym się oczekiwaniem( bo to z jakiegoś powodu bardzo
      przeszkadza osiągnąć rezultatwink
      • krztyna Re: Która z was ma dziecko po długich staraniach? 17.12.06, 02:56
        My czekalismy dwa lata na ciążę. Straciliśmy jednak naszego synka w piątym
        miesiącu. Na kolejną ciążę czekaliśmy następne 1.5 roku. Badania, badania i
        wreszcie diagnoza - zanim zdążyliśmy podjąć jakiekolwiek kroki w kierunku
        leczenia okazało się, że jestem w ciąży - właśnie o tak cudownej godzinie jak
        trzecia w nocy mój skarb wisi u mojej piersi a ja jedną ręką do Was piszę.
        Filip dziś konczy miesiąc smile

        ------------
        Aniołek Platek (21.11.2004) - pamiętamy
    • aynne Nadzieja jest zawsze :-) 17.12.06, 10:56
      My staraliśmy sie z mężem 2 lata, wykryto u mnie PCOs, to było
      prawie jak wyrok, bo szalenie utrudnia zajście w ciążę, niekiedy
      nawet uniemożliwia. Pełno tabletek, monitorowanie cyklu, w końcu
      kiedy przestałam tak usilnie się starac, w wakacje, kiedy odpuściłam
      myślenie o dzidzi, udało się! Mały uodził się co prawda w 35tc, ale
      teraz ma 9 miesiey i rozwija się doskonale, a ja w lutym/marcu oczekuję
      narodzin 2 dzidzi, tym razem zaszłam bez wspomagania i bardzo szybko.
      Mam nadzieję, że Tobie też się uda - nie trac nadziei!
      • eska762 Re: Nadzieja jest zawsze :-) 17.12.06, 12:20
        ja leczyłam się się 8 lat, 1,5 roku temu odpuściłam. Od stycznia zaczęlam
        miesięczkować regularnie bez żadnych wspomagaczy - wcześniej stwierdzono u mnie
        wszystko co uniemożliwia zajście w ciążę - PCO, endometrioza, niedoczynność
        tarczycy, wszystko. A we wrześniu najzwyczajniej w świecie wpadłam smile))))

        jestem w 14 tc smile)i póki co jest wszystko ok
        trzeba wierzyć, choć wiem,że to trudne, ja przerabiałam depresje, bunty,
        histerie, reagowałam agresją i płaczem na wszelkie wzmianki na temat dzieci.A
        1,5 roku temu po prostu pogodziłam się z tym, że nie dane mi będzie zajście w
        ciąże, choć nie było to łatwe.
        Życzę powodzenia smile
    • aniadruzba Re: Która z was ma dziecko po długich staraniach? 21.12.06, 16:03
      My też się staraliśmy 1,5 roku i też był problem z prolaktyną.
      Nie ważne że mas nieregularnie , faszerowałam się norprolakiem 2 miesiące ale
      teraz jestem w 21 tygodniu ciąży.
      Tak więc jesli nie wyjdzie przez nastepnych kilka miesięcy szukaj przyczyny
      gdzieś indziej, ale może tylko za mocno chcecie.
      Aha i uważaj na leki - ja nie sądziłam że jestem w ciązy i załapałam półpaśca i
      faszerowałam się Hevirnaem prawie 2 tygodnie.
      Na szczeście wszystko jak na razie ok.
      A i jeszcze polecam zrobic wczesniej badania na toksoplazmoze i cytomegalię.
      wiercie mi dziewczyny że potem jest duży stres jak coś wychodzi nie tak .
    • anna-z11 Re: Która z was ma dziecko po długich staraniach? 21.12.06, 20:08
      Staraliśmy się z mężem o dziecko dwa lata - kochając się regularnie co dwa dni,
      a nieregularnie od 3 lat. Miałam cykle co 28 -48 dni. Kupiłam mnóstwo testów
      ciążowych, bo za każdym razem wydawało mi się, że jestem w ciąży - miałam
      wszystkie objawy. Na początek grudnia 2005 roku mieliśmy zaplanowany ślub,a
      dodatkowo ja przygotowywałam wigilię dla całej rodziny. Miałam tak dużo spraw
      na głowie, że nie myślałam tak często o ciąży, wcześniej myślałam o tym na
      okrągło. W dniu ślubu miałam okres, a potem już nie. W GRUDNIU ZASZŁAM W CIĄŻĘ.
      Nie miałam żadnych objawów, to mąż poznał, że spodziewam się dziecka. Wydaje mi
      się, że coś w tym jest żeby zająć sobie głowę innymi absorbującymi sprawami i
      może wtedy się uda. Nie polecam urlopu, bo wtedy ma się dużo wolnego czasu i
      myśli się ciągle o dziecku.Mój synek urodził się w sierpniu - w 36 tyg. Jestem
      teraz bardzo szczęśliwa - choć równie bardzo zmęczona. Wierzę, że Wam się uda.
      • albero333 Re: Która z was ma dziecko po długich staraniach? 22.12.06, 16:43
        Własnie staramy się z mężem o dizecko mniej wiecej od pół roku. Podobnie jak
        niektóre z Was, maiałam problem z prolaktyną, pani doktor zapewniła mnie
        jednak, że wszytko jest ok, musze tylko próbować. Wszystkie moje koleżanki nie
        miały najmniejszych problemów, żeby zajść w ciążę, dlatego ta moja niemoc
        troche mnie dołuje.
        To, co tu przeczytałam - może jest w tym metoda, żeby nie mysleć i niezadręczać
        się a wtedy się uda, szkoda, że to nie takie proste. W moim przypadku to mąż
        ciągle "wraca" do tematu, bo jemu równie mocno zależy.
    • lima11 Re: Która z was ma dziecko po długich staraniach? 22.12.06, 18:47
      Witam! My staraliśmy się dwa lata. Ja miałam stwierdzone PCO, zrobiono mi
      laparoskopię. w ciągu pół roku miałam zajść w ciążę, kiedy tak się nie stało
      dostałam tabletki na jajeczkowanie które miałam zacząć brać przy kolejnej
      miesiączce. Na szczęście oczekiwana @ nie nadeszła i jestem w 20 tyg. ciąży.
      Głowa do góry!
    • 71gosik Re: Która z was ma dziecko po długich staraniach? 23.12.06, 11:46
      Może obiektywnie niedługich (7 m-cy), ale ja już zaczęłąm myśleć o in vitro. Po
      tym jak pierwszą ciążę straciłam po miesiącu (zaszłąm w drugim cyklu starań),
      gdy po czasie karencji zaczęlismy się starac sądziłam ze będzie w trymiga. A tu
      niestety. Kupowałam gazety o dzieciach, nieustannie siedziałam na forum. Każdy
      okres to łzy. I w końcu odpuściłam, wzięłąm się za urządzanie mieszkania,
      zamiast dziecięcych gazet zaczęłąm kupować o ogrodach. I co? Po miesiącu juz
      byłam w ciąży. Zatem im bardziej sie chce tym trudniej, niestety.
      A teraz mam już dwójeczkę.
      Powodzenia i niemyślenia
      Małgorzata
    • roza86 Re: Która z was ma dziecko po długich staraniach? 29.12.06, 18:26
      Ja zanim zaczelam starac sie o drugie dziecko, nie mialam okresu przez 2
      lata,dlatego po dlugiej kuracji hormonalnej juz straciłam nadzieje, ale mam
      fantastycznego ginekologa, ktory nie pozwolil mi sie zalamac i po tak dlugim
      czasie wystapil mi okres. Musiałam odczekac 6 cykli, zeby wszystko sie
      unormowalo i wtedy lekarz pozwolil mi zaczac starac sie o dziecko, zaczelam
      brac takze wtedy duphaston i po trzech probach zaszlam w ciaze, ale oczywiscie
      od razu musiałam brac luteine,jestem teraz w 13 tyg i jest dobrze wiec jestem
      dobrej mysli...Zycze Ci powodzenia, bo wiem, ze latwo mozna stracic
      nadzieje...Trzymam kciuki
Pełna wersja