Gość edziecko: mikazuzia
IP: *.*
06.03.03, 18:46
Właśnie wczoraj dowiedziałam się, że mój synek ułożony jest miednicowo podłużnie - pośladki ma na dole, a nóżki z boku. Jako że jestem już w 36. tygodniu, doktor (uważany za specjalistę w tym okręgu) powiedział mi, że dziecko prawie nie ma szans odwrócić się już główką na dół, że gdyby chociaż miał nóżki na dole a nie z boku, to mógłby się odbić "od dna" i że za mało jest płynu owodniowego do tego. Co znaczy rozwiązanie przez cesarskie cięcie. Bardzo chciałabym rodzić naturalnie (to moje pierwsze dziecko). Czy może ktoś miał podobny przypadek i jednak się udało dziecku obrócić? Są podobno ćwiczenia, które można wykonywać, by zwiększyć prawdopodobieństwo obrócenia się dziecka, ale nie wiem jakie. Czy ktoś wie coś o tym? Czy są skuteczne? I czy w polskich szpitalach przeprowadzane są próby obrócenia dziecka przez lekarza?Mam tyle pytań... Jeśli coś wiecie, podzielcie się swym cennym doświadczeniem...Misiabe.