Gość edziecko: rzymianka
IP: *.*
11.03.03, 10:47
Witam was serdecznie. Obserwując swoje koleżanki, a także wszelkie opnie dotyczące cc i porodu naturalnego na tym forum, doszłam do wniosku: kobiety mające planowana cesarkę wspominaja ją bardzo dobrze, natomiast kobiety rozpoczynające rodzić naturalnie, a kończąc cesarką (z przyczyn różnych) sa nastawione do cesarki bardzo negatywnie. Co o tym sądzicie?Moja teoria: planowana cesarka pozwala kobiecie (psychicznie) przyzwyczaić sie do zaistniałej sytuacji i pogodzić z myślą niemożności porodu naturalnego. Kobiety, które zaczynaja rodzić naturalnie, a kończą cesarką, często odbieraja to jako porażkę, często słyszałam zdanie typu:"niestety nie byłam w stanie urodzić naturalnie" z wielkim naciskiem na "niestety". Czasami to poczucie klęski tkwiło w nich tak długo, że zabierało całą radość z narodzin. osobiście uważam, że najważniejsze jest dobro dziecka i matki niezależnie od sposobu rozwiązania. Trzeba zdać się na intuicję i nic na siłę. Przykład: koleżanka miała wskazania do cesarki (oczy), ale uparcie jej nie chciała, tylko i wyłącznie naturalnie. Po wielu godzinach męki jej i małego poród zakończył się cesarskim cięciem. Przeżyła to bardzo.Pozdrawiam cieplutko, Aga