ona49
28.12.06, 21:26
Witam.
Mam pewien dylemat. Jestem na etapie bezsennych nocy wobec czego snuję
dalekie plany

i niestety przeraża mnie fakt zostawienia malusieńkiego
dzieciątka mojej teściowej!!!!!! Jest to jedyna rozwiązanie gdybym wróciła do
pracy. Przecież ten szkrab będzie miał 4 miesiące z hakiem!! Mój mąż
materialista martwi się tym za co się utrzymamy, ale ja zarabiam 800zł
miesięcznie i to ma być cena za utracony, najważniejszy czas z dzieckiem.Wiem
że utrzymanie rodziny kosztuje tym bardziej dzieciątka, ale są w życiu
czasami ważniejsze chwile i rzeczy. Absolutnie nie wyobrażam sobie tego, tym
bardziej nie chcę aby moje dziecko było wychowywane przez teściową (która w
moim przypadku jest typowo przykładem książkowym)
Powiedzcie kobietki jak wy się zapatrujecie na taką rzecz, może któraś juz to
przechodziła?
Pozdrawiam cieplutko.