kate982
01.01.07, 17:13
mam problem i bardzo chciałabym usłyszeć waszą opinię. około 6 tygodni temu zaistniała sytuacja w której mogło dojść do zapłodnienia choć szanse na to są znikome. Okres dostałam po dwóch tygodniach troche za szybko ale to mogło być spowodowane stresem. Poprzedził go ból piersi ale nie sutków tylko raczej z boku koło pach. zniknął ok. drugiego dnia miesiączki. uspokoiłam się. Tymczasem jakiś tydzień temu zaczął pobolewać mnie brzuch. Znów dopadły mnie wątpliwości i obawy więc zrobiłam test ciążowy (popołudniu ok godz.17 nie wiem czy to ma jakiś wpływ na opakowaniu pisało że nie...)i wyszedł negatywnie.Ale ból nie ustępuje i jest caraz gorszy. Najsilniej męczy mnie kiedy wstaje rano. Paraliżuje mnie na jakis czas. Brzuch wydaje sie strasznie napięty ale nie chce mi sie wymiotować.To takie uczucie jakby cos chciało nie rozerwać od środka... . Czasem ustępuje gdy cos zjem.Czasem wraca wieczorem lub po południu ale jednak najsilniejszy jest rano. Do tego częściej sie wydalam i kał ma inną konsystencję niz zazwyczaj.. Piersi znów zaczęły bolec ale że za pare dni mam dostac okres więc moze to byc z tym związane. Czy moge być w ciąży?Prosze o szczere odpowiedzi i pomoc...