aga_b3
04.01.07, 14:20
Dzis 7t1d po owu, prawie pelen 9t od OM. Wczoraj HCG 3600, tydzien temu 1885,
wiec przyrost raczej kiepski.
Jest pecherzyk ciazowy 9mm, bez echa zarodka. Lekarka stwierdzila, ze wyglada
to na bardzo wczesna ciaze i przy takiej wielkosci pecherzyka to nie ma co
szukac echa.
Wieczorem odbieram nowe BHCG, progesteron, morfologie i rano na kolejna
konsultacje.
Dostalam juz "na wszelki wypadek", skierowanie do szpitala z podejrzeniem
pozamacicznej. Lekarka swtierdzila wprost, ze moj przypadek jest dziwny (to
HCG z wczoraj z takim malym przyrostem nie wzbudzilo jej entuzjazmu...) i
moze sie okazac, ze jest to ciaza podwojna - poza- i wewnatrzmaciczna.
Czyli dalej nic nie wiem. Cala noc snily mi sie koszmary, oczywiscie na temat
usuwania ciazy, jak ja mam sie nie denerwowac?
Czy ciagle jest nadzieja? Jak bylo u Was z wielkoscia pecherzyka?