mariaantonina1983
04.01.07, 23:07
Witam, chciałabym podzielic się z Wami moimi przeżyciami ostatnich
miesięcy .... Mam 23 lata. Moja 4 lata starsza siostra 1.01.2007 urodziła
ślicznego synka. Gdy zaszła w ciążę, bardzo się cieszyła, dzieciątko było
planowane i wyczekiwane przez nią, choc wiedziała, że nie będzie miało ojca.
Niestety, pózniej zaczęły się "schody".... Moja siostra, piękna kobieta,
zaczęła zmieniac się w grubą, cierpiącą osobę, ledwo chodziła, cała spuchła,
wykańczało ją zmęczenie, lecz nie mogła zmrużyc oka, gdyż w nocy nie
potrafiła się w lóżku poruszyc.... Przytyła ponad 30 kg. Nadszedł dzień
porodu, wcześniej wyznaczony (cc). Siostra urodziła zdrowego synka. Dziś
minął czwarty dzień od porodu, a ona nadal nie może się ruszyc...
Znieczulenie, wstrzyknięte w kręgosłup wykańcza ją zupełnie, nie potragi
znalezc sobie pozycji, w której ma leżec a mały domaga się jedzenia. Siostra
nie ma jednak zbyt wiele pokarmu, więc dziecko jest niezadowolone - wciąż
płacze. Zeby mogła je nakarmic, musi ktoś jej pomagac, gdyż sama nie ma siły
uniesc głowy, bądz podniesc / przekręcic wygodnie małego

Położne krzyczą,
że nie mają czasu jej pomagac, że to ona jest matką i "skoro miała siłę
zrobic to niech teraz się zajmuje"! Siostra nie ma siły wstac i się umyc,
myjemy ją z mamą same, chociaż wyje z bólu ... Dziś dowiedziała się także, że
kręgosłup po cc nigdy nie dojdzie już do siebie, że zawsze będzie miała z nim
problemy ...
Dziś też moja mama opowiedziała mi pierwszy raz w życiu o naszych
narodzinach, jak się męczyła, jak była obrażana przez położne, jak "chodziła
po ścianach" żeby dostac swoje dziecko, które miało żółtaczkę, lecz nikt nie
raczył jej o tym poinformowac, jak mdlała, żeby dojsc do toalety, jak przez
10 godzin rodziła moją siostrę, wyjąc z bólu i zmęczenia, podczas gdy położna
krzyczała : "przyj babo bo zadusisz dziecko!" Mama powiedziała mi, że te dwa
porody były najgorszym doświadczeniem w jej życiu, że nie da się opisac bólu
i upokorzenia, jakich wtedy doznała...
Strach mnie ogarnął nieziemski .... Właśnie się zaręczyłam i za 1,5 roku
planujemy ślub .... Zawsze chciałam miec dziecko a nawet i kilka, lecz teraz
już nie jestem pewna .... Czy to musi byc takim strasznym przezyciem? Czy w
dzisiejszych czasach naprawdę nie ma sposobu, żeby urodzic PO LUDZKU ????