ciąża, poród - koszmar ??? !!! ???

04.01.07, 23:07
Witam, chciałabym podzielic się z Wami moimi przeżyciami ostatnich
miesięcy .... Mam 23 lata. Moja 4 lata starsza siostra 1.01.2007 urodziła
ślicznego synka. Gdy zaszła w ciążę, bardzo się cieszyła, dzieciątko było
planowane i wyczekiwane przez nią, choc wiedziała, że nie będzie miało ojca.
Niestety, pózniej zaczęły się "schody".... Moja siostra, piękna kobieta,
zaczęła zmieniac się w grubą, cierpiącą osobę, ledwo chodziła, cała spuchła,
wykańczało ją zmęczenie, lecz nie mogła zmrużyc oka, gdyż w nocy nie
potrafiła się w lóżku poruszyc.... Przytyła ponad 30 kg. Nadszedł dzień
porodu, wcześniej wyznaczony (cc). Siostra urodziła zdrowego synka. Dziś
minął czwarty dzień od porodu, a ona nadal nie może się ruszyc...
Znieczulenie, wstrzyknięte w kręgosłup wykańcza ją zupełnie, nie potragi
znalezc sobie pozycji, w której ma leżec a mały domaga się jedzenia. Siostra
nie ma jednak zbyt wiele pokarmu, więc dziecko jest niezadowolone - wciąż
płacze. Zeby mogła je nakarmic, musi ktoś jej pomagac, gdyż sama nie ma siły
uniesc głowy, bądz podniesc / przekręcic wygodnie małego sad Położne krzyczą,
że nie mają czasu jej pomagac, że to ona jest matką i "skoro miała siłę
zrobic to niech teraz się zajmuje"! Siostra nie ma siły wstac i się umyc,
myjemy ją z mamą same, chociaż wyje z bólu ... Dziś dowiedziała się także, że
kręgosłup po cc nigdy nie dojdzie już do siebie, że zawsze będzie miała z nim
problemy ...

Dziś też moja mama opowiedziała mi pierwszy raz w życiu o naszych
narodzinach, jak się męczyła, jak była obrażana przez położne, jak "chodziła
po ścianach" żeby dostac swoje dziecko, które miało żółtaczkę, lecz nikt nie
raczył jej o tym poinformowac, jak mdlała, żeby dojsc do toalety, jak przez
10 godzin rodziła moją siostrę, wyjąc z bólu i zmęczenia, podczas gdy położna
krzyczała : "przyj babo bo zadusisz dziecko!" Mama powiedziała mi, że te dwa
porody były najgorszym doświadczeniem w jej życiu, że nie da się opisac bólu
i upokorzenia, jakich wtedy doznała...

Strach mnie ogarnął nieziemski .... Właśnie się zaręczyłam i za 1,5 roku
planujemy ślub .... Zawsze chciałam miec dziecko a nawet i kilka, lecz teraz
już nie jestem pewna .... Czy to musi byc takim strasznym przezyciem? Czy w
dzisiejszych czasach naprawdę nie ma sposobu, żeby urodzic PO LUDZKU ????
    • gosia1510 Re: ciąża, poród - koszmar ??? !!! ??? 04.01.07, 23:43
      Szczerze współczuję! Ale na pocieszenie opowiem o moim porodzie. Moja córeczka
      obecnie ma 3,5 miesiąca, a ja wciąż myślę o porodzie( nie ma dnia abym tego nie
      wspominała)
      Poród wspominam jako coś wspaniałego, cudnego i pięknego. Bolało- to fakt, ale
      chwila, kiedy zobaczyłam naszą córeczkę, w życiu czułam się tak tylko chyba w
      dniu ślubu.
      Wspaniałe uczucie, kiedy położyli mi ją na brzuszku i razem z mężem ją
      podziwialiśmy, potem poznawaliśmy jej rączki paluszki stópki....
      Położna bardzo miła, co prawda opłacona przez nas... Ale naprawdę super
      kobieta. Lekarze wspaniali, bardzo mili jak widzieli, że się denerwuje to jeden
      zaczął mnie głaskać po głowie i mówił miłe słowa. Rodziłam przez 11 godzin, co
      prawda miałam, zzo co przyniosło dużą ulgę. Po porodzie ciężki był pierwszy
      tydzień, potem już było ok.
      Nie bój się rodzić! Ciąża to wspaniały czas dla kobiety a poród nie jest taki
      strasznysmile
      Dodam tylko, że rodziłam sama na sali i to tez było bardzo komfortowe. Po
      znieczuleniu nie miałam żadnych dolegliwości.
      Pozdrawiam
    • eska44 Re: ciąża, poród - koszmar ??? !!! ??? 04.01.07, 23:44
      Bardzo mi przykro z powodu złych przeżyc Twoich bliskich,,rozumię też Twój
      strach przed podobnymi doświadczeniami. Uważam jednak że możesz myśleć o Tym iż
      Ciebie czeka to samo. Kobiety na całym świecie bardzo różnie przechodzą ciążę i
      poród,a może Tobie szkowany jest inny los-spokojnej,zdrowej ciąży i
      szcżęśliwego,szybkiego porodu.Nie powiem że bez bólu,ale napewno tak jak
      większość kobiet wygrasz z nimsmile Ja urodziłam córeczkę,1,5 roku temu i jestem
      teraz w 14 tyg. kolejnej ciąży. Tamtą wspominam bardzo dobrze,wszystko przeszło
      bez problemów,kochałam mój rosnący brzuszek. Przy porodzie czekałam na
      rozwarcie 24 godz. pod kroplówką i nic,nie było pełnego rozwarcia,więc zrobiono
      mi cesarkę. Nie rodziłam w Polsce,więc nie porównam jak jest Tu czy tam,ale
      opieka w szpitalu była bardzo dobra.Owszem,położna nieraz mówiła że nie ma
      czasu zajmować sie za długo jedną kobietą,bo ma ich kilka i każda jej
      potrzebuje. Rozumiałam ją. Zyczę Ci powodzenia w Twoim życiu i nie bój się,myśl
      pozytywniesmile
    • olamad Re: ciąża, poród - koszmar ??? !!! ??? 05.01.07, 08:05
      M.ój kręgosłup po wkłuciu do znieczulenia do CC ma się dobrze i na niego nie
      narzekam. Pociesz więc siostrę, ze zapewne trafiła na jakiegoś konowała, który
      nie wie co mówi..
      Podejrzewam, ze siostra miała gestozę - stad duzy przyrost wagi i CC. Mnie to
      niestety czeka juz drugi raz - stąd wiem, ze żadna to przyjemność dzwigać te
      wszystkie kilosy. Ale zejdą, wcześniej czy później, nie będzie po nich śladu.
      Pozdrawiam,
    • madzik751 Re: ciąża, poród - koszmar ??? !!! ??? 05.01.07, 09:22
      to jakis koszmar!!!
      na szczescie teraz mozemy sobie wybrac szpital w ktorym chcemy rodzic i mamy
      bardzo duzo przywilejow
      pozdrawiam M
      • rauxa Re: ciąża, poród - koszmar ??? !!! ??? 05.01.07, 10:01
        mam nadzieje, ze siostra dojdzie do siebie i bedzie mogla szybko zaczac cieszyc
        sie malenstwem.. oczywiscie, ze jestes przestraszona i rozzalona, to normalne
        po tym co opisalas, jestescie w szoku wszystkie, nie pozwol jednak, zeby te
        uczucia pozostaly na dluzej, nie koduj sobie w glowie, ze ciaza i porod to cos
        strasznego, bo tak sie rzeczywiscie stanie, ja tez dlugi czas balam sie ciazy
        i macierzynstwa..w koncu poczulam sie na silach, ale jeszcze pare lat temu
        myslalam, ze nie bede miec dzieci,
        inna sprawa to samotna ciaza, nie sadze, zebym mogla jej podolac sama,
        mysle, ze trzeba duzo sily i wiary kiedy brakuje ojca dziecka, twoja siostra
        miala ta sile i teraz z wasza pomoca na pewno dojdzie do siebie
        jezeli chodzi o personel szpitalny to roznie bywa, ja nauczylam sie jednego
        stanowczo, ze spokojem i pewnoscia siebie prosic, zadac, wymagac, i stawiac
        czola, miec kogos u boku, niestety czasami meski glos jest silniejszy niz twoj,
        (ciagle to jednak swiat macho), pisac skargi, prosic o protokol porodu,
        konfrontowac.. ale i podziekowac, rozumiec nawal pracy etc etc
    • nesting_sheep Re: ciąża, poród - koszmar ??? !!! ??? 05.01.07, 10:20
      Wiele zalezy od szpitala, od personelu-lekarzy, poloznych. To wazne wydarzenie w
      zyciu kobiety(i nie tylko) wiec nie wiem dlaczego kobiety tak malo uwagi
      przywiazuja wyborowi szpiatala. Ja dlugo zbieralam informacje na ten temat i
      wybralam swiadomie. Dzieki temu wspomnienie porodu i pobytu w szpitalu nie jest
      dla mnie trauma (i nie oszukujmy sie, porod boli jak jasna cholera, polog tez
      nie jest fantastycznym okresem ale wszystko to da sie przezyc kiedy otaczaja cie
      zyczliwi ludzie)
    • echtom Re: ciąża, poród - koszmar ??? !!! ??? 05.01.07, 10:22
      Ciąża poród to sprawa bardzo indywidualna - można je przejść tak, jak Twoja
      siostra, a można przez 9 miesięcy biegać i urodzić naturalnie w 2 godziny. To
      nie musi być dziedziczne - moja mama miała komplikacje w ciąży i ciężki poród,
      a ja przefruwałam 3 razy po 9 miesięcy i uwinęłam się z porodami w kilka
      godzin. Z drugiej strony, większość kobiet szybko zapomina o ciążowo-porodowych
      przeżyciach i decyduje się na powtórkę z rozrywki, czyli jest to do przejścia.
      Swoją drogą dziwi mnie diagnoza dotycząca kręgosłupa Twojej siostry - obawiam
      sie, że lekarze coś spiep..yli i trzeba będzie skonsultować się z lepszym
      specjalistą.
    • sugar_and_spice Re: ciąża, poród - koszmar ??? !!! ??? 05.01.07, 11:13
      mariaantonina1983 napisała:
      Dziś dowiedziała się także, że
      > kręgosłup po cc nigdy nie dojdzie już do siebie, że zawsze będzie miała z nim
      > problemy ...

      Czy ktoś może mi wytłumaczyć o co chodzi? Czy to prawda???
    • mynia0 Re: ciąża, poród - koszmar ??? !!! ??? 05.01.07, 11:17
      mam wrażenie, że Twoja siostra zwyczajnie źle trafiła. to, co opisujesz w
      szpitalu to trochę nie tak ma byc.

      a co do wyglądu - no cóż, ciażę każda kobieta znosi inaczej. ja pzrez pierwsza
      przebiegłam w podskokach, wyglądałam świetnie, czułam się fantastycznie. a
      teraz wymiotuję juz 4 miesiąc, wyglądam jak monstrum. z ciążami i dziećmi
      reguł nie ma, niestety.

      też nie miałam łatwego porodu. w końcu miałam cesarkę, po cesarce nie było
      łatwo, ale mimo bólu, zmasakrowanych brodawek i obolałego ciała, szybko doszłam
      do siebie. czego i Twojej siostrze życze.
      • mysty Re: ciąża, poród - koszmar ??? !!! ??? 05.01.07, 14:47
        'Dziś dowiedziała się także, że kręgosłup po cc nigdy nie dojdzie już do
        siebie, że zawsze będzie miała z nim problemy ...' - a cóż to za bzdetne
        rewelacje ?! Pewnie jakaś nadgorliwa zwolnniczka naturalnego jej tak
        powiedziała, totalna bzdura uncertain
        • mmmag Re: ciąża, poród - koszmar ??? !!! ??? 05.01.07, 17:52

          Ja jestem w 40 tc i oprócz kilku gorszych tygodni cała moja ciąża była
          cudownawink Każdy ból i niedogodności wynagradzają mi ruchy mojej córeczkiwink
          A do porodu jestem nastawiona bardzo optymistycznie i wierzę, że wszystko
          będzie dobrzewink

          Każda ciąża jest inna i to, że Twoja mama i siostra tak źle wspominają ten
          okres nie znaczy, żę Ty też będziesz się tak męczyć. A to że trafiły na
          niesympatyczne położne, to faktycznie współczuje, ale z doświadczenia wiem, że
          są też takie które rodzące traktują jak własne córki.

          NIe zniechęcaj sięwink
        • anglika Re: ciąża, poród - koszmar ??? !!! ??? 05.01.07, 21:14
          1)
          mysty napisała:

          > 'Dziś dowiedziała się także, że kręgosłup po cc nigdy nie dojdzie już do
          > siebie, że zawsze będzie miała z nim problemy ...' - a cóż to za bzdetne
          > rewelacje ?! Pewnie jakaś nadgorliwa zwolnniczka naturalnego jej tak
          > powiedziała, totalna bzdura uncertain
          >

          Mysty - Dlaczego "nadgorliwa zwolenniczka naturalnego " ?? Porody naturalne też
          się znieczula jak cesarki przez ZZO to samo wkłucie w to samo miejsce tylko
          dawki anestetyku inne.



          2)
          "kręgosłup po cc nigdy nie dojdzie do siebie" - to jakiś zabobon
    • ania.silenter Ależ skąd, gdyby wszystkie ciąże i porody 05.01.07, 19:05
      tak wyglądały, to nikt by nie odważył się rodzićsad. Mam 2 córki urodzone przez
      cc, urodziłam dość późno bo w wieku 30 i 31 lat. W pierwszej ciąży miałam
      problemy - zatrucie cążowe, ale poród był ok. Druga ciąża i poród - supersmile.
      Czasem po cichu myślę o trzecim dziecku, ale Ola i Ada są jeszcze małe i chcę
      im poświęcić cały mój czas.
      pozdrawiam
      • naturella Re: Ależ skąd, gdyby wszystkie ciąże i porody 05.01.07, 19:36
        Moją pierwszą ciążę "poczułam" dopiero w 36 tc, gdy było mi juz troszkę ciężko,
        bolała mnie miednica i biodra. Do tego czasu zero mdłości, rozstępów, żylaków i
        innych przypadłości. Miałam cc, które wspominam fantastycznie, tego samego dnia
        sama się umyłam, w trzeciej dobie sama zajmowałam się już synkiem - nie
        dlatego, że położne nalegały, ale dlatego że sama czułam się już na tyle
        dobrze. Siedem dni po porodzie wbiegłam po schodach na trzecie piętro i
        zbiegłam na parter, zanim sobie przypomniałam, że przecież powinnam się
        oszczędzać.
        Czternaście miesięcy po porodzie mam cieniutką kreskę na brzuchu, jestem w 8
        tygodniu drugiej ciąży, dolegliwości nie mam żadnych, oprócz strasznego lenia
        ranosmile Kręgosłup mi nie dokuczał nigdy, mimo, że miałam znieczulenie
        podpajęczynówkowe.

        Nie zawsze musi to wyglądać jak u Twojej siostry.
    • mim288 Re: ciąża, poród - koszmar ??? !!! ??? 05.01.07, 19:45
      to nie musi tak wyglądać. Obie ciąże znosiłam swietnie (świetnie wygłądałam,
      wspaniale się czułam, miałam więcej czasu dla siebie). Dwa cc też b. dobrze
      wspominam, mój kręgosłup ma sie super, to jakieś totalne bzdury, że "nie
      dojdzie do siebie". Wszystko zależy od kobiety i od personelu medycznego (który
      czasem naprewde bywa fatalny, ale przecież tak ie musi być). Jak Twoją siostrę
      boli rana może brać Codipar (lub inny środek z paracetamolem) nawet do 12
      tabletek na dobę - jest to skuteczne.
    • kraplakowa Re: ciąża, poród - koszmar ??? !!! ??? 05.01.07, 23:24
      mariaantonina1983 napisała:


      Czy w dzisiejszych czasach naprawdę nie ma sposobu, żeby urodzic PO LUDZKU ????

      Jest sposób - prywatny szpital. Kosztowne, wiem, ale tam traktują Ciebie i Twoje
      dziecko jak człowieka. Poród i czas po nim jest wtedy pięknym przeżyciem.
      Warto zainwestować.
    • gonia28b Re: ciąża, poród - koszmar ??? !!! ??? 05.01.07, 23:40
      To norma - niestety uncertain
      Ja również przeżyłam koszmar "współpracy" z nieżyczliwymi pielęgniarkami,
      mimo, że rodziłam siłami natury (co prawda z nacięciem krocza), pokarmu miałam
      wystarczająco dużo, potrzebowałam pomocy naprawdę cierpliwej specjalistki od
      karmienia piersią... ale ta pomoc nie nadeszła. Po sześciu tygodniach walik i
      cierpień z bólem serca podjęłam ciężką, naprawdę ciężką decyzję o przejściu na
      butlę i sztuczną mieszankę. Od porodu minęło już 10 miesięcy, a ja nadal jakoś
      dziwnie... czuję się "gorszą" matką sad
    • lillika Re: ciąża, poród - koszmar ??? !!! ??? 06.01.07, 02:15
      najpierw odnośnie Twojej siostry.
      Ból Twojej siostry jest najprawdopodobnie związany z brakiem znieczulenia! A
      przecież to ból pooperacyjny i powinien być znieczulony lekami które nie wpłyną
      na Maluszka. Wiem o czym mówię bo też miałam cc, które zniosłam ... hmm
      średnio. Prawdopodobnie nikt jej nie powiedział że powinno się ten ból
      znieczulać. Mała ilość pokarmu jest właśnie z tym cierpieniem związana. Też
      miałam ten problem (ale to osobna, dłuuuga historia) stąd wiem że ból i stres
      nie sprzyja laktacji.
      W ciąży - tak jak ktoś już wcześniej napisał prawdopodobnie była gestoza. Ja na
      szczęście nie przytyłam 30kg ale też nie potrafiłam leżeć, puchłam, nie
      potrafiłam chodzić, ale wiem też że różne podkładanie poduszek (ja np.
      podkładałam pod bolącą nogę, biodra, brzuch itd. - jak pasowało) itp. podobne
      sposoby mogą złagodzić problem, a także odpowienia dieta (właśnie na niej nie
      przytyłam zbyt wiele).
      Natomiast odnośnie rodzenia po ludzku.
      No cóż, częściowo za to ponoszą winę same kobiety. Tym, że potulnie zgadzały i
      zgadzają się na takie traktowanie, nie zgłaszają tego do prokuratury,sądów
      lekarskich itp. Dla mnie to też zagadka jak to możliwe by w sumie niezbyt
      liczna grupa ludzi lekarzy (w porównaniu z całym społeczeństwem) była w stanie
      zniewolić miliony kobiet! Ja rozumiem że statystyczna kobieta nie zna terminów
      medycznych, leków itd. ale - litości - chyba nie trzeba kończyć studiów by
      wiedzieć że tekst "cierp głupia babo" powinien się spotkać z odpowiednią
      konsekwencją. Podobnie jak odmawianie prawa do intymności, odmawianie
      udzielenia informacji itd.
      Ludzie po prostu tak mają, że gdy da się im władze a przy tym powie że nie
      ponoszą żadnej odpowiedzialności za swoje czyny, to najczęściej (bo nie
      wszyscy!) zamieniają się w zdziczałe bestie. Przykładów można poszukać np. w
      czasie wojny.
      A ponieważ mało kto skarży personel medyczny, stąd potem biorą się takie
      bezkarne, sadystyczne zachowania.
      Mnie też szlag tarfia, bo mnie w pracy też nikt nie pytał jak się czuję, czy
      mam czas. Miałam do zrobienia swoją robotę i koniec. A ludzie też byli różni
      ale gdybym ja odpowiedziała tekst w stylu "skoro miała siłę zrobic to niech
      teraz się zajmuje" (odpowiedni oczywiscie do realiów mojej pracy) to jeszcze
      tej samej godziny miałabym zwolnienie dyscyplinarne!!! Informacja dla
      narzekających o małych zarobkach personelu medycznego: mam też studia skonczone
      i pracowałam za 600zl z 'hakiem'.
      Ten głupi tekst położnych nie powinien pozostać zignorowany. Piszcie skargę.
      Spróbujcie nagrać teksty. Nie wiem, czy w tym szpitalu jest 1 położna na 50
      pacjentek (w niektórych placówkach w ramach oszczędności tak wykorzystują
      poracowników), jednak nie ma prawa tak mówić, a jej obowiązkiem jest pomoc, tym
      bardziej że siostra jest po cc.
      Najbardziej w tym wszystkim jest mi żal autentycznych lekarzy z powołania,
      którzy na prawdę chcą pomóc kobietom. Najczęsciej niestety mają niewiele do
      powiedzenia i by nie stracić pracy często muszą siedzieć cicho.
      Są jednak sposoby by urodzić po ludzku. Częsciowo sposoby szukania szpitali
      opisałam tu:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=548&w=52889972&a=54177413
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=548&w=52029127&a=52060271
      życzę powodzenia a Twojej siostrze szybkiego powrotu do zdrowia
Pełna wersja