Dlaczego ciezarne ida na zwolnienie?

06.01.07, 14:06
Zastanawia mnie, dlaczego w Polsce duzo kobiet w ciazy idzie prawie od
poczatku do konca na zwolnienie, jezeli nic im nie dolega??
Przeciez prawidlowo przebiegajaca ciaza to nie choroba i wiekszosc prac mozna
normalnie prawie do konca wykonywac.
    • komyszka Re: Dlaczego ciezarne ida na zwolnienie? 06.01.07, 14:23
      ja byłam na zwolnieniu bo musiałam. nie planowałam tego i zamierzałam pracowac
      do ok 7 miesiąca (specyfika zawodu). los zadecydował inaczej. gdybym miała
      natomiast byc w ciązy powtórnie na zwolnienie lekarskie poszłabym od pierwszego
      dnia, w którym dowiedzaiłabym sie o ciązy. by przez reszte czasu maxymalnie
      odpoczywać, dbać o siebie, "ładować baterie" na przyszłość. takiej harówki jak
      po urodzeniu dziecka (pierwszego, praktycznie nikogo do pomocy) nie miałąm nigdy
      w życiu i nie predko szykuje sie jakis odpoczynek. płace podatki (horendalnie
      wysokie w stosunku do otrzymywanej płacy), ze świadczen panstwowych (w tym
      służba zdrowia) korzystam sporadycznie. chce zatem przynajmniej raz (zwolnienie
      w czasie ciązy) otrzymac cos od panstwa na które pracuje. faktem
      niezaprzeczalnym jest ze czesto na takiej postawie ciezarnych traca pracodawcy
      ale to w gestii państwa jest takie skonstruwanie przepisów aby obie strony były
      usatysfakcjonowane.
      • jupit Re: Dlaczego ciezarne ida na zwolnienie? 15.01.07, 17:28
        popieram, ja też bym tak zrobiła gdybym pracowała na etacie, niestety mam swoją
        działalność.
    • buska_77 Re: Dlaczego ciezarne ida na zwolnienie? 06.01.07, 14:25
      Moze nie moga pracowac w ciazy w pewnych warunkach,bo to byloby zagrozeniem dla
      dziecka? Tak bylo w moim przypadku,mimo dobrego samopoczucia prawie od samego
      poczatku jestem na zwolnieniu.Wole to,niz ciagly strach o to,czy nic nam sie
      nie przyplatalo.
    • zytka08 Re: Dlaczego ciezarne ida na zwolnienie? 06.01.07, 14:29
      Też się kiedyś nad tym zastanawiałam i uważałam ze to przesada. Ale poroniłam i
      teraz wiem że następnym razem jak tylko będę wiedzieć o ciaży pójdę na
      zwolnienie. Lekarz chciał mi dać zwolnienie w 5 tyg, ale stwierdziłam ze nie, ze
      super się czuję i wogóle. Dwa tygodnie później poroniłam. Nie wiem jaki miał na
      to wpływ nawał pracy w tym okresie, nerwówka straszna. NIe szukam przyczyny, bo
      nie znajdę.ALe wiem ze praca to tylko praca, dziś jest, jutro nie, a dziecko to
      skarb na całe życie.
    • mynia0 Re: Dlaczego ciezarne ida na zwolnienie? 06.01.07, 14:34
      zdziwiłabyś się, ile jest ciąż zagrożonych i ile kobiet fatalnie znosi
      szczególnie pierwszy trymestr. jak można normalnie pracować, jeśli sie
      wymiotuje co chwilę przy każdym gwałtowniejszym ruchu - i tak przez jakieś 2,
      nawet 3 miesiące, czasem dłużej.

      nie usprawiedliwiam tych pań, które czują się dobrze i siedzą w domu, ale nie
      musi się aż krwawić, żeby iść na L4.

      sama lezę w domu od prawie 3 miesięcy, z pierwsyzm dzieckiem też leżałam przez
      blisko 4. potem wróciłam do pracy i pracowałam do końca. i możesz mi wierzyć,
      że w takim siedzeniu i gnizciu w domu przez tyle czasu nie ma nic fajnego, z
      checią bym się zamieniła. marzę o powrocie do pracy i normalnego życia.
      • kja1 Re: Dlaczego ciezarne ida na zwolnienie? 06.01.07, 16:46
        1. bo sie boją
        2. bo myślą ze tak trzeba
        3. bo uważają, że to zapobiegnie wszelkim komplikacjom - nie zapobiegnie
        4. bo ginekolodzy też sie boją ciaż zagrożonych i każą leżeć, a duuużo
        samozaparcia wymaga, aby sie wtedy przeciwstawic
        wreszcie i nie jest to powód najmniej istotny:
        5. bo pracodawcy są niedobrzy i bezmyslni - pod koniec ciazy na prawdę nie ma
        sie tyle siły co normalnie, szybciej się męczy i dobrze by było troche sie
        pooszczędzać, pracować krócej, nie byc wysyłanym na pierwsza linię. Większość
        tego nie rozumie. Albo praca albo zwolnienie, to jaka to alternatywa?
    • ingapol Re: Dlaczego ciezarne ida na zwolnienie? 06.01.07, 14:51
      ja choć jestem w 13 tc planuję niedługo iść na zwolnienie lekarskie. Od kilku
      lat mam chore stawy kolanowe i biodrowe, jestem po 2 operacjach, a powinnam
      mieć teraz 3. Przytyłam ok 2- 3 kg ale juz czuję że cięzkjo mi sie chodzi, tak
      mnie bolą kolana i biodra. Pracuję w sklepie mięsnym w centrum miasta, tu
      zawsze jest kolejka i 8 godzin cały czas chodzę po stoisku, a nie siedzę i piję
      kawę. Zarobki mam tragiczne ( najniższa krajowa i jakaś smieszna premia za
      grudniową pracę). Nie mam zamiaru dalej sie męczyc za takie pieniądze ...
    • wanilia1 Re: Dlaczego ciezarne ida na zwolnienie? 06.01.07, 14:54
      Nie wiem, po co założyłaś ten wątek - jesteś w 38tc i jeśli czytasz to forum,
      to z pewnością z wieloma podobnymi już się spotkałaś. Chcesz rozpętać kolejną
      dyskusję o leniwych ciężarnych i nieszczęsnych pracodawcach oraz o dręczonych
      ciężarnych i podłych pracodawcach? Będziesz tu miała miliard wpisów
      zwolenniczek i przeciwniczek L4, które się nawzajem poobrażają. I po co????
    • majowa-mama Re: Dlaczego ciezarne ida na zwolnienie? 06.01.07, 15:06
      czasami nudności są tak silne ,że pracować się nie da... czasami kręgosłup
      wysiada po 8 godzinach siedzenia przy kompie... czasami nieżyczliwi
      współpracownicy powodują, że zdrowiej jest posiedzieć w domku ... czasmi warto
      móc skoncentrować się tylko na dziecku i na tym co sie czuje w ciąży - w
      codziennej bieganinie nie zawsze jest na to czas...

      pozdrawiam

      Anka

      Galeria Michasia:www.strefamamy.pl/gallery/show/id/94
      i Kubuś www.strefamamy.pl/pregnancy/showLine/id/21
      • ingapol Re: Dlaczego ciezarne ida na zwolnienie? 06.01.07, 17:13
        popieram !!
        • amel22 Re: Dlaczego ciezarne ida na zwolnienie? 06.01.07, 18:09
          Bo mają taki przywilej ,za który im jeszcze zapłacą.To dlaczego nie...?
    • shrek210 Re: Dlaczego ciezarne ida na zwolnienie? 06.01.07, 18:20
      Bo takie mamy prawo!!!!
      • sigma Re: Dlaczego ciezarne ida na zwolnienie? 06.01.07, 18:36
        1. bo to zdrowsze dla dziecka - nie musza znosic stresow w pracy
        2. bo nie musza wstawac co dzien wczesniej rano
        3. bo nie musza dojezdzac do pracy zatloczonym tramwajem lub autobusem, gdzie sa
        nrazone np. na uderzenie w brzuch
        4. bo nie musza siedziec przy komputerzee po 9 godzin dziennie

        chyba wystarczy argumentow.
        • antyka Re: Dlaczego ciezarne ida na zwolnienie? 06.01.07, 19:08
          bo oszukuja...
          • donzab81 Re: Dlaczego ciezarne ida na zwolnienie? 06.01.07, 19:21
            bo są ambitne i pracują -a potem z krwawieniem jadą do szpitala-i leża na
            podtrzymaniu...
            • ellana1 Re: Dlaczego ciezarne ida na zwolnienie? 06.01.07, 19:35
              Temat wałkowany setki razy .
              Najczęściej zakładany przez panie które chcą się pochwalić jakie są dzielne i
              przez całą ciąże pracowały a jak chciały odpocząć brały urlop wypoczynkowy .
              No to fajnie .
              Ja się nie dziwię ze są ciężarne które idą w pierwszym trymestrze bo wymiotują
              tak ze całymi dniami piją tylko wodę i boją się coś zjeść bo zwymiotują .
              I takie które przez ostatnie dwa miesiące ledwo chodzą .
              Niech sobie idą na zwolnienie .
              Po co mają wymiotować na wypoczynkowym .
              Ja osobiście nie znam ani jednej osoby która zaraz po pierwszym usg czując się
              świetnie leciała na zwolnienie .
              A jak nawet to niech sobie idzie . Może potrzebuje więcej odpoczynku .
              Sama sobie na to zwolnienie zapracowała . I ona i jej mąż/partner .
    • eyes69 Nie obchodzi mnie to 06.01.07, 19:51
      Jedne naciagaja, inne maja zagrozona ciaze, jeszcze inne maja prace, gdzie ich
      i zdrowie ich dzieci zdrowie jest narazone.

      Nie obchodzi mnie jak to sie rozklada procentowo.
      Wiem natomiast, ze robienie z siebie swietej krowy wciazy jest chore.
    • deela ten sam watek po raz miliJonowy 06.01.07, 20:18
      a zaraz ci sie wysypia przyklady niepytanych ktore mialy pilne powody na zwolnienie isc w 3-4 dniu ciazy
      ale do rzeczy
      ja tak sobie mysle ze w naszych umyslach za co czesto mozna podziekowac rodzicielem tkwi komunistytczne lenistwo i kombinatorstwo wiec ciezarnej sie nalezy bo stres bo nerwy bo se musi odpoczac bo musi przygotrowac sie na "przyjscie maluszka" no do porzygu teksty a za tym tkwi
      klamstwo obluda kobinatorstwo i zlodziejstwo <bo to okradanie wszystkich platnikow zusu> specjalne uklody dla wiernych katoliczek.... takie przykazanie "nie mow falszywego swiadectwa" i jeszcze "nie kradnij"
      smieszne babki ale zlodziejki jak stad do Lipian a tam kolanko i spowrotem
      ja jeszcze na dwa dni przed planowanym rozwiazeniem bylam w parcy
      • ellana1 Re: ten sam watek po raz miliJonowy 06.01.07, 20:24
        O kolejna chwalipięta się znalazła .
        I co z tego ze byłas dwa dni przed . Nie Ty jedyna .
        • deela czep sie psiego ogona 06.01.07, 20:28
          masz cos mertytorycznego do dodania czy zaczepki szukasz
          oczywiscie ze nie ja jedna i to POWINNO BYC QWA NORMA A NIE WYCZYNEM
          do atakow gryzienia rozmowcow doprowadzaly mnie pyta w 5 6 7 8 9 m-cu ciazy
          "jeszcze pracujesz"
          to juz mowilam "QWA TAK BO NIBY Z JAKIEJ RACJI NIE?"
          • ellana1 Re: czep sie psiego ogona 06.01.07, 20:32
            Fakt . Nie mam nic do dodania . Bo temat był wałkowany już tyle razy co ser
            pleśniowy .
            Jedne kobiety pracują do końca inne większość ciąży siedzą w domu .
            Niech sobie robią co chcą .
            Na moje zwolnienie nikt nie musi pracować . Sama sobie zarobiłam pracując od
            wczesnych lat studenckich .
            • deela ja z toba koncze dyskusje dziewczynko 06.01.07, 20:35
              i odsylam do przejrzenia systemu rozporzadzania pieniedzmi ZUS i jego finansowania
              twoje pieniadze dawno sie rozeszly myszko a swoje wlasne to ty mozesz na koncie co najwyzej miec i tyle
              • silje78 Re: ja z toba koncze dyskusje dziewczynko 06.01.07, 20:42
                zadziwia mnie jedna rzecz. zawsze znjadzie sie ktos kogo wątek nie interesuje,
                ale musi go skomentować. przyjmijcie zasadę: nie intersuje mnie nie czytam, a
                tym bardziej nie odpowiadam. na tym forum roi się od odpowiedzi zgryźliwych, a
                chyba nie o to chodzi... nawet jak ktoś po raz setny zadaje to samo pytanie.
                widać nie znalazł satysfakcjonującej go odpowiedzi.
                pozdrawiam
              • ellana1 Re: ja z toba koncze dyskusje dziewczynko 06.01.07, 20:42
                Nie myszkuj mi tu dziewczynko .



                • silje78 Re: ellana 06.01.07, 20:46
                  nie masz monopolu na tą dyskusję. poza tym dziewczynkę to masz przed lustrem.
                  • ellana1 do silje78 06.01.07, 21:21
                    1. Ta dziewczynka to nie była do Ciebie tylko do deeli która dyskusję ze mną
                    skończyła i na koniec od myszek i dziewczynek mnie wyzwała . Dorosłe .
                    2. Ja tego co zus spisuje czytać nie będę bo nawet pracownicy zusu pewnie tego
                    nie czytają .
                    3. Ja mam inne spostrzezenia niz autorka wątku .
                    Wręcz odwrotne . Zaczyna się robić nagonkę na kobiety w ciąży . Jak idzie na
                    zwolnienie to od razu słyszy ze nauczona kombinatorstwa i wykorzystuje swoje
                    prawa i firmę okrada i okrada wszystkich płatników zusu itd itp .
                    Nie dla wszystkich ciąża to błogostan . Kobiety są zmęczone , obolałe ,
                    wymiotują , ledwo chodzą i boją się iść na zwolnienie bo z każdej strony słyszą
                    ze to nie w porządku .
                    A to co się dzieje w dużych firmach to już jest osobna historia .
                    Kobiety boją się zajść w ciąze . Jak już zajdą szef patrzy jak na trędowatą .
                    Kobiete ze skurczami mąż z parcy odbierał i od razu na porodówkę jechali .
                    A jak wróci po macierzyńskim już jej stanowisko będzie zajęte .
                    I nie prawda ze kobieta ma prawo wrocic na takie samo stanowisko . Mało kto
                    tego przestrzega . Pracodawcy przepisy omijają .
                    A kobieta mimo tego ze ledwo chodzi o swoich prawach musi zapomnieć bo się boi
                    co szef powie .
                    • silje78 Re: do silje78 06.01.07, 21:48
                      cóż nieporozumienie smile
                      zgadzam się z tobą w 100%
              • silje78 Re: poza tym... 06.01.07, 20:45
                della, system rozkradania publicznych pieniędzy nas nie interesuje, co miesiac
                to państwo okrada mnie na grube pieniądze, a nie mam z tego nic, no moze
                niewiele.
                ciekawe czy w okresie emerytalnym będziesz liczyła na swoja własne pieniądze
                czy te z zusu??
                uważam, że każdej z nas bardziej należy się to zwolnienie, niz oszukana renta
                dla wielu oszustów.
                pozdrawiam
                • margo_kozak kolejny glupi watek 06.01.07, 21:09
                  ktory do niczego nie prowadzi!!!!!! jedynie do klotni.
                  a dlaczego robia sobie cc na zyczenie?? kazdy ma swoje sumienie i niech
                  postepuje wg niego. ja jestem na L4 od 5 miesiaca, a dlaczego to moja i mojego
                  gina sprawa. nikomu nie musze sie tlumaczyc.
                  • aga25252 Re: kolejny glupi watek 06.01.07, 21:36
                    racja,głupi wątek!!Ja z pierwszym dzieckiem pracowałam przez 8 miesiecy
                    ciąży.Czułam się super.Teraz jestem w 38 tc i od 5 tygodnia jestem na L4,bo tak
                    musiałam zrobić,z racji wykonywanego zawodu.I tak moja praca odbiła mi się na
                    zdrowiu , bo w 6 tygodniu wylądowałam w szpitalu z krwawieniem.Skoro mam prawo
                    do zwolnienia to dlaczego mam narazac zdrowie swoje i swojego dziecka?Fakt nie
                    trzeba się nikomu tłumaczyć!!!fakt można oszalec siedząc w domu tyle czasu,ale w
                    końcu ciąża to coś nad czym warto się skupić.Przestańcie się sprzeczać , bo
                    każda ma rację na swój sposób.Mnie osobiście wkurza podejście do L4 jako
                    naciągania....tego nie chce mi się komentować....szkoda słów...
                • deela na swoje wlasne 06.01.07, 21:47
                  po to mi wlasnie trzeci filar
                  na zus nie licze liczyc to na siebie trzeba o!
                  a co do krzywego patrzenia na ciezarne jest to zapewne spowodowane calkiem nieuzasadnionym kombinatorstwem czesci ciezarnych
                  • margo_kozak deela 3 filar to niewypał 06.01.07, 21:59
                    Po kilku miesiącach obowiązywania nowych przepisów, indywidualne konta
                    emerytalne okazały się niewypałem. Do końca 2004 roku otworzyło je, według
                    różnych szacunków, około 200 tysięcy osób. To przynajmniej pięciokrotnie mniej,
                    niż wynikało z prognoz Ministerstwa Polityki Społecznej. Dlaczego Polacy nie
                    chcą decydować się na to rozwiązanie?
                    Trzeci filar przyjmuje się dość słabo. Z całą pewnością ma to związek z tym, że
                    Polacy wciąż są narodem biednym. Możemy tu przytoczyć różne dane. Najbardziej
                    przemawiają chyba do wyobraźni informacje GUS o tym, że ponad połowa
                    gospodarstw domowych nie odkłada żadnych oszczędności. Ale to tylko część
                    prawdy. Bardzo często bowiem nie próbujemy nawet zaoszczędzić, bo nie mamy
                    nawyku zabezpieczania swojej przyszłości. Nie chodzi tu oczywiście o to, aby
                    każda polska rodzina co miesiąc przeznaczała na trzeci filar np. 1000 zł. Nawet
                    niewielkie pieniądze zainwestowane na stosunkowo niewielki procent po
                    kilkudziesięciu latach urosną do całkiem sporej sumy. Jednak doraźna konsumpcja
                    wygrywa nad myśleniem o przyszłości, tym bardziej że nie mamy takich dochodów,
                    jak np. Amerykanie czy mieszkańcy bogatych krajów Europy Zachodniej.
                    • deela tak szczerze to mloda dupa jeszcze jestem 06.01.07, 22:11
                      i 3go filaru nie zaloazylam ale myslimy nad tym z malzem od poczatku 2008 r i nie wiemy czy 3 filar czy jakas lokata czy po prostu konto oszczedbnosciowe? a moze obligacje????
                      w kazdym razie nie licze na zus ten system sie moze 50000000000000000000 rypnac zanim ja dozyje emerytury
                      • margo_kozak Re: tak szczerze to mloda dupa jeszcze jestem 06.01.07, 22:17
                        prawda jest taka ze ja nie ufam polskiej gospodarkce. ciagle chwiejna i
                        niepewna. jestem za inwestycjami dlugotermin. ale do 5 lat, nie dluzej. we
                        wloszech system emerytalny powoli upada, bo nie ma mlodych, ktorzy by pracowali
                        na starszych. u nas tendencje ida podobnie.
                        a z tymi inwestycjami z pieniedzy z 3 filaru bywa roznie. reklamuja teraz arke
                        non stop, ze niby 104% zysku miala. niestety zapomnieli wspomniec ze naprawde
                        arka osiagnela niesamowite straty i duzo ludzi stracilo kupe forsy.
                        jakbym miala inwestowac to na gieldzie, ryzyko duze, ale zysk szybki. jak sie
                        wsiaknie w ten klimat to jakos idzie. moj tato w ciagu 3 mies. zarobil 20 tysi.
              • matylda.kluska Re: ja z toba koncze dyskusje dziewczynko 07.01.07, 04:41
                ale o co chodzi? zazdrościsz czy jak? pracowałaś i ok. mogłaś - ciesz się. żal
                tyłek ściska, że inne się leniły? nie rozumiem...
                • deela och nie badz smieszna 07.01.07, 12:32
                  tak przyziemne uczucia jak zazdrosc nigdy mna nie kieruja za to pogarda do kretactwa jest we mnie niezwykle silna a ty z ta "swoja zazdroscia" jestes banalna jak buty z tesco
                  • elisabbetha Re: och nie badz smieszna 13.01.07, 18:39
                    DOMAGASZ SIĘ ORDERU ZA WYTRWAŁOŚĆ? A MOŻE NIKT CIĘ NIE DOCENIŁ?
                    • deela a zes se przypomniala 14.01.07, 01:15
                      niczego sie nie domagam rybko
                      masz jakis problem? krzyczysz i w ogole co sumienie sie ocknelo i walnęło ci z baśki?
              • ad57 a więziennictwo??? 07.01.07, 15:04
                my też robimy na więźniów?to was nie boli?uważam że ciężarne mają prawo do zwolnienia lekarskiego jeżeli je potrzebują i wcale mnie to nie boli sama jestem na L4 ale to nie mój wymysł
              • mia44 Re: ja z toba koncze dyskusje dziewczynko 08.01.07, 10:44
                A ty dlaczego masz do niej pretensje, że mamy chory ZUS, który w dziwny sposób
                daje nasze pieniądze nie wiadomo komu. Przecież w jej poczuciu to ona zarabia
                na własny zasiłek i nie chodzi tu o konkretną kasę.
          • tuberosa77 Re: czep sie psiego ogona 09.01.07, 12:31
            Ale z Ciebie prostaczka.Brak słów.
        • wizina Re: ten sam watek po raz miliJonowy 07.01.07, 12:49
          jak sie tak chwalimy to moze ktos urodził w pracy?? smile)
          • maziala Re: ten sam watek po raz miliJonowy 07.01.07, 19:52
            wizina napisała:

            > jak sie tak chwalimy to moze ktos urodził w pracy?? smile)

            jestem za, pochwalcie się
            • nini6 Re: ten sam watek po raz miliJonowy 07.01.07, 20:16
              Moja siostra prawie urodziła w pracy. O 2 w nocy odeszły jej wody.
              Stwierdziła,ze nie możemy jechać do szpitala bo... ma klucze od zakładu, w
              którym pracuje i musi je przekazać szefowej o 8.00 rano. No i czekałyśmy pod tym
              zakładem do tej 8.00
              Jej córeczka urodziła się 0 9.00. W szpitalu.
      • maziala Re: ten sam watek po raz miliJonowy 06.01.07, 23:55
        deela napisała:

        > a zaraz ci sie wysypia przyklady niepytanych ktore mialy pilne powody na zwolni
        > enie isc w 3-4 dniu ciazy
        > ale do rzeczy
        > ja tak sobie mysle ze w naszych umyslach za co czesto mozna podziekowac rodzici
        > elem tkwi komunistytczne lenistwo i kombinatorstwo wiec ciezarnej sie nalezy bo
        > stres bo nerwy bo se musi odpoczac bo musi przygotrowac sie na "przyjscie malu
        > szka" no do porzygu teksty a za tym tkwi
        > klamstwo obluda kobinatorstwo i zlodziejstwo <bo to okradanie wszystkich pl
        > atnikow zusu> specjalne uklody dla wiernych katoliczek.... takie przykazani
        > e "nie mow falszywego swiadectwa" i jeszcze "nie kradnij"
        > smieszne babki ale zlodziejki jak stad do Lipian a tam kolanko i spowrotem
        > ja jeszcze na dwa dni przed planowanym rozwiazeniem bylam w parcy

        skąd wiesz że to kłamstwo, obłuda i kombinatorstwo? oceniasz innych według siebie ?
        "jak stad do Lipian a tam kolanko i z powrotem"
      • wjw2 Kolejna doskonała:) 08.01.07, 19:28
        Taaa, może jeszcze urodziłaś w piątek, a w poniedziałek pobiegłaś do pracy
      • hipopotamama Deela nic dodać nic ująć!!! 08.01.07, 21:57

      • siekier35 Re: ten sam watek po raz miliJonowy 09.01.07, 16:27
        ot jesteś typowa polka piczka katoliczka.dodam że z metra ucięta.chcesz,to jak
        rodzisz sobie laptopa wez bo musisz pracować.tfu!powinnaś z pracy karetką
        pojechać na porodówkę...a tak dwa dni przewaliłaś.i nie martw się o swoje
        pieniążki,bo jak mówią mądrzy ludzie biedni pracują,durnie się uczą a reszta ma
        luzbig_grin
        ps:tylko się rozmnażaj,bo na starość kit z okien będziesz obgryzać...choć taka
        pra(cowita?)(worządna)pewnie ma plastiki i będzie łazić głodna....
        • deela ja jestem ateiska kiciu 09.01.07, 18:58
          mam wlasny kodeks moralny ktorego przestrzegam a wy wierne katoliczki nie potraficie nawet dziesieciu przykazan przestrzegac?
    • monikaj21 Re: Dlaczego ciezarne ida na zwolnienie? 06.01.07, 21:39
      Z moich obserwacji nie wynika, że aż tak dużo dziewczyn szybko i bez powodu
      idzie na zwolnienie.
      Ja na pewno pójdę - w poprzedniej ciąży nie miałam takich planów - byłam na
      zwolnieniu na początku bo krwawiłam, potem wróciłam do pracy, czułam się super
      i pracowałam normalnie. Oczywiście to nie jest praca 'przyjdź i odsiedź 8
      godzin' więc jakoś tak nie zauważyłam, że przesadzam - robiłam to co do mnie
      należało z takim samym zapałem i zaangażowaniem jak przed ciążą. Około 20
      tygodnia mało nie poroniłam, nawet nie chcę tego wspominać. Na szczęście
      wszystko skończyło się dobrze. Jestem w 4 miesiącu i teraz nie będę czekać do
      sytuacji krytycznej tylko pójdę na zwolnienie wcześniej.
      Wobec postwy w firmie 'zapieprzaj jak wszyscy albo idź na zwolnienie' wybieram
      zwolnienie. Gdybym mogła pracować mniej wolałabym pracować.
    • masumi2006 Re: Dlaczego ciezarne ida na zwolnienie? 06.01.07, 21:40
      A może dlatego,że długo starały się o ciążę i nie wychodziło,a jak się wreszcie
      udało wolały dmuchać na zimne?
    • aurinko Re: Dlaczego ciezarne ida na zwolnienie? 06.01.07, 22:23
      Pracowałam przez pierwsze dwa miesiące, niestety - najprawdopodobniej 0przez
      moją pracę mam teraz problemy zdrowotne i ciąża jest zagrożona. Na zwolnieniu
      będę do porodu. Uparłam się, że w ciąży będę pracować, bo przecież "ciąża to
      nie choroba" i popełniłam ogromny błąd!
      • ona49 Re: Dlaczego ciezarne ida na zwolnienie? 07.01.07, 19:25
        dokładnie jak większość dziewczyn mam podobne doświadczenie. Pracowałam
        systematycznie, efektownie do 5 miesiąca ciąży. Pierwsze 3 miesiące
        najważniejsze harowałam jak wół doszła jeszcze praca nocna! I kto się mną i
        moją ciążą przejmował? Chyba moja mama. Praca stresująca, po godzinach. Jestem
        obecnie u końca 8 miesiąca i zapłaciłam już za swoje leżeniem w łóżku,
        zagrożeniem przedwczesnym porodem, podwojone wydatki na leki. Dziękuję... ale
        przy okazji następnej ciąży w momencie kiedy potwierdzę ciąże w pierwszym dniu
        uciekam na L4. Pieprze pracodawce, który mnie nawet nie ubezpieczył.
        Warunki pracy nie są takie same jak za komuny, niestety ciężarna ma chyba
        więcej obowiązków niż przywilejów.
    • monikap31 Re: Dlaczego ciezarne ida na zwolnienie? 06.01.07, 22:56
      W I ciąży chodziłam do 20 tyg(mimo propozycji gina o L-4),potem krawienie w
      pracy...nigdy tego twardego brzucha,paniki,łez i jazdy z moim mężem do szpitala
      na łeb na szyje nie zapomnę...i ten sztab ludzi czekających na nas(dzwoniłam do
      gina)...i te słowa lekarza -a nie mówiłem?Do końca ciąży pozostałam w domu.
      II ciąża jak najbardziej zaplanowana.Od początku wiedziałam,że zaraz idę na L-
      4.A jak się juz dowiedziałam ,że to bliźniaki...nie było o czym mówić.
      Nie wiem,czy mój szef byłby zachwycony częstymi moimi wizytami w szpitalu na
      badania,wizyty,itd.ja postąpiłam wobec niego uczciwie-powiedzialam,ze za 3
      tyg.idę na L-4,niech szuka kogos na moje miejsce.Zrozumiał,nawet podziękował.
      Fajnie,że udało sie dotrwać autorce wątku do końca ciąży "na wysokich obrotach"?
      Ciekawe tylko co by powiedziała,gdyby sie jednak nie udało?czy założyłaby ten
      wątek?kogo by obwiniała?
      Ja nie wiedziałam,jak "przeżyje "drugą ciążę(dużo spokojniejszą niż
      pierwszą),ale chciałam mieć poczucie,że ze swojej strony zrobiłam wszystko,aby
      było dobrze.
      Moja mama i kobiety z jej pokolenia tez uważają,że ciąża to nie choroba i można
      spokojnie sobie pracować-"bo ja to do końca z brzuchem pracowałam".Moja kuzynka
      20 lat temu,będąc w 7 mcu wracając z pracy weszła na wizytę dp lekarza,ten
      powiedziałtongue_outani rodzi...urodziła bliźniaki!bardzo chore,jedno zmarło po 15
      latach(wady wynikającez wczesniactwa z późniejszymi nastepstwami)-może gdyby
      nie pracowąła byłoby ok?
      Mam pytanie do autorki wątku-chyba nie mieszkasz w Polsce?czy można chorować
      będąc w ciąży i otrzymywać 100% wynagrodzenia?jeśli nie ,to odpowiedź na własne
      pytanie już znasz..(zazdrość-straszna rzecz wink)))
      • aga_lub_marcin Re: Dlaczego ciezarne ida na zwolnienie? 07.01.07, 00:17
        Bo mają do tego wskazania od lekarza.Nikt sobie sam zwolnienia nie wystawia. A
        jeśli któraś z kobiet o nie zabiega mimo, że lekarz sam nie chce wystawić to
        widocznie nie czuje się na siłach fizycznie, albo psychicznie i uważam,że ma do
        tego prawo. Na zgagę na przykład lekarz zwolnienia nie wystawi raczej- a
        spróbuj np pracować w usługach być miła dla klientów w momencie jak zgaga pali,
        rzygać Ci się chce, coś tam jeszcze przyokazjipobolewa jak to
        wciąży,spojenie ,brzuch ,głowa czy cokolwiek? Ale to "normalne" w ciąży i nie
        choroba nie?
        • trimari Re: Dlaczego ciezarne ida na zwolnienie? 07.01.07, 09:33
          Dlaczego ciezarne ida na zwolnienie?
          Też sie nad tym zastanawiałam, jakis czas temu... Przeiez ciaza to stan, a nie
          choroba? I co? Teraz jestem w 12 tc - a mam wrazenie że to juz trwa z rok...
          Zle sie czuje, mam wrazenie, jakbym ciagle miała stan przedchorobowy, boli mnie
          brzuch, kregosłup, co prawda nie wymiotuje co chwila, czasem dopadają mnie
          mdłosci i zawroty głowy. Cały czas mysle o ciazy i o tym, jak wielkie jest
          ryzyko ze poronie, bo to jeszcze wczesna ciaza. Ganiam do łazienki nie z powodu
          czestej checi sikania, a z powodu paniki - sprawdzam czy nie ma krwawienia.
          Siedze w pracy po 9 godzin dziennie, wracam do domu i padam na pysk ze
          zmeczenia. Moj pracodawca ma w d...e to ze jestem w ciazy i dowala mi robote. I
          chociaz zalezy mi na tej pracy i po porodzie bardzo chce do niej wrocic, to
          chyba dłuzej tak nie pociagne i pojde na zwolnienie...
          Ale kazdy kij ma dwa konce - wiem, ze przez piersze dwa dni zwolnienia odespie,
          odpoczne, a pozniej zaczne sie najzwyczajniej nudzic, bo nie jestem
          przyzwyczajona do leniuchowania. Błędne koło - jak wyznaczyc priorytety, jak
          sprostac dotychczasowym obowiazkom a jednoczesnie zachowac dobra formę i
          urodziec zdrowe malenstwo??? Dla mnie narazie to obłęd i chciałabym aby termin
          porodu nadszedł jak najszybciej...
    • ludzka_budowla Re: Dlaczego ciezarne ida na zwolnienie? 07.01.07, 09:40
      temat wałkowany wiele razy.
      rozwiązania są dwa: idą bo chcą, albo muszą.
      W innych krajach jest inaczej?
    • paulinapawlik Re: Dlaczego ciezarne ida na zwolnienie? 07.01.07, 09:50
      przykro mi się zrobiło, gdy przeczytałam pewne wypowiedzi. jestem w 25 tyg,
      byłam już miesiąc na zwolnieniu a teraz zastanawiam sie czy znów z niego nie
      skorzystać. jestem nauczycielką - ktoś powie, że praca nietrudna. owszem, a
      wygląda to tak:
      - na 7.30 na dwie godziny
      - potem na 15 lub 16 na 3, 4 godziny
      - zaoczni w piątek wieczorem - tak do 20
      - zaoczni w sobotę od rana do 14
      - w domu sprawdzanie setek zeszytów, testów, prac kontrolnych, próbnych matur
      itp
      - przygotowanie się do lekcji - codziennie ok 3 godzin bo jestem solidna i nie
      olewam pracy
      - wywiadówki, rady pedagogiczne x3 bo w trzech szkołach pracuję żeby miec etat
      to tylko praca, a dom? a czas dla 3,5 letniej córki? i ciężko to wszytko
      ogarnąć, gdy czasem krzyż już pęka, albo gdy ogarnie taka senność, że padam na
      pysk i nie kojarzę co się do mnie mówi, a i jeszcze stres - ogromny - zwłąszcza
      w pracy - podstawówka, technikum, liceum dla dorosłych, pretensje rodziców,
      wytyczne nawiedzonych wizytatorów. uwierzcie to jest czasem bardzo bardzo
      trudne. ale staram się, zeby nie robić kłopotu z zastępstwami, żeby dzieci nie
      zostawić bez wychowawcy, tylko czasem rycze w poduszkę i zastanawiam się czy
      warto. nie oceniajcie zbyt pochopnie. ja nikogo nie potępiam - nawet jesli ktos
      korzysta ze zwolnienia tylko i wyłącznie dlatego że mu się należy. niech
      korzysta - to jedyny czas w życiu, kiedy tak można. wszystkim ciężąrnym życzę
      dużó zdrówka
      • rengur Re: Dlaczego ciezarne ida na zwolnienie? 07.01.07, 10:56
        Ja też jestem nauczycielką i to właśnie był jeden z powodów dla którego nie
        wróciłam do pracy po silnym przeziębieniu w 26tc. Pracuję w szkole
        integracyjnej, ja mam najmłodsze dzieciaki i na prawdę po 5 godzinach
        spędzonych z nimi (chociaż uwielbiam swoją pracę) miałam serdecznie dość
        wszystkiego, wracałam tak wyczerpana po pracy, że nie chciało mi się już nic
        robić, a przecież trzeba przygotować się na kolejny dzień i w domu też
        prowadzimy normalne życie. Poza tym niebezpieczne to było dla szybko rosnącego
        brzuszka - ciągle musiałam uważać żeby ktoś mnie nie uderzył, nie wpadł na mnie
        itp. powody, które zrozumie tylko ten co w szkole pracuje smile Nawet dyrektorka,
        gdy ją powiadomiłam o decyzji pozostania na zwolnieniu do końca ciąży,
        powiedział że mam rację bo zdrowie moje i dziecka jest najważniejsze!
    • roymiro1 Re: Dlaczego ciezarne ida na zwolnienie? 07.01.07, 11:03
      ja byłam na zwolnieniu bo musiałam. nie planowałam tego i zamierzałam pracowac
      do ok 7 miesiąca (specyfika zawodu). los zadecydował inaczej. gdybym miała
      natomiast byc w ciązy powtórnie na zwolnienie lekarskie poszłabym od pierwszego
      dnia, w którym dowiedzaiłabym sie o ciązy. by przez reszte czasu maxymalnie
      odpoczywać, dbać o siebie, "ładować baterie" na przyszłość. takiej harówki jak
      po urodzeniu dziecka (pierwszego, praktycznie nikogo do pomocy) nie miałąm nigdy
      w życiu i nie predko szykuje sie jakis odpoczynek. płace podatki (horendalnie
      wysokie w stosunku do otrzymywanej płacy), ze świadczen panstwowych (w tym
      służba zdrowia) korzystam sporadycznie. chce zatem przynajmniej raz (zwolnienie
      w czasie ciązy) otrzymac cos od panstwa na które pracuje. faktem
      niezaprzeczalnym jest ze czesto na takiej postawie ciezarnych traca pracodawcy
      ale to w gestii państwa jest takie skonstruwanie przepisów aby obie strony były
      usatysfakcjonowane.

      POPIERAM W 100%
    • jdylag75 Re: Dlaczego ciezarne ida na zwolnienie? 07.01.07, 12:52
      W swoim otoczeniu nie znam kobiety, która poszła na zwolnienie w ciąży ze
      wzgledu na własne widzimisię, zawsze było wskazanie zdrowotne. Poza jednym
      przypadekiem-nauczycielka- dyrektorka szkoły prosiła ją, żeby poszła na
      zwolnienie, ponieważ termin porodu wypadał na początek grudnia i łatwiej w
      szkole było od razu od września zaplanować zastępstwo.
    • dorotka.k1 Re: Dlaczego ciezarne ida na zwolnienie? 07.01.07, 13:24
      Powody są rozmaite, ale to wyłącznie sprawa kobiety i nikt nie ma prawa jej
      oceniać, czy potępiać. Nie mogę zrozumieć co kogo to interesuje, czy ta czy
      tamta jest na zwolnieniu i z jakiego powodu? Dodam, że ja nie jestem i to też
      jest TYLKO moja sprawa.
      • zamszowa Re: Dlaczego ciezarne ida na zwolnienie? 07.01.07, 18:29
        jasne, nikt nie ma prawa jej potępiac ale jak zwykle nie myslicie o pracodawcy.
        mozna go oszukac prawda? isc na zwolnienie mimo ze czujemy sie swietnie a on
        niech buli za nas, a stanowisko puste. czy wsrod was jest jakas wlascicielka
        firmy? czy wy naprawde myslicie ze pracodawcy kasa leci z nieba?Wszystko wam
        sie nalezy , prawda? Tak sie składa ze jestem pracodawcą, zatrudniam prawie
        same kobiety i owszem, pare z nich bylo na prawdziwych zwolnieniach ale na pare
        natknelam sie w centrach handlowych jak szalały w ciuchach a mialy leżec. nie
        rozstalysmy sie zbyt miło trzeba przyznac. za to te dwie, ktroe byly na
        prawdziwych zwolnienaich sa do dzisaij moimi najlepszymi pracownicami. dodam
        jeszze ze sama jestem mamą, bo zaraz bedzie ze sie nie znam na ciąży.
        Parcowałam oczywiscie do ostatneigo dnia, bo mi, w przeciwienstwie do was, nikt
        zwolnienia nie da , nie pracuje =nie zarabiam. ale jasne, najlepiej isc biegac
        po sklepach, a pracodawca niech płaci ZUS. Ja go sama za siebie płacę, wiec
        zastanowiłabym sie 10 razy zanim bym ot tak sobie poszła na zwolnienie.
        Docencie swoich pracodawcow i nie udawajcie obłożnie chorych.
        • mamakrzysia4 Re: Dlaczego ciezarne ida na zwolnienie? 07.01.07, 18:44
          ja zapierniczałam jak wół do 6msc- w mega stresie-i nabawiłam się nadciśnienia,
          omal nie poroniłam- i lekarz powiedział mi: albo praca albo dziecko i tak do
          rozwiązania byłam na zwolnieniu. Wiem, że nigdy już nie będę taka głupa i jeśli
          zajde znów w ciąże od pierwszego dnia ide na zwolnienie
        • monikap31 Re: do zamszowa 07.01.07, 19:06

          Znasz przepisy-jak długo pracodawca "buli" za zwolnienie?30 dni,reszta z
          Zus.Ale przeciez polski pracodawca taki jest porządny,uczciwy...a tu wredne
          zołzy tak go wykorzystują...i jak zmienia regulamin wynagradzania-cichaczem
          wprowadza niekorzystne dla ciężarnych zmiany(premię przestaje wliczać do
          podstawy),przez co zaniża średnią zasiłku chorobowego i ciężarna będąc w II
          ciąży dowiaduje się ,że tak sobie zrobił,no bo tak...(zmianę w imieniu
          pracowników przyjał do wiadomości jego zastępca,hehe)to jest super i ok.W końcu
          miał prawo-my mamy prawo sobie od tych WYKORZYSTYWACZY odpocząć.
          zresztą jeszcze jeden,podstawowy problem-dobrze zarabiasz-szanujesz
          pracę,zarabiasz tak jak większośc z nas...masz to gdzieś...znajoma ,która
          zmieniła pracę i zarabia 3 razy lepiej,chodzi do pracy z wieeelkim brzuchem.W
          poprzedniej fimie od razu skorzystała z L-4
          • ad57 monikap31 07.01.07, 20:23
            zgadzam się z Tobą w 100% wszystko zależy od tego jaką się ma pracę i jakiego pracodawcę...jak się np.siedzi na kasie w hipermarkecie za np.700zł miesięcznie to kto się bedzie pracodawcą przejmował tym bardziej że pracodawca na pewno nie przejmowałby się w tym momencie swoim pracowanikiem bo pracowanik to tylko tania siła robocza w tym przypadku
          • monikaj21 Re: do zamszowa 07.01.07, 20:32
            To prawda z tą wzajemnością - i w moim przypadku nie chodzi o wysokość
            wynagrodzenia, bo tu akurat pensje są dość niskie w stosunku do analogicznych
            stanowisk w innych firmach o profilu mojej. Chodzi o jakąś taką uczciwość
            pracodawcy wobec pracownika - wydaje mi się, że uczciwość rodzi uczciwość. Mój
            pracodawca był pod tym względem ok (chociaż niestety ostatnio zaczęło się to
            zmieniać), więc obie moje ciąże były planowane w taki sposób abyśmy mogły z
            koleżanką przejmować nawzajem swoje obowiązki (dzieci mamy rok po roku: ona 2,5
            roku i pół roku, ja 1,5 roku i drugie w brzuchu smile i aby pracodawca nie musiał
            się o to martwić. Całe zwolnienie i macierzyński byłam do dyspozycji w
            sytuacjach nawału pracy - robiłam w domu co było do zrobienia, ewentualnie
            konsultowałam jakieś sprawy.
            Wiem, że dla pracodawcy ciąża pracownicy nie jest komfortową sytuacją, wcale
            sie nie dziwię, że się nie cieszy, że pracownice zachodzą w ciąże, ale to jest
            wkalkulowane w prowadzenie firmy niestety. Nie znam pracownic zamszowej, ale
            uważam, że zrobienie zakupów na zwolnieniu nie jest rzeczą naganną - przecież
            trzeba kupić rzeczy dla dziecka, czy jakieś inne - chyba nie można twierdzić,
            że jeśli ktoś ma siłę na wyjście na zakupy raz w tygodniu to równie dobrze może
            siedzieć codziennie, przez 9 godzin przed kompem, jeździć w delegacje, itp.
            • marweg25 Re: do zamszowa 08.01.07, 10:06
              Masz rację kalkulacja jest prosta i ograniczenie ryzyka też. Po cholerę
              zatrudnić kobietę, która zajdzie w ciążę i pójdzie z miejsca na zwolnienie ?
              Lepiej faceta. Z nim problemów nie będzie. To jest myślenie racjonalne.

              A co do premii uznaniowych to niestety ZUS bardzo pilnuje kasy w takich
              sytuacjach. U mnie w firmie była kontrola z ZUSu i właśnie głównie sprawdzali
              wypłacanie zwolnień i zasiłków macierzyńskich, żeby przypadkem za dużo nie
              zostalo do nich wliczone. Pieniądze z ZUSu są jedynie z naszych składek. Czyli
              im więcej kobiet będzie na lewych zwolnieniach bo się gorzej czuje w ciąży tym
              problem będzie narastał. Potem się nie dziwcie, że nie chcą przedłużać urlopu
              macierzyńskiego zbyt dużo. Przecież to ta sama kasa, ale niestety wyliczone
              potencjalne koszty dla ZUS zbyt duże. A ja uważam, że kolejne kilka tygodni
              macierzyńskiego jest o wiele ważniejsze niż siedzenie w domu w czasie ciąży w
              celu jedynie kontemplowania swojego stanu bez wyraźnych wskazań medycznych.
        • deela zamszowa ja tez mam dzialalnosc gosp 09.01.07, 19:16
          i teraz na macierzynskim musze placic pelna skladka ale hahaha kogo to obchodzi suspicious?
        • kasiapfk Re: Dlaczego ciezarne ida na zwolnienie? 14.01.07, 22:21
          Zamszowa: ja jestem... I oświecam cię, że owszem płacę za zwolnienie ciężarnej,
          ale przez 31 dni. Potem sznaowny ZUS niech się martwi. Pierwszą ciążę
          pracowałam do 35 tc. Drugą (mając doświadczneia z pierwszej) zapierniczałam jak
          mały motorek-finał: poronienie. Teraz jestem w trzeciej: zwolniłam tempo, a na
          zwolnieniu (hihih i tak nikt mi nie zapłaci za pierwsze 31 dni) jestem bo mam
          cholerne przeziębienie!, które mnie ścina z nóg. Mam to szczęście, że obie
          dziewczyny uprzedziły mnie wczesniej o swojej ciązy i możłiwości pójścia na
          zwolnienie.
          I za taką uczciwość dziękuję im. A że jedna była 7 mis na zwolnieniu-jej
          problem, zwłąszcza, że miała umowe terminową. Druga poszła za późno-dziecko
          urodziło się chore...
          Myślę, że to wszystko sprawa indywidualna. Uważam, że nawiedzone bohaterki w
          stylu praca do 40tc są nienormalne, bo chyba chcą coś udowodnić. Te na
          zwolnieniu przez 38 tc -widywane na mieście -tez, bo głupie. Opinię pracownicy
          popsuć nie jest trudno, zwłaszcza w mniejszej społeczności.
          Jeśli są wskazania medyczne - widocznie tak trzeba. Nie mam powodów by nie ufać
          swoim pracownikom. A jelsi nie ufam, to po cholerę takie osoby zatrudniać????
      • maziala Re: Dlaczego ciezarne ida na zwolnienie? 07.01.07, 20:04
        dorotka.k1 napisała:

        > Powody są rozmaite, ale to wyłącznie sprawa kobiety i nikt nie ma prawa jej
        > oceniać, czy potępiać. Nie mogę zrozumieć co kogo to interesuje, czy ta czy
        > tamta jest na zwolnieniu i z jakiego powodu? Dodam, że ja nie jestem i to też
        > jest TYLKO moja sprawa.


        AMEN
    • miranddd do asiekok 07.01.07, 21:51
      posluchaj...dlatego ze maja np złe warunki pracy.
      ja mam pracę fizyczną, podnoszenie ciężarów, obleśne zapachy powodujące wymioty,
      dym i smród, nie do wytrzymania. Własnie dlatego poszłam na zwolnienie
      najwczesniej jak tylko mogłam.
      • arabela27 Re: do asiekok 08.01.07, 08:57
        wiesz ja będąc w 5 m-cu byłam przeziębiona i poszłam na normalne zwolnienie 5
        dniowe. Po 3 dniach wróciłam do pracy i dowiedziałam się , że lepiej będzie jak
        przejdę na zwolnienie juz do końca ciąży a dlaczego? bo po 30 dniach zwolnienia
        płaci ZUS a nie pracodawca więc jej było to na rękę. Nie musze chyba dodawać iż
        po macierzyńskim dostałam wypowiedzenie więc po tym doświadczeniu gdybym
        cofnęła czas to na zwolnienie poszłabym bez sentymentu od 1 miesiąca.
    • martusia_25 Re: Dlaczego ciezarne ida na zwolnienie? 08.01.07, 11:14
      Często słyszę, że ciąża to nie choroba, w ciąży nic nie dolega, ciąża to
      piękny, błogosławiony stan fizjologiczny. Więc może ktoś mi wytłumaczy,
      dlaczego od 17 tygodni czuję się cały czas jakbym miała początek grypy
      żołądkowej, boli mnie brzuch jak w czasie okresu, głowa mnie nawala non-stop,
      jelita nie chcą pracować, kręgosłup boli przy każdym ruchu, rwa kulszowa nie
      pozwala chodzić ani siedzieć, męczę się po przejściu kilku kroków, sikam co 15
      minut, leci mi krew z nosa przy każdym pochyleniu, biorę 8 tabletek nospy
      dziennie, na luteinę i inne leki wydałam kilkaset złotych a lekarz nakazał mi
      leżenie w łóżku? Bardzo będę wdzięczna za wyjaśnienie tego fenomenu, bo mało w
      życiu przeszłam chorób, w czasie których czułabym się tak źle i w dodatku tak
      długo, jak w czasie tego pięknego i całkowicie niechorobowego stanu
      fizjologicznego.
      • salinas Kij włożony do mrowiska ............ 08.01.07, 12:37
        Taka myśl mi się nasunęła czytając ten wątek. Któraś z moich przedmówczyń
        stwierdziła, że ciężarne kombinują ze zwolnieniami jak za komuny, gdzie wszyscy
        kombinowali i kradli. Zapytajcie swoich mam ,lub kobiet żyjących w tamtych
        czasach jak to było. Rozmawiałam ze swoja mamą i uwierzcie mi, były to
        barbarzyńskie czasy dla kobiet w ciąży.

        Moja mama pracowała ciężko fizycznie i będąc w ciąży nie miała taryfy ulgowej.
        Nikt nie dawał zwolnień, ani też nie było zmiany stanowiska na lżejsze.
        Opowiadała mi jak to w pracy po podnoszeniu czegoś ciężkiego pociekła jej krew
        po nogach i poroniła. Pracować ciężko musiała do końca .Jak już napisałam były
        to barbarzyńskie czasy i moja mama zdrowe ciąże donosiła, a te z problemami
        niestety nie ............Jakby naturalna selekcja?



        Mamy obecnie cywilizowane prawo pracy. I dlatego kobiety ciążę problemową mogą
        donosić do końca.

        Ja swoją pierwszą ciążę miałam książkową - zero dolegliwości i do końca w
        pracy. Przy drugiej takimi wynikami nie mogłam się pochwalić. Chciałam pracować
        do rozwiązania , ale niestety nie mogłam. W moim otoczeniu nie znam kobiet ,
        które nie pracowały dla własnego widzimisię. Pracuję w typowo damskim zawodzie
        i sporo było w firmie ciężarnych , lecz żadna nie oszukiwała.


        Dobrze jest siedzieć w ciepłym pokoju , mając lekką biurową pracę ( w
        porównaniu np. do pracy mojej mamy ), klikać w komputer, pić herbatkę i
        oceniac innych.

        Każdy postępuje wg własnego sumienia!
    • mniemanologia Re: wózek 08.01.07, 15:05
      Lemurka, masz rację.
      Trzeba sobie ostro postawić kryteria, nie ma tak naprawdę wózków idealnych w
      każdym calu.
      Tak jak pisałam, my postawiliśmy sobie 3 kryteria:
      - łatwość w jeździe po trudnym terenie (wertepy) - to pociąga za sobą duże,
      najlepiej pompowane (amortyzacja przy najechaniu np. na kamień) kółka, przód
      zwrotny o 360 stopni z możliwością blokady; wózek musi sie dobrze intuicyjnie
      prowadzić
      - trójfunkcyjność - żeby nie kupować paru wózków oddzielnie
      - cena
      Nie zależy nam tak bardzo na: wadze wózka, wielkości, wielkości po złożeniu,
      pałąku, ustawianiu przód/tył, łatwości czyszczenia materiału, dużym koszu,
      szerokim zakresie możliwości ustawienia spacerówki, serwisie (choć podobno
      Quinny ma niezły serwis), wygląd itd. Ale oczywiście każdy ma inne priorytety i
      potrzeby.
      • mniemanologia Sorry, ten post to nie tu miał być 08.01.07, 15:59
        Nie wiem, dlaczego tu wpadł uncertain
    • emilka82 Re: Dlaczego ciezarne ida na zwolnienie? 08.01.07, 23:09
      Poszłam na zwolnienie bo byłam ciągle chora, słaba, do tego mdłości, potem
      brakowało mi pracy, i dzis gdybym mogła wrócić czas chciałabym pracować. Dobrze
      się ułożyło że udało mi się wrócić do tej samej pracy choć wcale na to nie
      liczyłam, gdyż umowę miałam na czas nieokreślony. Przy następnej ciąży
      chciałabym pracować.
      Będąc w ciąży na zwolnieniu spędzałam mnóstwo czasu na forum, i w kuchni -
      gotując, jedząc, zmywając, a mój mąż przez to moje siedzenie w domu zapomniał
      jak robi się wiele rzeczy.
    • dorisja Re: Dlaczego ciezarne ida na zwolnienie? 08.01.07, 23:38
      To fakt sprawa zwolnien w ciazy w Polsce wyglada zupenie inaczej. Ja mieszkam w Anglii, i tutaj kobiete w ciazy traktuje sie jak kazda inna. Ja podczas ciazy pracowalam jako pokojowka (11 pokoi do sprzatniecia), bylam na zwonieniu w 2 miesiecu bo z powodu wymiotow i nudnosci nie mialam siely pracowac.Ale jak przeszlo wrocilam do pracy, spytalam czy nie znajdzie dla mnie jakiegos innego stanowiska. Niestety trafilam na zly okres bo oprocz mnie byly jeszcze 2 dziewczyny i to one wziely te lzejsze prace. Powiedziala ze jedyne co moze zrobic dla mnie to co miesiac bedzie mi odejmowac po jedym pokoju. Postanowilam sprobowac, Przepracowalam do 35 tc. Ale musze sie przyznac ze caly czas czulam sie rewaelayjnie, jak bylo by inaczej napewno bym siedziala w domu. Ale nikogo tutaj nie osadzam, bo kazdy organizm i kazda ciaza to indywidualna sprawa. I wiadomo z gory ze kazda matka bedzie sie kierowac dobrem dziecka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja