Czy to juz ? pomozcie....

09.01.07, 11:00
Wczoraj wieczorem zaczal czesciej niz zwykle twardniec mi brzuch. Zaczal mnie
tez bolec ,tak jak podczas okresu . Musze wam sie przyznac ,ze wystraszylam
sie nie na zarty. To moja pierwsza ciaza. Pol nocy latalam do toalety siusiu
i nie tylko....Moje jelita sa chyba przeczyszczone do granic. Zastanawiam
sie czy powinnam sie martwic tymi bolami. Jakie sa pierwsze oznaki porodu.
Kiedy powinnam zaczac myslec o pojechaniu do szpitala? Z gory dziekuje za
wasze rade. Acha,jestem w 36 tc
    • eyes69 Jedz na KTG n/t 09.01.07, 11:16

    • buzia18 Re: Czy to juz ? pomozcie.... 09.01.07, 11:41
      Ja urodziłam w 39 tygodniu /28 października 2006/. Najpierw 26 w nocy poczułam, że sączą mi się wody - tak myślałam - z krwią. Oczywiście rano poleciałam do szpitala /na luzie autobusem i metremwink/. Po dakładnym badaniu /na Madalińskiego w Warszawie/ okazało się, że to nie wody a zapewne czop śluzowy - podobno może być taki wodnisty. Akcji porodowej brak. I znowu mertem i autobusem wróciłam do domu. Jeszcze w autobusie /około południa/poczułam bardzo delikatny skurcz /nie był jeszcze bolesny, ciężko to opisać/. Nie myślałam, że to już. Potem czułam je co godzinę i coraz częściej /warto notować godziny/. Kiedy czułam już bóle co 5 minut /o 4 w nocy 28/ pojechałam do szpitala. Miałam już 4 cm rozwarcia, na porodówce już 7 cm. O 7:27 urodziłam synka. Wydaje mi się jednak, że ile kobiet tyle oznak porodu. Jeśli twardnieje Ci brzuch to wg mnie powinnaś skonsultować to z lekarzem - mój ginekolog kazał mi zwracać na to uwagę. Jeśli chcesz się jeszcze czegoś dowiedzieć napisz. Powodzenia. Mama Alusia
      • nika-k Re: Czy to juz ? pomozcie.... 09.01.07, 12:52
        Dzieki serdeczne ,ze odpisalas. Dzisiaj mam wizyte u swojej gin ,wiec dobrze
        sie sklada bo zorientuje sie co i jak . Mam tylko nadzieje,ze nie wysle mnie do
        szpitala z tym twardnieniem tylko do domu zebym mogla spokojnie czekac na
        konkretne skurcze. Moze wyda ci sie to smieszne ,ale to moja pierwsza ciaza i
        boje sie ze przeocze te skurcze. To troszke nonsensowne ,ale tak jest. Nie
        wiem ,ktory bol jest zupelnie naturalny i nie powinien budzic moich obaw ,a
        ktory wprost przeciwnie.
        • buzia18 Re: Czy to juz ? pomozcie.... 09.01.07, 15:51
          Ja też nie byłam pewna, pierwsze skurcze były bardzo słabe - trudno je nawet nazwać skurczami. Oczekiwałam raczej od razu silnych bóli. Nie da się tego przegapić. Warto zapisywać sobie godzinę ich wystąpienia, wtedy nie ma się wątpliwości - są bardzo regularne. Rodzaj bólu nie był dla mnie zaskoczeniem /czułam rozpieranie miednicy/ jedynie jego nasilenie. Generalnie da się wytrzymać, jednak podziwiam kobiety, ktore rodzą bez znieczulenia.
          Pozdrawiam
    • mamucha27 Re: Czy to juz ? pomozcie.... 09.01.07, 16:57
      często przed porodem jelita się oczyszczją lub się wymiotuje a skurcze
      przepowiadające mogą trwać i trwać i trwać... Tak jak moja przedmówczyni radzę
      Ci wszystko sobie zapisywać i jak będą regularne jedź do lekarza/szpitala i
      niech Cie zabadają, podlączą do KTG. A skurczy naprawdę się nie da przeoczyć hihihi.
      Jeżeli zauważysz że sączą Ci się wody to od razu uderzaj do szpitala. Życzę
      szybkiego porodu (bo pewnie bedzie niedługo) i miłego spotkania z dzidziusiem.
      • bj32 Re: Czy to juz ? pomozcie.... 09.01.07, 17:46
        Nie da się, powiadasz? No mi się zaczęły w szpitalu, więc może nie zwróciłam
        uwagi. Dobrze, że współpacjentka zauważyła, że co jakiś czas tak dziwnie się
        krzywię i doradziła wycieczkę do położnejsmile A o ciąży wiedziałam jakieś 3 dni
        po zajściusmile)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja