mdlosci jeszcze raz - blagam o pomoc

07.04.03, 22:43
Jestem w 10 tygodniu ciazy i mam potworne mdlosci i wymioty. Nikt mi nie chce
pomoc, bo podobno to normalne. Ale ja wymiotuje po 7-8 razy dziennie,
schudlam juz duzo i jestem fizycznie wykonczona. Prosze, poradzcie co moze mi
pomoc. Oprocz tego jestem bardzo oslabiona i mam problemy ze snem. Nie wiem,
czy tak to powinno wygladac. To moja pierwsza ciaza. Dziekuje. Dorota
    • joannakw Re: mdlosci jeszcze raz - blagam o pomoc 08.04.03, 09:52
      Współczuję tych mdłości, ja miałem je bardzo długo, bo do ok 5 miesiąca, na
      wadze tez spadłam i dopiero w ok. 22 tyg. przekroczyłam wagę z przed ciąży,
      ale maleństwo rosło. więc sięnie miałam czego przejmować. Rano zawsze starałam
      się zjeść cos jeszcze w łóżku, przed wstaniem tzn. kawałek chleba, banana albo
      biszkopty ( ale nie pomagało tak jak bym chciała). Miałam straszne mdłości,
      rano nie mogłam nic jeść (to w łóżku to na siłę) więc nie jadłam do ok.
      południa, i kończyło się czasem tym że jadłam dużo, i wymiotowałam, ale
      później robiłam tak że jadłem po troszku i starałam się cały ranek przespać,
      czytałam cos w łóżku i spałam, lub oglądałam, to było lekarstwo - wszystkie
      niedogodności związane z mdłościami starałam się przesypiać i było tak że w
      łóżku siedziałam do 13. Ale już o tym zapominam, mój mały na już 3 mieścince i
      wynagradza wszystko.
      Powodzenia i cierpliwości Joanna mama Kacperka
    • sowa_hu_hu Re: mdlosci jeszcze raz - blagam o pomoc 08.04.03, 09:56
      witaj!
      ja na poczatku ciązy rowniez czułam sie fatalnie -prezz 3 tyg. nie swatwałam z
      łóżka - az mnie ciarki przechodza jak sobie przypomne... ale nie wymiotowałam
      tak jak ty - moze zdazyło mi sie z 3 razy....
      w twoim przypadku powinnas zgłosić sie do lekarza i to koniecznie!!! nie chce
      cie starszyć ale takie wymioty są podobno niebezpieczne sad
      więc jak najszybciej tuptaj do lekarza - myśle ze tylko on jest w stanie cos
      zaradzić!!! mnie mój pozwolił zazywac manti na żołądek a tak poza tym to
      powiedział że po poprostu musze przez to przejśc ale tak jak mówie ja nie
      miałam takich wymiotów!!!

      pozdrawiam i trzymam kciuki

      pacia i bobo
    • mamuskaa Re: mdlosci jeszcze raz - blagam o pomoc 08.04.03, 09:58
      Nie wiem, czy pracujesz, czy siedzisz w domu. Jesli pracujesz uwazam, że
      koniecznie powinnaś isc na zwolnienie. Po pierwsze musisz mieć spokój, zastanów
      się, czy nie ma czegoś, co Cie stresuje?
      Co jesz? Być może Twoj organizm odrzuca jakiś rodzaj pokarmu? Ja przez
      piwerwsze 3 mce jadlam głównie sam biały serek, jogurt naturalny, gotowane
      ziemniaki, suchy chleb.
      Po mięsie, jakich kolwiek przyprawach byłam chora. Poza tym jedz bardzo małe
      porcje. Wiem, że niektóre kobiety wymiotują po witaminach.
      Zastanów się też, czy nie wymiotujesz z powodu jakiegoś zapachu? Ja nie mogłam
      znieść zapachu otwartej lodówki, zadnych dezodorantów, perfum, balsamow do
      ciała.
      No i oczywiście wyeliminuj tytoń ze swojego otoczenia.
      Mam nadzieję, ze Ci przejdzie
      Pozdrawiam,
      Basia
      • patatajowa Re: mdlosci jeszcze raz - blagam o pomoc 08.04.03, 14:36
        Witam i szczerze współczuje sad(( Ja miałam okropne mdłości połączone z
        wymiotowaniem kilka razy dziennie.Zaczęło się zaraz na samym początku a potem
        przeszło jak ręką odjął w 14 tygodniu.Miałam mdłości poranne, południowe,
        wieczorne a czasem nawet nocne.Wymiotowałam po jabłku, herbacie nie mówiąc już
        o jakimkolwiek obiedzie.Notorycznie chodziłam głodna i płakać mi się chciało z
        głodu sad((Czasami jadłam na siłę i tylko się modliłam żeby ten obiad wytrzymał
        w żołądku max. pół godziny i żebym coś z tego uszczknęła.Dla dzidzi jadłam
        codziennie zestaw witamin i różnych mineriałów.Dostałam też od lekarki
        hydroxyzinum ale to mnie bardzo otępiało i raz pomagało a raz nie.Też schudłam
        na początku 3 kg.Było to najgorsze z moich ciążowych doświadczeń i gdybym sama
        tego nie przeszła to nie uwierzyłabym że tak to może się dać we znaki.Ale na
        szczęście w niczym to nie zaszkodziło mnie ani maleństwu.Życzę wytrwania i
        uwierzenia że kiedyś przejdzie smile))
        P.S. od tego czasu minęło już prawie 3 lata a ja jeszcze to pamiętam...
    • orchidea55 Re: mdlosci jeszcze raz - blagam o pomoc 08.04.03, 18:06
      Koniecznie do lekarza! Takie wymioty nie są normalne i mogą doprowadzić do
      odwodnienia organizmu. Lekarz przepisze odpowiednie leki, jeżeli to konieczne
      i - być może skieruje na "dokarmianie" kroplówką w szpitalu.
      • silije.amj Re: mdlosci jeszcze raz - blagam o pomoc 08.04.03, 20:51
        Ja z powodu odwadniających wymiotów spędziłam dwa miesiące w szpitalu pod
        kroplówkami, ponieważ leki nie mogły tego zatrzymać, ale tobie lekarz powinien
        przepisać odpowiednie leki bezpieczne w ciąży np. torecan w czopkach,
        diphergan, witamina B6 w zastrzykach, powinny pomóc, no i może trzeba będzie
        cię nawodnić w szpitalu, abyś miała elektrolity w porządku. Nie daj sobie
        powiedzieć, że tak częste wymioty z chudnięciem i sołabieniem są ok.
    • ruta8 Re: mdlosci jeszcze raz - blagam o pomoc 09.04.03, 10:16
      wspolczuje, bo wiem co to znaczy! na pocieszenie, juz niedlugo powinno przejsc,
      jeszcze troche cierpliwosci, wiem ze latwo mowic...
      jezeli mozesz w ogole jesc, jedz tylko male porcje i jak najczesciej, zeby
      zoladek nie byl pusty. oczywiscie pij, moze byc nawet cola jezeli tylko dasz
      rade. w ogole jedz i pij tylko to co cie nie odrzuca, byc moze jest to tylko
      jedna rzecz, niewazne, nie przejmuj sie, dzidziusiôwi nic nie bedzie, a ty
      musisz myslec o sobie!poprawna dieta zajmiesz sie pozniej kiedy bedziesz mogla!
      sprobuj moze biologiczne jedzenie, poradzila mi to jedna madra kobieta na forum!
      Moze pomoze... Jezeli naprawde nie mozesz nic jesc i pic i wymiotujesz mimo
      wszystko zglos sie do lekarza, bo odwodnisz sie i zaczna sie problemy!
      Sa tez lekarstwa przeciwwymiotne, nie wiem jakie w PL, ale napewno cos jest.
      I ODPOCZYWAJ ile sie da, najlepiej gdybys spala- czas szybciej leci...
      Zycze cierpliwosci, sama teraz stosuje niektore z tych rad, a wszystkiego
      probowalam w 1 ciazy. Pozdrawiam cieplo!
    • ewa2233 Re: mdlosci jeszcze raz - blagam o pomoc 09.04.03, 12:15
      Ja akurat nie miałam wymiotów, tylko cały czas było mi niedobrze.
      W pierwszej ciąży ratowałam się przed wstaniem z łóżka biszkoptami
      Teraz , w drugiej ciąży na biszkopty nie mogłam patrzeć za to pomaga mi żucie
      gumy miętowej.
      Ale czy to pomaga na wymioty ? Nie wiem!
      Życzę, żeby szybko minął Ci pierwszy trymestr tj. około 5 miesięcy smile))
      Dziwne, że pięć?
      Podobno nudności mijają w drugim trymestrze,
      ale mój Maluszek - w piątym - o tym jeszcze nie wie smile)
    • sagnesa Re: mdlosci jeszcze raz - blagam o pomoc 09.04.03, 13:03
      nie wpadaj w panikę z tym szpitalem. Nie tak od razu.
      To podobno dobry objaw (łatwo mówić osobom, które tego nie przeżyły), bo
      organizm pozbywa się szkodliwych substancji i przeważnie później nie ma się
      problemów z ciążą.
      Wiem coś o tym, bo jestem II raz w ciąży i zaczyna się to samo (a miało być
      lepiej). Za I razem było mi niedobrze i wymiotowałam całymi dniami (nie wiem
      skąd wziął się przesąd tylko o porannych mdłościach?), i do połowy ciąży
      chudłam (ważyłam trochę ponad 40kg).
      Wszyscy lekarze mówili, że to normalne - trzeba tylko zrobić badania hormonów
      tarczycy (hTSH, ft 3 i ft4), żeby zobaczyć czy wymiotów nie powoduje tarczyca -
      wtedy się leczy lub odwrotnie - czy zbyt silne wymioty nie wpłyną negatywnie na
      tarczycę.
      Gdy już myślałam,że nie przeżyję i nigdzie z domu nie mogłam wychodzić -
      lekarka się zlitowała i zapisała mi Torecan w czopkach (cudo, pomaga), tylko
      nie można brać za często.

      Jak się pogoda poprawi - to może będziemy mieć lepszy humor.
      Pozdrawiam.
    • dorotairadek Re: mdlosci jeszcze raz - blagam o pomoc 09.04.03, 16:35
      Dziekuje Wam kochane pocieszycielki za wszystkie rady. Mam nadzieje, ze mi to
      naprawde niedlugo przejdzie. Teraz czuje sie przynajmniej psychicznie lepiej
      dzieki Wam. Bylam u lekarza i przepial mi jakies tabletki, moze pomoga. O
      szpitalu i kroplowce powiedzial, ze to dopiero, jak naprawde bedzie zle (czyli
      on uwaza, ze jeszcze nie jest najgozej ????). Pozdrawiam i jeszcze raz
      dziekuje. Dorota
    • agban Re: mdlosci jeszcze raz - blagam o pomoc 10.04.03, 10:06
      Witam Cie!

      ja za każdym razem gdy zbierało mnie sie na wymioty, jadłam KRAKERSY (słone,
      takie jakie produkuje Lajkonik), może i tobie pomogą czego Ci życzę.

      Pozdrawiam,


      Agnieszka (Julka 3lata, dzidzia w brzuchu 37 tydz.)
    • sildunia Re: mdlosci jeszcze raz - blagam o pomoc 10.04.03, 14:44
      ja jestem w 5-6 tygodniu ciazy, nie wymiotowalam jeszcze ani razu, duzo nie
      jem, ale odbija mi sie caly czas, tak jakbym zarla na przemian ogorki kiszone,
      ciasto i to zagryzala bigosem - tragedia. poza tym mam mdlosci, wlasciwie czego
      tylko nie powacham - robi mi sie niedobrze. mam ochote na jogurt - zjem
      lyzeczke - jest ni niedobrze, wiec przestaje. potem robie sobie kanapke z
      szynka - gryze raz - znowu to samo. moj babelek chyba najbardziej toleruje wode
      niegazowana. a jak napilam sie dzisiaj cienkiej kawy - to zrobil mi w brzucho
      rewolucje - az mnie zimny pot zalal - i powiem ci szczerze, ze wolalabym sobie
      raz a porzadnie rzy... - ale nie moge.
    • kzet1 Re: mdlosci jeszcze raz - blagam o pomoc 11.04.03, 16:43
      Ja też mam okropne mdłości (na szczęście nie wymiotuję)i taka sytuacja wcale
      nie jest normalna. Idź do dobrego lekarza ginekologa, a napewno przepisze Ci
      jakieś tabletki (wbrew pozorom są mniej szkodliwe dla dziecka niż wycieńczony
      wymiotami organizm matki), a jeżeli będzie bardzo źle, to skieruje Cię do
      szpitala. Ja biorę Torecam i Relanium - pomaga.
Pełna wersja