dlaczego amniopunkcja w 16 tygodniu?

25.01.07, 14:40
Cześć.
Zapisałam się na amniopunkcję. Lekarz upierał się na 16 tydzień. Nie
rozumiem dlaczego tak póżno. Wszedzie czytałam, że amniopunkcję wykonuje się
pomiędzy 13 a 19 tygodniem. W IMiD byli jednak nieprzejdnani.
Przecież na wynik czeka się miesiąc. Toż to bedzie 20 tydzień. Chyba same
rozumiecie co mam na myśli.
Wiem, że zaszłam w ciążę w 10 dniu cyklu i termin amniopunkcji uważam za
bardzo późny.
Czy wiecie dlaczego tak jest?
    • boss50 Re: dlaczego amniopunkcja w 16 tygodniu? 25.01.07, 14:47
      Nie jestem pewna, ale kiedy ustalałam termin testu PAPP-a lekarz również kazał
      wybrać środkowy tydzien tzn. jeśli ten test zalecia się między 10-14 tyg. to on
      powiedział, że zawsze najlepiej zrobić w środku, czyli w 12 tyg. Może po prostu
      jest bardziej pewne, ze to ani za wcześnie ani za późno. Wydaje mi się, że
      należy zaufać tutaj lekarzom.
      • vanilla4 Re: dlaczego amniopunkcja w 16 tygodniu? 01.02.07, 16:41
        z tego co czytałam późniejsza amniopunkcja niesie ze sobą mniejsze ryzyko
        poronienia niż wczesna - też miałam wyznaczoną po 15 tc - tyle, że ostatecznie
        się nie zdecydowałam.
    • boazeria Re: dlaczego amniopunkcja w 16 tygodniu? 25.01.07, 17:35
      Witam,
      ja lezalam w szpitalu i zaopiekowal sie mna ordnator. To on dal mi skierowanie
      na aminopunkcje. Napisal na skierowaniu "w 14 tygodniu". Dzis zadzwonilam tam
      gdzie maja mi ta aminopunkcje robic i powiedziano mi ze mam przyjsc jak skonczy
      sie 15 tydzien minimum. Mialam jechac jutro ale skoro tak to pojade w
      poniedzialek- to bedzie 15 tydzien i 3 dzien.
    • rudaaga40 Re: dlaczego amniopunkcja w 16 tygodniu? 25.01.07, 21:20
      Mój lekarz tez powiedział ze amniopuncja w 15 tygodniu. Ale dlaczego masz
      czekac aż miesiąc na wyniki? Nie rozumiem tego. Mnie powiedziano , ze dwa
      tygodnie. Moja kolezanka która robiła to badanie 5 lat temu miała wyniki juz po
      tygodniu. Moze to zalezy od osrodka???
    • elza78 Re: dlaczego amniopunkcja w 16 tygodniu? 25.01.07, 22:01
      mich_b napisała:

      > Toż to bedzie 20 tydzień. Chyba same
      > rozumiecie co mam na myśli.

      moze masz na mysli to ze w razie czego aborcja tak zaawansowanej ciazy wiaze
      sie z porodem zabitego wczesniej dziecka???
      • apolka73 Re: dlaczego amniopunkcja w 16 tygodniu? 26.01.07, 23:13
        Czesc, w szpitalu na Karowej powiedzieli, ze moga mi zrobic amniopunkcje do 18.
        tygodnia. Podobno to ostatni dzwonek. Z tego, co mowia lekarze, to dlatego ze
        do 24. tygodnia mozna "podjac decyzje". Ja zrezygnowalam z badania lezac juz na
        lozku. Bo dowiedzialam sie, ze ryzyko poronienia "po" to nie 24 godziny albo 3
        dni jak mowily kolezanki, ale tydzien. Lekarz nie byl zaskoczony, ze zmienialm
        zdanie. A mi ulzylo...
        • boazeria Re: dlaczego amniopunkcja w 16 tygodniu? 28.01.07, 12:45
          A znasz kogokolwiek kto poronił po aminopunkcji? Moja koleżanka też miała
          aminopunkcję i jest bardzo zadowolona. Dlaczego zakładać że od razu się poroni?
          Ona się dwoeidziała, żę to będzie synek, że jest zdrow i spokojnie już robi
          zakupy i ogromnie się cieszy na jego przyjście.
          Faktycznie jeśli nie ma wskazań do aminopunkcji to po co robić? Jeśli nie
          usuniesz nawet jak dowiedziałabyś się że ma Downa, rozszczep kręgosłupa i
          wodogłowie i że będzie żyło w męczarniach jakieś 2 miesiące góra...
          Byłoby mi ciężko ale ja usunełabym.
          W moim mieście jest znany bardzo przypadek gdzie kobieta urodziła pierwsze
          dziecko z poważną wadą i ono nie rośnie. Chodzi teraz do szkoły z moim 12
          letnim chrześniakiem i ma jakies 50 cm max. Każy płacze jak widzi go z
          plecaczkiem ciagnącym się po ziemi. Kiedy jego matka zaszła w ciążę po raz
          drugi durny lekarz też nie skierował jej a aminopunkcję. Znowu urodziła dziecko
          z tym samym schorzeniem. I mimo, że je bardzo kocha to widząć ich cierpienia
          wolałaby żeby się nie urodziły.
          Ale to decyazja każego z nas indywidualna.
          • tijgertje Re: dlaczego amniopunkcja w 16 tygodniu? 28.01.07, 14:04
            boazeria napisała:

            > A znasz kogokolwiek kto poronił po aminopunkcji?

            Sa takie przypadki, niestetysad Przy amniopunkcji wystepuje 2% sznsa na
            poronienie. Czyli umiera 1 dziecko na 50 wykonanych zabiegow. To malo???
            • boazeria Re: dlaczego amniopunkcja w 16 tygodniu? 31.01.07, 10:35
              Te 2% to przesada. W poniedziałekbyłam w Akademii Medycnej na aminopunkcji
              Wypytalam docenta i powiedzial ze ryzyko to 0,5-1% ale sam w swojej karierze
              zrobił tysiące aminopunkcji i nie zna przypadku ze pacjentka poronila. A ten %
              nie byl robiony tylko na Polkach ale na wiekszej populacji i roznych krajach.
              Sam zabieg trawal 10 minut lacznie z usg dokladnym. Czuje sie dobrze. Wczoraj
              bylam na kontroli w szpitalu i ordynator potwierdzil ze wszystko dobrze, plyn
              nie wycieka, dziecko zdrowe i cale.
              A ja teraz za 3 tygodnie bede (mam nadzieje) skakac z radosci ze dzidzius na
              pewno bedzie zdrowy, poznam na 100% plec i bede mogla kupowac ubranka...
              • lipcowa_mama_2007 Re: dlaczego amniopunkcja w 16 tygodniu? 31.01.07, 15:49
                Miałaś wskazania do amniopukcji czy po prostu chciałaś ją wykonać? Pytam bo też
                jestem zdania, że ludzie sprowadzający na świat chore i skazane na śmierć
                istoty to bezduszni egoiści. Odpisz proszę.
                • apolka73 Re: dlaczego amniopunkcja w 16 tygodniu? 31.01.07, 23:20
                  Czesc. Tez jestem lipcowa. Uwazasz, ze te kobiety, ktore "podejma decyzje",
                  czyli usuna ciaze do 24. tygodnia bo "nie chca sprowadzic na swiat" chorych i
                  skazanych na śmierc istot, mają dusze i sa altruistkami? Czy wiesz jak bardzo
                  dramatyczna i trudna jest taka decyzja? Dlaczego w ten sposob oceniasz kobiety,
                  ktore rodza chore dzieci? Ja mam nadzieje, ze synek jest zdrowy, choc nie mam
                  takiej pewnosci i do konca miec nie bede, ale gdybym wiedziala, ze jest chory,
                  tez nie wiem, czy zachowalabym sie sie jak "altruistka z dusza". Zycze Ci
                  samych zdrowych dzieci.
                • elza78 Re: dlaczego amniopunkcja w 16 tygodniu? 01.02.07, 17:26
                  zdaje sie w takim razie ze najwiekszym altruista XX wieku byl hitler smile
                  lipcowa mamo nie tobie oceniac, skoro nie rozumiesz jak bardzo mozna kochac
                  chore dziecko...
                • syska241 Re: dlaczego amniopunkcja w 16 tygodniu? 01.02.07, 23:39
                  lipcowa mamo,powstrzymaj swoje zbyteczne uwagi,każda z nas ma swoje wlasne
                  zapatrywania,osobiscie uwazam,ze nie jestem Bogiem,zeby decydowac o tym,ktore
                  dziecko moze przyjsc na swiat,a ktore nie.
            • brak.polskich.liter Ile??? 05.02.07, 17:35
              Moglabys zacytowac zrodlo, z ktorego wzielas te 2 procent ryzyka? Bardzo mnie
              to ciekawi.
      • melka_x Re: dlaczego amniopunkcja w 16 tygodniu? 01.02.07, 17:09
        > moze masz na mysli to ze w razie czego aborcja tak zaawansowanej ciazy wiaze
        > sie z porodem zabitego wczesniej dziecka???

        W Polsce przy indukowanych poronieniach nie podaje się substancji powodujących
        zgon wewnątrzmaciczny.
        • elza78 Re: dlaczego amniopunkcja w 16 tygodniu? 01.02.07, 17:23
          no czyli jeszcze fajniej... znaczy jeszcze bardziej po barbarzynsku
    • boazeria Re: dlaczego amniopunkcja w 16 tygodniu? 01.02.07, 11:59
      Ja nie oceniam wyborow moralnych innych ludzi i nie potrzebuje oceny moich.
      Na aminopunkcje skierowano mnie ze szpitala w ktorym lezalam z zagrozona ciaza.
      Nie wiem czy mozna zrobic sobie aminopunkcje "na zyczenie". Moze i tak ale
      pewnie to juz kosztuje.
      Ja mam mase przypadkow wad genetycznych i smierci u dzieci w mojej rodzinie.
      Moja siostre 9 miesiecy cieszyla sie na przyjscie dzidziusia a potem lekarz nie
      chcial jej pokazac wlasnego dziecka bo urodzlo sie z wodoglowiem i
      rozszczepieniem kregoslupa. Jej dziecko zmarlo w meczarniach w karetce w 2
      miesiacu zycia. Gdyby miala aminopunkcje wczesniej byc moze lekarzom udaloby
      sie zrobic jej operacje w brzuchu. Mojej mamy siostrze urodzil sie synek z
      zanikiem miesni. Zmarl jak mial roczek. Mojej drugiej siostrze urodzil sie
      synek z bialaczka- zmarl jak mial 2 miesiace. Moj brat ma dziecko autystyczne.
      A corce mojej cioci urodzil sie teraz synek bez przelyku... Na szczescie
      zrobili mu operacje i na razie jest ok. Cala moja rodzina choruje na cukrzyce
      insulinozalezna.
      Uwazam ze lekarze wiedza jakie badania na wykonuja i kazde badanie ma jakis
      cel. Aminopunkcja to nie jest skazanie na poronienie czy tez na usuniecie
      dziecka w razie jakiejs choroby. Mozna sie przygotowac na przyjscie na swiat
      dziecka z Downem czy innymi chorobami ale kilka chorob mozna tez wyleczyc juz w
      ciazy.
      • vanilla4 Re: dlaczego amniopunkcja w 16 tygodniu? 01.02.07, 16:44
        z tego co wiem rozszczep kregosłupa i wodogłowie można stwierdzić bez
        amniopunkcji - za pomocą USG
        • boazeria Re: dlaczego amniopunkcja w 16 tygodniu? 02.02.07, 14:18
          Moja siostra chodzila na usg i nikt wczesniej jej nie powiedzial ze urodzi
          dziecko z wodoglowiem i rozszczepieniem kregoslupa.
          Dlaczego sie boicie aminopunkcji? Ryzyko jest minimalne- rozmawialam na ten
          temat z ordynatorem, docentami, stazystami w akademii medycznej, kilkoma
          lekarzami i dzieczynami ktore aminopunkcje juz mialy. Zadna z w/w osob nie zna
          osobiscie przypadku poronienia po zabiegu. Ja lezalam 1 dzien po zabiegu bo ma
          ciaze zagrozona. Moja kolezanka od razu poszla do pracy, nawet jej zwolnienia
          nie dali. Gdyby to byl zabieg az tak wysokiego ryzyka mysle ze jakikolwiek
          lekarz zniechecilby mnie do aminopunkcji.
          Za 3 tygodnie odbieram wyniki. Mam nadzieje ze wszystko bedzie ok i bede
          szczesliwie czekac powitania dzidziusia na swiecie. A jesli bedzie cos zle-
          zawsze jest czas na decyzje lub oswojenie sie z tym ze dziecko bedzie chore.
          • vanilla4 Re: dlaczego amniopunkcja w 16 tygodniu? 02.02.07, 14:31
            widocznie Twoja siostra trafiła na kiepskich lekarzy. To, że ktos się nie
            spotkał z takim przypadkiem osobiście nie oznacza, że ryzyko automatycznie
            maleje - ja wolałam nie ryzykować i już.
            • doral2 Re: dlaczego amniopunkcja w 16 tygodniu? 02.02.07, 14:42
              siedzicie jak te wrony i kraczecie...
              dlaczego z góry zakładacie czarne scenariusze?? same się nakręcacie.....
              • elza78 Re: dlaczego amniopunkcja w 16 tygodniu? 03.02.07, 11:56
                mnie zabijaja mamuski ktore kiedy ryzyko zd wychodzi 1:250 robia amniepunkcje
                gdzie ryzyko poronienia wynosi 1:100
                glupota nie zna granic
                • boazeria Re: dlaczego amniopunkcja w 16 tygodniu? 03.02.07, 12:32
                  Rozumiem ze nigdy nie zrobisz sobie aminopunkcji ale jesli jedynym celem twoich
                  postow jest obrazanie kogos lub osadzanie to sie powstrzymaj...
                  • elza78 Re: dlaczego amniopunkcja w 16 tygodniu? 03.02.07, 17:58
                    boazeria ale nie uwazasz ze to glupota smile skoro prawdopodobienstwo p[oronienia
                    w wyniku amnio jest dwa razy wieksze (ponad) niz w wyniku wystapienia zd??

                    normalnie nie moge sie powstrzymac wink
                    takie teraz cisnienie na amnio ze wszyscy traktuja ten zabieg jak polkniecie
                    pigulki materny...
                    lekarze namawiaja ciezarne sie poddaja a zdrowie najprawdopodobniej zdrowego
                    dziecka maja w wielkim powazaniu... 1:250 a 1:100 to prawdopodobienstwo 2,5x
                    wieksze, jakby ktos z matmy zapomnial...
                    GLUPOTA BEZDENNA
                    • boazeria Re: dlaczego amniopunkcja w 16 tygodniu? 05.02.07, 11:01
                      Nie bede juz wiecej pisac na ten temat. Wyrazilam zdanie wystarczajco. I nie ty
                      bedziesz mi wybierac czy mam sie czuc dobrze i oczekiwac ze dziecko urodzi sie
                      zdrowe czy tez zyc z dzieckiem chorym na downa.
                      NIE JESTEM GLUPIA! I to co piszesz OBRAZA MNIE...
                      Tak, zrobilam aminopunkcje. Nie poronilam! Czuje sie swietnie! I powtarzam-
                      lekarz, docenci z akademii, ordynator szpitala- nikt z nich NIE ZNA przypadku
                      poronienia po aminopunkcji. To suchy fakt z podrecznika i nie woadom na jakiej
                      grpuie osob badania byly przeprowadzane. I w jakim kraju? I ile lat temu??
                      A te 0,5% ryzyka mam gdzieś w porownianiu z tym co przezywa moje rodzina za
                      kazdym razem kiedy rodzi sie u nas chore dziecko. Widze ze ty nie masz z tym
                      problemu, fajnie ze tobie nic nie zagraza, ze nikt z rodziny nie przezywa
                      horroru. Nie rozumiem zatem po co wogole piszesz w tym watku? Dlaczego oceniasz
                      mnie i inne kobiety ktre swiadme poddaly sie aminopunkcji?
                      Jesli jestes tak negatywnie nastawiona do aminopunkcji to zmartwie cie- bo nie
                      znane sa jeszcze wyniki badan u kobiet ktore robia usg... Moze na wszelki
                      wypadek nie chodz wogole na badania lekarskie- po co, moze sa szkodliwe??
                      Przeciez tobie bez roznicy czy urodzi sie zywe, zdrowe, ile bedzie zylo...
                    • boazeria Re: dlaczego amniopunkcja w 16 tygodniu? 05.02.07, 11:06
                      Aha dodam tylko ze ja nie oceniam kobiet ktore swiadomie zrezygnowaly z
                      aminopunkcji mimo ze mialy wskazania. Widocznie taka byla ich decyzja. Nie mnie
                      je oceniac i nie potrzebuje oceny innych osob. Nie temu sluzy chyba te forum
                      zeby czyjes ciezkie decyzje/wybory nazywac glupimi.
                    • boazeria Re: dlaczego amniopunkcja w 16 tygodniu? 05.02.07, 11:12
                      Hm i jeszcze jedno mi wyjasnij- jak sie maja twoje prawdopodobienstwa do tego
                      ze mojej rodzinie bylo juz 6 dzieci z wadami genetycznym? Bylo bo piecioro z
                      nich juz ich nie ma a tym swiecie...
                      Czy cieszylas sie 9 miesiecy i oczekiwalas na bobaska? Czy przezylas porod? Czy
                      lekarze nie chcieli ci pokazac dziecka? Czy przezylas smierc noworodka? Czy
                      patrzylas jak powoli umiera?
                      No ale moze ja jestem glupia...
                      • elza78 Re: dlaczego amniopunkcja w 16 tygodniu? 05.02.07, 17:56
                        odpowiem ci, brat mojego meza zmarl w wyniku wad rozwojowych zaraz po
                        urodzeniu, tak jak siostra mojej matki, nie robie amnipopunkcji, nie zrobilabym
                        jej gdyby prawdopodobienstwo poronienia po tym zabiegu bylo wyzsze niz ryzyko
                        wystapienia letalnej wady u mojego dziecka...
                        ryzyk fizyk...
                        nie bierz wszystkiego tak do siebie...
                        • elza78 z drugiej strony boazeria 06.02.07, 10:34
                          jedziesz rowno po emocjach, wiec
                          ja ci odpowiem jak ja to widze
                          dziecko to nie... rozowy bobasek na ktorego czeka sie 9 miesiecy, to dziecko
                          ktorego oczekuje sie z miloscia, bez wzgledu na to czy jest zdrowe czy chore,
                          postawa typu: jestes zdrowy malutki, to super a jesli jestes chory, to
                          eksterminacja jest dla mnie z gruntu dziecinna ale to zalezy od podejscia...
                          zycie takie ze kazde podjete dzialanie moze sie zakonczyc w sposob oczekiwany
                          lub nieoczekiwany i nie jestesmy w stanie tego zmienic, konsekwencja ciazy jest
                          porod i pojawienie sie malego czlowieka nie zawsze zdrowego...
                          fakt sa mozliwosci aby o jego zdrowiu przekonac sie w trakcie trwania ciazy ale
                          wiele z nich obarczona jest ryzykiem zrobienia dziecku krzywdy rowniez w
                          momencie kiedy jest zupelnie zdrowe niestety...
                          w zyciu nie zdecydowalabym sie na zabicie bo nazwijmy rzeczy po imieniu dziecka
                          z wada tylko dlatego ze jest chore... dzieci to nie towar w supermarkecie ktory
                          jesli jest wybrakowany zwracasz lub wywalasz do kosza...
                          aborcja w tak wysokiej ciazy wiaze sie z porodem
                          czyli jak nie patrzec - trauma
                          mozna: urodzic dziecko chore i kochac mimo choroby nawet jesli umrze - w koncu
                          kazdy z nas kiedys odejdzie z tego swiata wazne aby odbylo sie to w atmosferze
                          milosci
                          albo... zabic je w okrutny sposob w momencie kiedy dowiadujemy sie o wadzie...
                          dla mnie rachunek jest prosty - wole kochac niz zabijac, chocby ta milosc miala
                          trwac niewiadomo jak krotko...
                          i jeszcz jedna sprawa - zadna prawidlowa ciaza nie gwarantuje ci przyjscia na
                          swiat zdrowego dziecka, rozne rzeczy sie zdarzaja niestety, ale trzeba umiec to
                          przyjac z godnoscia i wierzyc w to ze jednak bedzie dobrze
                          • cerezanita Re: z drugiej strony boazeria 06.02.07, 14:18
                            Nie wiesz, co piszesz. Obyś miała zdrowe dzieci i nie użerała się w naszym
                            państwie jak niekóre matki, które muszą wyrywać ochłapy pomocy dla swoich
                            niepełnosprawnych i niesamodzielnych do końca życia dzieci. Kochać to za mało -
                            dać możliwość godnego życia to czasem niemożliwe.
                            • elza78 Re: z drugiej strony boazeria 06.02.07, 14:53
                              lepiej zabic prawda?
                              wtedy bedzie sie wiodlo zycie lekkie latwe i przyjemne bez problemow bo to
                              wynika z twojego postu...
                              trzeba zmienic system ja na jego temat nic nie napisalam
                              swoja droga
                              spodziewalam sie takiej reakcji, takie jest moje zdanie i wiem co pisze...
                              ale niektorzy nie potrafia zrozumiec ze to wlasnie w momencie odstawienia
                              zabezpieczen trzeba wziasc taka ewentualnosc pod rozwage ze dziecko urodzi sie
                              chore...
                              zycie to nie sklep jak juz pisalam, chociaz teraz wszystko mozna kupic i
                              sprzedac to dlaczego nie pozbyc sie "wadliwego" towaru...
                              mysle ze moje drugie dziecko bedzie zdrowe a jesli bedzie chore to na pewno nie
                              zrobie mu krzywdy tylko z tego powodu ze jest jakie jest i mi z tym
                              niewygodnie...

                              odbieglismy od tematu bylo o amniopunkcji wink
                              • apolka73 Re: z drugiej strony boazeria 06.02.07, 15:48
                                A ja mam wrazenie, ze caly czas o tym piszemy. Wlasnie w ten sposob - to badanie
                                przeciez nie jest po, zeby dziecko leczyc jeszcze w brzuchu matki! Weszlam teraz
                                na nowe drzewko pod haslem amniopunckcja i tam przyszle mamy ciesza sie, ze beda
                                znaly plec dziecka dzieki amniopuncji. Na usg wszystko dobrze wychodzi, ale
                                lepiej jeszcze zrobic amniopunkcje. Przeciez to nie jest rutynowe badanie! TO PO
                                CO SIE JE ROBI? Wszystkie kolezanki, ktore maja dzieci mowily mi przed tym
                                badaniem - zastanow sie, po co je robisz? Wiec zrezygnowalam, jak to do mnie
                                dotarlo - po co. Zgadzam sie z Toba, Elza. Nikogo nie potepiam za decyzje rozne
                                od moich. ale chodzi o to, zeby byc uczciwym wobec siebie, nawet jesli to
                                mialaby byc okrutna prawda, czyli - robie amnipunkcje, bo chce miec TYLKO ZDROWE
                                DZIECKO. Ja sie tego dowiem w lipcu. Albo w piatek u slynnego dr Roszkowskiego.
                                A tak swoja droga - niech wszystkie robia to badaniem tylko niech nie wmawiaja,
                                ze to dla dobra dziecka.
                                • elza78 Re: z drugiej strony boazeria 06.02.07, 16:14
                                  apolka bedzie dobrze zobaczysz, jedno juz wygralas - swiadomosc tego, ze
                                  kochasz swoje dziecko tak, ze ta milosc siega nawet ponad jego ewentualna
                                  chorobe, to na prawde bardzo duzo dla ciebie, ale przede wszystkim dla malucha,
                                  ktory mieszka pod twoim sercem, to jest wlasnie istota macierzynstwa -
                                  bezwarunkowa milosc bez wzgledu na wszystko...
                                  trzymam kciuki za ciebie i twoje malenstwo

                                  powodzenia
                                  elka
                              • cerezanita Re: z drugiej strony boazeria 07.02.07, 12:23
                                > lepiej zabic prawda? ...
                                Nie odpowiem Ci na takie pytanie, bo nigdy nie stałam przed takim wyborem. A
                                pytań jest mnóstwo: Patrzeć, jak umiera człowiek, gdy nie stać kogoś na
                                lekarstwa? Umrzeć przed dzieckiem i nie zapewnić mu opieki? A może nie decydować
                                się na dziecko? ... Tak można długo i każdy SAM podejmuje decyzję i SAM musi z
                                nią żyć. Ty jednak oceniasz z góry, nie przyjmujesz do wiadomości, że między
                                czernią i bielą jest jeszcze coś. Bardzo łatwo być tak kategorycznym, w
                                szczególności, gdy ma się zdrowe dziecko, a drugiego człowieka po prostu nie zna.
                                • elza78 Re: z drugiej strony boazeria 07.02.07, 12:25
                                  nie oceniam z gory napisalam wszedzie ze to MOJE ZDANIE, moze nie doczytalas...
                                  albo sformulowanie "jak JA to widze" nie jest dla ciebie wystarczajaco
                                  czytelne...
                          • kastap Re: z drugiej strony boazeria 07.02.07, 10:51
                            zostaw to wszystko sumieniu kobiet,które podejmują takie decyzje; łatwo jest
                            oceniać jak się nie było w takiej sytuacji, moje dziecko umarło jak miało 66
                            dni w trakcie operacji na otwartym sercu, ktoś mnie pytał czy gdybym wiedziała
                            wcześniej o wadzie serca czy usunęłabym ciążę - ja mam ten komfort, że Bóg,los
                            czy coś innego zadecydowało za mnie;nawet najgorszemu wrogowi nie życzę żeby
                            musiał przez to przechodzić, ale robiłam badania (test potrójny,Papp-a,usg
                            doplerowskie, płaciłam sama za to grube pieniądze) w następnych ciążach
                            (amniopunkcji nie miałam bo nie było wskazań), mam dwóch zdrowych chłopców;
                            dlaczego nie dać szansy na zdrowe dzieci, naprawdę trudno wychowywać chore
                            nawet jeśli kocha się je nad życie
                            • elza78 Re: z drugiej strony boazeria 07.02.07, 12:31
                              kastap ja nigdzie nie oceniam, pisze wszedzie ze to moja opinia, forum to forum
                              mozna sie ze mna nie zgadzac
                              przykro mi z powodu twojego malucha, az ciezko uwierzyc ze wada serca nie
                              wyszla na dopplerze... mowia za to usg wykrywa wszystko sad
                              zawse masz swiadomosc tego ze zrobilas wszystko aby twoje malenstwo zylo i nie
                              poddawalas sie do ostatniej chwili, czlowiek jest po to czlowiekim zeby wlasnie
                              walczyc za wszelka cene...
                              ja podziwiam mamy takie jak Ty
                              te ktore "likwiduja" problem (boz ejak to brzmi) tez nie sa dla mnie
                              przedmiotem potepienia, to ich decyzja ale dla mnie taka decyzja to pojscie na
                              latwizne... moja opinia
                              osobiscie nie moglabym na siebie patrzec gdybym nie wiediala ze zrobilam
                              wszystko, aby moje dziecko zylo... moze to wlasnie o to chodzi
                              • agamama123 Re: z drugiej strony boazeria 07.02.07, 12:47
                                Być może usg było wykonane za wcześnie dlatego wada serca nie wyszła...
                                Ale w amnio tez nie wyjdzie...
                • vanilla4 Re: dlaczego amniopunkcja w 16 tygodniu? 05.02.07, 14:49
                  i dlatego własnie się nie zdecydowałam na amnio - mój lekarz mnie zapewniał, że
                  to rutynowy zabieg, ale dla mnie jednak niosący ryzyko.
                  • vanilla4 Re: dlaczego amniopunkcja w 16 tygodniu? 05.02.07, 15:03
                    i dlatego własnie to taka trudna decyzja - mimo takiej - rozumiem kobiety które
                    na amnio się zdecydowały i nie nam to oceniać - bo łatwo się mówi kiedy się
                    danej sytuacji nie doświadczyło
          • melka_x Re: dlaczego amniopunkcja w 16 tygodniu? 05.02.07, 12:33
            > rozmawialam na ten
            > temat z ordynatorem, docentami, stazystami w akademii medycznej, kilkoma
            > lekarzami i dzieczynami ktore aminopunkcje juz mialy. Zadna z w/w osob nie
            > zna osobiscie przypadku poronienia po zabiegu.

            To coś podejrzanie krótką praktykę mają ci ludzie. Ja będąc tylko pacjentką
            leżącą na patologii ciąży zaledwie 2 miesiące spotkałam 2 kobiety z wyciekiem
            wód po amnio.
            Inna sprawa - że to nie jest dla mnie rozstrzygający argument przeciw
            amniopunkcji.

            A w ogóle nie rozumiem czemu obrzucanie się tu kamieniami? Przedstawcie
            argumenty za i przeciw i o nich dyskutujcie, ale wybór zostawcie
            zainteresowanym. Twierdzenie, że cudzy wybór (bez względu na to czy kobieta
            zdecydowała się na amnio, czy zrezygnowała) o ile jest inny niż nasz jest
            głupotą, świadczy o prymitywiźmie wypowiadającego takiego sądy.
      • apolka73 Re: dlaczego amniopunkcja w 16 tygodniu? 01.02.07, 22:37
        Lekarka w Instytucie Genetyki na moje pytanie, czy amniopunkcja moze ujawnic
        choroby, ktore moglabym leczyc jeszcze bedac w ciazy (oczywiscie u synka)
        odpowiedziala, ze nie. Zrozumialam ze to nie o takie choroby chodzi. To byla
        jedna z przyczyn dla ktorych zrezygnowalam (majac skierowanie
        wlasnie "genetyczne"). Ale do dzis nikt wlasciwie nie odpowiedzial mi, jakie
        choroby i wady moze wykazac amniopunckcja ktorych nie widac w ogole na usg. Bo
        przeciez prawie zawsze sa jakies symptomy. Zrezygnowalam, bo skoro na usg
        WSZYSTKO jest ok, to wole do lipca byc dobrej mysli i wierzyc, ze wszystko
        bedzie OK. Balam sie tego badania. Ono z tego, co powiedzieli lekarze jest
        glownie dla uspokojenia matki.
        • agamama123 Re: dlaczego amniopunkcja w 16 tygodniu? 06.02.07, 11:11
          Amniopunkcja wykryje ZD, zespół edwardsa i turnera... Wykryje też otwarte wady
          cewy nerwowej... Tylko tą ostatnią wadę można leczyć prenatalnie ale wada ta
          bedzie też widoczna w USG...
          Ja zrobiłam amniopunkcję bo myslałam, że to mi da pewność, że urodze zdrowe
          dziecko. Jak mój synek miał 2 lata to genetyk z IMiD zaśmiał mi się w twarz...
          Nic tak na prawdę nie da nam pewności, że nawet z zupełnie zdrowej i prawidłowej
          ciąży urodzi sie zdrowe dziecko.
          Rozumiem, że prawidłowy wynik amniopunkcji może dać kobietom spokój.
          I dziwią mnie te stwierdzenia, że ten 1% powikłań po amnio to tylko ksiażkowe
          przykłady. Znam osobę, która dziecko straciła własnie po amnio...
          To badanie zawsze będzie mocno kontrowersyjne ponieważ jego wynik może decydować
          o życiu lub smierci niewinnej istoty.
        • agamama123 boazeria 06.02.07, 11:13
          Przykro mi, że w twojej rodzinie jest tyle przypadków wad. Ale napisałaś jedna
          bardzo istotna rzecz - wiele osób w tej rodzinie cierpi na cukrzycę. A cukrzyca
          u kobiety w ciaży może powodować powstawanie wad rozwojowych. Więc może na tym
          powinni skupic sie lekarze?
    • annnnia Re: dlaczego amniopunkcja w 16 tygodniu? 06.02.07, 13:20
      czesc,
      z nudow sobie podczytuje to forum, bo w ciazy juz nie jestem wink ale powiem Ci,
      jak bylo u mnie: w pierwszej ciazy nie mialam prawie zadnych badan poza
      standardowym usg "polowkowym". W drugiej usg na przeziernosc wyszlo nieciekawie,
      mialam punkcje w 15 tygodniu, na wyniki czekalam niecaly tydzien (ale to nie w
      Polsce bylo), po tym jak wyniki wykazaly zd powtorzyli punkcje i wynik byl na
      cito dwa dni pozniej. W trzeciej ciazy postanowilam zrobic punkcje niezaleznie
      od wynikow usg, mimo ze wtedy juz bylo dostepne dopplerowskie i ogolnie jakos
      diagnostyki sie znacznie poprawila, ale ja tez bylam starsza i ryzyko wad
      wieksze. Punkcja byla wiec planowa, zrobiona w 14 tygodniu, wynik po chyba ok
      tygodniu (na szczescie wszystko ok wink
      Moze mialas jakies wskazania do poznej punkcji... a moze, chociaz to juz tylko
      moja spiskowa teoria swiata wink, pozny termin i irracjonalnie dlugi czas
      oczekiwania na wyn iki jest po to, zeby Ci uniemozliwic podjecie decyzji o
      przerwaniu ciazy, ze w momencie otrzymania wynikow juz bedzie za pozno... taka
      "polityka prorodzinna" tongue_out
      W kazdym razie, zdrowka zycze!
    • boazeria Re: dlaczego amniopunkcja w 16 tygodniu? 07.02.07, 13:42
      Gdyby chociaz jeden z lekarzy z ktorymi rozmawialam potwierdzil w jakikolwiek
      sposb moje obawy ze moge poronic, ze ryzyko przy aminopunkcji jest duze- pewnie
      nie zrobilabym tego. Ale skierowanie dostalam ze szpitala, ogladalo mnie wielu
      lekarzy nie rozumiem dlaczego mialabym poddaac w watpliwosc ocene lekarzy ze
      powinnam jednak zrobic aminopunkcje. Wiec zrobilam. Nie ukrywam ze tydzien
      lezalam plackiem po zabiegu- ale ze strachu przed poronieniem a nie ze wzgledu
      na zalecenia lekarzy bo lekarze nawet zwolnienia z pracy nie wystawiaja po tym
      bo nie widza koniecznosci. Tylko ja wiem co przez ten tydzien przezylam i le
      mnie to kosztoalo. Ale jstem zadowolona i nie zaluje.
      Patrzac na tyle przypadkow chorob w mojej rodzinie, smierci dzieci itd wolalam
      zaryzykowac i zrobic aminopunkcje.
      Po pierwsze dlatego ze nie wyobrazam sobie zyc w strachu przez 9 miesiecy, nie
      cieszyc sie, byc przerazona czekaniem na potomka tylko dlatego ze nie wiadmo
      jakie sie urodzi, czy lekarze wogole mi je pokaza, czy pozyje kilka dni czy
      gora rok...
      Jak sie okaze ze dziecko jednak bedzie chore- mam czas na to zeby sie
      przyzwyczaic do tej mysli, poczytac jak chowac chore dziecko itd. Jesli
      okazaloby sie ze dziecko pozyje zaledwie kilka dni albo umrze przy porodzie -
      usunelabym. I to ja musialabym zyc z ta swiadomoscia. Ale wolalabym to niz
      chodzenie do pracy do porodu, odpowiadanie na pytania czy kopie, zbierania
      prezentow od kolezanek. Nie chcialoby mi sie tlumaczyc ze za miesiac moje
      dziecko umrze...
      Nikt kto tego nie przezyl nie powinien mnie oceniac...
      I co innego dla mnie jest dowiedziec sie teraz ze moje dziecko juz ma wyrok
      smierci niz jak nagle zgnie w wypadku samochodowym za 5 lat. Sama swiadomosc
      czekania, oczekiwania, bezsilnosci walki z losem jest straszna.
      Oczekiwalam na te dziecko dlugo. Kilka lat sie leczylam zeby zajsc w ciaze a
      kiedy sie pogodzilam ze nigdy nie bede mama to okazalo sie ze jestem w ciazy.
      Bardzo chce miec dziecko i bede je kochac nad zycie. Gdyby jednak okazalo sie
      ze moge rodzic tylko chore dzieci wolalbym podwiazac sobie jajniki i adoptowac
      dziecko ktorego ktos nie chcial.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja