początki ciąży a góry

27.01.07, 22:18
poradzcie mi dziewczyny czy w 8-9tygodniu ciąży mogę jechać w góry? bo
usłyszałam że ze względu na ciśnienie lepiej nie wyjeżdzać! sama nie wiem czy
to prawdza
    • gonia28b Re: początki ciąży a góry 27.01.07, 22:32
      8-9 tydz. to wczesna ciąża.
      Po górach jak najbardziej w ciąży chodzić można, o ile ciąża nie jest zagrożona.
      Ja chodziłam po górach nawet 8 a nawet 9, ale... miesiącu - praktycznie do
      samego końca. Moje "najcięższe" miesiące przypadły na okres zimowy, przydatne
      były wtedy kijki narciarskie - bezpieczniej, żeby uniknąć jakiegoś ewentualnego
      upadku na śliskiej ścieżce.
    • kasiasot1 Re: początki ciąży a góry 28.01.07, 04:24
      Jeśli nie grozi Ci żaden upadek, to spoko. Jeśli planujesz narty itp. to
      odradzam. Upadek i ups, po ciąży...

      Pozdrawiam
    • morda296 Re: początki ciąży a góry 28.01.07, 07:25
      Ech! Tatry moje kochane! Jak miło wspominac, że własnie tam poczęliśmy swojego dzidziusia. A co otrozności to dziewczyny mają rację. Ej, góry moje gory!!!smile))
    • edit38 Re: początki ciąży a góry 28.01.07, 08:05
      Ja byłam w górach w 3-4 tc. Nie wiedziałam jeszcze o ciązy więc chodziłam po
      górach z dosyć ciężkim plecakiem. Teraz jestem w 20 tc i mam nadzieję że
      wszystko do końca będzie ok. W 13 tc zaczęły się problemy ze skracającą się
      szyjką ale myślę że to nie przez góry.
      • jkw2006 Re: początki ciąży a góry 28.01.07, 21:52
        no cóż, ja jeździłam na nartach nie wiedząc że jestem w ciaży. Zaliczyłam kilka
        poważnych upadków...a tu mały ma już 4 miesiace wink) ale nie polecam wink Ja też
        słyszałam, że nie jest wskazane wyjeżdżać w góry w ciązy. Znajoma znajomego
        poroniła w Tatrach, w szpitalu w Zakopanem powiedzieli, że bardzo dużo maja
        takich przypadków...
    • exey84 Re: początki ciąży a góry 28.01.07, 22:00
      z tym ciśnieniem to chodzi o to żeby nie przekraczać ok 2500 m.n.p.m. a w
      polskich górach to choćbyś chciał to takich nie mamy (a szkoda) narty to też
      odpada, wspinaczka również ale poza tym to można łazić ile dusza zapragnie a
      raczej na ile kondycja pozwoli smile miłej wycieczki życzę ja chodziłam jak tylko
      miałam okazję teraz już niestety nie dam rady sad ale jak się mały urodzi to
      sobie odbijemy smile
Pełna wersja