pocalina
30.01.07, 14:26
Jestem w 9 tc i od samego poczatku borykam sie z uplawami. Najpierw mialam
zolte, potem pomaranczowe, potem znowu zolte i geste. Chodze do lekarzy - juz
bylam u 3 ginow prywatnie i 1 panstwowo. Wszystko z dzieckiem jest OK, uplawy
nie sa objawem poronienia ani nawet zblizajacego sie poronienia. Wszyscy
mowia, ze to jakas infekcja i tak to sie moze ciagnac. Jednak mnie ciagle
martwi to, ze mimo lekow jakie biore (najpierw byla Nystatyna, potem
Pimafucin, potem Sterovag), nie widac kompletnie zadnej poprawy - jakbym w
ogole nie brala lekow. Jakis tydzien temu kochalismy sie z mezem i w dwa dni
po kochaniu, u meza z napletka i zoledzi zaczela zlazic skora, potem za
nastepne 2 dni ja dostalam jakiegos swiadu i mi tez zaczela lekko sie
luszczyc skora z warg sromowych. Oczywiscie przy tym niemile uplawy. Dodam,
ze te uplawy nie maja przykrego zapachu, po prostu sa, sa zotle i czasami
geste. Nie mam pojecia, co to jest. Czy ktoras z Was tak miala? Martwie sie i
czuje sie jak jakas brudaska - dbamy oboje o higiene, duzo jogurtow, zdrowe
jedzenie, itd. No i nie wiem. Poradzcie mi cos. O co poprosic lekarza? Ma mi
zrobic posiew bakteryjny? Juz nie chce brac tych globulek, bo nic a nic nie
daja. I to sie tak ciagnie juz 9 tc, od poczatku ciazy. Z gory dziekuje za
rady!