Czy zrezygnować z pracy?

31.01.07, 13:00
Witam, właśnie rozpoczynam 3 miesiąc ciązy i nikt wpracy jeszcze niewie.
Niestety atmosfera i nawał pracy codziennie bardzo mnie denerwują. jestem
traktowana jak pzynies, podaj, pozamiataj i jak cos zle idzie jest to moja
wina, pracuje na stanowisku sekretarki a mam zajmowac sie jakimis
technologiami inzynieryjnymi o których nie mam pojecia i nie bede
przeszkolona. codziennie rano jest mi nie dobrze na mysl ze musze jechac do
pracy. Fizycznie czuję sie dobrze w miare poza okresami skrajnego
zdenerwowania kiedy to zaczyna mnie boleć brzuch. Ze wzgledu na psychike
poszlabym na L4 ale jest drugi aspekt -pieniadze na l$ bede dostawac ok 300
zł mniej a dla mnie i męza jest to bardzo duzo. ze wzgledu na finanse
chcialbym pracowac jak najdluzej ale martwie sie o maleństwo jak ono
wytrzymuje te codzienne nerwy. Wiem,ze jak szef doie sie o ciazy to raczej
nie bedzie zadowolony i nie bede miala gdzie wracac po macieżyńskim, dlatego
te 300 zł jest ogromna sumą. czy któraś z was miala podobna sytuacje i co
wybrala, bo nie chce być posadzana o lewe L4.
    • kocio-kocio Re: Czy zrezygnować z pracy? 31.01.07, 13:05
      Zwolnienie lekarskie w ciąży jest płatne 100% podstawy z 12 miesięcy.
      Więc jeśli w tym czasie nie miałaś podwyżek, będziesz dostawała mniej więcej
      tyle samo co normalnie.
    • wiedenka12031999 Re: Czy zrezygnować z pracy? 31.01.07, 13:05
      Zacznijmy od tego w na L4 w ciązy dostajesz 100% wynagrodzenia!!! Ja poszłam na
      L4 w 4,5 miesiąca ciąży pozostane juzdo końca. Jestem asystentką w dużej
      firmie ale stres i ciągłe problemy w firmie nie wpływały na mnie pozytywnie
      poza tym lekarze obawał się przeziębieńia i grypy które mogłabym złapać podczas
      kontaktów z ludzmi. W styczniu doszedł jeszcze problem skracania sięszyjki
      macicy więcm suze leżeć. Czy będę miała gdzie wrócić? nie wime. Narazie mam
      umowe do maja 2008, poród zaplanowany na maj 2007 więc wróce we wrześniu do
      pracy. Całe ten okres to 100% wypłaty. Martwić się o reszte będę póżnej, teraz
      najważniejsze jest zdrowie dziecka!
      • mrowka15 Re: Czy zrezygnować z pracy? 31.01.07, 13:36
        wlasnie niestesty juz po wyliczeniu tych 100% na l4 bede dostawac mniej
        ponieważ 200 dostaje pod stołem a o 100 zł dopiero teraz mialam podwyzke i dzis
        dostane 1 wyplate wieksząsad
      • dana771 Re: Czy zrezygnować z pracy? 31.01.07, 13:44
        Ja także poważnie się zastanawiam. W pierwszej ciąży na L4 poszłam bardzo
        szybko, bo okazało się, że chodząc do pracy miałabym niższą pensę niż siedząc w
        domu. Po prostu nie mogłam pracować w nadgodzinach.
        Teraz z checią bym popracowała dłużej, ale:
        1.pogoda nie sprzyja, a pracuję w terenie i już się zaziębiłam,
        2.w zasie pracy nawet jestem na siłach, ale o 16-tej, 17-tej kiedy wracam do
        domu chce mi się tylko i wyłącznie paść na kanapie i przespać cały wieczór,
        tymczasem mój szalony trzylatek na to nie pozwala, poza tym zwyczajne życie
        (gotowanie, zmywanie, sprzątanie i doprowadzanie mieszkania do ładu na kolejny
        dzień)
        Z drugiej strony kiedy czytam posty przeciwniczek L4 i ambitnych Przyszłych
        Mam, które to pracują do ostatniego tygodnia(ba!nawet do ostatniego dnia)
        zastanawiam się czy za bardzo się ze sobą szczypię myśląc o L4 w 3 m-cu
        ciąży.... Pozdrawiam!
    • ivoral Re: Czy zrezygnować z pracy? 31.01.07, 14:09
      Jestem w podobnej sytuacji. - Prace mam wyjątkowo stresujacą (zdarzaja mi sie
      np. nieprzespane noce w zwiazku z sytuacja w pracy), lekarz chcial mnie od 4
      tgc wyslac na L4, teraz jestem w 14 tgc i na razie pracuje. Tez sie martwie, bo
      naczytalam sie, ze spokój kobiety w ciąży jest bardzo wiele wart, a dzieci
      kobiet, które w spokoju przechodziły ciąże są spokojniejsze, bardziej
      zrównoważone i znacznie rzadziej nadpobudliwe. W moim przypadku nie tylko
      chodzi o biezace wynagrodzenie (mimo, ze na 1-szy rzut oka w ciazy dostaje sie
      100%, to faktycznie jesli mialo sie podwyzki i wczesniej chorobowe na 80%, to
      wychodzi mniej - bylam tydzien na chorobowym w ciazy w zwiazku z przeziebieniem
      i w kwotach netto kosztowalo mnie to ponad tysiac zlotych, nie liczac tego, ze
      kiedy jest sie na chorobowym to nie dostaje sie premii). Pozostaje też kwestia
      tego, żebym miała po macierzyńskim gdzie wrócić.
      Na razie planuje odpoczywać od czasu do czasu na 1-tygodniowych L4, ale jesli
      atmosfera w pracy stanie sie jeszcze bardziej nie do zniesienia to pojde na L4
      i wroce tu, albo gdzie indziej - albo po macierzynskim, albo po wychowawczym.
      • ebenark Re: Czy zrezygnować z pracy? 31.01.07, 14:18
        Ja też tak pracuję-dostaję pod stołem 300 zł-co dla nas teraz jest dużą kwotą
        (mąż dopiero skończył studia-teraz remontuje nasze mieszkanie, więc do pracy
        pojdzie dopiero za 1-2 m-ca). Pani dr. powiedziała, ze jak tylko chcę to mogę
        doatac L4-jednak narazie muszę pracować. Wkurza mnie taka sytuacja-bo gdybym
        legalnie dostawała tyle ile dostaje nielegalnie to bym miała większe chorobowe
        i macieżyński-a tak bede musiała sie zadowolić najniższa kwotą.
        Mam nadzieję tylko że maż szybko znajdzie pracę i troszku odetchnę.
        A tak swoją droga to ostatnio czytałam (jakieś ostatnie badania), ze niewielki
        stres w ciąży służy rozwojowi dziecka, dziecko jest lepij emocjonalnie
        rozwinięte i lepiej sobie w życiu daje radę ze stresem. No ale też chyba nie ma
        co przesadzać-żeby sie nerwowo nie wykończyc
        • enya81 Czy zrezygnowac z pracy? 31.01.07, 22:07
          Ja jestem w bardzo podobnej sytuacji jak w opisanych powyżej. Pracuję w bardzo stresujących warunkach, ogólnie atmosfera jest tragiczna, ciągła rywalizacja i szef, którego w wielu przypadkach po prostu nie rozumiem i przez to nie trawię. Juz od dłuższego czasu, zanim jeszcze zaszłam w ciążę myslałam o tym jaki wpływ ma na mnie ta praca i jak bardzo mi przeszkadza wiele sytuacji jakie tam maja miejsce. Kiedy okazało się, że szczęśliwie jestem w ciąży postanowiłam, że nie będę narażać mojego dziecka na takie stresy i nie będę sie poświęcać dla idei. Nikt i tak nie da mi żadnych gwarancji, że po macierzyńskim będzie na mnie czekał etat, tym bardziej, że w normalnych warunkach rotacja w firmie jest zatrważająca. Nie mam zamiaru kierowac sie przekonaniami innych kobiet pracujących do "ostatnich dni", ponieważ jestesmy dorosli i sami najlepiej wiemy, co jest dla nas dobre.
          Tym bardziej się utwierdziłam w swoim przekonaniu, o pójściu na L4, gdy wyliczyłam, że będę miała wyższe wynagrodzenie niz chodząc normalnie do pracy (dość wysokie premie za poprzednie miesiące), a moje samopoczucie było fatalne i z trudem wytrzymywałam w pracy cały dzień. Dlatego wszystkie przyszłe mamy powinny same decydować kiedy i czy w ogóle pójść na L4, bo w sytuacji, gdy coś niedobrego sie wydarzy nikt nie weźmie na siebie za to odpowiedzialności, a nie oszukujmy sie piersze miesiące ciąży są niebezpieczne i ciągłe zmęczenie oraz stres na pewno nie ma korzystnego wpływu na rozwijająca sie ciążę.
          Jestem w 16 tygodniu i od 2 tygodni jestem na zwolnieniu. Zdecydowanie poprawiło sie moje samopoczucie, wypoczywam ile mogę i rozkoszuję się ta sytuacją, bo pewnie nieprędko się powtórzy.
          Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamy i życzę powodzenia.
    • martusia_25 Re: Czy zrezygnować z pracy? 01.02.07, 10:39
      Ja na Twoim miejscu nie brałabym zwolnienia, chyba, że zaczęłabym źle czuć się
      fizycznie. Za to w pracy starałabym się w miarę możliwości mniej denerwować
      (wiem, to nie jest łatwe, ale odkąd jestem w ciąży, powtarzam sobie, że te
      codzienne przykrości i niedogodności to nic takiego i nie warto się nimi
      przejmować) i nieco bardziej się oszczędzać. 300 PLN to sporo pieniędzy, a
      urodzenie dziecka wiąże się ze sporymi wydatkami. Na pocieszenie dodam, że
      rozmawiałam z kilkoma lekarzami i byli oni zgodni co do tego, że zdenerwowanie
      matki nie szkodzi bezpośrednio dziecku, jak się przyjęło sądzić.
Pełna wersja