salimali_30
31.01.07, 20:05
Staramy się z mężem o dzidziusia. Było już dwa dni po terminie spodziewanej
miesiączki, więc zrobiłam test. Wyszły dwie kreski. Druga blada ale wyszła.Po
kolejnych dwóch dniach dostałam okres. Wydaje mi się taki normalny obfity nie
jakieś plamienie. I już zgłupiałam. Wiem, że można mieć okres w ciąży. Przed
okresem potwornie bolały mnie piersi, jak nigdy i pomyślałam, że to jakiś
znak. Teraz nie wiem czy
a- jestem w ciąży i mam okres?
b- byłam w ciązy i doszło do samoistnego poronienia?
c- nie byłam i nie jestem w ciąży i test zwariował?
Na 6 lutego jestem umówiona do ginekologa i przychodzi mi jeszcze do głowy
żeby zrobić test po okresie. Co o tym myślicie?