BADANIA PRENATALNE-POMOCY!!!

17.04.03, 02:04
Zaczelam juz jeden watek na ten temat ale odpowiedzi znikome. Czy ktos
potrafi interpretowac wyniki testu potrojnego? Moj jest interpretowany przez
kazdego lekarza inaczej. Pomocy!
Wynik testu potrojnego to 1:265 (dysponuje rowniez wartosciami MOM). Co
radzicie? Dac sobie spokoj jak mowi moj lekarz? Zmienic lekarza?
Blagam - odpowiedzcie!

Justyna & 21 tyg ono
    • chojnol Re: BADANIA PRENATALNE-POMOCY!!! 21.04.03, 14:28
      Justnko, nie stresuj się. Moja znajoma (39 letnia) też miała nie bardzo
      pomyślne wyniki testu potrójnego, niestety nie znam szczegółóm sad Była
      przerażona i zdecydowała się na amniopunkcję. Ta wykazała, że wszystko jest w
      jak najlepszym porządku. Lekarz stwierdził, że po prostu w jej krwi było za
      dużo jakiegoś tam składnika i dlatego taki wynik. Może nie bardzo Ci pomogłam
      bo nie podałam konkretów, ale może pocieszy Cię fakt, że test potrójny nie daje
      żadnej gwarancji. Przecież Ty już kochasz swoje maleństwo, czujesz kopniaczki,
      więc nic nie pomogą zmartwienia. Spróbuję jeszcze popytać tej znajomej, może
      coś więcej wyciągnę z "pierwszej ręki".
      Trzymaj się dzielnie i nie panikuj.
      Ania
      • justicya Re: bad.prenatalne - juz lepiej 21.04.03, 20:46
        Juz podjelam decyzje. Mimo wszystko dziekuje bardzo za slowa pociechy. Moj
        nowy lekarz powiedzial mi, ze zdarzaja sie wyniki 1:40 czy nawet 1:20 a dzieci
        rodza sie zdrowe. Kocham mojego brykajacego bobasa i nie chce Go meczyc
        zadnymi iglami. Poza tym, co ja zrobilabym z takim wynikiem? Jestem juz
        zupelnie spokojna o zdrowie malucha, zaufalam swojej intuicji, a wszystko mowi
        mi, ze bedzie dobrze. Mimo wszystko gdybys znala jakies szczegoly to bardzo
        chetnie...

        Pozdrwaiam serdecznie,

        Justyna&bobas 21tyg
        • iwonabw Re: bad.prenatalne - juz lepiej 22.04.03, 11:55
          Bardzo trudno jest coś radzić w takiej sytuacji. Każda z nas panikuje o zdrowie
          swojego dziecka, wynik testu potrójnego jeszcze o niczym nie świadczy, to tylko
          prawdopodobieństwo wystąpienia wad. Podejmij dobrą decyzje, jeżeli kochasz już
          dzidziusia, ja bym nie zdecydowała się na aminopunkcję, może dlatego, że znam
          osobę która poroniła po tym zabiegu. Poronienie po amniopunkcji 1:100 to też
          tylko statystyka, ale się zdarza. Powodzenia i głowa do góry.
    • reniak123 Re: BADANIA PRENATALNE-POMOCY!!! 22.04.03, 19:51
      gratuluje decyzji i zaufania.
      Ja mialam 1:89 po potrojnym tescie, ale wyciagnelam z pielegniarki jaki byl
      wynik kazdego testu, sprawdzilam na internecie - sa strony amerykanskich
      uniwersytetow z dokladnym opisem i statystka i sie okazalo, ze tylko jeden test
      byl negatywny, i ze ten test bardzo czesto (czesciej niz 50%) okazuje sie
      falszywy. Do tego sprawdzilam jak genetycy obliczaja prawdopodobienstwo -
      biora wynik testu + wiek matki, dziela i mnoza i tak im wychodzi, jesli jestes
      po 35 roku zycia to od razu te numerki sie bardzo zmieniaja - nie wazne, czy
      masz 35 czy 39.
      Najwazniejsze jest zeby zaufac swojej intuicji i wiedziec, czy sie chce to
      dziecko czy nie.
      Moja Julka jest zdrowa, energiczna i smiejaca - zycze kazdej mamie takiego
      kochanego dziecka.
      Trzymaj sie zdrowo i powodzenia.

      Renia

      • justicya Re: BADANIA PRENATALNE-POMOCY!!! 23.04.03, 01:44
        Dzisiaj widzialam moje malenstwo na badaniu USG. Jest duze, silne i machalo do
        mnie lapka. Wszystkie pomiary byly jak najbardziej ok a mala buzka wciaz sie
        do mnie smiala. Widzialam tez cipusie i juz wiem, ze to nasza wymarzona Rachel.

        Dziekuje wszytskim mamom za madre slowa,

        Justyna & 20tyg4dni malenstwo
    • ludikun Re: BADANIA PRENATALNE-POMOCY!!! 23.04.03, 13:45
      Droga Justyno, ja kiedy bylam w ciazy tez mialam isc na test potrojny ale
      zrezygnowalam kiedy dowiedzialam sie ze wyniki tak naprawde nie sa miarodajne.
      Wszystkie informacje znalazlam na internecie wklepujac w wyszukiwarke 'test
      potrojny'. Powodzenia

      Kasia mama Oli
    • magda6811 Re: BADANIA PRENATALNE-POMOCY!!! 24.04.03, 11:18
      Justyno, dołączę Ci jeszcze jeden pozytywny przykład! Moja koleżanka lat 40
      miała złe wyniki tego testu, zrobiono jej natychmiast amniopunkcje - czekając
      dwa tygodnie na wynik przeżywała koszmar - wynik badania wykluczył wszystkie
      obawy! Jej synek ma traz 3 lata jest najzdowszym i najżywszym dzieckiem, jakie
      znam. Ja osobiście nie znam żadnych przykładów poronień po amniopunkcji a
      rzeciwnie wiele przykładów uspokojonych mam. Najważniejsze jest Twoje odczucie -
      wierzę w intuicję! Czasmi najważniejszy dla kobiety jest w tej sytuacji wynik
      badania genetycznego, a czasami lęk przed ewentualnym poronienim może pewnie
      przynieść znacznie więcej szkód niż pozytywna wiadomość. Trzymaj się i ufaj
      sobie, pozdrawiam - Magda
    • dorrka Re: BADANIA PRENATALNE-POMOCY!!! 24.04.03, 14:08
      Jestem z tzw. grupy wysokiego ryzyka - wiek pow. 35 lat, niezgodność Rh.
      Zrobiłam równiez test potrójny - niestety wynik nie był najlepszy, zwiekszone
      prawdopowobieństwo wystapienia Zespoł€ Edwardsa. Oczywiście to tylko
      prawdopodobieństwo, ale ziarno niepewności zostało zasiane. Po przepłakanych
      dniach, konsultacjacjach z lekarzami zdecydowałam się na amniopunkcję. Chciałam
      wiedzieć, uważałam, że w ten sposób w razie czego potrafię ptrzygotować się do
      przyjęcia wyczekanego ale chorego dziecka. Obawiałam się, że w inaczej moje
      reakcje mogły być nie takie, jak sobie wyobrażamy przy narodzinach dziecka. No
      cóż amniopunkacja wykazała, że chłopczyk jest zdrowy genetycznie smile) Pozostałe
      miesiące ciąży to był juz tylko spokój oczekiwania...... Teraz jest śliczny
      synek z nami .
      Powodzenia
    • amyk Re: BADANIA PRENATALNE-POMOCY!!! 25.04.03, 19:22
      Hm... Ja zdecydowałam się na badania prenatalne całkowicie świadomie. Ba,
      nawet z tego powodu zmieniłam lekarza podczas ciąży aby dostać na te badania
      skierowanie - wiedziałam że test potrójny jest mniej wiarygodny (więc po co go
      robić?). Wówczas miałam 37 lat i byłam już w grupie podwyzszonego ryzyka po
      krwawieniach i prawdopodobnie po poronieniu jednego maluszka w 10 tygdniu.
      Ani ja, ani żadna z mam robiących w tym samym dniu co ja badania prenatalne
      inwazyjne nie poroniła. Za to zyskałam spokój i prawie 99,9% pewności że noszę
      w brzusiu zdrowe dziecko. Dla mnie to było bardzo ważne - nie wiem co bym
      zrobiła gdyby wynik wyszedł zły - na szczęście nie musiałam wybierać. Mikołaj
      ma dziś prawie 2 latka i oczywiście jest zdrowiusieńki. Ale decyzji o
      zrobieniu tych badań nie załuję i powtórzyłabym je znowu gdybym była w ciaży.
      Skąd ta obawa - przed badaniami. Ryzyko poronienia istnieje nawet podczas
      dobrze rozwijającej sie ciąży.
      Pozdrawiam AniaZ
      • justicya Re: bad.prenatalne-do Amyka 25.04.03, 21:07
        Czesc,

        A w ktorym bylas tygodniu kiedy poddalas sie tym badaniom?BO mnie skierowano w
        20, po tym jak 3 tyg przetrzymywano moje wyniki. MOze i nie tak bardzo balam
        sie poronienia co mysli, co ja zrobie jesli...?W 22 tyg? Jestem juz po USG
        genetycznym. Widzialam moja malutka brykajaca coreczke, wszystko wyglada
        bardzo dobrze. NIe martwie sie na zapas. A poza tym wszystkim ja mam 26 lat a
        do tych badan naklonili mnie tutejsi lekarze,(a po zobaczeniu wynikow zaczeli
        bagatelizowac problem, ze "za mloda").

        Pozdrawiam Was wszystkie o brzusie serdecznie,

        Justyna&Rachelka w brzuszku
        • amyk Re: bad.prenatalne-do Amyka 28.04.03, 19:58
          Byłam w 15 tygodniu ciąży. Moja lekarka twierdziła że to już ostatni moment
          na to badanie.
          Sama napisała podanie do kasy chorych o sfinansowanie moich badań.
          Wszystkie swoje pacjentki będące w grupie ryzyka namawia na takie badanie.
          To że wcześniej miałam krwotok mogło też być wskazówką że z maluszkiem jest
          coś nie tak. I mój wiek. I w dalszej rodzinie były smutne przypadki - to
          wszystko było wskazaniem do tych badań.

          AniaZ

    • dorotka1970 Re: BADANIA PRENATALNE-POMOCY!!! 27.05.03, 14:56
      Drogie Przyszle Mamy!
      Zacznijmy od tego, ze badania prenatalne robi sie miedzy 15 a 20 tygodniem tym
      kobietom (a przynajmniej tak powinno byc), ktore sa w grupie podwyzszonego
      ryzyka - czyli np. maja wiecej niz 35 lat, USG wykazuje jakies
      nieprawidlowosci lub w rodzinie sa przypadki anomalii chromosomatycznych.
      Wyniki tych badan, obejmujacych najpierw 3 markery we krwi matki, a nastepnie
      specjalne USG wykonywane przez wykwalifikowanego genetyka, sa ewentualna
      podstawa do zrobienia amniopunkcji. Amniopunkcja jako metoda PODWYZSZAJACA
      ryzyko poronienia nie jest wykonywana rutynowo, ale dopiero jesli wyniki badan
      krwi i USG okreslaja poziom ryzyka wad genetycznych jako wysoki. Oczywiscie
      zadne z tych badan nie daje gwarancji ani w jedna ani w druga strone (co jest
      logiczne, bo wynik okresla sie jako 1 do np. 300 i nikt nie wie czy ty jestes
      ta mama nr 1 czy jedna z pozostalych 299). Przy okazji dla kobiet pomiedzy 30
      a 35 rokiem ryzyko anomalii genetycznych (bez zadnych badan) okresla sie na
      poziomie 1:650, a w grupie 35 do 40 lat juz 1:250.
      Przede wszystkim wiec zanim zrobimy badania krwi zastanowmy sie po co je
      robimy i co dalej, jesli wynik bedzie nienajlepszy. Robienie tych badan tylko
      dlatego, ze sa i ze sa np. "modne" i stac nas aby je zrobic prywatnie nie ma
      sensu, bo mozemy stanac przed powaznymi dylematami i stresem, ktory na pewno
      nie jest dobry dla zadnej z nas.
      Nie piszcie wiec, ze poronienia zdarzaja sie i bez amniopunkcji, bo to
      oczywiscie prawda, ale nic nie wnosi. Amniopunkcja podwyzsza ryzyko poronienia
      o 1-2 % czyli 1-2 maluszki na sto sie nie urodza, nawet gdy nic im nie bylo.
      Dlatego amniopunkcji nie robi sie wszystkim dla swietego spokoju i dlatego
      najpierw robi sie badania krwi (ktorych sens ktos tutaj podwazal jako nie
      dajacych gwarancji).
      Ufff... ale sie rozpisalam. Mam nadzieje, ze to troche rozjasni temat. A
      przede wszystkim NIE MARTWIC SIE NA ZAPAS! Moja babcia miala madre
      powiedzenie: "Martwic sie zawsze zdazysz". Wyobrazajcie sobie slodkiego,
      slicznego zdrowego maluszka! smile
      P.s. Sama czekam na wyniki, wiec trzymajcie kciuki.
      Dorota
    • grydziu Re: BADANIA PRENATALNE-POMOCY!!! 27.05.03, 16:28
      Witam Kobietki,
      jestem tu absolutnie nowa, ale temat nie jest mi obcy...

      Wiecie co, ja mialam robiony test potrójny, który nie wykazał absolutnie nic,
      no bo coż może wykazać statystyka , jezeli chodzi o kobiete zdrową, 29-letnią ,
      bez jakiś problematycznych przypadków w rodzinie?
      Dobrze, ze trafiłam na mądrych lekarzy, którzy zobaczyli na USG wiele
      wątpliwości.
      Miałam zrobioną amniopunkcję i okazało się.....ze moje dziecko ma bardzo rzadką
      chorobę: trisomię 13 chromosomu, czyli umiera wewnątzr mnie. Nwet nie musiałam
      dokonywac wyborów, bo 3 tyg. później zaczął się poród. Więc proszę nie piszcie
      jaką to dobra rzeczą są testy z krwi. Strata czasu i pieniedzy. Albo się
      zdecydujmy na konkretne badania, albo zdajmy się na intuicję, że wszystko
      będzie ok. Czego Wam i sobie w tej nowej ciąży życzę!
      • dorotka1970 Re: BADANIA PRENATALNE-POMOCY!!! 27.05.03, 20:23
        Przykro mi, ze cie to spotkalo. Naprawde.
        Ale nie rozumiem po co w ogle robilas testy jesli nie bylo powodu? To na
        marginesie.
        Testy krwi bez USG nie maja sensu, ale nikt ich nie robi bez USG. Wiec nie
        pisz prosze, ze to strata czasu. A amniopunkcja jest ryzykowna, nawet jesli
        robiona przez bardzo dobrego lekarza. Rozumiem, ze w twoim przypadku akurat
        USG bylo wazniejsze, ale bylabym ostrozna z odradzaniem badan innym mamom...
        Pozdrawiam i zycze powodzenia tym razem!
        Dorotka
        • justicya Re: BADANIA PRENATALNE-POMOCY!!! 30.05.03, 22:19
          Widzicie dziewczynki, tak sie zlozylo, ze tu gdzie obecnie zyje (czyli we
          wspanialej Ameryce) wyslano mnie na badanie potrojne (oczywiscie moglam
          odmowic, gdybym wtedy zdawala sobie sprawe z tego co robie i co mnie ew.
          czeka) ale nie dano mozliwosci zrobienia USG. Uslyszalam, ze nie ma
          koniecznosci robienia USG bo juz jedno (dla daty) mialam w 7tyg i nie ma sensu
          naciagac ubezpieczalni na kolejne!!!!!Albo amniopunkcja albo nic! Zreszta, jak
          juz pewnie wczesniej wspominalam (bo to ja zapoczatkowalam ten watek)-zrobilam
          to badanie dla swietego spokoju (nic ono tutaj nie kosztuje),bedac absolutnie
          przekonana, ze wyniki beda w normie (czyli w mojej grupie wiekowej 1:1400).
          Stalo sie inaczej, co kosztowalo i mnie i moja rodzine i mojego malutkiego
          Aniolka wiele stresu, ale jakos sie podzwignelam. Zmienilam lekarza, dostalam
          skierowanie na USG i zrezygnowalam z amniopunkcji. Badanie USG w 20 tyg nie
          wykazalo zadnych wad wrodzonych (a czytalam, ze fachowo przeprowadzone USG
          potrafi wykryc 90% wad genetycznych-czy wiecie cos na ten temat?) Grydziu, jak
          to bylo z Toba? Czy lekarze nie mieli zadnych watpliwosci po badaniu USG? W
          moim przypadku podwyzszone jest akurat ryzyko Zespolu Downa ale mysle ze
          objawy moga byc zblizone. Bardzo mi przykro z powodu tego co sie stalo. Czy w
          tej ciazy decydowalas sie na tego typu badania czy to juz mus?
          Pozdrawiam,

          Justi & Rachelcia (26 tyg)
        • iwona1964 Re: BADANIA PRENATALNE-POMOCY!!! 15.10.03, 11:39
          Moj lekarz twierdzi, ze wyniki badan krwi, sa malo miarodajne, bo poparte sa w
          duzym stopniu statystyka. Ja mam 39 lat i w moim przypadku wynik czy testu
          potrojnego czy Pappa bedzie mnie kwalifikowal do amniopunkcji. Ktorej sie boje,
          bo poronilam. Prawdopodbiensto Pappa 60%, USG u dobrego fachowca w 11-12 tyg.-
          ok. 90%, amnipunkcja 99%.
    • michalkowa Re: BADANIA PRENATALNE-POMOCY!!! 30.05.03, 23:23
      Czesc!

      Tez mieszkam w Ameryce i zrobiono mi Triple Test, kiedy bylam w ciazy z
      blizniakami. Moje ryzyko wystapienia zespolu Downa okreslono na 1:50. Dopiero
      wtedy niestety zaczelam sie interesowac co to za test, itp. Naczytalam sie, ze
      test jest bardzo zawodny, ze bledne wyniki wywoluja wiecej stresow niz to
      wszystko warte, procent wynikow falszywie pozytywnych, ale i falszywie
      negatywnych jest bardzo duzy. Poszlam na konsultacje z genetykiem, ale nie
      zdecydowalam sie na amniopunkcje. Niestety do konca ciazy zylam w niepewnosci,
      nawet jadac na porodowke zastanawialam sie jakie beda moje dzieci... Sa zdrowe,
      sliczne, juz prawie dwuletnie. Znam mnostwo osob w podobnej sytuacji do Twojej,
      ktore urodzily zdrowe dzieci! Wiem, ze nigdy juz nie zrobie tego testu, jezeli
      juz to od razu amniopunkcje.
      Pozdrawiam, Monika
      • iwona1964 Re: BADANIA PRENATALNE-POMOCY!!! 15.10.03, 11:45
        to samo moge powiedziec po spotkaniu ze specjalista w Poradni Genetycznej
        Instytutu Neurologii w Warszawie.
    • grydziu Re: BADANIA PRENATALNE-POMOCY!!! 01.06.03, 12:14
      Hej Kobietki,
      u mnie dokładnie było tak, ze na jednym z USG, okazało się ze maluszek ma
      powiekszony pecherz moczowy. W 17 tyg. nic już nie było widac, ale lekarka
      robiaca USG, wbrew namowom genetyka, dla którego tak powiekszony pecherz jest
      wskazaniem do badania inwazyjnego, zaproponowała test potrójny.
      Dorota, uważam , że ten test jest niewiarygodny, bo to czysta statystyka.
      Nikomu nie chcę odradzać takich testów, jeżli tylko ktoś ma ochotę je zrobic,
      ale na własnym przykładzie stwierdzam, że one nie wiele mówią. Zresztą kilka
      osób już to potwierdziło. Uważam, że jeżeli chce sie, wiarygodne info, to
      jednak badania inwazyjne, a jeżeli tylko sztuka dla sztuki, żeby się lepiej
      poczuć, czy uspokoić to rzeczywiście mozna sobie testy z krwi zrobic.
      Chciałabym sie dowiedzieć tylko od Doroty, czy Twoje wnioski a propos badan
      prenatatlnych, to kwestia doświadczenia własnego , czy światopoglądu?
      Pozdrawiam Wszystkie z nadzieją, że nikt nie będzie musiał żadnych badań
      prenatalnych robic.
      Buzismile)))
      P.S.
      pewnie w tej ciązy zrobie amniopunkcję, zresztą takie jest wskazanie poradni
      genetycznej, pod opieka której jestem. Raz jeszcze pozdrawiam
      • dorotka1970 Re: BADANIA PRENATALNE-Wyjasnienie dodatkowe 01.06.03, 15:38
        Droga Grydziu ( i inne zainteresowane Mamy),
        Tego, co napisalam, nie wyssalam sobie z palca. Przed badaniami, ktore
        zarekomendowal mi moj lekarz, postaralam sie dowiedziec jak najwiecej na ten
        temat zanim zrobie cos, czego moglabym zalowac. Taka juz jestem
        perfekcjonistka. Nie chce sie powtarzac, ale te badania robi sie wtedy, kiedy
        istnieja po temu jakiekolwiek wskazania, a nie dla czystej przyjemnosci
        zrobienia sobie nowoczesnych badan. Wg statystyk test potrojny, badajacy
        poziom AFP, hCG i estriol pozwala np. wykryc o 60% wiecej ewentualnych
        anomalii chromosomatycznych, w tym Zespol Downa, u kobiet powyzej 35 roku
        zycia. To pozwala uniknac wielu kobietom niepotrzebnej amniopunkcji, ktora
        moze spowodowac spontaniczna aborcje (czyli poronienie) u 1-2 % plodow. Przy
        czym wynik ten wzrasta znaczaco przy niewystarczajacych kwalifikacjach i
        zrecznosci wykonujacego badanie. Ponadto badania prenatalne sa wciaz nowe i
        nie wolne od bledow. Na falszywe wyniki wplyw moga miec czynniki takie jak:
        ciaza mnoga, zagrozenie poronieniem, niedokladnie okreslony wiek ciazy, plod o
        zbyt niskiej wadze, wady lozyska (duze lub nieprawidlowo umiejscowione). W
        zwiazku z tym ZAWSZE zaleca sie wykonynie przez GENETYKA bardzo dokladnego
        USG, pozwalajacego potwierdzic lub wykluczyc potrzebe wykonania badania
        inwazyjnego. Przed skierowaniem na badania prenatalne KAZDY lekarz powinien
        dokladnie wyjasnic kobiecie (i najlepiej jej partnerowi) co to sa za badania i
        jakie moga byc konsekwencje ich wykonania. To, niestety, zwykle teoria. A
        potem kobieta zostaje z wynikiem testu, ktorego nie rozumie i nie wie po co w
        ogole go zrobila i co dalej. Mowisz, ze badania krwi to czysta statystyka. To
        sie akurat zgadza, ale ta statystyka moze byc bardzo wazna. Jezeli twoje
        szanse na urodzenie zdrowego dziecka ksztaltuja sie na poziomie 1:1000 to jest
        to zupelnie inna sytuacja, niz gdy wynik jest 1:50, nie uwazasz? W mojej
        grupie wiekowej amniopunkcje zaleca sie dopiero przy wyniku nizszym niz 1:350.
        Podkreslam jeszcze raz, ze NIKT na swiecie nie jest w stanie zagwarantowac ci,
        ze urodzisz zdrowe dziecko, ale czasami sa wskazania do tego, zeby ryzyko
        zmniejszyc jak to tylko mozliwe. Amniopunkcja jest najbardziej wiarygodnym
        badaniem, ale ryzyko z nia zwiazane powinno byc mniejsze niz ewentualnych
        anomalii plodu. Nie wiem jak bardziej jasno to przedstawic.
        Zreszta, kazdy zrobi jak uwaza. Jednym wystarcza modlitwa, inni chca wiedziec
        wszystko, niezaleznie od konsekwencji, jeszcze inni maja szczescie trafic na
        dobrego lekarza, ktory pomoze rozwiac watpliwosci i naprawde sie zajmie, a
        inni sa zdani na wlasna intuicje lub internet. Nie jestem zadna wyrocznia i
        nie chcialam nikogo pouczac ani urazic. Dziele sie po prostu swoja wiedza na
        ten temat i mysle, ze nikomu tym nie zaszkodzilam. Kazdy ma wybor co z ta
        informacja zrobic.
        Pozdrawiam wszystkie mamusie-to-be smile
        Dorotka
      • justicya Re: BADANIA PRENATALNE-POMOCY!!! 05.06.03, 20:50
        Grydziu, czy to, ze pecherz moczowy jest powiekszony to moze byc oznaka
        choroby genetycznej? U mojej malej w 20tyg stwierdzono powiekszenie obydwu
        nerek-od tej pory sprawdzam to co miesiac na USG. Ale nikt nigdy nie
        powiedzial mi, ze moze byc to jeden z symptomow choroby.

        Justyna
    • kassik Re: BADANIA PRENATALNE-POMOCY!!! 07.06.03, 21:07
      Czytam te wszystkie wypowiedzi i tak się zastanawiam po co te badania? Czy one
      coś zmieniają? Czy złe wyniki badań powodują, że ktoś decyduje się nie urodzić
      dziecka? Nie sądzę, żeby to były częste przypadki. Argument mówiący, że można
      się przygotować na przyjęcie chorego dziecka też do mnie nie trafia
      (czytałyście "Cela - czyli odpowiedź na Zespół Downa"?)Jestem po raz drugi w
      ciąży, mam 31 lat i nawet gdyby lekarz mi proponował nie zdecydowałabym się na
      badania bo w moim przypadku niczego by to nie zmieniło. Wiadomo, że każda z nas
      chce urodzić zdrowe dziecko ale czy to chore będzie mniej kochane??? Czy
      przestanie być moim dzieckiem????
      • justicya do Kasik 08.06.03, 21:19
        A gdzie mozna przeczytac ten artykul o ktorym piszesz?
        Ja wole sie nie wypowiadac co by bylo gdyby... Jestem w 28 tyg ciazy i czekam
        na moja Rachelcie (chociaz nie ukrywam, ze lekko podszyta strachem i do konca
        niepewna czy wszystko bedzie ok.) Oby wszytsko bylo dobrze czego i Wam
        wszystkim zycze

        Justi
      • dorotka1970 Re: BADANIA PRENATALNE-POMOCY!!! 10.06.03, 08:17
        A zastanowilas sie nad tym, ze w tej chwili niektore wady i choroby mozna
        leczyc juz W WIEKU PLODOWYM?! Poza tym jesli wiadomo, ze dziecko bedzie mialo
        np. wade serca czy nerek od razu po porodzie lekarze (i rodzice) sa
        przygotowani na ewentualna operacje, terapie itd.
        Jest jeszcze mozliwosc (okrutna, ale sie zdarza...), ze nie ma szans, aby
        dziecko urodzilo sie zywe, albo zdolne do samodzielnego zycia. Uwazasz, ze
        nalezy donosic taka ciaze z pelna swiadomoscia i patrzec jak twoje dziecko
        umiera zaraz po urodzeniu albo pare dni po?
        Zanim cos napiszesz zastanow sie. Tu nie chodzi chyba o kaprys, ze jak mi sie
        nie spodoba jego nerka to sobie usune. Poza tym dziecko uposledzone (np. z
        Downem) to ogromna odpowiedzialnosc, to nie jest grypka. Z tego sie nie da
        wyleczyc. Moze nie kazdy jest w stanie udzwignac taki ciezar? Lepiej urodzic
        i "wyrzucic" do domu opieki?
        Latwo jest kogos osadzic jesli nie bylo sie w takiej sytuacji.
        Zycze wszystkim mamom (i sobie) zdrowych szczesliwych maluszkow.
        • justicya Re: BADANIA PRENATALNE-POMOCY!!! 11.06.03, 01:52
          Dorotka a na kogo Ty tak krzyczysz? Mam nadzieje, ze nie na mnie chociaz to
          moj post byl ostatni... Zgadzam sie z Toba w zupelnosci (u mojej malej nerki
          sa powiekszone i co miesiac jestem badana na USG czy jest poprawa, zeby ew.
          zaraz po urodzeniu podjac leczenie). Natomiast pojecia nie mam co ma do tego
          test potrojny czy nawet amniopunkcja. Niestety, wady tego typu wykryje jedynie
          spacjalista radiolog na dobrym sprzecie USG. Co sie tyczy chorob
          nieuleczalnych to tez mam na ten temat swoje osobiste zdanie, ktore zdaje
          sobie sprawe, ze wielu osobom sie tutaj nie podoba. Pozdrawiam Cie serdecznie

          Justi
          • aasiaks Re: BADANIA PRENATALNE-POMOCY!!! 11.06.03, 07:35
            Dziewczyny. Jeżeli macie taką możliwość, szukajcie gabinetu z "dobrym "
            aparatem USG i dobrym lekarzem. Niestety obawiam się, że na większości tych
            aparatów lekarz tylko ogląda płeć dzieciaczka.
            Ja ciążę przechodziłam modelowo, miałam robione kontrolne USG(wizyty prywatne,
            bla bla bla wszystko OK), a potem ....urodziłam córeczkę z zD. Przy drugiej
            ciąż zdecydowałam się na amniopunkcję. Tam dopiero to było USG, jak zobaczyłam
            dzieciątko w 13-tym tygodniu, to byłam zszokowana. Było widać takie
            szczegóły,że ojej. Lekarz zrobił jeszcze powiększenie....
            Nie chcę uogólniać, przepraszam w tym miejscu tych nielicznych wspaniałych
            ginekologów (na pewno gdzieś mozna ich znaleźć). Pozdrawiam serdecznie A.
          • dorotka1970 Re: BADANIA PRENATALNE-POMOCY!!! 11.06.03, 08:28
            Nie na kogo tylko do kogo smile
            Troszku mnie zbulwersowala Kassik. Jestem pewna, ze nie miala takiego
            problemu. Latwo jest mowic na temat dzieci chorych i uposledzonych, jak sie
            ich nie ma.
            Ja nikomu nie polecam badan, tylko wyrazam swoje zdanie, ze czasem dobrze je
            zrobic. Tak to jest, ze czasem sie przydaja, czasem tylko namieszaja w glowie,
            czasem wynik jest mylacy (albo sprzet nie taki). Ale bez USG to w ogole nie ma
            co mowic o badaniach. Ja widzialam swoja dzidzie znowu wczoraj. Nie chce
            sie "przyznac" czy jest nim czy nia smile Ale najwazniejsze, ze wyglada zdrowo.
            Czego wszystkim zycze smile
            Dorotka
Pełna wersja