prosze o kilka dobrych slow

07.02.07, 21:37
trudno mi opisac co w zasadzie sie dzieje i dlaczego potrzebuje kilku dobrych
slow od calkiem obcych osob.
17 tc ktora nie przechodze latwo a ze wzgledu na wiek jest stale pod konrola.
w zeszlym tygodniu sie lekko przeziebilam i mam wrazenie ze po lekach
podskoczylo mi cisnienie.
normalnie to mam 100/65 a tu 125/80 dochodzace do 130/85
wiem, ze takie sa pierwsze objawy zatrucia ciazowego, ale mam nadzieje, ze z
chwila odstawienia lekow wszystko wroci do normy.
To tylko tlo calej sytuacji.
Nie wiem jak opisac reszte.
Jest ona dla mnie zbyt bolesna zebym mogla ja tutaj wypisac.
Z duzym prawdopodobienstwem zostane zostawiona samej sobie.
Takie mysli zabieraja mi cala radosc z oczekiwania na dziecko.
nie potrafi sie nim cieszyc.
Nie prosze o porady, gdyz wiem ze jest to moje wlasne zycie i moje wybory.
Prosze tylko o kilka dobrych slow pokazujacych, ze zycie potrafi pomimo
przeciwnosci byc piekne.
Z gory dziekuje.
    • beja26 Re: prosze o kilka dobrych slow 07.02.07, 21:43
      Wszsytko bedzie dobrze głowa do góry... Pamiętaj nie ma w życiu sytuacji bez
      wyjscia i na bank bedzie dobrze z Tobą i Twoim maleństwem... Wszystko musi się
      ułożyć!!!
      Pozdrowienia A&H
    • marcik171 Re: prosze o kilka dobrych slow 07.02.07, 21:56
      Nie można łatwo się poddawać trzeba trzymać głowę do góry i nawet nie dopuszczać
      do siebie myśli, że coś będzie nie tak. Wszystko zakończy się pomyślnie dla
      Ciebie i Twojego maluszka. Trzymam kciuki. Zawsze leki mają dwojakie działanie.
      Też miałam wysokie ciśnienie 145/100 wszystko dobrze zakończyło się podobnie
      będzie u Ciebie. Trzymaj się ciepło.
    • monikaj21 Re: prosze o kilka dobrych slow 07.02.07, 21:56
      '...nie ma sytuacji na ziemi bez wyjścia
      kiedy Bóg drzwi zamyka - to otwiera okno
      odetchnij, popatrz
      spadają z obłoków
      małe wielkie nieszczęścia potrzebne do szczęścia...'

      x.Twardowski
    • morda296 Re: prosze o kilka dobrych slow 08.02.07, 08:25
      Musisz znależć pozytywne strony tej ciąży. Tu właśnie o to chodzi, że nie będziesz juz sama. Będziesz mieć swoje własne dziecko z krwi i kości. Wiesz ile szczęścia daje własne potomstwo, jak potrafi wspierać i pomagać? Staje się najbliższym towarzyszem życia i nie ma nikogo bliższego. Wierz mi, to nie mężów i matki kocha się najbardziej, ale własne dzieci. Wiem coś o tym. Głowa do góry. a co do ciśnienia to ja 130/80 mam przez całą ciążę, ale nie jest to żaden powód do niepokoju,nawet nie biorę żadnych leków. pozdrawiam
    • kura17 Re: prosze o kilka dobrych slow 08.02.07, 10:31
      Uczula, na pewno jestes pod kontrola lekarza, tak? on wie o tej mozliwosci
      zatrucia, prawda? wiec trzymajcie razem reke na pulsie, tutaj na pewno mozesz
      duzo zaradzic.

      jesli chodzi o sytuacje osobista... zdarza sie tak czasami, ze los smieje sie
      nam w nos sad ale czesto daje tez jakis promyk nadzieji. wiem, ze teraz pewnie
      nie skora jestes do mysli o tym, ze dziecko przesloni Ci caly swiat, gdy sie
      urodzi, ale przynajmniej badz przygotowana na taka ewentualnosc smile
      mam szczera nadzieje, ze jestes w rozsadnej sytuacji materialnej, ze Twoim
      najwiekszym problemem bedzie samotnosc po urodzeniu dziecka. bo z tym mozna
      sobie jakos poradzic (zapomniec, naprawic, odciac sie), moze cos sie naprawi,
      moze znajdziesz kogos innego w przyszlosci. gdybys miala jeszcze klopoty
      finansowe, to wtedy zaczyna byc niefajnie, bo oprocz cierpienia po rozstaniu,
      musisz jeszcze walczyc o zycie... mam nadzieje, ze nie jest tak zle smile
      pisz tutaj, jak Ci zle, zawsze pocieszymy smile
      mozesz tez pisac na adres gazety, jak potrzebujesz jakiegos prywatnego kontaktu smile

      ``````````````````
      kurczak: 03.03.05
    • quiq Re: prosze o kilka dobrych slow 08.02.07, 13:55
      Ciśnienia nie masz złego, pewnie przez stresy Ci się podniosło.

      Nie wiem, czy jesteś wierząca, jeżeli nie, trudno.
      Ja, kiedy już naprawdę jestem w sytuacji bez wyjścia mówię: Boże, ja już więcej
      zrobic nie mogę, nie potrafię. Teraz Twoja kolej.
      I czekam. I zawsze okazuje się, że jest wyjście z sytuacji. Może nie takie,
      jakbym marzyła, ani też nie takie, jak się obawiam, ale zawsze takie, które w
      końcowym efekcie jest dla mnie(dla nas) najlepsze.

      Moja znajoma zaszła w niezbyt chcianą ciążę. Ojciec dziecka stwierdził
      wprawdzie, że jak ona chce, to się z nią ożeni.Nie chciała. Wiedziała,że może
      nie jest to najlepszym wyjściem. Mimo wielkiej miłości do niego nie zdecydowała
      się. Zawsze mówiła o nim najlepiej. Aż do czasu, kiedy okazało się, że na
      jakimś zeznaniu, czy coś takiego (jest Turkiem, starała się o alimenty)
      napisał, jaka to z niej jest puszczalska, że to nie jego dziecko i tak dalej.

      Czasami lepsze jest rozstanie niż męka lub sklejanie rozbitego wazonu.

      Najpiękniejsze chwile przed Tobą i Dzieciaczkiem!
      Będzie dobrze!!! Na pewno!!!

      A faceta olej, jak palant jest i nie dorósł do ojcostwa to niech idzie w diabły
      czym prędzej!!!
    • deela nit sie nie martw 08.02.07, 14:01
      ciaze donosisz i urodzisz zdrowe dziecko bo po prostu tak byc musi
      partnera olej jak niegodzien
      jak zobaczysz usmiech bezzebnego dzioba
      wszystko przestaje byc wazne smile
      • smutna55 Re: nit sie nie martw 08.02.07, 19:02
        Chce ci napisać,żę moge sobie wyobrazić jak bardzo Ci ciężko!ja z kolei
        straciłam ciążę i wszytko bym dała, aby teraz w niej być! W ciąży przechodzi
        się burze hormonów i ona niestety często nie pomaga.... ale jak juz urodzisz i
        zobaczysz swoj najcenniejszy skarb czarne myśli odejdą! Znam wiele osoób, które
        ułożyły sobie szcześliwie życie po tym jak facet zostawił je w ciązy. Dziś są
        szczęśliwymi mamami i męzatkami....Trzymam za Ciebie kciuki
    • meganka.b Re: prosze o kilka dobrych slow 08.02.07, 19:09
      Witaj!
      Twoje słowa przypomnialy mi moje wspomnienia z okresu pierwszej ciazy. Bylam
      podczas niej sama od poczatku. Nawet udalo mi sie wyrobic w sobie poczucie, ze
      dziecko zostalo stworzone tylko za moja zaslugą (choc to absurd). Tak bylo mi
      latwiej i bol samotnosci szybko minal...
      Niebawem poczujesz ruchy swojego malenstwa i od tej pory zaczniesz coraz
      mocniej odczuwac jego obecnosc w Tobie. Z czasem stwierdzisz ze nie jestes
      sama...
      Wierz mi, ze gdy dziecko bedzie juz na swiecie nie bedziesz miec ani czasu, ani
      ochoty, by rozpaczac nad kims kto nie jest tego wart.
      Pamietaj ze kobieta umie przezyc najciezsze chwile i poswiecic wiele w swym
      zyciu, tymbardziej wtedy gdy dowartosciuje sie w roli matki.
      Zyczę Tobie duuuuuzo siły i by kazdy kolejny dzien Twojej ciazy niosł ze sobą
      radosc i to przyjemne napiecie oczekiwania na maluszka smile
      Wierze ze Twoja mala istotka szybko wypelni Cie szczesciem!

      Gdybym byla potrzebna to napisz... Chetnie pomoge.

      Sciskam mocno!
    • sabko Re: prosze o kilka dobrych slow 08.02.07, 19:18
      Głowa do góry, choć wiem, że to czasem nie łatwe.

      Wiele kobiet ma kłopoty z ciśnieniem w ciąży a mimo to rodzą w termine zdrowe i
      śliczne maleństwa smile

      Co do twojej sytuacji osobistej, to pamiętaj, że już na niedługo będziesz miała
      małą istotkę która będzie cię kochała bezwarunkowo.
      Zobaczysz jakie to wspaniałe uczucie kiedy dziecko przytuli się do ciebie,
      pogłaszcze po buzi i powie "moja, moja" wtedy wszystkie problemy i kłopoty
      znikają jak mydlana bańka smile
      Trzymaj się cieplutko.
    • uczula Re: prosze o kilka dobrych slow 08.02.07, 19:50
      Bardzo Wam, dziewczyny, dziekuje za slowa otuchy.
      moze powiem cos wiecej o sobie.
      To nie jest moje pierwsze dziecko.
      Drugie. Z drugim partnerem...
      Po 15 latach.
      Wiec najmlodsza juz tez nie jestem.
      Na szczescie w chwili obecnej mam w miare stabilna, spokojna i dobra prace.
      Na najblizszy rok przynajmniej pod wzgledem finansow zapewniona.
      A potem? - wszystko moze sie zdarzyc.
      Troche przeraza mnie fakt samotnego chowania dzieciatka.
      Nie wiem, czy stac mnie psychicznie na taki wysilek, tym bardziej ze czuje
      intuicyjnie, ze to chlopiec smile
      Mam raczej wokolo siebie zle przyklady co sie dzieje z chlopcami wychowywanymi
      przez samotne matki, tym bardziej ze w wieku jego dorastania bede miala ponad 50
      lat...
      Wiele jest mozliwosci, przyznam ze mam skoki nastrojow, od dzielnej bojowniczki
      do zupelnego psychicznego rozkladu.
      Wiec mysle o roznych mozliwosciach.
      Od walki z przeciwnosciami do adopcji...
      Ale jak znam siebie to jak zobacze dzidziusia, to pewnie go juz nie
      oddam...pomimo przeciwnosci losu.

      Z drugiej strony strasznie wkurza mnie fakt, ze sama mam teraz ponosic
      konsekwencje bo tatus totalnie sie wypial.
      Czasem mysle, ze go ta cala sytuacja i ewentualne zmiany przerazily...
      Kazdy jest tylko czlowiekiem.
      Co nie zmienia faktu, ze jednak w naszym spoleczenstwie facetom jest latwiej.
      Czytam slowa ktore mi napisal, czytam je, by przy ewentualnym spotkaniu nie dac
      sie zwiesc swojej wlasnej nadziei, ze jeszcze moze byc dobrze.

      pozdrawiam goraco.
    • uczula Re: prosze o kilka dobrych slow 08.02.07, 20:07
      ps.
      Nie wiem jak to napisac.
      Prosze, zebyscie mile Panie, nie wyciagaly zbyt pochopnych wnioskow co do mojego
      partnera.
      Bylego juz raczej...
      Bo przeciez gdyby mial same wady nigdy bym sie nie zdecydowala na dziecko.
      Prawda?
      Jest mi raczej niezmiernie przykro, ze on tak to wszystko odbiera i niszczy nasz
      zwiazek.
      Z drugiej strony nie moge byc z kims kto stale mi wmawia ze go zdradzam i
      odsadza od czci i wiary.
      Kazdy wybor w tej sytuacji jest zly.
      A niewatpliwie z podjeciem dezycji zostalam postawiona samej sobie.
      Bynajmniej nie tego chcialam.
      A byly takie momenty wsrod tych pierwszych 3 miesiecy ze oboje sie cieszylismy z
      dziecka.
      Czasem czuje sie jak inkubator...
      Rosnie we mnie cos, co w polowie staje sie zupelnie obce...
      • wo_man1 Re: prosze o kilka dobrych slow 08.02.07, 21:46
        Nikt nie jest zły do szpiku kości. Nie chodzi o odsądzanie od czci i wiary
        Twojego partnera, ale jeżeli po 15 latach stwierdza, że go zdradzasz, no to daj
        spokój i ciesz się, że sobie poszedł w diably.Takich związków, gdzie facet jest
        chorobliwie zazdrosny, a kobieta twierdzi, że on nie jest taki zły bo są gorsi,
        naoglądalam się już dosyc.

        Pozdrawiam serdecznie
      • morda296 Re: prosze o kilka dobrych slow 08.02.07, 21:57
        Uczula. Z tego co napisałas wieczorem można wywnioskować tylko jedno. a mianowicie to, że jestes mądrą, wywazona kobietą. I wcale nie trzeba się dziwic, że targaja Tobą sprzeczne uczucia, bo chyba targałyby każdą kobietą w Twojej sytuacji. Musisz być dzielna i rzeczywiście twarda do końca, nie dać się tak łatwo losowi. A może JEMU przejdzie, skoro przez trzy m-ce było tak fajnie? Może się wystraszył, jak większość facetów? Jeszcze wszystko może się zmienić i finał okaże się dla Ciebie szczęśliwy! Czas pokaże. A tym czasem życzę Ci powodzenia i trzymam za Was kciuki. Buziakismile)
        • doral2 Re: prosze o kilka dobrych slow 08.02.07, 22:58
          po mojemu to panikujesz....

          pl.wikipedia.org/wiki/Ci%C5%9Bnienie_t%C4%99tnicze
Pełna wersja