piersi,poważny problem,pomocy!!!!!!!

09.02.07, 16:04
mam pyt,odnośnie piersi...jestem w połowie 4 mc,od poczatku ciaży piersi
bardzo mi sie powiększyły a sutki pochowały sie do środka,nigdy moje sutki
nie były duze,raczej maciupkie,ale teraz praktycznie wogóle ich nie
widać,martwie sie czy wogóle i jak będe karmić moje dziecko???
    • clas_sic Re: piersi,poważny problem,pomocy!!!!!!! 09.02.07, 17:21
      do 40 tygodnia to może się jeszcze zmienić. Poza tym przy problemach z
      karmieniem (kiedy dziecko nie może dobrze przyssać się do piersi) można kupić w
      aptece specjalne nakładki. Wyglądają jak smoczek, ale bardziej spłaszczone.
      Nakład się na sutek i dziecko jedząc po prostu lekko go wsysa do tej nakładki i
      z karmieniem nie powinno być problemów.
      • doral2 Re: piersi,poważny problem,pomocy!!!!!!! 09.02.07, 17:22
        masz jeszcze kupę czasu, pięć miesięcy, bez paniki...wyluzuj...
        • eps Re: piersi,poważny problem,pomocy!!!!!!! 10.02.07, 09:31
          bez paniki.
          Ksztalt sutków nie jest wyznacznikiem tego że bedziesz karmic lub nie.
          Kobiety z calkiem wklęsłymi brodawkami karmia dzieci.
    • green_land Re: piersi,poważny problem,pomocy!!!!!!! 10.02.07, 10:11
      Mój dzieciak nie chciał złapac cyca, diabli wiedzą dlaczego. Nie i koniec.
      Mleko ściekało jej po policzkach, sączyło się do buzi, a ona nic. Nakładki na
      piersi nie pomogłu, pielęgniarki nie mogły wyjśc z podziwu, jedna stwierdziła,
      że to "nienormalne, że dziecko nie chce pic z piersi"!. Ale za to butelka
      odpowiadała jej jak najbardziej. A sutków wcale nie miałam zapadniętych, może
      nie były sterczące, ale jej widac nie odpowiadały.
      Więc 7 miesięcy odciągałam mleko. Czasami 8 razy na dobę, czasami 4. Jest to
      trochę męczące, ale kobieta ma mnóstwo siły, ja nawet nie wiedziałam,że tak
      dobrze dam sobie radę... a o macierzyństwie zaczęłąm myślec w wieku 30 lat, jak
      zaszłam w ciążęsmile Wcześniej uważałam,że mam uwsteczniony instynkt
      macierzyńskismile))
    • metanira Re: piersi,poważny problem,pomocy!!!!!!! 10.02.07, 19:53
      Nie wiem, czy Ci to pomoże, ale przeczytaj. Moja mama opowiadała mi, że kiedy
      leżała na porodówce (to były te straszne czasy, kiedy oddziały położnicze były
      zamknięte dla odwiedzających, a biedne położnice były zdane na łaskę i niełaskę
      personelu), położne wrzeszczały na kobiety, które próbowały karmić: "Co to za
      wklęsłe sutki?! Od czego macie mężów?!". Pomijając moralne aspekty takiego
      podejścia do młodych matek, może coś w tym jest? Masz jeszcze dużo czasu do
      porodu, może faktycznie jakieś zabiegi ze strony męża/partnera coś by pomogły
      (rozumiem, że chodzi o ssanie)? A nawet jeśli nie, to może chociaż jakąś
      przyjemność z tego będziesz miała? wink (mnie też piersi bardzo urosły i stały się
      dużo wrażliwsze w pozytywnym znaczeniu). Cóż, nie wiem, czy to w ogóle prawda,
      może jakaś doinformowana położna by się wypowiedziała? A Ty się Shila trzymaj. I
      nie martw się na zapas smile
Pełna wersja