kura17
26.02.07, 11:34
zaczynam watek, ktory z pewnoscia bedzie kontrowersyjny, ale mam nadzieje, ze
da sie dyskutowac bez skasowania
bardzo czesto (na forum, w zyciu prywatnym tez) spotykam bardzo roszczeniowa
postawe ciezarnych w stosunku do pracodawcow. "moje malenstwo jest
najwazniejsze", "moja ciaza jest najwazniejsza", "ciaza to stan
blogoslawiony", "zle sie czuje i NALEZY mi sie odpoczynek", itp itd. i owszem,
wszystkie te stwierdzenia sa PRAWDA, ale prawda sybiektywna, osobista,
prywatna. dla WAS (dla nas

dziecko jest nawazniejsze, ciaza jest stanem
blogoslawionym, nasze samopoczucie jest wazne i nalezy mu sie pelna uwaga (i
odpoczynek

. ale NIE dla naszego pracodawcy. wybaczcie, ale uwazam ciaze za
swoja prywatna sprawe i nie wymagam od mojego pracodawcy, aby on mial do niej
takie same podejscie! przeciez to nonsens! jego moja ciaza moze NIC nie
obchodzic, ma do tego pelne prawo. oczywiscie jest prawo dostosowane dla
ciezarnych, ktorego pracodawca ma przestrzegac bardzo dokladnie, ale nie jest
on zobowiazany do "zrozumienia" naszego stanu, naszego zlego samopoczucia,
mdlosci, zmeczenia itp itd. dla niego jestesmy pracownikiem, (prawie) takim
samym jak inni. i tak nas wlasnie traktuje. bo niby dlaczego powinien nas
traktowac SPECJALNIE? nie bardzo rozumiem? (ale moze nie widze argumetwo,
chetnie wyslucham). mozna sie klocic o pracodawce panstwowego - ze dzieci sa
bogactwem narodu, ze nalezy promowac maciezynstwo itp. i owszem, zgodze sie,
ze tzw budzetowka moze (ewentualnie) "domagac" sie specjalnego traktowania
ciezarnych (jako inwestycji na przyszlosc). ale prywatni pracodawcy? dlaczego
oni mieliby roztaczac specjalna troske nad ciezarnymi? w koncu zycie prywatne
powinno byc prywatne, oddzielone od pracy. a ciaza, tak mysle, jest rzecza
prywatna...
jakie jest Wasze zdanie na ten temat?
dodam raz jeszcze. uwazam, ze wszelkie ulatwienia prawne powinny byc
absolutnie wszystkim ciezarnym dostepne, nawet te bardzo niedogodne dla
pracodawcy (np przeniesienie nie odpowiednie stanowisko pracy). ale tylko tyle.
w koncu same decydujemy sie na prace. same decydujemy sie na zalozenie rodziny
i ciaze. wiec dlaczego skutki tych PRYWATNYCH decyzji ma ponosic pracodawca?...