agzeta
28.02.07, 10:02
Mam takie pytanie - mam przypadłość polegającą na niewielkim odrywaniu się
trofoblastu. Pojawiły się z tego powodu (ponoć) już dwa plamienia (13 tc).
Ostatnie szczególnie mnie przeraziło, bo wydzielina na papierze była krwawa.
Tylko przez moment, ale była. Natychmiast skontaktowałam się z lekarką, która
zapytała, o intensywność i kolor krwawienia, a że było śladowe kazała leżeć i
przyjmować nadal duphaston i luteinę. Poradziła też, aby zrobić badania
progesteronu i Beta HCG. Oczywiście, teraz umieram ze strachu, dlaczego.
Progesteron jest u mnie stale pod obserwacją, USG prawidłowe (ale wizyty po
krwawieniu jeszcze nie było, dopiero 5.03). Więc czy poprzez te badania Pani
Doktor chciała sprawdzić, czy dzidzia żyje po tym krwawieniu? Jeśli tak, czy
progesteron 185 i BHCG 45 000, Waszym zdaniem coś oznacza dla stanu
poronienia? Niestet w internecie nic nie znalazłam, jak ewentualnie zachowuje
się Beta lub progesteron po poronieniu (3 dni po)? Czy wiecie może? Prosze o
poradę.