ingapol
28.02.07, 14:09
otworzyłam nowy wątek gdyż poprzedni jest dość obszerny.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=11463648&s=0
oczywiście śmiałam się, ale czasami aż mnie przerażała głupota niektórych osób.
Ja nie mam takich sytuacji dość dużo, ale liczę że dopiszecie swoje śmieszne
sytuacje.
O ciąży dowiedziałam się w 12 tc i przy najbliższym spotkaniu pochwaliłam się
babci. Ona do mnie po jakimś miesiącu mówi: "Wiesz, ja Oli ( mojej siostrze
ciotecznej) nie powiedziałam że jesteś w ciąży".
Kurcze, jakbym miała 12 lat. Jestem 1,5 roku po ślubie, to chyba juz czas
żebym miała dziecko ( mam 25 lat).
Był sobie tłusty czwartek. Mówię mężowi jak wrócił z pracy że zjadłam dwa
pączki ( to był 19 tc i już miałam widoczny lekko brzuszek jak chodziłam tylko
w koszulce po mieszkaniu) a on do mnie z żartem: Że wyglądam jakbym
kilkanascie pączków zjadła.
Wczoraj wieczorem siedzę sobie i przeglądam książkę z przepisami. Mąż pyta:
- Co robisz?
- Szukam jakiegoś ciasta na weekend.
- Ty nie rób tyle ciast bo mi opieka społeczna cię zabierze. ( to była aluzja
do tego 8-latka który waży 90 kg- o którym tak głośno w TV).
To tyle ode mnie.