czego nie mówić kobiecie w ciąży- na wesoło cz. 2

    • amidala Re: czego nie mówić kobiecie w ciąży- na wesoło c 17.03.07, 15:06
      Gdy zrobiłam test domowy, ten model, w którym trzeba było nasikać bezpośrednio
      na patyczek, wyskoczyłam z łazienki zaraz po zobaczeniu dwóch kresek, pobiegłam
      do męża i mu pokazuję. Pościskaliśmy się, przybili piątkę i mój mąż zadał
      pytanie: "Ale ręce umyłaś?"...
      Rozbawił mnie, bo w sumie pytanie rozsądne, może trochę kontekst nie tego...
    • martusia_25 Re: czego nie mówić kobiecie w ciąży- na wesoło c 21.03.07, 10:22
      Ech, ja wiem, że temat niby na wesoło miał być... ale po przeczytaniu Waszych
      (i kilku innych na tym Forum) postów już wiem, że nigdy nie okażę żadnej
      ciężarnej najmniejszego objawu zainteresowania jej stanem. Nie zapytam jak się
      czuje, jakiej płci będzie dziecko, kiedy się go spodziewa, nie spojrzę nawet na
      jej brzuch, po porodzie nie pójdę w odwiedziny ani nie zapytam jak się czuje
      mama i dziecko. Będę udawać, że nie widzę ciąży, że dziecka nie ma, że wszystko
      jest tak jak zawsze i nie ma tematu. Wiem już teraz, że moje (życzliwe i
      szczere) zainteresowanie nie tylko nie zostanie mile przyjęte ale wręcz uznane
      za wpychanie nochala w nieswoje sprawy.
      • czarny.kot997 Re: Do martusi_25 02.04.07, 14:46
        to nie jest tak, jak myslisz-kiedy szczerze sie pytasz, interesujesz, a nie
        tylko po to, zeby siebie wyniesc na piedestal, czy dokopac ciezarnej(a wierz mi
        to widac od razu i nawet nie zdajesz sobie sprawy ilu kobietom to sprawia
        wielka frajde) to na pewno kazdej kobiecie w ciazy sprawisz przyjemnosc,
        Wyjatkiem jest tylko pytanie "kiedy urodzisz?" albo stwierdzenie "ale
        przytylas" smile. Najczesciej jednak, i o tym pisza tu dziewczyny, w pytaniach,
        szczegolnie kolezanek z pracy (z ktorymi jestesmy zmuszeni byc na stopie mniej
        lub wiecej kolezenskiej ze wzgledu na prace)nie ma za grosz prawdziwego
        zainteresowania czy troski. Dla przykladu podam Ci dwa przyklady dwoch
        wypowiedzi moich kolezanek z pracy, obie 10 lat ode mnie starsze i bezdzietne
        (przypadek???)
        pierwsza, kiedy sie "kapnela", ze jestem w ciazy (dodam, ze juz dosc dlugo nie
        jestem nastolatka smile),starz malzenski 10 lat i spodziewalam sie drugiego
        dziecka, kttore bylo w pelni swiadomie zaplanowane)spytala z pelna "troska" w
        oku: "o jej no i co ty teraz zrobisz?"
        z rownie wielka "troska" w oku i powaga odpowiedzialam jej: " wiesz, tez sie
        wlasnie zastanawiam czy mam skoczy z okna czy z mostu"
        druga, widzac mnie w ciazy (dodam, ze nasze pierwsze dziecko urodzilo sie rowno
        6 lat wczesniej niz drugie i zawsze mi sie wydawalo, ze 6 lat to jest juz
        raczej spora roznica wiekowa; poza tym jak juz pisalam nie jestem nastolatka smile)
        wykrzyknela: "co, to ty ZNOWU jestes w ciazy???!!!!"
        i wlasnie o taka "uprzejmosc i zainteresowanie" chodzi na tym watku
        pozdrawiam
    • chce_bobo Re: czego nie mówić kobiecie w ciąży- na wesoło c 21.03.07, 12:52
      o mojej ciąży na razie wie niewiele osób, ale texty juz zdążyły polecieć. Moja
      mama: po co iść tak szybko do lekarza (6 tc), takie wczesne grzebanie jest nie
      wskazane, poczekaj do 4m-ca. I kolejny: odpuść sobie ten basen, jeszcze zdazysz
      sie napływac, a grzybica ci nie potrzebna. Dodam, że dla mojej mamy 3 długości
      basenu to prawie zgon, a ja przed ciążą po 50dl. robiłam, potem jackuzzi i
      spoko. Teraz delikatnie, pomalutku, żabcią, kilka długości. I moja kuzynka:
      jeszcze nie masz brzucha? aaa to sadełko sprzed ciąży. Ona w każdej z ciąż
      przytyła po 20-30kg
    • gosiaak84 Re: czego nie mówić kobiecie w ciąży- na wesoło c 21.03.07, 16:18
      Moja babcia (w 3 miesiącu z niewidocznym jeszcze brzuszkiem) - Ale ty strasznie
      wygladasz, fe, taka chuda, Boże to straszne, nie mogę na to patrzeć!! Teściowa
      (na kazdej rodzinnej imprezie) - No chodź walnij z nami kielicha! Tata (zawsze
      #@^%&^&*^%$$#$!!!) - Ale ty się nie odchudzaj, nie odchudzaj się słyszysz, nie
      odchudzaj, zjedz sobie kiełbaskę, albo bułkę, batonika, ciastko, kotleta, ... $%
      ^%&^&*$%&^&^
    • gosiaak84 Re: czego nie mówić kobiecie w ciąży- na wesoło c 21.03.07, 16:21
      Mojej siostrze skończył się pokarm dla córci. Z pomocą ruszyły ciotki...
      Musiasz pić duzo mleka, albo bawarki, koniecznie!! I dużo, dużo jeść nabiału...
      A mi w ciąży radziły w ogóle nie robic usg bo to strasznie dziecku szkodzi...
      • id.kulka Re: czego nie mówić kobiecie w ciąży- na wesoło c 21.03.07, 18:47
        martusia_25 napisała:

        > Ech, ja wiem, że temat niby na wesoło miał być... ale po przeczytaniu Waszych
        > (i kilku innych na tym Forum) postów już wiem, że nigdy nie okażę żadnej
        > ciężarnej najmniejszego objawu zainteresowania jej stanem. Nie zapytam jak się
        > czuje, jakiej płci będzie dziecko, kiedy się go spodziewa, nie spojrzę nawet
        na
        >
        > jej brzuch, po porodzie nie pójdę w odwiedziny ani nie zapytam jak się czuje
        > mama i dziecko. Będę udawać, że nie widzę ciąży, że dziecka nie ma, że
        wszystko
        >
        > jest tak jak zawsze i nie ma tematu. Wiem już teraz, że moje (życzliwe i
        > szczere) zainteresowanie nie tylko nie zostanie mile przyjęte ale wręcz uznane
        > za wpychanie nochala w nieswoje sprawy.

        Martusiu, a które z zacytowanych wypowiedzi wydały Ci się życzliwe i szczere? :-
        ) Wierz mi, to proste pytanie "jak się czujesz?" staje się często jedynie
        pretekstem do straszliwych opowieści, jak się czuła w ciąży pytająca bądź jej
        siostra/koleżanka/sąsiadka, jakie miała komplikacje i ciężki poródsmile
        A życzliwości nigdy dość big_grin
        Pozdrawiam,
        Kulka.
        • andrzejkowo Re: czego nie mówić kobiecie w ciąży- na wesoło c 22.03.07, 10:20
          Mnie ten tekst mojego męża rozczulił, ale był bardzo głupiutki:
          po wyjściu z łazienki z testem i oznajmieniem mu nowiny, przyłożył dłonie do
          brzucha i spytał ze śmiertelna powagą: "Kopie?"
        • jolaa71 Re: jak leży kobitka na porodówce 02.04.07, 09:20
          męczy się a mąż pyta przez tel położną:
          jak się czuje moja żona?
          a położna odpowiada:właśnie tańczy kankana!!!!! hihhihihihihi
          pragnę dodać że było to 12 lat temu,myślę że teraz już nie zapyta bo będzie przy
          mnie smile))
    • anneczka78 Re: czego nie mówić kobiecie w ciąży- na wesoło c 01.04.07, 23:56
      -A jak ja rodziłam, to ... /W moim otoczeniu jest chyba niewiele kobiet, które
      miały normalny poród. Wszystkie bohatersko walczyły i miały wszystkie możliwe
      komplikacje/

      -Mojej znajomej też mówili, że będzie chłopak, a urodziła się
      dziewczyna... /Gratuluję wyboru lekarza od usg, świetny specjalista musiał z
      niego być/

      -Maj to świetny miesiąc na urodzenie dziecka... /urodzenie dziecka w którymś z
      pozostałych jedenastu miesięcy to pewnie życiowa tragedia/
    • bibi.mal Re: czego nie mówić kobiecie w ciąży- na wesoło c 02.04.07, 18:32
      Hihihi... Mnie zdołowało jak mi ciocia powiedziała, że dzień przed porodem
      ważyła 53kg!! Ma 154cm wzrostu i teraz waży dużo więcej, więc ciężko mi
      uwierzyć w tą jej "wątłą" budowę ciała za młodych lat... wink Dodam, że ja
      jestem szczupła, no ale... nie aż tak!
      • clas_sic Re: czego nie mówić kobiecie w ciąży- na wesoło c 02.04.07, 21:27
        kolega mojego męża powiedział mu, że schudłam w ciąży, ale zabronił mu to mi
        powtórzyć. Podtekst był taki: skoro on teraz zauważył, ze ja w 7 miesiącu
        schudłam, to mogę sobie pomyśleć, że on uważa, że wcześniej byłam GRUBA, a tego
        broń boże nie można powiedzieć żadnej kobiecie (sam ma żonę, więc coś o tym wie...)
    • przytomna Re: czego nie mówić kobiecie w ciąży- na wesoło c 05.04.07, 20:36
      1. Najważniejsze aby dziecko było zdrowe, oj aby tylko dziecko było zdrowe,
      naprawdę aby było zdrowe, Boże, to jest najważniejsze aby było zdrowe... Wie
      pani, u nas w rodzinie takie nieszczęście! Kuzynka urodziła dziecko z
      wodogłowiem, poza tym nie chodzi, do końca życia będzie kaleką... (itd)

      2. Jeny jak ty wyglądasz! Najpierw idzie brzuch a potem ty! Wyglądasz... hmmm...
      jakby ci to powiedzieć... delikatnie mówiąc gruba jesteś.
    • cirrus4 Re: czego nie mówić kobiecie w ciąży- na wesoło c 19.04.07, 15:47
      Wystepuja:

      k- kolezanka (jedna z )
      m- mamusia
      b- bratowa
      j- ja


      k: - pokaz brzuch? przytylas? przytylas. nie przytylas, moze troche przytylas?
      k: - ja w ciazy to wpierdzielalam wszystko! wpierdzielaj wszystko!
      k: - chcesz poleciec samolotem na wakacje? moja znajoma pojechala... i poronila.
      k: - przeziernosc karkowa? a co ty myslalas ze downa urodzisz?


      m: - jak dacie na imie?
      j: - mamy rozne typy, moze Jagoda?
      m: - Jagoda to taka wiejska dziewka latajaca po gorach.

      m: - tylko nie kupujcie wozka z 3 kolami.
      j: - dlaczego?
      m: - a jak wjedziesz np na kraweznik?

      m: - po cc nie ma mleka.
      j: - ?
      m: - moja znajoma [sztuk 1] urodzila i nie miala

      j: czy ze mna mozna rozmawiac tylko o ciazy?
      m: no jasne ze nie, (do meza) - co u ciebie slychac?

      m: (pierwsze zdanie) - maluszek rosnie?
      j: - rosnie (lapię sie za glowe)
      m: - jestes wsciekla

      b: (po dluzszej nieobecnosci wchodzi i łuuup ręke na moj brzuch) po chwili
      - no czesc

      Rozmowy rodzinne o brzuchu:
      - nie widac, nie widac nic, kurcze nie za malo jesz?
      b: no jaaak nie widac!


      Do tego tak jak u Was pernamentne łypienie na brzuch, potem na twarz i tez tak jak Wy uwazam to za urocze sad
      Generalnie spoko, tysiace jak sie czujesz i moze bys odpoczela smile- ciesza sie. Jedynie fakt, ze nie moge zwrocic uwagi, bo pryzmat ciazy oczywiscie narzuca opinie, ze to ja mam humory i powoduje, ze czuje sie jak niepelnosprawna ktorej niemoc jest afirmowana non stop.
      No wlasnie, chyba musze odpoczac smile))
      cirr
    • mikams75 Re: czego nie mówić kobiecie w ciąży- na wesoło c 19.04.07, 16:53
      to ja napisze, co ja powiedzialam raz ciezarnej (ja - nieciezarna)..
      Ktos mi przedstawil pewna dziewczyne na imprezie, sporo osob wokolo, zamieszanie
      itd. Zaczelysmy gadac na stojaco i roznych sprawach, glownie biznesowych.
      Rozmowa trwala dosyc dlugo, po czym ona w pewnym momencie mowi, ze bedzie miala
      przerwe pare mies. za 1 mies. Ja pytam - ale czemu? Ona - bo dziecko. Ja - a ile
      dziecko ma? Bedzie za 1 mies. Ale gafa - ja nawet nie zauwazylam, ze ona byla w
      ciazy, a brzuch byl bardzo widoczny, bluzka obcisla... Ona z natury szczupla,
      wiec nie wygladala jak gruba bez ciazy. No i walnelam - przepraszam, ale nie
      zauwazylam.
      Po prostu patrzylam sie na twarz w trakcie rozmowy, nie lustrowalam calego ciala
      mojej rozmowczyni! Patrzyla sie na mnie dziwnie big_grin
    • everest16 Re: czego nie mówić kobiecie w ciąży- na wesoło c 19.04.07, 18:45
      Mój mąż, na moje wieczne narzekania, że jestem gruba stwierdził, że mam
      klasyczne objawy anoreksji: mimo,że nie jestem gruba to patrzę w lustro i widzę
      siebie grubą smile Bardzo mnie tym rozczulił.
      • viola2309 Re: czego nie mówić kobiecie w ciąży- na wesoło c 19.04.07, 22:12
        Tylko nie mysl, ze w tym roku po pracy bedziesz mogla zmowu na plaze chodzic!!
        Dlaczego? Bo jeszcze dziecko ci sie opalone urodzi.
        Kolezanka z pracy: Jak na razie to nic widac ( 4 miesiac chodze jeszcze w
        jeansach) dziwne zazwyczaj tym w ciazy to puchnie cala twarz?????????
    • shajka wcale tak duzo nie przytylas! 20.04.07, 11:09
      Mnie najbardziej rozbrajaja kolezanki w pracy, ktore z nutka zawodu lub zdziwieniem w glosie mowia: "wcale tak duzo nie przytylas!" Fakt, ze przed ciaza w moim przypadku okreslenie "pulchna" bylo eufemizmem, ale chyba nadwaga przed ciaza nie oznacza od razu, ze urosne do astronomicznych rozmiarow. Tym bardziej ze 11 kg na plus w 30 tygodniu to wcale tak malo nie jest. smile
    • orvokki Re: czego nie mówić kobiecie w ciąży- na wesoło c 20.04.07, 21:02
      Jak na razie to mnie najbardziej moja babcia rozwala:

      "Jak Wy sobie z tym WSZYSTKIM poradzicie?"
      - nie wiem, o co chodzi, większość ludzi sobie jakoś radzi, na dodatek moi
      rodzice mieszkają blisko i uszczęśliwieni pierwszym wnukiem/wnuczką deklarują,
      że będą pomagać

      "I co Wy zrobicie z tymi wszystkimi zwierzętami?" (mamy 2 psy i 2 koty)
      - No jak to co, właśnie pakujemy w paczkę i wysyłamy do Babci :o)
    • komona Re: czego nie mówić kobiecie w ciąży- na wesoło c 19.06.07, 10:25
      Moja przełożona:
      Cześć Grubasku - ....

      Kolega:
      Cześć Bąbel - to a kurat jest sympatyczne

      Teściowa:
      tylko pamiętaj,nie noś dziecka na rękach, bo się rozpuści. niech popłacze to mu
      przejdzie.

      Gdy zapytałam jak ona przeszła poród, gdy przychodził na świat mój mąż,
      stwierdziła z zażenowaniem, że lepiej o tym nie mówić, ale nie martw się jakoś
      to będzie... - nie ma to jak wsparcie

      Od 16tc wiemy że będzie Synuś - no widać to i owo,a termin mam na 21.06.07 więc
      już na 100% wiemy, ale teściowa cały czas mówi żebym się nastawiała na chłopca,
      bo jak się urodzi dziewczynka to mogę jej nie kochać... - BOŻE RATUJ
    • brahenn Re: czego nie mówić kobiecie w ciąży- na wesoło c 20.06.07, 00:37
      1. Koleżanka (wiecznie samotna) która zobaczyła że jestem w ciązy:
      - to chyba nie czujesz się zbyt atrakcyjnie co?
      Myślałam że ją palnę. Przysięgam.
      2. Inna koleżanka nieustannie dbająca o figurę i wytykająca wszystkie mankamenty innym:
      - Jezuuuu ale zgrubłaś....
      Wkurzyłam się i odpowiedziłam
      - Jezzzuuu ale się postarzałaś....
      3. Ja: - jak będzie dziewczynka to ją nazwiemy
      Mąż: - Alicja....
      Ja: - jak będzie chłopczyk to damy mu na imię
      Mąż: - Alicja....
      • anetakam0 Re: czego nie mówić kobiecie w ciąży- na wesoło c 20.06.07, 10:42
        przy pierwszej ciąży piąty miesiąc: Jak na ósmy miesiąc to masz trochę mały
        brzuch
        Druga ciąża:Napewno jest jedno?
        • siasiunia1 Re: czego nie mówić kobiecie w ciąży- na wesoło c 20.06.07, 10:58
          teść:
          - oo przyszła nasza gruba (grr grr)

          - wiesz mamo, ja to sie ciesze ze mam taki brzuszek wysuniety do przodu ..
          - są tego dobre i ZLE strony

          - oooo sprawdzimy czy kopie... (ktokolwiek procz Osobistego przykladając ręke
          do brzucha grrr)

          dobrze ze jeszcze o porodach nie mowią ale jak zaczną ... to bede gryźcsmile
    • everest16 Re: czego nie mówić kobiecie w ciąży- na wesoło c 20.06.07, 12:14
      Czytałam ten wątek już dużo wcześniej ale dopiero teraz przekonałam się jak
      denerwujące są teksty: jeszcze nie urodziłaś?? Jestem 10 dni po terminie i co
      dzień odbieram po kilka telefonów z pytaniem czy już urodziłam, zupełnie tak
      jakbyśmy chcieli ten fakt ukryć przed wszystkimi i specjalnie nic nikomu nie
      mówili.
      • kasik_pasik Re: czego nie mówić kobiecie w ciąży- na wesoło c 20.06.07, 21:35
        jestem w 39 tc
        "jeszcze chodzisz",
        "pewnie wolelibyscie dziewczynke" ( mam juz 2 chlopcow)
        "jak urodzisz daj znac" pewnie, zaraz z porodowki wyskocze do budki i bede
        dzwonic, albo pisac sms-y
        W pierwszej ciazy, odeszly mi kolo 1 w nocy wody i budze meza i mowie, choc
        trzeba jechac , a on na to "nie mozesz poczekac do rana"?!?!?!?!?!?!
        • siasiunia1 Re: czego nie mówić kobiecie w ciąży- na wesoło c 20.06.07, 22:33
          Kasik - moja mama miala podobnie, budzi tatę i mówi ze się źle czuje a tata "no
          to pojdz do wc" .... dopiero jak mu huknęła ze wlasnie rodzi to zerwał się no
          i zawiózł mamę do szpitala ... ale z zdenerwowania zapomniał drogi i pojechał
          trasą autobusu .. wink
    • marysia130 Re: czego nie mówić kobiecie w ciąży- na wesoło c 20.06.07, 22:53
      Byłam teraz u lekarza nowego na usg, całąe badanie się nie odzywal i nagle sie
      pyta: "Tata dziecka jest wysoki?" Ja odpowiadam, ze średnio i pytam lekarza czy
      dziecko jakies duże? A on na to:" Nie, tak z ciekawości o tatę zapytałem..." do
      dzisiaj nie wiem o co mu chodziło.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja