kajka1234
01.03.07, 11:12
nie wiem co mam zrobic, pogodzic sie z myslą ze juz nigdy nie bede mogla miec
dzieci, odejsc od M, czy jeszcze walczyc.
Nie jestem młoda bliżej mi do 35 niż 30. Od dłuższego czasu proszę go żeby
wziął to pod uwage, on jednak twierdzi że nie jest gotowy, na to by być
ojcem. Wiec kiedy bedzie, kocham go i wpadka nie wchodzi w rachube. Wiec co
mam zrobić. Materilanie jesteśmy dobrze ustawieni, wiec o co chodzi? Bardzo
tego pragne od dłuższego czasu i bardzo sie boje że w koncu to bedzie
niemozliwe. Nie potrafie go przekonac a czas leci, a ja czekam tak juz od
kilku lat az on sie zdecyduje. Przed slubem rozmawialismy o tym i chciał mieć
dzieci. Wiec co sie stało czy to ze mną jest coś nie tak? Zaczynam popadać w
depresje a każde napotkne dziecko wywołuje u mnie łzotok.