Grypa i przeziębieni w miejscu pracy - co robić???

05.03.07, 10:13
Dziewczyny, powiedzcie co byście zrobiły na moim miejscu, bo jestem w kropce
i sama już nie wiem co zrobić... Jestem w 20 tc i pracuję w niewielkim
biurze. Jak zawsze o tej porze roku coraz więcej osób przychodzi do biura
przeziębionych. Unikam ich jak ognia, ale przecież z niektórymi dzielę pokój,
więc "nie da się". Ostatnio koleżanka z pokoju, lekarka zresztą, przyszła z
komunikatem na ustach, że ma grypę i żebym sobie lepiej poszła do domu. Szlag
mnie trafił, bo dlaczego to ja mam iść do domu skoro jestem zdrowa a poza tym
nikt poza szefem nie może mnie do domu zwolnić. Szef, też lekarz zresztą,
sprawy jednak nie rozwiązał. Koleżanka z grypą poszła wprawdzie do domu na
półtora dnia, ale później przychodziła jak gdyby nigdy nic. A od dziś mam w
pokoju kolejnego "zaflegmionego". I co ja mam zrobić??? Szef udaje, że
chorych nie widzi. Co byście zrobiły na moim miejscu?
    • mysz56 Re: Grypa i przeziębieni w miejscu pracy - co rob 05.03.07, 10:28
      ja bym poszła na zwolnienie
      • megisa1 Re: Grypa i przeziębieni w miejscu pracy - co rob 05.03.07, 10:42
        moim zdaniem szef nie reagując na przychodzących chorych do pracy daje ci
        niejako przyzwolenie na l4...pokazuje na kim bardziej mu zalezy w pracy...ja
        bym poszła na zwolnienie bo z szefem bym nie walczyła jesli sam jest lekarzem a
        tak postepuje...
    • edit38 Re: Grypa i przeziębieni w miejscu pracy - co rob 05.03.07, 10:59
      Ja miałam podobną sytuację pod koniec października (7-8 tc). Koleżanka z pokoju
      od kilku dni chodziła do pracy rozsiewając zarazki a u mnie dopiero, co
      potwierdzono ciążę. Sugerowałam a nawet prosiłam ją, aby poszła na zwolnienie
      lub urlop ze względu na moją ciążę, bo inaczej ja będę zmuszona iść na
      zwolnienie, pomimo że dobrze się czułam. Wykorzystanie urlopu nawet nie
      wchodziło w rachubę, bo po pierwsze szefowa niezbyt chętnie by mi go udzieliła,
      bo zbliżał się termin sprawozdania, za które w dużej części ja odpowiadałam a po
      drugie, dlaczego ja mam marnować urlop, ( który chętnie wykorzystam wydłużając
      wolne po macierzyńskim) dlatego tylko, że ktoś inny jest chory i chodzi do pracy?
      Niestety koleżanka nadal chodziła do pracy, chociaż choroba się nasilała a ja
      się trochę spóźniłam z decyzją o zwolnieniu i wylądowałam na zwolnieniu z
      choróbskiem, którego nie mogłam się pozbyć przez ponad dwa tygodnie. „Koleżanka”
      po moim powrocie z chorobowego miała do mnie pretensję, że przez moją
      nieobecność w pracy szefowa nie dała jej urlopu, który miała zaplanowany właśnie
      w tym czasie sad
    • ivoral Re: Grypa i przeziębieni w miejscu pracy - co rob 05.03.07, 13:03
      Chyba jednak poszlabym na zwolnienie i przeczekalabym ten okres grypowy.

      Sama w 11 tgc przeprowadzalam interview z 6 kandydatami do pracy dziennie przez
      3 dni. Oczywiscie tez niektorzy przyszli z chorobskiem, a po nastepnych trzech
      dniach ja lezalam w lozku z paskudna angina.
      • moniqep Re: Grypa i przeziębieni w miejscu pracy - co rob 05.03.07, 15:02
        Ja bym poszla na zwolnienie. Nawet jak bardzo kochalabym swoja prace mialabym ja
        w dupie jesli moglabym zaszkodzic sobie i dziecku. Ja niestety rozchorowalam sie
        w pierwszych tyg ciazy. Pierwszy trymestr,nie powinno brac sie zadnych lekow. Ja
        juz tyle zjadlam roznych medykamentow ,ze szok. Przez cala ciaze bede sie
        denerwowac czy urodze zdrowe dziecko. Ty juz na szczescie jestes w 2 trymestrze
        jednak nie ryzykowalabym.
        • moniqep Re: Grypa i przeziębieni w miejscu pracy - co rob 05.03.07, 15:07
          Jeszcze jedno. Tyle na forum pisze sie o L4 dla ciezarnych. Sa wielkie
          przeciwniczki chodzenia na zwolnienie jesli ciaza nie jest zagrozona. Niestety
          uwazam,ze ciezarna powinna naprawde na siebie chuchac i dmuchac. Jesli boi sie
          ,ze zlapie grypsko w pracy czy w autobusie. To juz dla mnie jest dobry argument
          by posiedziala w domu i miala jak najmniejszy kontakt z wirusami.
    • olcia.kaktus Re: Grypa i przeziębieni w miejscu pracy - co rob 05.03.07, 15:20
      Idź na zwolnienie, teraz czujesz sie dobrze, ale jak zachorujesz ze względu na
      nieodpowiedzialnych współpracowników będziesz żałowała i denerwowała o dziecko.
      Ja tak miałam, wszyscy chodzili zakatarzeni, mimo, że prosiłam by trzymali sie
      na kilometr ode mnie. No i dopadło i mnie. Tylko że oni zadowoleni wyleczyli
      sie w kilka dni - mogli brać wszelkie leki, a ja płakałam w nocy z gorączką 38
      stopni w strachu o moje maleństwo. Nikomu tego nie życze, ale naprawde byłam
      przerażona o zdrowie dziecka, temperatura nie spadała a mi pozostawała apap,
      syropki na kaszel i miód z czosnkiem.
      Nic nie jest teraz ważniejsze od dziecka - żadna praca!!!!
    • wrednamadzia Re: Grypa i przeziębieni w miejscu pracy - co rob 05.03.07, 16:03
      Dzięki dziewczyny za odzew. Macie rację, nie będę ryzykować. Choćbym miała
      umrzeć z nudów w domu smile)) A szef, mam nadzieję, pójdzie wreszcie po rozum do
      głowy. Pozdrawiam smile
Pełna wersja