co to znaczy godny poród

09.03.07, 10:25
ciekawa jestem czym dla was jest przeżycie porodu po ludzku. Dla mojej mamy
tzn. urodzić naturalnie. Dla mnie urodzić zgodnie ze swoją intuicją -
bardziej jestem skłonna dać kobiecie możliwość wyboru jak ma rodzić (łącznie
z cc). Jak myślicie i czy przeżyłyście swój poród godnie ?
    • anulka59 Re: co to znaczy godny poród 09.03.07, 10:34
      Dla mnie godnie urodzić to mieć zapewnioną intymność nie zależnie od tego czy
      to cc czy poród naturalny,a nie sytuacja że bada cie kilka różnych położnych i
      tłum osób przygląda się jak rodzisz bo Tobie jest wszystko jedno czy jest jedna
      osoba czy kilka .
    • bebe52 Re: co to znaczy godny poród 09.03.07, 10:55
      Ja rodziłam dwukrotnie i za kazdym razem było tak jak chciałam, pozycje
      wybierałam sobie sama, rozwazałam znieczulenie ale obeszło sie bez, robiłam
      wszystko jak to sobie zaplanowałam i ani połozna ani lekarka nie powiedziały
      kompletnie nic.Mysle ze to dobrze bo co to za porod gdzie wszystko jest ci
      nakazywane i nie idzie po twoje mysli.
    • uczula Re: co to znaczy godny poród 09.03.07, 11:06
      Wlasnie - co to znaczy...
      gdy rodzilam wieki temu to ta godnosc znikla gdzies.
      Lezalam pol nocy a w zasadzie cala na lozku czekajac na rozwarcie, bedac badana
      troche czasem znienacka przez chodzaca polozna ( byla tylko jedna) lekarz
      pojawil sie nagle nie wiadomo skad tylko w koncowce porodu.
      Nie mialam tlumow ludzi wokol mnie.
      Bylo na odwrot - bylam calkowicie sama, no bo polozna przeciez nie byla w
      stanie byc ze mna open przez 12 godzin...
      Lekarz - calkowicie mi obcy czlowiek, naciecie - gdyby nie skurcz - nie
      zobaczylabym nawet ze robi.
      A potem szyl i szyl i szyl.. i wydawalo sie ze konca nie bedzie tego szycia.
      Godnosc?
      Znikla.
      wszystko dzialo sie poza mna.
      CZy teraz bedzie inaczej?
      Zobaczymy - wszystko tak naprawde zalezy od ludzi z ktorymi sie zetkne-
      doswiadczenia mam negatywne jak na razie. NO i mam nadzieje, ze moj partner nie
      stchorzy przed porodem smilewtedy mysle ze bedzie mi lepiej :smile
      • kasiaa40 Re: co to znaczy godny poród 09.03.07, 11:20
        rozumiem Cię - mam podobne wspomienia i teraz jestem w takiej samej sytuacji
        pozdrawiam
        • uczula Re: co to znaczy godny poród 09.03.07, 11:26
          smilesmile
          wiesz pocieszam sie tym, ze teraz naprawde bywa inaczej.
          A partnera to ja za zebami przytrzymam zeby nie uciekl smile bo on mimo, ze sie
          deklaruje ze tak, ze bedzie to jakies taki chwilami strachliwy mi sie wydaje...
          • kasiaa40 Re: co to znaczy godny poród 09.03.07, 13:17
            mój nie za bardzo chce być wtedy przy mnie - chyba się naprawde boi, więc go
            zmuszała nie będę
            przepraszam że pytam - myślałaś o cesarce ?
            • uczula Re: co to znaczy godny poród 09.03.07, 13:50
              zdecydowanie raczejsmile nie.
              chce urodzic sn - imho im mniej szwow tym lepiej a cc to zawsze niemal jak
              operacja, a ja juz mam szwy po wyrostku na brzuszku, nie chce wiecej szwow na
              brzuszku.
              CC tylko wtedy gdy naprawde bedzie to konieczne.
              • kasiaa40 Re: co to znaczy godny poród 09.03.07, 14:49
                Pozdrawiam
                Miłego weekendu
    • asidoo Re: co to znaczy godny poród 09.03.07, 21:46
      Podczas godnego porodu nie doświadczasz krzywdy emocjonalnej.
      • elabela1 Re: co to znaczy godny poród 09.03.07, 22:31
        Podczas godnego porodu jestes traktowana jak kobieta, ktora zasluguje na
        szacunek, ktora w momencie porodu potrzebuje wsparcia, ktora nie jest po prostu
        narzedziem do rodzenia dzieci, ale czlowiekiem.
      • kasiaa40 Re: co to znaczy godny poród 12.03.07, 10:20
        asidoo !
        brakowało mi właśnie tego określenia - nie doznajesz krzywdy emocjonalnej - to
        wg mnie strzał w dziesiątkę
        kraplakowa
        dobrze Cię rozumiem smile
    • korlewna Re: co to znaczy godny poród 10.03.07, 12:09
      tak... ja mój poród przezyłam godnie.... cały czas mogłam mieć przy sobie
      bliską osobę (wybrałam męża), kiedy od kilkunastu godzin męczyły mnie parte,
      ale rozwarcie mialam malutkie, to lekarze starali się pomoc na ile mogli, a
      przy tym bardzo grzecznie, z szacunkiem i ze zrozumieniem odnosili sie do mnie
      i do męża. Pytano mnie, czy jest wygodnie, czy nie chce mi sie pic, jak sie
      czuję,czy nie kręci mi się w głowie.....itd, itp.A kiedy zrobilo się
      niebezpiecznie dla dziecka to walczyli o nie i tylko dzięki lekarzom moj synek
      jest zdrowy. Psychicznie cały czas czułam się bezpiecznie i dobrze.
      Uważam, ze cesarka na zyczenie nie ma nic wspolnego z godnym porodem... jak dla
      mnie to troszke nie to pojęcie.
      Pozdrawiam
    • metanira Re: co to znaczy godny poród 10.03.07, 13:48
      Według mnie z godnym porodem mamy do czynienia wtedy, kiedy kobieta ma
      zapewnione odpowiednio intymne warunki, ma wpływ na to, kto będzie przy porodzie
      i jakie zbiegi zostaną podczas niego wykonane oraz kiedy jest odpowiednio
      traktowana, z szacunkiem, jak kobieta, którą przecież nie przestała być, a która
      w tym ważnym i trudnym czasie potrzebuje opieki i wsparcia.
    • mama_frania Re: co to znaczy godny poród 11.03.07, 00:23
      Dla mnie to przede wszystkim poczucie zainteresowania ze strony personelu i
      traktowanie podmiotowe a nie przedmiotowe. Chciałabym czuć że mam jakiś wpływ na
      to co się zdieje, że nie jestem traktowana jak półgłowek, który na pewno się nie
      zna. I chciałabym byc informowana o wszystkim co się dzieje.
      Pierwszy poród mam za sobą i nie do końca był taki jak sobie wymarzyłam. Teraz
      wiem czego będe oczekiwac następnym razem.
    • kraplakowa Re: co to znaczy godny poród 11.03.07, 19:05
      Tak.
      Chciałam cc i miałam cc. Jednoosobowy pokój z łazienką. Mąż przy mnie non-stop
      (i przy cesarce i cały czas pobytu w szpitalu, mógł tam nawet spać).
      Personel przemiły i szanujący intymność pacjentki i jej wybór sposobu karmienia.


      Tak, zapłaciłam za poród w prywatnym szpitalu. I było warto.
      • anulka59 Re: co to znaczy godny poród 11.03.07, 20:04
        Kraplakowa dobrze że wspominasz to właśnie w ten sposób.Szkoda tylko że w
        państwowym szpitalu takie sytuacje to bardzo i to bardzi rzadki widok.
        • kraplakowa Re: co to znaczy godny poród 11.03.07, 20:58
          anulka59 napisała:

          > Kraplakowa dobrze że wspominasz to właśnie w ten sposób.Szkoda tylko że w
          > państwowym szpitalu takie sytuacje to bardzo i to bardzi rzadki widok.

          Wiem. Dlatego zdecydowałam się na szpital prywatny. I jak będę drugi raz w ciąży
          zdecyduję się na to samo.
        • kasiaa40 Re: co to znaczy godny poród 12.03.07, 10:26
          no właśnie wynika z tego, że za tą godność trzeba płacić
          • kekoa2 Re: co to znaczy godny poród 13.03.07, 14:49
            niestety za godnośc trzeba zapłacić,ja tez nie mam zamiaru czekać co przyniesie
            los i przypadek tylko zapłacic za dobrze wykonaną usługę,modle sie żeby wszystko
            poszło dobrze i bez kompikacji.
      • kasiaa40 Re: co to znaczy godny poród 12.03.07, 10:25
        kraplakowa smile
        tak dobrze Cię rozumiem ...
    • czarny.kot997 Re: co to znaczy godny poród 12.03.07, 18:07
      ja przezylam godny (w pelnym tego slowa znaczeniu) porod 11 dni temu. Polozna
      byla tak profesjonalna i wspaniala, ze do tej pory nie moge wyjsc z podziwu.
      mimo, ze porod byl bardzo szybki, potrafila w tym krotkim czasie sie calkowicie
      do mnie "dopasowac" i zbudowac tak intymna i pelna zaufania atmosfere, ze
      mowilam jej na biezaco o wszystkim- co mnie boli, jak, czego sie boje a ona na
      wszystko reagowala ze zrozumieniem i tlumaczyla mi jak przez to przejsc. nie
      zostawila mnie ani na jeden skurcz. mimo, ze byl przy mnie maz nawet go "nie
      widzialam" (chociaz bardzo wazne bylo dla mnie, ze w tym momencie tam ze mna
      byl) tak bardzo bylam skupiona na tym co do mnie mowi polozna. lekarka byla od
      poczatku boli partych ale sie poloznej nie wtracala i tylko obserwowala KTG i
      cicho informowala co 5 sec., ze z dzieckiem wszystko w porzadku (bardzo sie
      tego balam, bo przy pierwszym porodzie w pewnym momencie z corka bylo zle i
      lekarze wyciagali ja bardzo szybko podcisnieniem). rodzilam w wodzie bo tak
      chcialam, moglam przyjac kazda pozycje jaka chcialam,to ja decydowalam o
      znieczuleniu; kiedy raz przy skurczu przeklnelam, polozna powiedziala
      tylko "bardzo dobrze jesli to pomaga to prosze klac, krzyczec, jesli ma pani
      potrzebe to z siebie wyrzucic, prosze to zrobic". poza polozna, lekarka i
      naturalnie moim mezem w sali nie bylo nikogo, mielismy zapewniona calkowicie
      intymna atmosfere. kiedy ja bylam szyta, maz mog razem z polozna wykapac i
      ubrac syna. I dopiero kiedy bylam zszyta i po prasznicu (moglam go wziasc
      natychmiast po szyciu) pojawila sie inna pielegniarka, ktora razem z polozna
      zawiozla mnie do sali. persolnel mily, grzeczny ale bez narzucania sie. moje
      problemy z karmieniem potraktowano powaznie, bez zmuszania do rzeczy
      niemozliwych, bez stresu. jeszcze 2 tyg temu wysmialabym kazdego, kto
      powiedzialby mi, ze porod mozna wspominac milo (moj pierwszy porod kosztowal
      mnie 5 lat traumy) ale teraz juz wiem, ze mozna!!!!
      pozdrawiam
      czarny kot
Inne wątki na temat:
Pełna wersja