bóle krzyżowe - uszkodzona kość ogonowa

01.04.07, 00:55
Czy któraś z Was miała bóle krzyżowe i uszkodzoną kość ogonową? Jak się tego ustrzec? W trakcie pierwszego porodu 5 lat temu miałam okropne bóle krzyżowe. Dla złagodzenia bólu podawano mi leki podobne do narkotyków, które nie łagodziły bólu, ale ogłupiały. Największą ulgę przynosił masaż okolicy krzyżowej wykonywany przez męża pięścią. Bóle krzyżowe były tak silne, że nie czułam ani masażu szyjki, ani nacięcia krocza. Badano mnie tylko między skurczami. Po porodzie wszystko zagoiło się pięknie, ale bóle kości ogonowej miałam przez trzy miesiące, dokładnie tyle nie siedziałam na własnej pupie w dodatku kość ogonowa nie wróciła do poprzedniej pozycji co stwierdził ortopeda. Do tej pory z powodu kości ogonowej nie mogę długo podróżować w pozycji siedzącej. Za 1,5 miesiąca rodzę drugi raz i nie wyobrażam sobie jak można to przeżyć jeszcze raz.
    • monia761 Re: bóle krzyżowe - uszkodzona kość ogonowa 01.04.07, 01:21
      Nie wiem,dwa lata temu podczas porodu mialam niemilosierne bole krzyzowe-bolalo
      mnie tak bardzo,ze odechcialo mi sie naturalnego porodu i marzylam o cesarce.Co
      z reszta sie stalo z braku postepu porodu(po 20h).Od tamtej pory mam silne bole
      krzyzowe,wlasnie wybieram sie do lekarza.Np podczas zabawy z mloda tak mnie
      boli,ze nie moge sie podniesc z podlogi,czuje sie tak jakby "przestawil"mi sie
      kregoslup.
    • agaw00 Re: bóle krzyżowe - uszkodzona kość ogonowa 01.04.07, 12:41
      miałam dokładnie to samo co ty.jestem po rehabilitacji i próbie nastawienia
      kosci metoda miekka czyli bolesne masaze i nastawianie. pozostaje mi w
      ostatecznosci nastawianie kosci per rectum. masakrycznie sie zyje z tym
      wszytsko boli jak prowadze samochód prawie leżę -i nigdy nie zdecyduje sie
      świadomie na drugie dziecko-własnie z tego powodu. łącze się w bólu.
      • metanira Re: bóle krzyżowe - uszkodzona kość ogonowa 01.04.07, 13:33
        Dziewczyny, ale czy tą kość ogonową miałyście uszkodzoną wcześniej, czy uległa
        uszkodzeniu w wyniku ciąży? To okropne, co przeżywacie, bardzo Wam współczuję...
    • sabka22 Re: bóle krzyżowe - uszkodzona kość ogonowa 01.04.07, 14:34
      ja miałam bole krzyzowe,niewiem czym są uwarunkowane ale są bardzo bolesne i
      nie przyjemne.Aha naciecia krocza sie nie czuje bo robią je podczas skurczu i
      nie masz prawa tego czuc bo zwinełabys sie z bolu.Za 8mies znow bede rodzic i
      mam nadzieje ze bez bolu krzyzowego.Pozdrawiam!
      • beniusia79 Re: bóle krzyżowe - uszkodzona kość ogonowa 01.04.07, 18:02
        sad
        ja rodzilam 9 miesiecy temu. tez mialam bole krzyzowe, rodzilam ze
        znieczuleniem. potem mialam okropne bole w okolicy kosci ogonowej. bylam u
        ortopedy, ktory doklanie nie mogl znalezc przyczyny, jedyne co stwierdzil, to
        to, ze mala skrzywila mi miednice. kosc ogonowa jest ok, nie byla zlamana. nie
        wiadomo co to dokladnie jest. corcia miala duzy obwod glowy(36 cm), mozliwe
        wiec, ze cos mi tam ponaciagala. do dzis, po dluzszym siedzeniu lub jezdzie na
        rowerze, odczuwam bol po lewej stronie. jeszcze karmie corcie piersia, po
        odstawieniu mam zamiar zrobic kolejne badania, jesli sie nie poprawi....
    • tijgertje Re: bóle krzyżowe - uszkodzona kość ogonowa 01.04.07, 17:43
      Na twoim miejscu pogadalabym z otropeda, czy w ogole mozesz rodzic naturalnie.
      Ja juz ponad 3 lata zyje z bolem na co dzien, raz jest lepiej raz gorzej, ale
      wiecej dzieci miec nie moge, bo przy porodzie mam uszkodzony staw w miednicy,
      wszystko jest zbyt luzne, kregoslup coraz bardziej sie wygina i nastepne
      dziecko = wozek. Z problemami jak piszesz nie odwazylabym sie na porod
      naturalny. Pogadaj z lekarzami, wyolbrzym troche problem, bo jak ci kaza rodzic
      na lezaco to nie wyobrazam sobie, jak sie pozniej dwojka dzieci zajmiesz, jzeli
      nie bedziesz w ogole w stanie chodzic. A obawiam sie, ze jest to dosc reealne
      ryzyko.
      • magdulichaa Re: bóle krzyżowe - uszkodzona kość ogonowa 01.04.07, 20:48
        po pierwszym porodzie miałam uszkodzoną kość ogonową, ból nie do zniesienia do
        tego stopnia, że drętwiała mi prawa noga, Małą przynosili mi do karnienia, bo
        przez pierwszy tydzień nie mogłam w ogóle wstawać, tzn wstawałm, ale bol był
        tak wielki, że łzy lały mi sie strumieniami, minęło po jakichś 3 miesiącach,
        choć nie do końca, nawet dzisiaj choć minęło juz prawie dwa lata, czasami czuję
        ostry przeszywający ból, nie mogę sie wyprostować, czuję jakby mi ktos szpile
        wbijał w krzyż, ale 5 miesięcy temu urodziłam synka i na szczęście sytuacja się
        nie powtórzyła, chociaż mam problemy z tym by nosić go na rękach dłużej niż 15
        minut, nawet siedząc dłuższą chwile czuje ten beznadziejny ból....alekarz
        ortopeda dał mi skierowanie na masaże, i tabletki przeciwbólowe, ale
        stwierdził "to już tak będzie w mniejszym stopniu ale będzie"
    • bertan4 Re: bóle krzyżowe - uszkodzona kość ogonowa 14.04.07, 21:08
      hej,ja od urodzenia mam wystajaca kosc ogonowa. Spokojnie moge ja wyczuc stojac
      wyprostowana.5 lat temu upadlam na nartach i kosc pekla. Byl byl okropny. Nie
      moglam lezec, stac, chodzic, wyprozniac sie. Doszlam do siebie, tj do takiego
      stanu, ze moglam funkcjonowac normalnie po ok 4 tygodniach. Szczesciem w
      nieszczesciu bylo to, ze zrobilam sobie zdjecie rtg kosci i okazalo sie, ze jest
      nienaturalnie wygieta/podgieta, a przy tym dluga. Ortopeda chcial mi ja z
      miejsca nastawiac, ale po konsultaji z kolegami doszli do wniosku, ze to
      zagiecie jest naturalne, z tym sie urodzilam. Obeszlo sie bez operacji. Zdjecia
      rtg pokazalam ginekologowi gdy zaszlam w ciaze. Czulam, ze moga byc problemy z
      porodem naturalnym. Ginekolog sie tym nie przejal. Ale poszlam do ortopedy
      prywatnie, pokazalam zdjecia, wzial je do szpitala na konsultacje z ginekologiem
      i w czasie nastepnej wizyty wypisal mi papier ze wskazaniem na cc ze wzgledu na
      kosc ogonowa. Do porodu pojechalam z cala dokumenatacja. Porod rozpoczal sie
      naturlanie. Na izbie przyjesc zakwalifikowano mnie na cc po przejrzeniu
      dokumnetacji. Najwazniejsze jest pisemne wskazanie na cc wydane przez lekarza
      specjaliste!! Rodzilam przez cc 2 razy. Za kazdym razem porod zaczynal sie
      naturalnie, mialam bolesne skurcze, rozwacie. Tak jest najlepiej dal matki i dla
      dziecka mimo, ze cc jest planowana. Bol po cc jest, ale to nic w porownaniu ze
      skurczami i z bolem jaki by byl po zlamaniu kosci ogonowej, bo to wlasnie by mi
      grozilo w czasie porodu naturalnego. Jak mozna sie zajmowac dzieckiem, wstawac w
      nocy, nosisc na rekach, kiedy sameej nie mozna sie podniesc na lokciach nawet.
      Ja to przezylam przy peknieciu kosci, a co dopiero by bylo przy zlamaniu i
      przesiunieciu, bo przeciez dziecko musi sobie utorowac droge przez kanal rodny?

      Jesli macie problemy z koscia, jest nietypowa lub mialyscie jakis uraz, sugeruje
      zrobic zdjecie jeszcze przed ciaza, oczywiscie, i zobaczyc co sie tam dzieje. W
      czasie ciazy nawet normlanie polozona kosc ogonowa ma prawo pobolewac, bo
      przeciez dziecko rosnie, kosci sie dopasowuja.
Pełna wersja