rozrywam się od środka

02.04.07, 15:57
mam wrażenie jakby mi się rozrywały kości albo wszystko co znajduje się
poniżej pępka i w środku mojego ciała,twardy bolejący brzuch.Wizyta u gin.w
środę,czekać czy raczej wcześniej się tam wybrać.nie wiem co się dzieje,biorę
fenoterolek i isoptin,mam założony krążek i pomaga tylko trochę sad( rano
jeszcze jest jako-tako ale już wieczorem i mad ranem zgroza!!!
Miała któraś z was pdobne objawy?-32tydz.
    • monika7920 Re: rozrywam się od środka 02.04.07, 16:01
      takie bóle to bym sie jak najszybciej zglosila do lekarza, a moze nawet do
      szpitala na izbe przyjec
      • edzia.79 Re: rozrywam się od środka 02.04.07, 16:04
        ja tak samo jechala bym do szpitala.moim zdaniem wyglada na skurcze porodowe.lepiej jedz zrobia ci ktg i bedziesz spokojna
    • martachalcarz Re: rozrywam się od środka 02.04.07, 16:05
      jedz do szpital i nie czekaj do środy na wizyte. Ewentualnie znajdz nr. do
      swojej gin. i zadzwoń do niej, niech poradzi czy czekać czy jechać. Pozdrawiam
      i trzymaj sie cieplusio!
    • jolaa71 Re: rozrywam się od środka 02.04.07, 16:14
      dziękuję za szybki odzew,chyba macie racje smile
      • agaw00 Re: rozrywam się od środka 02.04.07, 16:25
        ale panikujecie-przeciez nie masz skurczy to jak mozesz rodzic???
        a ten ból co opisujesz to znam doskonale tez byłam z krazkiem na fenoterolku i
        niestety odpowiedź jest jedna....tak sie męczyc będziesz do konca ciazy . po
        prostu czasami organizm w tak bolesny sposób sie przygotowuje do porodu ,
        dziecko pewnie nie lubi krazka krążek sciska szyjka chce sie skracac a nie
        moze - tak czasami bywa-wiem co mówie bo męczyłam sie tak az do rozwiazania.
        • martachalcarz Re: rozrywam się od środka 02.04.07, 16:37
          No ja bym pojechała, lepiej dmuchać na zimne niż pu źniej załować że nic sie
          nie zrobiło. To że ty tak miałaś to nie znaczy że każda mając takie
          dolegliwości będzie miała tak samo... każdy organizm jest inny i inaczej
          reaguje na wszystkie zmiany jakie w nim zachodzą. Ja naprawde radze jechać do
          szpitala...

          Jestem w 35 tyg. i nie miałam tego typu sytuacji- ale gdybym miała nie
          zastanawiałabym sie tylko pruła do szpitala. Tu chodzi o dziecko nie o siebie!!
    • jolaa71 Re: dzięki 02.04.07, 20:53
      smile)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja