pessary

10.04.07, 13:03
Planujemy druga ciążę. W pierwszej od 22tc miałam rozwarcie i ciagle
skracajacą sie szyjke. W końcu założono mi szew. Urodziam w terminie, ale 4
mies. leżałam plackiem. Przeraza mnie perspektywa ponownego leżenia, tym
bardziej, że mam małe dziecko. Mój ginekolog nawet nie proponował mi założenia
pessara.O tym, że jest cos takiego dowiedziałam się niedawno. Czy w szpitalach
to zakładają, czy prywatnie w gabinecie. Jaki jest tego koszt?Czy nie trzeba
leżeć, bo o to najbardziej mi chodzi?
    • edit38 Re: pessary 10.04.07, 13:22
      Właśnie miałam założyć podobny wątek ponieważ na ostatniej wizycie lekarz
      powiedział mi że na następnej najprawdopodobniej założymy krążek. Wyleciało mi z
      głowy zapytać o koszt takiego krążka więc może ktoś udzieliłby mi informacji ile
      to może orientacyjnie kosztować. Chciałabym jeszcze zapytać Was o jedno bo mam
      wątpliwości. Problemy z szyjką zaczęły się u mnie około 14 tc wizytę na której
      miałabym mieć założony krążek będę miała w 33 tyg. Czy któraś z Was miała tak
      późno zakładany krążek?
      A wracając do Twojego pytania ewulaw1. Z tego co mi powiedziała moja gin to
      krążek różni się od szwu właśnie tym że można go założyć w gabinecie a nie w
      szpitalu i nie ma potrzeby leżeć tak jak po szwie.
    • kubaskowa Re: pessary 10.04.07, 13:34
      Ja pierwszą ciążę leżałam od 5 tygodnia do 36 - koszmar. Lekarz proponował mi
      założenie szwu, ale o pesarze wogóle nie wspominał! Szew jest dość inwazyjną
      metodą - ze względu na złe wyniki nie załozył mi go - czyli musiałąm leżeć.
      Teraz jestem w 22 tygodniu ciąży - od 3 tygodni mam założony pessar - jestem
      cały czas na chodzie a bałam się okropnie jak to będzie bo mam 2,5 latka w domu.
      Z rozwarciem ponad 1 cm chodzę od stycznia szyjka dł.2cm poszarpana po
      pierwszym porodzie - mój nowy gin powiedział, że na tym etapie dzidziuś
      jeszcze nie uciska tak szyjki aby mogło to mieć wpływ na jej rozwieranie - i
      faktycznie tak było....
      Założenie pessaru w gabinecie prywatnym kosztowało tyle co zwykła wizyta -
      założenie nic nie boli - trwa dosłownie moment - sam pessar kosztował ok 160zł.
      Ogólnie funkcjonuję normalnie - nadal pracuję a popołudniami zajmuję się
      dzieckiem - sama jestem zaskoczona, że dzięki temu cudu mogę normalnie cieszyc
      się ciążą, życiem....jak dla mnie to rewelacja.
      • kubaskowa Re: pessary 10.04.07, 13:41
        Mój gin twierdzi, że pessar najpóźniej zakłada się do 20 tygodnia ciąży -
        między 17 a 20 tc. - ale z tego co wiem to dziewczyny tu na forum miały na
        róznych etapach ciąży zakładane - nawet po 30 tc. Myślę, że co gin to
        inne "wyznanie".....także może czasami warto zmienić gina!
      • ewulaw1 Re: pessary 10.04.07, 13:56
        Do kubaskowa! Podniosłaś mnie na duchu. bardzo chce mieć drugie dziecko, ale
        właśnie perspektywa leżenia jest tym, co mówi mi, ze drugi raz nie wytrzymam.Mój
        gin wie o planowanej drugiej ciąży i powiedział, że znowu założymy szew. Widać
        muszę zmienić lekarza.
    • jolaa71 Re: pessary 10.04.07, 14:04
      Hej
      pessar to silikonowy krążek,który zaklada się bezboleśnie w jakąś minutkę w
      gabinecie gin.Musisz zamowić go sama.Koszt 155zł brutto z doswtawą do domu.Twój
      gin musi Ci powiedzieć jaki rozmiar ( bo są 3)po badaniu to stwierdzi.Różnią się
      wysokością.Ja mam założony nr2 w 30 tyg.moja gin powiedziała że raczej to
      ostatni czas na założenie,więc konkretnie nie odpowiem.Wydaje mi się że to
      zależy od długości szyjki,na coś to trzeba założyć hihi smile))Ostatnio
      wylądowałam w szpitalu i dr powiedział,że trzyma się jeszcze ale moje skurcze są
      intensywne więc może zdażyć się tak,że krążek sam się obsunie bo trzyma się już
      na końcówce.
      Leżę więc cały czas aby mój synuś jak najdłużej posiedział w brzuszku.

      Pozdrawiam Jola
      Jeżeli mogę jeszcze w czymś pomóc to pisz smile)))
    • dds6 Re: pessary 10.04.07, 14:05
      Podczas mojego pobytu w szpitalu, dziewczyna z łożka
      obok załatwiała sobie pessar. Przy badaniu kontrolnym
      lekarze orzekli, ze warto zalozyc pessar. Była w ok. 21tc
      z rozwarcie ok. 2 cm. Podali jej nr pessara (wielkość krążka)
      i telefon, gdzie może go zamówić. Następnego dnia firma nadała
      jej go kurierem i dzień po badaniu miała go już założonego.
      Zabieg trwał krócej niz minutke. Lekarka założyła pessar na palce
      i nasuneła na szyjkę. Koszt pessara wyniósł dziewczynę ok. 150 PLN.
      Lekarze stwierdzili, ze obecnie szwów się nie stosuje, bo pessary
      wystarczająco spełniają swą funkcję. Po zabiegu powiedzieli, ze może
      chodzić, ale wskazany jak najczęstszy wypoczynek.
      • ewulaw1 Re: pessary 10.04.07, 14:23
        Dziękuję Wam za odpowiedzi i czekam na dalsze informacje na ten temat. Widzę, że
        jeszcze przed ciążą będę musiała znaleźć gabinet, w którym lekarz mi go założy.
        Ciąża najprawdopodobniej od początku będzie zagrożona, więc wtedy będzie już za
        późno na zbieranie informacji.
        • ariana1 Re: pessary 10.04.07, 16:52
          Ja też zmieniłam lekarza, bo moja ginekolog nie uznaje pessarów. Twierdzi, że
          nie sa nic warte. Jedynym lekarstwem na niewydolną szyjkę, jakie mogła mi
          zalecic, to było lezenie plackiem. I szew. Ale ze szwu zrezygnowałam, bo
          naczytałam się i nasłuchałam o tragicznych powikłaniach. Więc poszłam do
          lekarza, który założył mi pessar w 29 tc. Przedtem musiałam zrobic posiew i
          niestety wyszły mi bakterie, które musiałam wyleczyć. I następny posiew, już
          jałowy. W trakcie noszenia pessara, miałam dopochwowo clotrimazol. Nosiłam go
          do 38 tc i dzięki niemu nie musiałam leżec plackiem, tak jak w I ciąży przez
          cały ostatni trymestr. Współczuję ci bardzo zagrozonej ciąży i radzę poszukać
          lekarza, który założy ci pessar, bo nie ma żadnych przeciwskazań do jego
          noszenia, można go zakładać i zdejmować na każdym etapie ciąży. Mnie on
          uratował ciążę, bo po jego zdjęciu miałam już 4 cm rozwarcia. Powodzenia!
    • filmonrob3 Re: pessary 11.04.07, 08:24
      Ja dzis jade do szpitala na konsultacje bo mój gin. równiez uważa ze na
      niewydolnosc szyjki to tylko szew i leżenie. O krążku dowiedziałam sie od was
      bo moja gin wogóle go nie uważa za rozwiązanie . Mam nadzieje ze jak pomówie z
      gin ze szpitala to daruje mi szew i pozwoli na załozenie tego krążka . Z tego
      co piszecie to nie kazdy gin. ma uprawnienie do zakładania go . A wiecie moze
      kto w LIMIE go zakłada ?. I czy ten krążek mozna kupic w aptece ?
      Pierwsza ciaza zagrożona , urodziłam w 28 tg.Długo sie nie mogłam zdecydowac na
      drugi po przejsciach z pierwszym skarbem , dzis jest wszystko ok. Synek ma 5
      lat i dowiaduje sie ze konieczny szew w drugiej ciazy i lezenie to strasznie
      dołuje . Wiec jesli jest inne wyjscie to super.
      Czeka na informacje o lekarzu ? Pozdr.
      • rozalk Re: pessary 11.04.07, 09:32
        Ja miałam założony pessar 5 lat temu, nawet lekarz nie wspomniał o szwie!Mogłam
        go sobie zamówić, ale on miał w gabinecie akurat mój rozmiar.Zapłaciłam,założył
        mi i mogłam śmigać jak kangur! Ściągnął mi w 37 tyg.ciąży i za 3 dni
        urodziałam.Dziecko zdrowe.Pessar to super sprawa.
    • azulek Re: pessary 11.04.07, 13:23
      Ten wynalazek to świetna sprawa. Nie prawda, że nie zakłada się go po 20 t.c. Ja
      miałam założony w 26 t.c. a zdjęty w 38 t.c. Miałam do wyboru pessar albo leki
      podtrzymujące ciążę, leżenie plackiem a w ostateczności szpital i założenie szwu
      okrężnego. Zabieg założenia trwał dosłownie chwilę w gabinecie mojego doktora,
      przez jeden dzień miałam się oszczędzać, żeby krążek dobrze się "zagnieździł" na
      szyjce macicy. A potem od ostatnich dni ciąży mogłam chodzić bez ograniczeń. Na
      zdjęcie pessara przyszłam już do szpitala, z torbą jak do porodu, bo czasem tak
      jest, że po uwolnieniu szyjki rozpoczyna się akcja porodowa. Zrobiono mi KTG i
      po trwającej godzinę obserwacji puszczono do domu. Fakt, że pessar to w pewien
      sposób ingerencja w jałowe środowisko szyjki macicy. Po założeniu krążka, szyjka
      nie jest już sterylna i istnieje pewne zagrożenie infekcją. Dlatego dostaje się
      globulki dopochwowe, by zapobiec infekcji, a po zdjęciu pessara trzeba uważać na
      odejście wód płodowych. W wypadku odejścia wód trzeba się natychmiast zgłosić na
      porodówkę. Dziecko musi urodzić się w ciągu 12 godzin od odejścia wód.
    • mama.tadka Re: pessary 11.04.07, 16:06
      W pierwszej ciąży mialam zalozony pessar, nie pamiętam dokladnie, w którym
      tygodniu, ale jakoś na poczatku 7 miesiąca. Zalozenie to 15 sekund, tyle samo
      zdjęcie. Lezeć, owszem, musialam, ale nie ciagle i nie plackiem.
      To i tak lepsze rozwiązanie niz szew.

      Tutaj można poczytać na temat pessarów i zlozyć zamówienie:

      www.herbich.zgora.pl/pessary.html
      (to strona mojego ginekologa)
Pełna wersja