Alergia - przekleństwo, skutki uboczne Buderhinu?

17.04.07, 08:08
23 tydzień i alergia (głównie na roztocza)zaczęła mnie wręcz wykańczać,
sprzątam niemalże na okrągło i nic, w nocy zatkany nos, a zaraz po
przebudzeniu ok 15-20 mokrymi, męczącymi kichnięciami rozpoczynam dzień.
Jakikolwiek spacer - zawsze z chusteczką i czerwonym nosem. Dostałam od
alergologa CromoHEXAL, ale nic mi nie daje, w takim przypadku kazała mi
stosować Buderhin, ale na ulotce napisane jest, że istnieje zagrożenie dla
płodu a w badaniach na zwierzętach wykazano, ze powoduje nawet wady u płodu.
Boję się zaszkodzić dziecku, bardzo długo staraliśmy się o nie i chciałabym,
mu zaszkodzić. Do tej pory jakoś znosiłam te pieczenia i swędzenia w nosie,
ale teraz zaczynam mieć dość. Pytanie moje brzmi, czy nie wiecie przypadkiem,
w jaki sposób mogę zaszkodzić dziecku, stosując ten lek, alebo może znacie
inny, skuteczniejszy, ale nie szkodzący?
    • beanima Re: Alergia - przekleństwo, skutki uboczne Buderh 17.04.07, 09:40
      ja przez całą prawie ciążę (teraz 33 tc) brałam flixonase do nosa, bo
      generalnie stosuję ten lek już od bardzo dawna. Na początku ciąży pytałam moją
      gin, czy mogę stosować ten lek w ciąży, bo z tego co wiem to jest lek
      steriodowy. Sprawdzała w jakiejś swojej książce o lekach i powiedziałą, że
      spokojnie mogę w ciąży ale nie podczas karmienia (więc nie wiem co będę brała)
      W każdym razie polecam pić wapno- takie zwykłe, bez dodatków- na pewno nie
      zaszkodzi a w jakimś stopniu pomaga zmniejszyć dolegliwości. Można sobie też
      płukać nos solą fizjologiczną- bardzo dobrze robi na śluzówkę nosa, zwłaszcza
      wysuszoną
      A w ogóle dlaczego lekarz wiedząc że jesteś w ciąży zapisał ci ten lek? Co to
      za lekarz??
      • mk1975 Re: Alergia - przekleństwo, skutki uboczne Buderh 17.04.07, 10:28
        dr z LuxMedu, młoda, oczytana, lubi duzo mówić, ale na konkretne moje pytanie,
        czy lepiej stosować leki, które mogą jednak zaszkodzić - czy lepiej (dla
        dziecka) się męczyć katarem, mi nie odpowiedziała.
        Raczej nie mam suchości, tylko bardzo wilgotny i zatkany nos.
        A może nza ktoś dobrego alergologa w luxmedzie?
        Wolałabym tam, bo i tak całą ciążę chodzę do invimedu (ciąża po inv), a tam
        jest pieruńsko drogo...
        • sabciasal Re: Alergia - przekleństwo, skutki uboczne Buderh 17.04.07, 10:36
          ja mam alergię na pyłki i w ciąży dostałam tez sterydy donosowe w dawkach jak
          najmniejszych (dla dzieci niemal)
          budherin, flixonase - to mniej więcej to samo, tylko ze budherin bardzo
          wysusza błonę nosową.
          ja obsesyjnie zameczałam lekarza ginekologa co do sterydów - ale w takich
          dawkach według niego nie ma niebezpieczenstwa. Poza tym jestes w zaawansowanej
          ciąży,w związku z tym na rozwój płodu nie wpłyną. Zapytaj jedynie o możliwość
          stosowania niedługo przed porodem.
          ja biorę bo inaczej choruję - katar zamienia się w przeziębienie. Niestety nie
          wystarczy okazyjne "psikanie", kiedy czuję, ze jest gorzej.
          Jeżeli nie masz dużego kataru, łzawienia, zapalenia spojówek itd - to może
          obserwuj co kwitnie. W koncu od małego kataru nic ci nie będzie. Ale to ty
          znasz reakcje swojego organizmusmile
    • asik37 Re: Alergia - przekleństwo, skutki uboczne Buderh 17.04.07, 14:28
      Przeciez buderhin to lek działajacy miejscowo? wydaje mi sie ze nie powinien
      zaszkodzic. Nie jestem lekarzem ale mysle ze delikatniejszy jest Tafen (krople
      do nosa tez sterydowe) ale spytaj lekarza. A leki typu zyrtec mozesz
      przyjmowac ? na pewno zmiejszyłyby dolegliwosci...tym bardziej ze teraz w
      szczytowym okresie pylenia jest brzoza a za nią topola (uh czasem
      wybetonowałabym cały swiat smile)
      • sabciasal Re: Alergia - przekleństwo, skutki uboczne Buderh 17.04.07, 14:31
        zyrtec i inne tabletki są zakazane w ciąży
        tak przynajmnie wszyscy medycy wokół mnie twierdzą
      • metanira Re: Alergia - przekleństwo, skutki uboczne Buderh 17.04.07, 15:16
        Leków antyhistaminowych, jakim jest np. zyrtec w ciąży stosować nie wolno.
        Natomiast leki zawierające budesonid, np. buderhin, są w ciąży dozwolone (sama
        używam wziewnego pulmicortu, bo mam astmę). Buderhin kiedyś stowałam, teraz już
        nie, bo nie mam kataru. Natomiast tafen, chociaż główny składnik ma ten sam co
        buderhin, zawiera jakąś substancję dodatkową, która sprawia, że ja go stosować
        nie mogę (powoduje pieczenie i jeszcze bardziej podrażnia). Co do tego, co jest
        napisane na ulotkach dołączonych do leków... Dobrze, że je czytacie i że
        sprawdzacie Waszych lekarzy, ale na zdecydowanej większości leków jest napisane,
        że w ciąży stosować ich nie wolno, nawet na takich, które są stosowane od dawna
        i w związku z tym ich działanie jest bardzo dobrze poznane. A jednak lekarze je
        przepisują, nawet w szpitalu podają je ciężarnym. Ryzyko zaszkodzenia dziecku
        jest minimalne, a korzyści dla matki ogromne. Albo wręcz ich nie stosowanie
        przez matkę jest zagrożeniem dla dziecka (tak jest w moim przypadku:
        niedotlenienie w wyniku ataku duszności jest dla dziecka groźniejsze, niż branie
        leku zapobiegającego atakowi przez całą ciążę). Z tego co wiem od mojej
        alergolog leki wziewne i wkraplane do nosa mają działanie głównie miejscowe, ich
        działanie ogólnoustrojowe jest znikome lub żadne. Wiele kobiet jest
        alergiczkami, biorą leki przez całe ciąże i rodzą zdrowe dzieci i tego
        powinnyśmy się trzymać wink Nie sądźcie, że jestem zwolenniczką brania leków, nie
        jestem zachwycona, że sama muszę je brać (chciałam odstawić, ale lekarka
        kategorycznie mi zabroniła), w końcu uznałam rację lekarza, że raczej innego
        wyjścia nie mam. Jeśli macie "tylko" katar i uważacie, że dacie radę z nim żyć,
        to nie bierzcie leków. Ale jeśli leki są konieczne, to zaufajcie swoim lekarzom
        i grzecznie je zażywajcie.
        • zaduchy Re: Alergia - przekleństwo, skutki uboczne Buderh 17.04.07, 15:44
          Tez dostala buderhin,balam sie go brac bo wczesniej o nim nie slyszalam wiec
          dostalam cos co stosowalam wczesniej czyli flixonase. Moja kolezanka stosowala
          przez cala ciaze buderhin i dodatkowo zyrtec. Zyrtek przepisywal jej sam
          ginekolog bo inni lekarze nie chcieli. Dziecko ma 4 mies i jak na razie jest
          zdrowe.
          • mk1975 Re: Alergia - przekleństwo, skutki uboczne Buderh 17.04.07, 17:51
            dzięki za odp., mój katar z dnia na dzień jest coraz gorszy, nos wilgotny i
            zatkany totalnie prawie cały dzień, ale i tak mam obawy, żeby tylko nie
            zaszkodzić dziecku, kocham to moje wyczekane 23tygodniowe maleństwo nad życie...
            I zastanawiam się, jak może zaszkodzić ten buderhin, może ktoś jednak wie...?
Pełna wersja