co z tym karmieniem piersią?

27.04.07, 05:58
To moja pierwsza ciąża i mam mieszane uczucia co do samego karmienia. U mnie w
domu nikt nie karmił piersią, ani mama ani siostry bo nie rodziły, ja będę
pierwsza. Natomiast u teściowej wszystkie synowe 'dawały z cyca'. I tu jest
problem, bo dla mnie jest to czynność intymna w której mogą uczestniczyć
rodzice maleństwa. W obecności teściowej,teścia a nawet mojego ojca czułabym
się bardzo niezręcznie. Jak zrobić żeby np.na spotkaniach rodzinnych mieć
trochę prywatności, bo wiem że teściowa będzie chciała popatrzeć.
    • ania2613 Re: co z tym karmieniem piersią? 27.04.07, 06:37
      po prostu powiedz,ze czujesz sie niezrecznie i chcialabys zostac sama.Ja karmie
      u sibie w pokoju i tylko w obecnosci mamy lub kolezanki.Tesciowej nie mam,wiec
      problemu z nia tez nie hehe
      • beniusia79 Re: co z tym karmieniem piersią? 27.04.07, 07:38
        ja na poczatku tez sie wstydzilam. gdy szlismy w gosci, karmilam mala w pokoju,
        w ktorym nikogo nie bylo. z czasem jednak przestalam sie krepowac. potem
        karmilam mala miedzy ludzmi. z czasem mozna sie nauczyc jak podac cycusia i jak
        karmic, zeby nikt nic nie widzial smile zycze powodzenia.
    • wiedenka12031999 Re: co z tym karmieniem piersią? 27.04.07, 07:58
      Nie bardzo pomogę bo pierwszego dziecka nie karmiłam i drugiego też nie będę, i
      mam to szczęście że i mama i teściowa popierają moją decyzje, więc nie będą mi
      suszyć głowy. Ale na Twoim miejscu po prostu na momenty karmienia wychodziłabym
      do innego pomieszczenia i prosiła o możliwość pozostania samej. A to co robiły
      inne synowe teściowej WOGÓLE nie powinno mieć znaczenia.
    • mara_jade73 Re: co z tym karmieniem piersią? 27.04.07, 08:07
      Dla mnie nie do pomyślenia było by ktoś (oprócz męża i mamy) był przy tym jak
      karmię. Ale ja po miesiącu przeszłam na karmienie mieszane i jak gdzieś byłam
      lub u nas byli goście to dawałam po prostu butlę z miesznką. Mnie jednak nie
      zależało na długim karmieniu. A jak bedziesz karmić tylko piersią to może
      ściagaj wcześniej i jak bedziesz u teściów to dawaj butelkę lub po prostu
      powiedz stanowczo ,że sobie nie życzysz by ktoś ogladał Cię w takiej intymnej
      czynności i już. Pozdrawiam
      • mary388 Re: co z tym karmieniem piersią? 27.04.07, 08:41
        jeszcze zobaczysz jak będzie po porodzie, może w ogóle olejesz innych
        ja też sobie nie wyobrażałam karmić przy ludziach,
        a jak się Młody urodził to nawet nie myślałam, że przeszkadza mi
        czyjaś obecność
        on się po prostu tak drze do cyca zaraz po obudzeniu,
        że chcę jak najszybciej go nakarmić i swiat dookoła przestaje istnieć.
    • oli77 Re: co z tym karmieniem piersią? 27.04.07, 08:44
      Ja, jak i moje wówczas maleństwo, też nie lubiliśmy towarzystwa podczas
      karmienia. Rafał bardzo się denerwował przy nawet najcichszych szeptach, więc
      wszyscy to szanowali i wychodziłam z synkiem na czas karmienia "w cztery oczy"...
      Olimpia
    • mama_frania Re: co z tym karmieniem piersią? 27.04.07, 08:47
      Stanowczo odmów innym uczestnictwa (bo takie masz prawo) jesli Cię to krępuje, a
      najlepiej jesli to mąż "pogoni" swoją mamę. U mnie tez wszyscy się pchali
      ogladac jak karmię ale gdy zaczęło mi to przeszkadzać po prostu zamykałam się z
      synkim w innym pokoju, a mąż przeganiał wścibską rodzinę. Po pewnym czasie
      wszyscy uszanowali naszą wolę i nie przeszkadzali mi w karmieniu.
    • mynia0 Re: co z tym karmieniem piersią? 27.04.07, 09:46
      załatw sprawę najprosciej - powiedz, że cię to krępuje i ż ety i dziecko
      potrzebujecie spokoju, a nie widowni.

      mnie także krępowało karmienie przy ludziach - nawet przy mamie / że o
      teściowej nie wspomnę smile/. wywalałam wiec wszystkich chętnych z pokoju i już.
      • clas_sic Re: co z tym karmieniem piersią? 27.04.07, 09:53
        a może by zapytać teściową czy na siku do łazienki też chce z tobą iść i
        popatrzeć...
    • yummy_mummy2 Re: co z tym karmieniem piersią? 27.04.07, 11:50
      Na poczatku tez troszke sie krepowalam karmic dzidziusia, ale szybko mi to
      przeszlo. Po pierwsze jest to normalna czynnosc- podchodz do tego w taki sposob-
      przeciez inni sie nie ukrywaja gdy jedza wiec dlaczego masz sie chowac gdzies z
      dzieckiem gdy chcesz je nakarmic. Poza tym rzeczywiscie mozna tak podac cyca ze
      praktycznie nic nie widac. Po prostu jak nabierzesz wprawy to sie sama przekonasz.
      • dorotamakota1 Re: co z tym karmieniem piersią? 27.04.07, 12:04
        Dzidziuś weźmie całego sutka do buzi, resztę piersi zakryje ci stanik dla matki
        karmiącej i no problem, możesz karmić gdzie chcesz!!!
    • kama755 Re: co z tym karmieniem piersią? 27.04.07, 13:18
      u mnie było podobnie jak u Mary883. bardzo szybko zapomniałam o obecności
      innych, choć oczywiście zawsze starałam się to robić w sposób dyskretny. Dodam
      jeszcze, ze bardzo lubiłam karmić. synek bardzo to lubił, był to zawsze
      najlepszy sposób na uspokojenie małego a czesto też czas na odpoczynek dla mnie
      (mały lubił długo jeść). Jeszcze co do teściowej i dalszej rodziny, był to
      wręcz wygodny sposób, zeby wyjść z pokoju, gdzie wszyscy siedzieli. Czasem
      teściowa dreptała za mną, bo sama mówiła, ze lubi patrzeć, jak sie karmi
      piersią, ale zawsze mozesz poprosic męża, żeby powiedział, ze chcesz zostac
      sama. Ale sie rozpisałam...
    • oliwia_ma Re: co z tym karmieniem piersią? 27.04.07, 13:49
      Też się tego obawiałam, a po porodzie okazało się to dla mnie bardzo naturalne i
      nikogo się nie wstydzę. Nawet w szpitalu ludzie mogli wchodzić i wychodzić, a ja
      leżeć z małym przy cycu.
      Jeśli Tobie się nie odmieni, to po prostu powiedz rodzinie o Twoich odczuciach i
      ich wyproś z pokoju, albo sama wyjdź w ustronne miejsce. Ja bym się nie cackała.
    • czarny.kot997 Re: co z tym karmieniem piersią? 27.04.07, 15:06
      ja zawsze myslalam, ze mnie nie przeszkadza jak ktos karmi publicznie, sama
      tego nigdy nie robilam ale tez i nie zwracalam uwagi na inne mamy karmiace. No
      i w ostatnia sobote przekonalam sie, ze jednak sa pewne granice. siedzialysmy z
      dziewczynymi na cosobotniej kawie w kawiarni, kiedy obok nas przy stoliku
      usiadla mloda mama z dzieckiem. wyciagnela piers tak przez dekolt (a biust
      spory) i dawaj malego karmic. potem go odkladala do wozka, ciagle z ta wiszaca
      na wierzchu piersia, usiadla obok wozka, potem znowu wziela dziecko i tak
      jeszcze kilka razy. wszystko to robila z ta piersia taka wiszaca ostentacyjnie.
      i chociaz tutaj normalnie nikt na nikogo uwagi nie zwraca, to jakos wszyscy sie
      gapili w milczeniu, bo, no co tu duzo mowic-przyciagala wzrok. I ze zdziwieniem
      musialam przyznac, ze nawet dla mnie to bylo juz lekko za duzo, bo ona
      wszystkich ta piersia krepowala, no w kazdym razie cisza zapadla smile
    • dorota975 Re: co z tym karmieniem piersią? 27.04.07, 15:40
      Jak już napisały dziewczyny: zobaczysz po porodzie, czy Twoje odczucia się nie
      zmienią. Ja przed urodzeniem pierwszego dziecka też nie zakładałąm,że będę
      karmić piersią publicznie, ale gdy moja małą się urodziłą, rzeczywistość
      okazała się inna. Moje dziecko jadło bardzo długo (każde karmienie około 1
      godziny). Jestem istotą towarzyską, a w pierwszym okresie po porodzie obecność
      znajomych ratowałą mnie przed depresją. W tej sytuacji konieczność opuszczenia
      towarzystwa na godzinę i zamknięcia się w innym pokoju odczuwałam raczej jako
      ograniczenie moich praw, a nie ich wyegzekwowanie. Poza tym, czasem zatkanie
      buzi dzidzi cycusiem było jedynym sposobem, żeby spokojnie porozmawiać. Tak,
      jak pisały dziewczyny - karmić piersią można tak,ze sama pierś praktycznie nie
      jest widoczna dla osób postronnych.
      Jeśli jednak nie zmienisz zdania, to zawsze mozesz się powołać na to, że
      dzidzia potrzebuje spokoju, rozprasza się i gożej ssie, gdy w pomieszczeniu
      jest ktoś jeszcze. Ja bym tak zrobiła na Twoim miejscu, by nie wdawać się w
      dyskusje nad słusznością Twoich, osobietych i subiektywnych odczuć.
      Nie zaleznie od tego, czy w towarzystwie, czy nie, życzę Ci długiego karmienia
      piersią, bo to ogromna wygoda
      Dorota
    • groszek28 Re: co z tym karmieniem piersią? 27.04.07, 16:11
      zawsze możesz wyjść do drugiego pokoju jak cię to krępuje.
    • asieksza Re: co z tym karmieniem piersią? 27.04.07, 16:27
      Nie przejmuj się na zapas. Już w szpitalu na początku trzeba będzie się uczyć jak przystawić dzidzię przy pielęgniarce a pewnie i na sali nie będziesz sama. Od momentu narodzin piersi to jedzonko dla maluszka i on jest najważniejszy. Grunt to wygodne ubranko i naprawdę niewiele widać. Ja karmię w obecności starszego syna, w parku na spacerku, na rodzinnych uroczystościach jeśli to możliwe wychodzę do drugiego pokoju ale nie zawsze jest taka możliwość. Będzie ok.
    • ira2121 Re: co z tym karmieniem piersią? 27.04.07, 19:54
      Dziękuje za odpowiedzi, przeczytałam wszystkie. Mam tylko nadzieje że teściowa
      zrozumie moje stanowisko. Na męża nie liczę, bo dla niego to nie jest problem.
      On nie musi np.sikać przy teściowej. Może po porodzie zmienię podejście...
    • shemsi1 powiedz jasno i dobitnie 27.04.07, 20:10
      ze nie zyczysz sobie tego.
      a jak sie wstydzisz, to niech mąż powie. Ja zawsze moglam na meza liczyc w
      takich przypadkach wychodziam do innego pokoju.
      To TWOJE,WASZE zycie, a nie tesciowej.
    • simonkapl Re: co z tym karmieniem piersią? 28.04.07, 15:24
      Ja wychodzilam do drugiego pokoju.
Pełna wersja