poród aktywny - co myślicie?

29.04.07, 17:40
Witam,
Moje pytanie dotyczy porodu metodami aktywnymi. Czy któraś z Was tak rodziła?
Nie na łóżku porodowym tylko np w pozycji kolankowej, albo na krzesełku
porodowym? Dużo się nasłuchałam, wczytałam w teorię a teraz szukam
potwierdzenia w praktyce.
Będę wdzięczna za info.
Lobuz
    • genovefa Re: poród aktywny - co myślicie? 29.04.07, 17:50
      najpierw musisz znalezc szpital, w ktorym tak POZWOLĄ ci rodzic...
      zazwyczaj - kaza sie klasc i to wszystko.
      teoria - piekna sprawa.. a praktyka niestety rozczarowuje..
    • oli77 Re: poród aktywny - co myślicie? 29.04.07, 17:54
      U mnie podobnie, obiecanki porodu w wodzie, że oczywiście jeśli będzie taka
      możliwość. Potem o wszystkim wszyscy zapomnieli a ja już nie dyskutowałam. Fakt,
      że kucałam, żeby pomóc ale na ostatnią fazę porodu kazali się położyć i tyle.
      Może teraz jest inaczej.
    • lobuz28 Re: poród aktywny - co myślicie? 29.04.07, 18:42
      Hmm, zmartwiłlyście mnie. Ja jestem z Krakowa i tu ponoć w szpitalu Żeromskiego
      tzw poród aktywny jest promowany. Muszę się tam wybrać albo znaleźć kogoś kto
      tam rodził właśnie w taki sposób.
      • 24lena ja tak rodzilam a raczej zaczelam ... 29.04.07, 19:20
        kucajac bylo wygodnie przec,
        ale w efekcie i tak najwygodniej bylo mi na lozku,
        choc w pozycji nieco innej niz te ogolnie przyjete,
        mi takie gimnastykowanie i szukanie odpowiedniej pozycji pomoglo,
        mialam bardzo lekki porod i bardzo szybki,
        pierwsze dziecko,porod wspominam wspaniale,
        dodam tylko ze rodzilam w uk.
    • basiak6 Re: poród aktywny - co myślicie? 29.04.07, 20:41
      A niby jak inaczej mozna rodzic? Moze to glupie pytanie ale nie mieszkam w
      Polsce i wydawalo mi sie oczywiste ze to rodzaca decyduje w jakiej pozycji rodzi
      i raczej na pewno nie jest to na lozku na lezaco czy polsiedzaco?

      Poza tym co kto ma do pozwalania, rodze przeciez jak chce, sila mnie nie wezma
      na lozko wink
      • kz_76 Re: poród aktywny - co myślicie? 29.04.07, 20:46
        Nie wiem gdzie mieszkasz, ale ja mieszkam w Stanach i tu lekarz popatrzyl na
        mnie jak na wariatke jak zapytalam o dobor pozycji rodzenia. Mam isc do
        szpitala, najlepiej dac sie podlaczyc do epiduralu i urodzic w pozycji lezacej
        czy tez takiej polsiedzacej. Zadnych opcji. Jestem strasznie zawiedziona, bo
        sadzilam ze wlasnie w Stanach powinnam miec wiekszy wybor i swobode. Moze sie
        ja i ma jak sie placi samemu za porod, ale jak mam przez ubezpieczenie, to
        najwyrazniej moje oczekiwania sa malo istotne.
        • imbirka Re: poród aktywny - co myślicie? 29.04.07, 22:54
          Ale w Stanach są przecież Domy Narodzin (Birth Center), i oddziały przyszpitalne
          prowadzone przez położne, i położne domowe - oferta jest na pewno bardziej
          zróżnicowana niż w Polsce. Poszukaj, może w Twojej okolicy jest ośrodek
          prowadzony przez położne?
    • czarny.kot997 Re: poród aktywny - co myślicie? 30.04.07, 00:03
      rodzilam w wodzie, najpierw przy pierwszych partych kleczalam oparta o brzeg
      wanny-przyjelam ta pozycje czysto instynktownie, pozniej zmienilam pozycje na
      taka bardziej siedzaca, w wannie mozna sie wygodnie zaprzec, zlapac za uchwyty-
      nikt mi tej pozycji nie narzucal, mnie tak bylo wygodnie (o ile w tym momencie
      mozna mowic o wygodzie). dodam tylko, ze koniecznie chcialam rodzic w wodzie,
      bo w moim przypadku woda swietnie lagodzi bol i moze to dziwne, ale kiedy mnie
      cos boli-czuje sie bezpieczniej w wodzie.
      • milorzab Re: poród aktywny - co myślicie? 01.05.07, 22:23
        Wg mojego doświadczenia największe znaczenie ma bycie aktywnym w pierwszym
        okresie porodu, sam finish czyli bóle parte to już bardziej wszystko jedno.
        Ignasia rodziłam tak, że chodziłam, robiłam to, co doradzała położna, ale jakoś
        nie mogłam/nie pamiętam przynoszącej ulgi pozycji. Parcie było w jakiejś
        przeciwnej pozycji z nogą zgiętą w kolanie.
        Za drugim razem lepiej się przygotowałam, chociaż do Szkoły Rodzenia nie
        chodziliśmy po raz drugi. Miałam "Poród Aktywny" Janet Balaskas, ćwiczyłam w
        czasie ciąży (trochę). W czasie porodu próbowałam różnych pozycji i ostatecznie
        dla mnie najlepsze było klęczenie się z bujaniem (co uprawiałam na szpitalnej
        podłodze), prosiłam o ciszę, o zgaszenie światła, a męża, żeby mówił, dlaczego
        nie chcę znieczulenia wink Koniec - czyli bóle parte - na łóżku, tylko z mocno
        podniesionymi plecami, także nie leżałam tylko tak raczej siedziałam.
        Warto przećwiczyć wcześniej różne pozycje - wiedzieć, które przyśpieszają, które
        trochę osłabiają skurcze, zastanowić się co się lubi, chociaż to nie do końca da
        się przewidzieć - ja lubię wodę - pływać, kąpać się, a w czasie porodu wanna mi
        bardzo przeszkadzała, to unieruchomienie właśnie, a takie delikatne bujanie się
        przynosiło ulgę.
        Wydaje mi się, że jeśli wiesz czego chcesz - to się z położną dogadasz, u nas
        tak było, że na początku położna jakiś czopek chciała dać i podłączyć do ktg,
        ale jak się zaczęłam dopytywać, czytać skład - pytać po co, jak długo, bo ja już
        chcę moje pozycje trenować - to jakoś pomagała i ze zrozumieniem.
        • czarny.kot997 Re: poród aktywny - co myślicie? 01.05.07, 22:56
          milorzab napisała
          "Wg mojego doświadczenia największe znaczenie ma bycie aktywnym w pierwszym
          > okresie porodu, sam finish czyli bóle parte to już bardziej wszystko jedno."

          ze to i prawda, ale ja ani pierwszej ani drugiej fazy porodu nie mialam, bo po
          pierwszych 10 skurczach z 3 min odstepami, w ciagu ktorych musialam sie ubrac,
          zejsc do samochodu, dojechac do szpitala (dobrze, ze to tylko 5 min drogi),
          wyjsc z samochodu, dojsc do windy i z windy na sale porodowa, oraz kolejnych 3
          skurczach do KTG (tu sie pochylalam do przodu i oparta o lozko dreptalam w
          miejscu) musialam juz wchodzic do wanny, bo mi wody plodowe odeszly i zaczely
          sie bole parte smile (pierwszy porod tez byl expresowy, wiec wiedzialam juz przy
          pierwszym skurczu, ze komu w droge temu czas smile) natomiast woda pozwalala mi
          zniesc bole parte, bo o jakims wiekszym ruszaniu sie i tak juz nie bylo mowy smile
          pozdrawiam
    • elza78 Re: poród aktywny - co myślicie? 01.05.07, 23:56
      w kraju nad wisla rzadki jest taki rodzaj porodu, trzeba tylko naturalnie i to
      tak naturalne jak kaze prof. Chazan...
      czyli lezac na wznak wic sie w bolach konczac wypieranie dziecka nacieciem od
      krocza do polowy nogi...
    • nutka07 Re: poród aktywny - co myślicie? 02.05.07, 01:06
      Czesc!
      Ja parlam najpierw na krzeselku ale to nie bylo to smile Pozniej kilka razy na
      stojaco oparta o polozna, trzymalam rece na jej ramionach. Tak bylo ok. Pozniej
      zaproponowala mi pozycje na lozku lezac na boku z jedna noga oparta wyzej. Ta
      pozycja tez byla dobra. Moglam chwile odsapnac. Polozna syptala czy dam rade
      jeszcze wstac, no wiec zwloklam sie smile i urodzilam na stojaco. Oparta na
      ramionach meza a polozna za mna na krzeselku ''lapala'' dzidziusia wink Ja jestem
      bardzo zadowolona i bardzo polecam. Nic bym nie zmienila. Wiadomo, ze wszystko
      zalezy od kobiety. To Ty sama bedziesz wiedziala jak Ci jest lepiej. Moze
      wlasnie na lozku smile Mam nadzieje, ze znajdziesz szpital, gdzie bedziesz mogla
      sama decydowac. Trzymam kciuki!
      • lobuz28 Re: poród aktywny - co myślicie? 03.05.07, 12:49
        Dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Mam nadzieję, że trafię na pomocną i
        "nieprzeszkadzającą" położną.
        Pozdrawiam
        Lobuz28
Pełna wersja