dziś się dowiedziałam:)

29.04.07, 21:26
witam, mam 22 lata i dziś dowiedziałam sie,że jestem w ciąży- zrobiłam sobie
bowiem test ciążowy.nie pytam, czy którejś z Was zdarzyła sie kiedyś taka
sytuacja, że test się pomylil, bo o jego wiarygodności wiem z ulotki-wiec się
nie łudzęsmilemam jednak pewien problem- mianowicie: bardzo religijnych
rodziców...i zupelnie nie wiem, jak im To oznajmic, żeby nie tylko nie padli
na zawal ale i nie uznali calej historii za swa pedagogiczna porażkę (tak w
ogóle mam 4 rodzeństwa- b.grzecznegosmile)...ale takie słowa chyba nie
istnieją...albo istnieją tylko ich kombinacja pozostaje nieodgadnionąsmile
oprocz tego musze im oznajmić, że biorę urlop dziekański a oni są tacy dumni z
tych moich studiów...czy któraś z Was była kiedyś w takiej sytuacji?
pozdrawiamsmile
    • barbie26 Re: dziś się dowiedziałam:) 29.04.07, 21:36
      ciesz się z dzidziusia, w dzisiejszym czasach bardzo wiele kobiet ma problemy z
      płodnością.Większy problem to niepłodność , nemożność posiadanie dziecka nigdy,
      niż urodzenie dzidzi w wieku 22 lat!Wszystko się jakoś poukłada. Miałam
      kolezankę na studiach pierwszego dzidziusia urodziła na 3 roku studiów, drugiego
      na 5 roku. Nie brała dziekanki.W rodzinie moja kuzynka zaszła w ciążę w wieku
      20 lat, wszyscy zalamywali ręce tymczasem ona ma już drugie dziecko, skończyła
      studia, ma dobrą pracę. Nie przejmuj się niczym na zapas. Rodzice na pewno
      oszaleją na puncie wnuka! A jak z ojcem maleństwa, jesteście razem?
    • barbie26 Re: dziś się dowiedziałam:) 29.04.07, 21:37
      masz 22 lata, a nie 15 będzie dobrze glowa do góry!
      • wietrznica Re: dziś się dowiedziałam:) 29.04.07, 22:24
        dziekuje za slowa wsparciasmile
        tatuś jest miłością mojego życia i właśnie leży na łóżku obok i generalnie ma
        dzis dobry humor. tak w ogole to jest ode mnie starszy- ma 28 lat, ale nadal
        dzieko z niego kochane, wiec bede miala dwa tuli- bobysmile
        • agnieszka2211 Re: dziś się dowiedziałam:) 30.04.07, 09:32
          Gratuluje! 22 lata, to nie malo smile Ja tez mam 22l i jestem w 16tc. W 1 ciazy
          bylam rok temu, ale niestety poronilam. Dziecko, to wielki cud i trezba sie
          cieszyc
          • basiachylinska Re: dziś się dowiedziałam:) 30.04.07, 09:50
            A ja napisze Ci tak:
            Moja kochana coreczke Zosie urodzilam jak mialam 18 lat, facet moj jak mi sie
            wydawalo byl milosia mojego zycia , ale w 8 mies ciazy zostawilam go(to byla
            bardzo sluszna decyzja) moi rodzice na poczatku sie zalamali, ale pokochali
            moja mala coreczke jak jeszcze byla w moim brzuszku. Skonczylam normalnie
            szkole tylko dzieki Nim(cudownych rodzicow mam) Jak Zosia miala 1,5 roku
            zaczelam byc moim obecym Ukochanym. Ukochany kocha Zosie a Zosia kocha
            Ukochanego, jest On najwspanialszym czlowiekiem na swiecie, kochany tatus!!!
            Teraz mam 22 lata i jestem w 6 tc i jestesmy baaardzo szczesliwi , bo rok temu
            poronilam i bardzo to przezylismy, moj Ukochany plakal jak dziecko.
            Teraz mieszkamy w Szkocji mamy sliczny domek i super prace a dodatkowo
            studiujemy tu oboje. I wiem ze jestem najszczesliwasza osoba na swiecie bo mam
            swoja najwspanialsza corcie , Ukochanego, cudownych rodzicow i nasza Fasolke.
            Widzisz w zyciu wszystko samo sie uklada i kazde zycie ma swoj wlasny
            scenariusz.
            I jezeli Twoj Ukochany jest szczesliwy to poradzicie sobie na 10000% a rodzice??
            Zobaczysz ze beda szalec za tym Malenstwem.Bo przeciez dzieci to Dar od Boga!!!!

            Sciskam mocno
            Basia
            • magdasiemka Re: dziś się dowiedziałam:) 30.04.07, 12:51
              Boże, jak ja się bałam powiedzieć rodzicom!smile Jak zaszłam w ciążę, właśnie
              miałam zacząc studia uzupełniające, nie miałam własnego mieszkania, tylko
              wynajmowaliśmy z moim obecnym mężem pokoik w mieszkaniu studenckim, nie miałam
              pracy... A moi rodzice zawsze byli ze mnie tacy dumni. Że studiuje i w ogóle,
              że jestem taka porządnasmile) Myślałam, że się załamią jak im powiemy. Jechaliśmy
              do domu z duszą na ramieniu, gotowi na powrót w każdej chwili z kwitkiemsmile A
              rodzice co powiedzieli? "Gratulujemy, poradzicie sobie jakoś, damy wspólnie
              radę"smile dzisiaj, dzięki opmocy rodziców, jesteśmy po ślubie, mamy własne
              mieszkanie, a ja mam pracę, mimo ciąży. W piątek minął termin porodu i nadal
              wszyscy czekamy. A nasi rodzice nie mogą się doczekać wnukasmile I powtarzają, że
              już go bardzo kochają, od poczatkusmile Będzie dobrze, trzymaj się!smile
              • wietrznica Re: dziś się dowiedziałam:) 30.04.07, 13:29
                Wasze historie są niesamowitesmile
                ja dzieki T.(-mojej miłośći)jakoś się trzymam- wychodzimy za 5 min do
                ginekologa, by potwierdził to, co juz jest jasnesmile...bo testy testami...to sie
                po prostu czuje! niesamowita sprawasmile
                a jesli chodzi o rodziców to bede z nimi rozmawiac jutro- na razie bez T.
                nie wiem, czy dobrze mysle, ale uwazam, ze najpierw powinnam z nimi porozmawiac
                sam na samsmiletrzymajcie za mnie kciuki- odezwe sie jak juz wrócimy od lekarzasmile
                pozdrawiamsmile
                • agnieszka2211 Re: dziś się dowiedziałam:) 30.04.07, 13:44
                  Sama najlepiej znasz swoich rodzicow. Ja uwazam, ze najlepiej powiedziec razem,
                  w koncu to Wasza wpolna przyszlosc, Wasze dziecko i oboje w roznym stopniu
                  jestescie za nie odpowiedzialni.
                  Koniecznie napisz jak po wizycie. A ktory to tc? Kiedy ostatnia @? Bo wydaje mi
                  sie, ze na gin jest za wczesnie.
                  • wietrznica Re: dziś się dowiedziałam:) 30.04.07, 17:05
                    mialaś racje, Agnieszkosmile
                    ginekolog robił mi usg pochwowe(?)i nic tam jeszcze nie wypatrzyl...skierował
                    mnie więc na badania beta HCG i po wyniki mam dzwonic dzis miedzy 19 a 20- a
                    więc jeszcze czekamsmile)..jeszcze 2hsmile)
                    @ to na tym forum zapewne ostatnia miesiączka- mialam ją 30.03...i mysle, ze
                    jestem w 2 tygodniusmile
                    odezwę się jeszcze wieczoremsmile
                    pozdrawiamsmile
                    • ania2613 Re: dziś się dowiedziałam:) 30.04.07, 17:21
                      jezeli @ mialas 30 .03 to jestes w 5tc
                      • wietrznica Re: dziś się dowiedziałam:) 30.04.07, 18:26
                        co to jest to "tc"?- tydzien, czy nie tak?
                        dlaczego jestem w 5 tc skoto okres mialam 30.03?
                        wybaczcie mi te pytania, ale ja o ciąży nie wiem za dużosmile)
                        pozdrawiamsmile)
                        • nat10 Re: dziś się dowiedziałam:) 30.04.07, 18:49
                          ciąże liczy się od pierwszego dnia ostatniej miesiączki,czyli od 30.03,na
                          początku to trochę dziwne,ale się przyzwyczaisz do tych obliczeń.
                        • grace1982 Re: dziś się dowiedziałam:) 30.04.07, 18:51
                          Bo ciąże liczy się od pierwszego dnia ostatniej miesiączki smile). A na USG dopiero
                          za 2 tyg pewnie będzie już widać serduszko, czego Ci życzę smile)
                          • dzoanka3 Re: dziś się dowiedziałam:) 30.04.07, 19:51
                            Co więcej, liczy się tak: od 30 marca mineły 4 tygodnie i 3 dni, więc jesteś w
                            4-tym tygodniu (jakkolwiek to dziwne, liczy się skończone tygodnie - więc jeśli
                            4t3d, to to jest właśnie 4ty tydzień...) Wietrznico kochana, serdecznie Ci
                            gratuluję - ja też znam tyle par, które długo i często bezkutecznie starają się
                            o dzieci, wiele takich, którym się udało dopiero po kolejnych inseminacjach
                            albo in vitro, kilka takich, co zdecydowały się na adopcje... sama raz
                            poroniłam... więc skoro się po prostu udało, to nic tylko się cieszyć! Pewnie
                            nie będzie łatwo wszystko pogodzić, ale to tylko na samym początku. Szybko
                            minie... Twoje dziecko idąc do pierwszej klasy będzie miało młodą 29-letnią
                            mamę, a moje - mamę 40-kę... Trzymajcie się smile
    • anulka25 Re: dziś się dowiedziałam:) 30.04.07, 22:39
      witaj,
      mialam podobne watpliwosci jak Ty. mam 21 lat i jak zaszlam w ciaze nie
      wiedzialam jak powiedziec mamie. fakt, z moim szczesciem zyjemy razem od dwoch
      lat ale dopiero od niedawna zaczelismy myslec o dziecku. ja studiuje, idzie mi
      nawet niezle wiec mama dumna ze mnie jak paw. balam sie ze zle przyjmie fakt iz
      przerywam studia na rok. gdy jej powiedzilam krecila troche nosem z poczatku. a
      teraz? jestem w 15 tc i sama szuka wozkow i ubranek (choc o zakupach nie ma
      mowy bo za wczesnie). nie dosc ze nosze moje kochane malenstwo (umieram z
      cierpliwosci zeby juz bylo z nami) to jeszcze mam pelne wsparcie ze strony mamy
      choc fakt jest daaaaaleko ode mnie ale wszystko jest ok. a tak sie obawialam z
      poczatku!
    • aneta9946 Re: dziś się dowiedziałam:) 01.05.07, 07:56
      Moja siostra zaszła w ciąże mająć 20 lat irok studium przed sobą ;gdy gin
      potwierdził jej ciąże powiedziała rodzicom wcale jej nie potępiali za to.Mały
      ma teraz 3 miesiące i nie widzą świata pozanim.Dodam że ja poroniłam w 9
      tygodniu i teraz walczę z mysla dlaczego ja?Ciesz się z tego maleństwa a
      dziekanki nie musisz brać dzieckiem może zajmować się na zmianę z kimś z
      rodziny.Głowa do góry bęzie dobrze
    • olik1980 Re: dziś się dowiedziałam:) 01.05.07, 08:12
      Gratuluję i pocieszam: nigdy nie ma dobrego momentu na dziecko. Zawsze albo
      mieszkania brak albo pieniędzy, albo w pracy trzeba karierę zrobić. Ja mam 27
      lat i wciąż się zastanawiam czy dobrze robię starając się o dziecko i żałuję
      że... nie wpadłam. Bo dziecko motywuje, dodaje sił. Trzeba tylko mieć odwagę, by
      je mieć.

      A rodzice.... albo się w maleństwie zakochają i będą dbać o Ciebie, albo wcale
      nie są religijni. Bo religia nakazuje szacunek do drugiego człowieka, a nie
      odtrącanie go.
      • agnieszka2211 Re: dziś się dowiedziałam:) 01.05.07, 14:04
        ja wynik bety?
        Moj gin jesli jest 4t3d to liczyl jako 5tc
    • sierpniowa_mama07 Re: dziś się dowiedziałam:) 01.05.07, 14:48
      ja sie dowiedziałam na początku stycznia po sylwestrze zaraz. Mam konserwatywną
      mamę i nie było łatwo na początku.
    • niewierzacy_w_to nie wszystko złoto co się świeci (I NA ODWRóT) 01.05.07, 22:28
      Kochana! Przekonasz się jeszcze jak będziesz szczęśliwa z takiego obrotu spraw
      życiowych. Wiem, że trudności przed Tobą (i Twoim facetem) niemało ale
      sprostacie im z pewnością! Po latach śmiać się będziecie ze swoich obecnych obaw
      i lęków (a już na pewno z "co powiedzą rodzice").
      Powodzenia na nowej drodze życia!
    • nevenka Re: dziś się dowiedziałam:) 02.05.07, 02:52
      hej wietrznica smile uśmiechnęłam się czytając twój post bo jestem w bardzo
      podobnej sytuacji smile Mam 23 lata, przyszły tatuś o 10 więcej, OM 29.03, także
      tak jak ty jestem w 5tc smile Najpierw zrobiłam test (magiczne dwie kreski) a potem
      ginekolog potwierdził USG dopochwowym. Pokazał nam takiego maleńkiego czarnego
      pikselka - gdyby nie zaznaczył go długopisem to mogłabym go szukać na tym
      zdjęciu równie skutecznie co plam na Słońcu wink
      Rodzicom powiedzieliśmy w sobotę... i też jechaliśmy do nich z duszą na ramieniu
      smile Studiuję na dwóch kierunkach, dziennie i zaocznie, w marcu mam bronić pracy
      magisterskiej.. a tu termin na styczeń wink
      Heh.. jak to mawiał Shrek - "jakoś poszło Ośle", chociaż moja mama dopiero
      następnego dnia ze łzami w oczach wykrztusiła z siebie "Gratuluję" wink
      Wiedziała, że tego szczególnego dnia nie chcę usłyszeć żadnych kasandrycznych
      wizji ani czarnych proroctw. Ograniczyła się tylko do lakonicznego stwierdzenia,
      że boi się, co będzie ze studiami i czy dzidzi nie zaszkodzą leki, które brałam.
      Innymi słowy - doceniła powagę chwili.
      I jeśli twoi rodzice zobaczą w twoich oczach tą nieśmiałą radość z przyszłego
      bycia mamą - co przebija się w twoim poście (nie martw się, też jeszcze nie mam
      odwagi się cieszyćsmile - w głębi serca ucieszą się razem z tobą smile
      Uff.. ale się podniośle zrobiło.. Tak że głowa do góry, wszystko będzie ok smile
      Podejmij misję i zamelduj o jej wykonaniu wink
      Trzymam kciuki smile
    • ma_len_ka Re: dziś się dowiedziałam:) 02.05.07, 09:27
      Ja zaszłam w ciążę na 2 mieiące przed maturą, urodziam Matiego mając 19 lat,
      teraz mam 23 i drugie baby w drodze smile studiuję zaocznie (najlepsza średnia na
      roku, nie chwaląc się), za 1,5 mies bronię pracy licencjackiej i 2 tyg p
      urodzeiu maleństwa zaczynam studia magisterskie, do tego pracuję i robię prawo
      jazdy... na nadmiar wolnego czasu nie narzekam, ale nie jest źle, mąż i dziecko
      nie czują się zaniedbani... do pracy pewnie nie wrócę ( chociaz mam tka
      propozycję), chcę drugim dzidziem jednak trochę posuedziec w domu. Dasz radę,
      rodzice na pewno zrozumieją. Ja bardzo sie bałam, ale wyszło nadspodziewania
      dobrze... Ważne, że się kochacie i ważne, że sie cieszycie z nowego życia,
      które rośnie w tobie smile Pozdrawiam
      • wietrznica Re: dziś się dowiedziałam:) 03.05.07, 20:40
        ojejsmile uff! juz po wszystkimsmile
        bylam teraz kilka dni w domu wiec nie mialam dostepu do komputera- to tez
        odzywam sie dopiero terazsmile
        wyniki beta oczywiscie pozytywnymi sie okazalysmile
        rodzicow juz poinformowalam- (chcialam to zrobic sama wiec moj T.-w nawiasie
        "nie-wierzący-w-to" kibicowal mi na odlegloscsmile)
        robilam to na raty- najpierw mama potem tata- zareagowali nadzwyczaj
        nadzwyczajniesmileoboje pogratulowali mi juz w pierwszym dniu i pocałowali w
        brzuszeksmile)
        ja kocham moje/nasze tuli- bobo bardziej niz wczoraj, ale mniej niz jutrosmile
        czuje sie mama z dnia na dzien coraz bardziej!
        pozdrawiam Was cieplo i dziekuje za wsparciesmile)
        • justyna812 Re: dziś się dowiedziałam:) 03.05.07, 20:55
          gratuluje
          • karolina232323 Re: dziś się dowiedziałam:) 03.05.07, 22:48

            Witaj!
            Na początku chciałabym Ci pogratulować!
            Mianowicie wiem z własnego doświadczenia ze taka wiadomość o tym ze jest sie w
            ciąży cieszy a zarazem napawa niepewnością i lękiem o każdy dzień życia Twojej
            małej Kruszynki.

            Moja historia jeste podobna tyle ze ja nie studiowałam, a miałam b.dobrą
            prace nie chciałam jej stracić i w momęcie kiedy sie dowiedziałam o tym że
            jestem w ciąży postanowiłam nie mówic w pracy nikomu aby tylko dotrwać do 12 tc
            i byc już pod ochroną, by mój szef nie mógł mnie zwolnic!!
            Niestety kosztem pracy omalże nie straciłam mojej kruszynki.
            W 7tc dostalam silnego krwotoku i wylądowałam w szpitalu na podtrzymaniu,
            ale moja mała fasoleczka była bardzo dzielna i nie dawała za wygraną
            postanowiła że mamusia i tatuś ja zobaczą.
            I tak sie stało , przeszliśmy wiele , nie było łatwo , straciłam prace,
            urodziłam prawie miesiąc przed terminem, ale teraz wiem co jest dla mnie w
            życiu najważniejsze... moja mała, słodka Olka!Kocham ja nade wszystko i nie
            wyobrażam sobie naszego życia bez niej!!! Teraz mam kochającego męża i kochaną
            córeczke smile

            Dbaj o to Swoje małe-wielkie szczeście, pielęgnuj je codziennie a wierz mi
            wszystko się ułoży a każdy uśmiech Twojej Kruszynki nawet ten nieświadomy
            wynagrodzi i uszczęśliwi Cie!!!

            Pozdrawiamy cieplutkowink


            Mama Karolina i mała Ola.

            Zobaczcie Olunie.
            fotoforum.gazeta.pl/72,2,621,59200930.html
            • martusia_25 Re: dziś się dowiedziałam:) 08.05.07, 13:59
              Karolcia, jak to straciłaś pracę? Przecież zgodnie z obecnymi przepisami
              kobieta ciężarna jest chroniona od początku ciąży, a nie dopiero od 12 tygodnia!
    • gabriel51 Re: dziś się dowiedziałam:) 03.05.07, 22:29
      Moje gratulacje. dlaczego od razu urlop dziekański ciąża to nie choroba można
      studiować. Rodzice przezyja nic im nie będzie jak nie będą umieli zaakceptować
      od razu to do tego dorosna spoko będzie dobrze.
      • wietrznica Re: dziś się dowiedziałam:) 06.05.07, 11:52
        decyzje o urlopie dziekańskim podjęłam już wcześniej, zanim sie dowiedziałam o
        ciąży-
        z powodów zupełnie innych i też niebłahych-
        ciąża tylko przypieczętowała moją wcześniejsza decyzje a nie była/jest jej
        powodem:smile
        pozdrawiam ciepłosmile
        • martafil Re: dziś się dowiedziałam:) 06.05.07, 18:42
          Po pierwsze gratuluję. Po drugie chcę napisać odnośnie dziekanki. Nie wiem jakie masz powody, by robić przerwę w studiach, ale szczerze ci odradzam. Jeżeli jednak chodzi o ciążę, to pamiętaj, że niejedna ciężarna normalnie studiowała, a dużo więcej czasu będziesz potrzebowała jak już urodzisz, a nie będąc w ciązy. Im szybciej skończysz studia tym lepiej, zobaczysz. Zastanów się. Pozdrawiam serdecznie i wszystkiego najlepszego.
          • dzoanka3 Re: dziś się dowiedziałam:) 06.05.07, 19:17
            Bardzo się cieszę, że rodzice Wam kibicują i sama dołączam do kibicujących smile
            Przygotujcie się tylko, że lekko nie będzie, dziecko to radość niebywała, ale
            potrafi dać w kość, sama kilka pierwszych tygodni byłam podłamana, bo myślałam
            sobie, że aniołek będzie spał i się uśmiechał, a tymczasem był non stop kolor
            24 godziny, podpierałam się nosem, ciągłe niewyspanie... Za to jak już powie"
            mama, kocham cie najbardziej na swiecie" to... ech... Trzymajcie się smile
        • wietrznica Re: dziś się dowiedziałam:) 07.05.07, 17:51
          nie wiem czemu niektórzy reagują na urlop dziekański niemal alergiczniesmile
          dla mnie czas nie jest ważny- właściwie irytuje mnie jego wartość w świecie
          zachodu. w innych kulturach aż tak się spieszyć nie trzeba...
          wystarczy, że cała reszta się stresuje, że nie umie jeszcze tego, co by umiała
          gdyby rozwijała się w optymalnym trybie...
          jestem na studiach w krakowie 3 lata, mam 2 indexy, bo jedne studia rzuciłam- i
          na poczatku wszyscy rozpaczali...bo szkoda czasu, bo mam rok w plecy i takie tam
          duperele...a ja zmieniłam kierunek i jestem z tego powodu szczęśliwa- a że
          skończę go rok czy 2 później to naprawde mało ważna sprawa...
          człowiek się rozwija- takżę duchowo...czasem potrzebuje czasu dla siebie...
          jak mam sie uczyc etnologii skoro nie umiem siebie-
          a mam prawo nie umieć, bo moje zycie zmieniło sie tak, że już bardziej chyba nie
          mogłosmile)
          • martafil Re: dziś się dowiedziałam:) 07.05.07, 18:24
            ...i taki z tego morał, że studiów nie skończysz, zobaczysz... Pozdrawiam.
            • wietrznica Re: dziś się dowiedziałam:) 07.05.07, 19:25
              kwestia priorytetów...
            • kasiapfk Re: dziś się dowiedziałam:) 16.07.07, 11:24
              co za głupie gadanie, jak się zna 4 przypadku nieskończenia, to nie znaczy,że
              całą reszta nie skończy na pewno tez.
              Też teraz wzięłam dziekankę (przy dwójce dzieci i czekaniu na 3 szans nie ma
              bez niej) i wcale mnie to nie rusza.
              No to najwyżej nie skończę, nie zaliczą. Rozpocznę jakieś inne jak najmłodszy
              podrośnie. Może mi się odmieni? i będę chciała robić cos zupełnie innego?
              Dziewczynko, ja raczej z tych starych mam jestem (hihih, czterdziestka się
              zbliiiża) i wiem, ze studia zawsze mozna dokończyć. skończyłam 2 pięcioletnie
              kierunki na 2 róznych uczelniach i jakoś dałam radę. Dlaczego Tobie ma się nie
              udać smile))))))
              Trzymam kciuki smile)))))))))))
          • ilonekp Re: dziś się dowiedziałam:) 08.05.07, 08:21
            wiesz co ci powiem - w ogóle nie słuchaj tych zazdrosnych bab... Rób jak uważasz
            - jest najlepiej i w d.. miej takie co ci piszą, że nie skończysz studiów.

            Denerwuje mnie to strasznie, jak inni włażą swoimi brudnymi buciorami w cudze
            szczęśliwe życie i wypisują jakieś kretyńskie morały. Swojego życia nie maja? uncertain
            • wietrznica Re: dziś się dowiedziałam:) 08.05.07, 11:13
              dziękuję uprzejmie Pokrewna Duszo!smile
              • franklin76 Re: dziś się dowiedziałam:) 10.05.07, 17:17
                Ja mam 17letnia znajoma uczennice, ktora w sierpniu urodzi, a konczy obecnie
                druga klase technikum. I sama jej mowie zeby sie nie nastawiala na powrot do
                szkoly, chociaz szkoda roku, wiadomo...Ty jestes w o niebo lepszej sytuacji smile)
                Na studiach sprawy maja sie zupelnie inaczej - ja bralam dziekanke i wcale nie
                zaluje. Jak wrocilam po urlopie, to tak wypoczelam ze do konca studiow mialam
                srednia 4,8 -4,9 wink)
                Najwazniejsze zdrowie Twoje i dziecka!
    • asidoo Re: dziś się dowiedziałam:) 07.05.07, 18:44
      Nie bierz dziekanki tylko indywidualny tok studiowania. Po 3 miesiącach możesz
      dac maluszka do żłobka i nie zawalisz roku.
    • olesia233 Re: dziś się dowiedziałam:) 08.05.07, 08:32
      Witam ja rocznikowo mam 23 zaszłam wciąze niecałe 2 lata temu a takiej radosci
      rodziców nie widziałam w zyciu wiec nie martw sie bedzie dobrze przeciez nie
      jestes małoletnia 16!
      • ewiak Re: dziś się dowiedziałam:) 08.05.07, 23:11
        a propos dziekankismile Miałam to samo, tez uparłam się na urlop dziekanski i nie
        z powodu ciązy. Miałam jakies wyjątkowe zniechęcenie do studiów. I tez wszyscy
        narzekali, że rok w plecy itp. Wziełam dziekankę, znalazłam w tym czasie pracę,
        zrobiłam parę kursów spoza obowiązującego kanonu i po roku wróciłam na studia.
        I nigdy nie żałowałam tej decyzji. Tobie z dzidziusiem pewnie bedzie troche
        ciężej wrócić, ale mam znajome, które były w podobnej do Twojej sytuacji. I
        studia pokończyły i doktoraty piszą, bo mają juz dzieci odchowanesmile. Tak więc
        nie przejmuj się innymi i jesli tego chcesz, to bierz dziekankęsmile Aha, no i
        oczywiście gratuluję dzieciaczka!!!
    • karola1008 Re: dziś się dowiedziałam:) 10.05.07, 16:26
      Kochana Wietrznico, gratuluję Ci serdecznie! Niech dzidziuś zdrowo
      rośnie.Pozdrawiam i trzymam kciuki.
    • niewierzacy_w_to Re: dziś się dowiedziałam:) 16.07.07, 00:21
      No i popatrz, ddroga wietrznico, tak niewiele czasu wydawaloby sie uplynelo, a
      tak wiele juz rzeczywistosc zweryfikowala nadzieji i obaw. I co? I sama widzisz,
      ze nie warto bac sie na zapas, a ponad to, ze nigdy nie mozesz byc pewna co los
      przyniesie.
      Zycze wam powodzenia, szczescia i wiele rozumu na dalsza przyszlosc.
      Pozdrawiam serdecznie!
      • zuzanna47 Re: dziś się dowiedziałam:) 16.07.07, 07:36
        Jasne, ze nie słuchaj innych, tylko kieruj się własnym rozumem. Byłam na
        dziekance dwa lata , ponieważ ciężko zachorowałam i nie w glowie był mi powrót
        na uczelnię. Po dziekance wróciłam na studia, skończyłam je bardzo dobrze i w
        międzyczasie podjęłam nowy kierunek studiów , które tez ukończyłam super.
        Najważniejsze, żeby mieć motywację i wiedzieć co się się chce osiągnąć w
        życiu.Życzę wszystkiego dobrego.
        zuzka
Pełna wersja