poród naturalny-naturalnie!!!

02.05.07, 13:27
dziewczyny co myślicie o minimalnej ingerencji medycyny w przebieg porodu?ja
kiedy przybyłam na porodówkę prawie w drzwiach spotkałam położną z kroplówką
oksytocyny.odmówiłam.w trakcie bolało jak cholera,położna z zastrzykiem
dolarganu czy jakiegoś innego otumaniacza.odmówiłam.ćwiczyłam sama bo połozna
stwierdziła ze jak tak doskonale wiem czego chcę to sobie sama
poradze.chodziłam pod prysznic itp.

nie mam nic do kobiet,które na wejściu proszą o zzo ale myślę ze poród jest
najpiękniejszy kiedy przezywamy go jak natura chce.oczywiście nie dotyczy to
zabiegów z ewidentnym wskazaniem lekarza np. ekstremalnie przedłużający sie
poród czy zagrożenie dla zdrowia maluszka.

co o tym myślicie?
    • kadewu1 Re: poród naturalny-naturalnie!!! 02.05.07, 13:32
      Masz rację. Gdyby istniała gwarancja naturalnego porodu (pod warunkiem, że
      wszystko idzie normalnie), to chyba chciałabym tak rodzić, nawet w domu.
      Niestety, nie słyszałam o porodzie w 100% naturalnym w szpitalu - nikt ze
      znajomych tak nie rodził, każda kobieta dostawala oksytocynę, prawie każda była
      nacinana. Dlatego ja osobiście wolałam cc - wiedziałam przynajmniej, czego się
      spodziewać - i tak było. Każda kobieta powinna miec taki poró, jakiego chce
      (oczywiście ważne jest zdrowie dziecka - jeśłi tętno spada itd. 0 trzeba
      reagować).
      Pozdrawiam,
      KmJ
    • scorpio111 Re: poród naturalny-naturalnie!!! 02.05.07, 13:56
      uwazam, ze kazdza kobieta powinna miec wybor. ja osobiscie chce miec cc. nie
      jestem zwolennikiem pn. (zaraz rozpeta sie tu kolejna burza na ten temat).
      uwazam, ze po to polozne podaja ci znieczulenia, aby ci pomoc.aby
      zminimalizowac twoj bol.
      nie mam zamiaru robic z siebie matki polki i rezygnowac z znieczulen po to
      aby.....no wlasnie poco?
      jestesmy w XXI w i kazdy powinien decydowac o sobie. jezeli odpowiada ci taki
      sposob rodzenia, to kolejne dziecko sproboj urodzic w domu i nie namawiaj
      nikogo na podbne parktyki
      • ik_ecc po co? po to: 03.05.07, 02:44
        scorpio111 napisała:

        > nie mam zamiaru robic z siebie matki polki i rezygnowac z znieczulen po to
        > aby.....no wlasnie poco?

        Im mniej medykamentow i interwencji lekarzy, tym np.
        - mniejsze szanse na depresje poporodowa u matki
        - lepsze szanse na automatyczna wiez pomiedzy matka a dzieckiem
        - mniej problemow z karmieniem piersia
        - oraz, przede wszystkim: zdrowiej i mniej stresu dla dziecka
        • sevilay Re: po co? po to: 03.05.07, 09:02
          ik_ecc napisała:

          > scorpio111 napisała:
          >
          > > nie mam zamiaru robic z siebie matki polki i rezygnowac z znieczulen po t
          > o
          > > aby.....no wlasnie poco?
          >
          > Im mniej medykamentow i interwencji lekarzy, tym np.
          > - mniejsze szanse na depresje poporodowa u matki
          > - lepsze szanse na automatyczna wiez pomiedzy matka a dzieckiem
          > - mniej problemow z karmieniem piersia
          > - oraz, przede wszystkim: zdrowiej i mniej stresu dla dziecka


          Ja akurat miałam depresję po porodzie naturalnym,
          Naprawdę wierzysz w to,że po porodzie naturalnym więź jest silniejsza,naprawdę?!
          To znaczy,ze poród ze znieczuleniem tego nie zapewni tak?
          Czyli ja powinnam kochać tylko jedno ze swoich dzieci-to urodzone w pełni
          naturalnie,a starsza córeczka po cc i najmłodszy synek urodzony z zzo to na straty?
          Ta bajka o więzi to jest największa bzdura jaką słyszałam, w dodatku szkodliwą
          bo wmawia się kobietom,że nie są prawdziwymi matkami bo nie rodziły naturalnie i
          nie karmiły piersią.
          Poza tym dziecko na pewno sie nie zestresuje jak poród trwa 28 godzin? Tak jak u
          mojej siostry-nie każda potrafi urodzic ze śpiewem na ustach w ciągu kilku
          godzin,nasza prababcia rodziła przed wojną trzy dni i jakoś zachwycona tym
          faktem nie była,tym bardziej,ze dziecko zmarło.Dlaczego ja w XXI wieku mam
          rodzić tak samo?
          • czarny.kot997 Re:sevilay 04.05.07, 10:24
            calkowicie sie z toba zgadzam i podpisuje pod tym co napisalas smile pozdrawiam
          • ik_ecc Re: po co? po to: 04.05.07, 19:02
            sevilay napisała:

            > Ja akurat miałam depresję po porodzie naturalnym,

            Nie napisalam "nie bedzie depresji" tylko "mniejsze szanse":
            > > - mniejsze szanse na depresje poporodowa u matki


            > Naprawdę wierzysz w to,że po porodzie naturalnym więź jest
            > silniejsza,naprawdę?

            Nie, nie napisalam, ze "silniejsza", napisalam:
            > > - lepsze szanse na automatyczna wiez pomiedzy matka a dzieckiem

            Zwroc uwage na "szanse" i "automatyczna". I nie jest to kwestia mojej wiary
            tylko statystyk.

            > To znaczy,ze poród ze znieczuleniem tego nie zapewni tak?

            Zawsze jak sie dokladnie nie przeczyta to mozna udramatyzowac. To co napisalam,
            to statystyki, a nie zelazne reguly.

            > Czyli ja powinnam kochać tylko jedno ze swoich dzieci-to urodzone w pełni
            > naturalnie,a starsza córeczka po cc i najmłodszy synek urodzony z zzo to na
            > straty?

            To tylko Twoja decyzja, ktore na straty...

            > Dlaczego ja w XXI wieku mam
            > rodzić tak samo?

            W obecnym wieku masz wybor.
            • sevilay Re: po co? po to: 05.05.07, 19:53
              Nie odwracaj teraz kota ogonem i nie zasłaniaj się statystykami.Dziewczyna-
              post wyzej napisała po co ma się się męczyć jak może zastosować znieczulenie a
              Ty jej zaraz wyjechałaś ze swoję automatyczną więzią.
              Nie rozumiem dlaczego cc miało by powodować depresję u matki a naturalny poród
              nie-co ma w ogóle poród do depresji? Przeciez sama nazwa mowi- depresja
              poporodowa a nie porodowa.
              Wiesz jak ja urodziłam pierwsze dziecko cc to do głowy by mi nie przyszło,że
              powinnam się czuć gorszą matką ale znalazły się takie "życzliwe",które mi to
              próbowały wmówić (moja córka walczyła o zycie w klinice w Poznaniu a jakieś
              nawiedzone mi mówiły,że nie jestem prawdziwą matka.Od tej pory mam straszny uraz
              na tego typu gadanie ).
              Piszesz,że mam wybór jak checę rodzić ale co z tego skoro nie uszanują tego ani
              lekarze ani takie kobiety jak Ty.
              I ja nie muszę sie zastanawiać,które dziecko kochać bo więź mam taką samą ze
              wszystkimi.Co to w ogóle znaczy lepsze szanse na automatyczną więź? To mozna
              mieć i nieautomatyczną?
              A te statystyki to gdzie przeprowadzali i na ilu osobach,że doszli do takich
              genialnych wniosków?
              Wiesz,moja tesciowa urodziła 10 dzieci-wszystkie naturalnie,wszystkie karmiła
              piersią a jakos specjalna więź sie nie wytworzyła ani automatyczna ani
              inna,wszystkie dzieci ledwo uzyskały pełnoletnośc to wiały z tego domu i nie
              oglądały się za siebie-moze statystyk nie znalismile?
              Przepraszam jeżeli sie poczułaś moim poprzednim postem urazona ale ja uważam,że
              nalezy skończyć tym mitem cierpiącej Matki Polki-karmicielki i nagonką na
              te,które myślą inaczej.
              Ile jeszcze dziewczyn usłyszy,że nie są prawdziwimy matkami bo nie rodziły sn i
              nie karmią piersią?
              A tak w ogóle to dlaczego znajduje sie martwe dzieci na śmietnikach? Przecież
              matki urodziły je naturalnie-gdzie automatyczna więź?
        • olcia.kaktus Re: po co? po to: 04.05.07, 10:07
          Na podstawie czego piszesz takie stwierdzenia? chyba na podstawie
          własnego "widzimisie". Najlepiej wiedzą o tym kobiety, które urodziły wiecej
          dzieci w różny sposób - ani nie mają gorszej więzi z dzieckiem, ani nie
          wpłynęło to na zwiększenie/zmniejszenie depresji lub laktacji.
          Medycyna idzie do przodu, wszystkie "pomoce" są po to by pomóc kobiecie i
          dziecku a nie lekarzom.
          Jestem za tym, by kobieta mogła sobie wybrać, co chce, nawet cc - to jej ciało,
          jej decyzja. Jeśli kobieta chce pokazać heroizm - ok. Inna nie czuje się na
          siłach.
          Ból zawsze jest bólem, porodowy to jeden z największych odczuwalnych przez
          człowieka, ale pamiętaj, że każdy inaczej znosi ból. To widać również na
          poporodówkach i w innych szpitalach. po operacjach jeden wstaje drugiego dnia,
          inny nie może sie ruszyć przez kilka dni.
          Jedne kobiety zapominają od razu o bólu, inne pamiętają do końca życia
          przysięgając sobie "nigdy wiecej dzieci" (fajne ukojenie wink)

          No i ostatnia sprawa - długość porodu - ona nie pozostaje bez znaczenia. Długi,
          bardzo przedłużający się poród jest SZKODLIWY szczególnie dla maleństwa.

          Ja zrobie wszystko, zeby przede wszystkim mojemu dziecku było dobrze i nie było
          narażone na niebezpieczeństwo. W drugiej kolejnosci jednak pomyślę o sobie,
          zeby jednak ograniczyć traume tego momentu.
          Pozdrawiam
          Olcia
          • ik_ecc Re: po co? po to: 04.05.07, 18:56
            olcia.kaktus napisała:

            > Na podstawie czego piszesz takie stwierdzenia?

            Na podstawie literatury jaka czytalam - a czytalam duuuzo, bo tez do
            naturalnego nie bylam przekonana. Po przeczytaniu "czego tylko moglam"
            zdecydowalam sie nie tylko na naturalny, ale i na domowy.

            > Najlepiej wiedzą o tym kobiety, które urodziły wiecej
            > dzieci w różny sposób - ani nie mają gorszej więzi z dzieckiem,

            Nie sugerowalam ze "gorsza". Napisalam ze bez medykamentow "latwiejsza".

            > ani nie
            > wpłynęło to na zwiększenie/zmniejszenie depresji lub laktacji.

            To wylacznie Twoja opinia, przykro mi. Na to sa konkretne badania.

            > No i ostatnia sprawa - długość porodu - ona nie pozostaje bez znaczenia.
            > Długi,
            > bardzo przedłużający się poród jest SZKODLIWY szczególnie dla maleństwa.

            Kwestia jest taka, ze stres zwiazany z pobytem w szpitalu czesto przedluza i
            komplikuje porod. Tego nikt kobietom nie mowi, w to kobiety musza sie
            troszeczke wczytac - bo sa na ten temat tez i badania i imponujace statystyki.

            A medykamenty, np zoo, przedluzaja porod, to chyba nie jest dla nikogo
            tajemnica czy odkryciem.
            • vanilla4 Re: po co? po to: 07.05.07, 14:22
              skąd takie przdpotopowe wierzenie że zzo przedłuża poród? smile Własnie często
              bywa odwrotnie - jestem na świezo po rozmowie z 2 koleżankami i lekarzem
              anestezjologiem i wszyscy zgodnie to stwierdzili
          • vanilla4 Re: po co? po to: 07.05.07, 14:19
            olcia.kaktus świetnie napisane! Podpisuje sie w 100% Uważam że nie można
            generalizowac że tylko poród naturalny jest świetny - wg mnie i mojej oceny bywa
            odwroteni - wiem że chcę zzo i załatwiłam sobie bo przynajmniej nie będę na tyle
            zmęczona i obolała żeby właśnie nawiązac kontakt z maluszkiem - znam siebie na
            tyle że wiem że po takim przeżyciu i bólu byłoby to własnie utrudnione.
        • mim288 Re: po co? po to: 07.05.07, 12:05
          ratunku!!!, mam dwoje dzieci z cc. Po porodach raczej euforia niz depresja
          (pewnie w dużej mierze z braku bólu, bo było "miło i przyjemnie" i strachu o
          dziecko, że niedotlenione etc), super więź z dziećmi, zero problemów z
          karmieniem piersią. Moje dzieci były i są super pogdne i wesołe więc chyba zbyt
          wiele stresów nie doznały. Dziewczyny, myslcie zanim zaczniecie pisac takie
          rzeczy i straszyc biedne przyszłe mamy niesamowitymi konsekwencjami ingerencji
          medycznych. Tak naprawdę nie musi być (myslę, ze to raczej wmawianie tego
          kobietom odgrywa rolę) raczej z braku sesnsowenej interwencji medycznej bywa
          dużo zła.
    • yummy_mummy2 Re: poród naturalny-naturalnie!!! 02.05.07, 14:34
      Ja rodzilam w Anglii. Zdolalam urodzic bez zadnych lekow przeciwbolowych, bez
      zastrzykow, bez naciec i bez szwow. Jedyne co zostalo mi podane to tlen bo
      ciezko mi bylo oddychac.Nie wiem w sumie sama jak ja to zrobilam bo i lekarze
      sie dzwiwili- po odejsciu wod plodowych urodzilam w ciagu 1,5 godz. przy czym
      nie mialam prawie wogole rozwarcia. Skurczy przepowiadajacych tez nie mialam- od
      razu poszly wody jak bylam w domu i zaraz pojechalam do szpitala. Jakos sie
      udalo- bolalo strasznie ale i tak byl to najcudowniejszy moment w moim zyciu
    • sevilay Re: poród naturalny-naturalnie!!! 02.05.07, 14:44
      No i znowu się zacznie-zaraz się pojawią posty o wyższości naturalnego porodu
      nad cc, mistycznym przezywaniu bólu,karmienia piersią nad butelką itd.

      Moja droga to fajnie,ze szybko i łatwo urodziłaś tylko widzisz nie każdy ma tyle
      szczęścia-nie ma więc powodu by na podstawie jednego przypadku budować całą
      teorię prawda.Jak juz koleżanka wyżej napisała mamy XXI wiek i ja nie widzę
      powodu by rodzić jak w średniowieczu.Pamiętam swój drugi poród-osiemnaście
      godzin rodziłam-położna pozwalała mi na wszystko co chciałam(myślę,ze jakby mi
      się zachciało zwisać głową w dół to też by pozwoliła) i jakoś nic mi to nie
      pomagało.Oxytocyny nie dostałam,znieczulenia też nie i wcale mi nie było
      łatwiej.A jeśli chodzi o mistycyzm to owszem miał miejsce-myślałam,ze umrę i juz
      zaczęłam żal za grzechy wzbudzać(szczerze mówiąc po dwóch godzinach bólów
      krzyzowych to juz mi było wszystko jedno umrę czy nie byle się skończyło).
      Jak mi w końcu położyli mojego biednego,wymęczonego synka na piersi to naprawdę
      było mi to obojętne-patrzyłam tylko czy biedaczek żyje i czy nie jest siny.Chyba
      jestem jakaś dziwna ale żaden hormon szczęścia mi się po tym porodzie nie
      wyprodukował i ten cholerny ból pamiętam do dziś,nawet sobie wtedy
      postanowiłam-żadnych więcej dzieci(wyszło inaczej ale to juz inna sprawa).
      Oczywiście tego mojego synka i pozostałe dzieci bardzo kocham ale poród nie ma
      tu nic do rzeczy.
      Trzeci poród wspominam lepiej bo dostałam znieczulenie (a pierwszy to cc-luzik
      jak dla mnie w porównaniu z drugim), ale i w tym nic pięknego nie
      widziałam-fizjologia po prostu i koniecznośc po co ideologię do tego dorabiać?
      • yummy_mummy2 Re: poród naturalny-naturalnie!!! 02.05.07, 17:50
        Rozumiem kobiety ktore rodza po kilkanascie lub kilka dlugich godzin w wielkich
        bolach- na ich miejscu od razu poprosilabym tez o znieczulenie. jednak sa i
        takie kobiety co jeszcze przed porodem umawiaja sie na cc zeby nie cierpiec choc
        nie wiedza jak ten porod w ich akurat przypadku bedzie wygladal, lub od razu na
        wejsciu przy najmniejszym bolu prosza o znieczulenie- to jest dla mnie niezrozumiale
      • esima Re: poród naturalny-naturalnie!!! 11.05.07, 14:11
        też myślę podobnie. Rodziłam raz, niecałe 9 miesięcy temu.
        Bez żadnego znieczulenia, w tym szpitalu nie dawali bo propagował naturalny
        poród( ciekawe czy zęby też rwali bez znieczulenia!!!), myślałam że oszalęję
        zbólu, chciałam umrzeć, myślałam nawet żeby wyskoczyć przez okno, jak już było
        po wszystkim, byłam tak umęczona( poród razem trwał 19 godzin, najgorsze bółe
        ok 5)że jak mi położono dzecko na brzuchu to nie miłam ochoty nawet na nie
        spojrzeć, było mi wszystko obojętne. Na szczęście doszłam do siebie.
        Jeśli będzie kolejny poród NA PEWNO ZZO LUB CESARKA.Według mnie niehumanitarne
        jest skazywanie kobiet na taki potworny ból w obecnych czasach.
    • viewiorka Re: poród naturalny-naturalnie!!! 02.05.07, 16:20
      Autorka wątku ma rację. Ciężko teraz urodzić naturalnie. Lekarze i położne
      za bardzo chcą we wszystko ingerować.
      I nikt tu nikogo nie namawia do porodu takiego, czy innego. Uważam, po prostu,
      że rodząca powinna mieć prawo wyboru. I nie tylko prawo wyboru zzo, czy cc,
      ale też porodu w pełni naturalnego. A tu niestety, łatwiej załatwić
      sobie cesarkę niż poród w dowolnej pozycji, bez nacięcia, oxy i innych takich.
      Medycyna, owszem, idzie na przód i lekarze i położne są czasem aż nadgorliwe
      w stosowaniu tych "udoskonaleń".

      Pozdrawiam
      • andaba Re: poród naturalny-naturalnie!!! 02.05.07, 16:50
        Nie zawsze się da naturalnie. Przez zamiłowanie do natury mało mi jednego dziecka nie wykończyli, a mnie przy okazji innego porodu - też czekając dłuuugo na podanie kroplówki. Skończyło sie zakażeniem połogowym, bo wody mi odszły dzień wczesniej.
        Raz rodziam troche po znajomości z oksytocyną - i był to najlepiej wspominany przeze mnie poród. Bezbolesny, bez nerwów, bez wyczekiwania godzinami, czy coś się zaczyna dziać, czy tętno nie spada itd.
        Słownie raz urodziłam bez oksytocyny. I wtedy faktycznie było potrzeby, poród był spontaniczny i szybki, nikt się z indukcją nie spieszył. Bo i poco jak nie trzeba?
      • basia_mar Re: poród naturalny-naturalnie!!! 02.05.07, 16:51
        mój pierwszy poród wspominam koszmarnie, dostałam oksytocynę, zzo, po 16
        godzinach pierwsze dziecko urodziło się naturalnie, drugie przez cc. Nie
        wspominałam tego miło i przyjemnie, mimo że przez dobre dwie godziny prawie
        mnie nie bolało.

        W drugiej ciąży marzyłam o tym, aby urodzić całkowicie naturalnie. Różne
        wspomagacze bardzo źle mi się kojarzyły, nawet zzo. I udało się. Dla mnie to
        ogromna satysfakcja urodzić w ten sposób. Położna przyniosła wprawdzie
        strzykawkę z oksy, ale na sam jej widok dostałam tak na przyspieszenie, że nie
        trzeba było jej używać. W czasie całego porodu mogłam robić co chciałam, nawet
        w czasie zapisu ktg nie musiałam leżeć plackiem na łóżku. Maluszka urodziłam
        leżąc na plecach, ale wydaje mi się, że to było najlepsze rozwiązanie,
        przynajmniej w moim przypadku.

        Uważam więc, że jeśli jest taka możliwość, to dlaczego odmawiać kobietom
        naturalnego porodu, stosując wynalazki na miarę XXI w.
      • uczula Re: poród naturalny-naturalnie!!! 02.05.07, 19:11
        Ja mysle, ze to wynika raczej ze starych przyzwyczajen.
        KObiety byly te dobre kilka lat temu traktowane wrecz tasmowo a dlugi porod to
        ryzyko i dla dziecka i dla lekarza - wiec zeby bylo prosciej z zasady sie
        nacina...
        z zasady! nie z potrzeby!
        Tak jak wielorodke sie meczy zeby urodzila naturalnie...bez wzgledu na to co
        faktycznie sie dzieje.
        Dlaczego?
        No bo wtedy lekarz musialby byc czesciej przy porodzie, a tak jest moze ... na
        ostatnie 30 min?
        I takie podejscie pokutuje do dzisiaj - ja nie wiem kiedy to sie zmieni.
        Moze jak wymrze to pokolenie lekarzy i poloznych - bo innego wyjscia nie widze.

        oczywiscie pisze o naturalnym opuszczeniu szeregow smile a nie o jakies...

        no taki pesymizm mnie dzisiaj dotknal!
        na szczescie sa wspaniale polozne...- naprawde!
        lekarze tez sie zdarzaja w porzadku...- wiec to takie swiatelko w tunelu smile
    • bebe52 Re: poród naturalny-naturalnie!!! 02.05.07, 17:38
      Masz absolutną racje ja rodziłam dwa razy i bez rzadnych znieczulen ani
      oksytocyny doskonale sobie poradziłam.Poród trzeba przejsc tak jak natura to
      zaplanowała aby go jak najlepiej zapamietac.Pozdrawiam
      • andaba Re: poród naturalny-naturalnie!!! 02.05.07, 17:46
        bebe52 napisała:

        > Masz absolutną racje ja rodziłam dwa razy i bez rzadnych znieczulen ani
        > oksytocyny doskonale sobie poradziłam.Poród trzeba przejsc tak jak natura to
        > zaplanowała aby go jak najlepiej zapamietac.Pozdrawiam

        No tak, znam takie, którym kazali rodzić naturalnie. Do końca życia nie zapomną, nie ma obawy.
        • roksanaa22 Re: poród naturalny-naturalnie!!! 02.05.07, 18:07
          dzięki za odpowiedzi.cieszę się ,że są panie,które podzielają moje poglądy.nie
          chodzi tu o wyższość męczeństwa nad szybkim załatwieniem sprawy przez cc.nie
          chcę medalu za naturalne rodzenie,zresztą pierwsze dziecko urodziłam przez cc
          więc mam porównanie.chodzi o możliwość świadomego wyboru.nieświadome swoich
          praw rodzące biernie poddają się działaniom personelu,który nie zawsze podaje
          oksytocynę ze wzgędu na przedłużający się poród ale z marszu,żeby było jak
          najszybciej(taką chęć wyraziła położna przyjmująca mnie na porodówkę).cieszę
          się ,że urodziłam siłami natury.
          to jest MOJE zdanie.
          • sevilay Re: poród naturalny-naturalnie!!! 02.05.07, 18:55
            roksanaa22 napisała:

            > chodzi o możliwość świadomego wyboru.nieświadome swoich
            > praw rodzące biernie poddają się działaniom personelu,który nie zawsze podaje
            > oksytocynę ze wzgędu na przedłużający się poród ale z marszu,żeby było jak
            > najszybciej(taką chęć wyraziła położna przyjmująca mnie na porodówkę).cieszę
            > się ,że urodziłam siłami natury.
            > to jest MOJE zdanie.

            Gdyby mi ktoś chciał przyspieszyć drugi poród to bym mu była wdzięczna.
            Moze w gruncie rzeczy masz trochę racji ale w praktyce to wyglada całkiem
            inaczej.Tak naprawdę to skąd ja mam wiedzieć co jest w danej sytuacji dla
            dziecka lepsze? Nie mam medycznego wykształcenia więc ufam lekarzowi i
            połoznej,że różnie mozna na tym wyjśc to juz inna sprawa.
            Wybacz ale Twoj post trochę mi tak zabrzmiał jak własnie gloryfikacja porodu
            sn.Od tego już tylko krok do wmawiania ,ze prawdziwa matka to tylko ta,która
            urodziła siłami natury,karmila tylko piersią i to wyłacznie na rządanie itd.
            Bo pewnie zaraz się tu taka znajdzie,która coś takiego napisze.
            Ja jednak wolę znieczulenie bo to pomogło mi przeżyć swiadomie trzeci poród (w
            czasie tego w pełni naturalnego drugiego porodu traciłam z bólu przytomność i
            cały cas mi było strasznie niedobrze,jakby mi ktos chciał podać coś na
            przyspieszenie to sama bym ręke do wkłucia podstawiła).
          • uczula Re: poród naturalny-naturalnie!!! 02.05.07, 19:16
            po pierwszym porodzie powiedzialam sobie : nigdy wiecej!...
            No i co?
            no i czlowiek jak sie urodzi glupi, to do konca zycia pozostaje glupi.smile
            Teraz odliczam dni...i wole nie myslec o tym jak bedzie.
            Naprawde.
        • sevilay Re: poród naturalny-naturalnie!!! 02.05.07, 18:41
          andaba napisała:

          > bebe52 napisała:
          >
          > > Masz absolutną racje ja rodziłam dwa razy i bez rzadnych znieczulen ani
          > > oksytocyny doskonale sobie poradziłam.Poród trzeba przejsc tak jak natura
          > to
          > > zaplanowała aby go jak najlepiej zapamietac.Pozdrawiam
          >
          > No tak, znam takie, którym kazali rodzić naturalnie. Do końca życia nie zapomną
          > , nie ma obawy.

          Racja Andabo,zgadzam się w 100%-ja też kilka takich osób znam-poczynając
          odemnie i mojej siostry (28 godzin naturalnego porodu) do końca zycia tego nie
          zapomnimy to prawda (koszmary jeszcze przez rok mi się śniły.)
          • magdawarszawa Re: poród naturalny-naturalnie!!! 02.05.07, 19:24
            Nie dajmy sie zwariowac. Medycyna sie rozwija i ma nam sluzyc rowniez rodzic po
            ludzku!
            • saabena Re: poród naturalny-naturalnie!!! 03.05.07, 07:50
              Nie dajmy sobie wmówić, że poród jest wydarzeniem medycznym. Bo nie jest - a w
              każdym razie nie powinien.
              Nie rozumiem jak medycyna ma sie przysłużyć prawidłowo przebiegającemu, dobrze
              tolerowanemu przez rodzącą porodowi.
              Wiem co mówię, bo rodziłam pierwsze dziecko przez cc, drugie w miarę naturalnie
              (tak całkiem nie, bo niestety przebycie cc czyni niektóre rzeczy niemozliwym).

              W Polsce powszechnie panujące przekonanie, że jeżeli rodząca nie jest
              obstawiona wszelką możliwą aparaturą, najlepiej cykającą i błyskającą
              światełkami, nie ma podłączonych kilku węży kroplówek - a już
              szczytem "bezpieczeństwa" ma byc operacyjne wyciągnięcie dziecka - to znaczy,
              że będzie cierpiała tantalowe męki przez kilka dni, zaś urodzi dziecko sine,
              niedotlenione, "zmęczone", no a w najlepszym razie ze zniekształcona główką.
              Przyznam, że to jest ewenement na skalę światową, a przynajmniej europejską, i
              dowód, że polskim kobietom można wmówic co sie chce.
    • ik_ecc Re: poród naturalny-naturalnie!!! 02.05.07, 21:05
      Urodzilam w domu, z jedna polozna, bez zadnych medycznych interwencji. Zadnych
      problemow. Nastepny porod tez planuje w domu.
      • metis1 Re: poród naturalny-naturalnie!!! 02.05.07, 22:49
        Nie zawsze sie da, ale ja marzylam o porodzie bez zadnej interwencji lekarzy.
        Mialam to szczescie, ze mi sie udalo: bez oksytocyny, bez naciec, bez lezenia
        na "madejowym lozy" porodowym, za to w wannie (I faza) i na stojaco (koncowka).
        Od pierwszego skurczu do ostatniego minelo 12 godz, w karte mam wpisany czas
        porodu: 3 godz. 50 min, bo tyle minelo od wejscia na sale porodowa i
        odplyniecia wod. To niewiele, jak na pierwsze dziecko. Bolalo, ale nie
        spodziewalam sie cudu i wiedzialam, po co boli.
        Fajnie wspominam swoj porod. Marze o drugim porodzie w domu, ale to chyba
        niemozliwe (opor meza), ale zdaje sobie sprawe z tego, ze moj pierwszy porod w
        szpitalu tez byl wyjatkowo przyjazny i zgodny z moimi oczekiwaniami.
        • andaba Re: poród naturalny-naturalnie!!! 04.05.07, 09:22
          Całe to halo na temat naturalnych porodów ma dwoie wady - jedną bardzo poważną, dzięki której często lekarze interweniują za późno, co kończy się uszkodzeniem dziecka, a często i kobiety.
          Druga wadą jest wmówienie kobietom, że tylko poród całkowicie naturalny daje spełnienie i świadczy o kobiecości. Dzięki temu mnóstwo kobiet, którym się nie udało, u których wystąpiły takie czy inne komplikacje, musiano dać oxytocynę, użyć kleszczy czy zrobić cc, uważają że zawiodły, że ich poród nie był w pełni porodem, że nie wywiązały się z macierzyństwa zaraz na starcie. I po co to? Każdy jest inny, a medycyna jest po to, aby pomagać. Nikt na siłę raczej zabiegów medycznych nie robi, sama wiem coś na ten temat - doświdczyłam na własnej skórze i na własne oczy widziałam, że często nie robią nic, dopóki nie ma bezpośredniego zagrożenia życia. A wtedy bywa za późno.
          Jeżeli ktoś chce wracać do natury nikt mu nie broni rodzić choćby na klepisku w stodole (bo tak to dawniej wyglądało), ale niech nie wmawia innym, ze to jedyny słuszny poród.
          • czarny.kot997 Re: poród naturalny-naturalnie!!! 04.05.07, 10:38
            dokladnie! przy pierwszym porodzie potrzebna byla bardzo szybka interwencja
            lekarza- i jestem mu za to niezmiernie wdzieczna, bo dzieki temu moja corka
            zyje, a bylo naprawde krytycznie. drugi porod, mimo iz podobny w czasie, a
            nawet dziecko bylo wieksze (bo nie wczesniak)nie wymagal interwencji poloznej
            czy lekarza, chociaz polozna miala juz nozyczki w rece, bo nie byla pewna czy
            nie zaczne pekac mocniej. No i co ? i nic. obydwoje dzieci kocham tak samo, tak
            samo czuje sie matka wobec nich. a depresje po pierwszym porodzie mialam
            niestety dzieki "milym" poloznym i terrorowi laktacyjnemu-porod jako taki nie
            mial tu nic do rzeczy.
            • magdawarszawa Re: poród naturalny-naturalnie!!! 04.05.07, 16:35
              To prawda! Rodzic naturalnie i karmic tylko piersia - mnie tez takie podejscie
              oslabia!
              • ik_ecc Re: poród naturalny-naturalnie!!! 04.05.07, 19:09
                magdawarszawa napisała:

                > To prawda! Rodzic naturalnie i karmic tylko piersia - mnie tez takie
                > podejscie oslabia!

                Moze dlatego nie dajesz rady...
                • magdawarszawa Re: poród naturalny-naturalnie!!! 05.05.07, 09:15
                  Hmm, nie trafilas, bo akurat rodzilam naturalnie i karmilam piersia pierwsze
                  dziecko smile Teraz jestem w drugiej ciazy i wiem, ze nie mam zamiaru dac sie
                  terroryzowac wiedzacym lepiej, co dla dziecka jest najlepsze, bo czesto nie
                  jest... Pozdrawiam
    • pantarejka Re: poród naturalny-naturalnie!!! 04.05.07, 19:46
      Myślę, że roksana 22 nie miała niczego złego na myśli. W żadnym zdaniu nie
      napisała, że kobiety, które nie rodziły naturalnie są gorsze, nie są dobrymi
      matkami, mają słabszą więż z dzieckiem.

      Chciała po prostu dać do zrozumienia, że nie taki diabeł straszny, jak go
      malują... Nie wiem, czy pamiętacie książkę Orwella "Rok 1984". Był tam opisany
      pokój 101, w którym więźniom przytrafiało się dokładnie to, czego się
      najbardziej bali.

      Myślę, że do porodu nalezy podejść ze spokojem. Im większy spokój, tym mniejsza
      panika i ból. Wszystko jeszcze przede mną... Zobaczymy, jakie będę miała zdanie
      na ten temat po porodzie smile
    • alexxa6 Re: poród naturalny-naturalnie!!! 05.05.07, 10:22
      niby racja.Ale po co się męczyć i cierpieć gdy można pozwolić sobie ulżyć?Co
      pięknego i wzniosłego jest w bólu? Na tej zasadzie można dentyste prosić o
      wyrwanie zęba bez znieczulenia ,chirurga by zeszył ranę bez narkozy itp.Bo ból
      to piękne przeżycie.Poród to czynność fizjologiczna a nie poetyckie ,wzniosłe
      przeżycie.
      vanilla-cafe.net/
      • magdawarszawa Re: poród naturalny-naturalnie!!! 05.05.07, 11:27
        Wazne, zeby miec wybor. Jak ktos lubi sie meczyc i potem sie tym szczyci, to
        zapraszam na slup (patrz Szymon Slupnik). Uszanujcie te, ktore wola sobie
        ulzyc smile
    • madzia25011970 Re: poród naturalny-naturalnie!!! 05.05.07, 18:39
      masz 100% rację, rodziłam cztery razy, dwa bez znieczulenia - i tak było
      lepiej!!!!
      • dorga1 Re: poród naturalny-naturalnie!!! 05.05.07, 21:21
        Jak też rodziłam bez znieczulenia, bez oksytocyny i aż 12 godzin. Ból
        straszliwy, ale nie to najważniejsze. Uważam, że ból można znieść. Ale nie
        macie dziewczyny pojęcia co to znaczy rodzić siłami natury za wszelką cenę.
        Synek był bardzo duży, urodził się ze zniekształconą główką i opadającym
        kącikiem ust, cały siny (cały rok rehabilitacji). I to naprawdę nie są
        pojedyncze przypadki konfliktów porodowych. Wkurza mnie strasznie ta nagonka na
        cc i oksytocynę i całą resztę. Zresztą u mnie w rodzinie jest jedna wielka
        gloryfikacja naturalności za wszelką cenę. Za dwa tygodnie mam termin
        następnego porodu i bardzo się boję, że znowu coś będzie nie tak. Nie patrzcie
        na swoją wygodę przy porodzie, ale przede wszystkim na dobro dziecka. A do tego
        potrzebny jest dobry lekarz i położna.
    • wanilia1 Jasne - i jeszcze w lnianej koszuli.... 06.05.07, 19:14
      Ale zęby leczysz ze znieczuleniem? Równie dobrze można zadać pytanie: czy nie
      uważacie, że cudownie byłoby oddychać czystym i nieskażonym powietrzem? A czy
      nie uważacie, że cudownie byłoby wykorzystywać obronne mechanizmy naszego
      organizmu i nie stosować żadnych leków? Żyjemy w XXI wieku i nie unikniemy
      ingerencji medycyny. Urodziłam zdrowe dziecko naturalnie, ale z kroplówką z
      oksytocyny i zzo i nie widzę sensu, dla którego miałabym się w imię wyższych
      idei wić z bólu, skoro mogę go uniknąć.
    • dodkowska Re: poród naturalny-naturalnie!!! 06.05.07, 22:43
      ja po otłumiaczu nie wiedziałam co sie dzieje to było okropne ale i tak działał
      30 min
    • maurra Re: poród naturalny-koszmarnie... 07.05.07, 11:34
      roksanaa22 napisała:
      > nie mam nic do kobiet,które na wejściu proszą o zzo ale myślę ze poród jest
      > najpiękniejszy kiedy przezywamy go jak natura chce<


      najpiękniejszy????
      w tym akurat przypadku naturę musiało zdrowo popier..., że kobietom takie piekło
      funduje ;-p
      Przerobiłam to w wersji long (ponad 20 godzin, bez oxy ze względu na
      przeciwwskazania) i żadnej w tym magii nie widzę - męczarnia i ból, ból, ból
      nieludzki ból, który mnie skutecznie wyleczył z miłości do nowonarodzonej na dwa
      pierwsze tygodnie jej życia. Musiałam się do własnego dziecka przełamywać, bo
      przez pewien czas widziałam w nim głównie sprawcę mojej gehenny.

      Pozbawianie kobiet prawa do znieczulenia (a tak jest np. we Wrocławiu na KAŻDEJ
      porodówce) to skandal i skur#$@%^ w czystej postaci.
      • roksanaa22 Re: poród naturalny-koszmarnie... 07.05.07, 16:07
        Dziewczyny!
        Większość z Was zle zrozumiała moje intencje.Nie chcę pozbawić was prawa do
        znieczulenia!Nie o to chodzi!Chodzi o to że jeżeli kobieta może urodzić
        naturalnie,jest w stanie znieść ból bo to naturalna konsekwencja porodu to po
        co uszczęśliwiać ją na siłe?Ja kiedy weszłam na porodówkę natychmiast chciano
        podać mi oksy,a jeszcze nie wiedzieli jaki będzie mój poród.Nie lepiej poczekać
        na rozwój wypadków i ingerować kiedy będzie potrzeba?Mój pierwszy poród trwał
        18 godz przy podawaniu oksy i zakończył się cesarką.Z mojego wyboru,bo byłam
        wyczerpana.Ale drugim razem wszystko toczyło się do przodu chociaz bolało
        okropnie potrafiłam to znieść.Więc po co ingerować zawczasu?

        A swoją drogą moim zdanie to chore porównywać poród do wyrywania zęba.Pierwsze
        daje mam bobaska(ukochanego i wyczekanego)a drugie to przykry zabieg.

        Dla rzeszy fanek zmedykalizowania porodu na maksimum może zaczną wyciągać z was
        zarodki i sztucznie je chodować w inkubatorach żeby was mdłości niezbyt
        zmęczyły a i poród nie zamęczył.

        ta treść nie dotyczy dziewczyn które z przyczyn medycznych urodziły przez cc
        lub z udziałem medykamentów.
        • cota Re: poród naturalny-koszmarnie... 07.05.07, 20:17

          >
          > Dla rzeszy fanek zmedykalizowania porodu na maksimum może zaczną wyciągać z was
          >
          > zarodki i sztucznie je chodować w inkubatorach żeby was mdłości niezbyt
          > zmęczyły a i poród nie zamęczył.
          >
          > ta treść nie dotyczy dziewczyn które z przyczyn medycznych urodziły przez cc
          > lub z udziałem medykamentów.

          Ale dlaczego obrażasz inne dziewczyny. W regulaminie forum jest napisane pkt 5
          5. Na forum nikogo nie obrażamy, ani nie obśmiewamy - to co dla jednych jest
          błahostką, dla kogoś innego może urastać do rangi niezwykle poważnego
          problemu. Każda/y z nas jest inna/y. Zaakceptujmy ten fakt i nie bądźmy dla
          siebie niemiłe smile

          trochę otwartości na inne poglądy, a w ogóle to niestety ale w imię łamanie
          regulaminu Twój ostatni post powinien być usunięty. Pozdrawiam - miałam cc na
          życzenie, ale jestem tolerancyna jak kobieta chce urodzić i daleka od
          krytykowania innych, czego Tobie również życzę.
          • marcysia51 Re: poród naturalny-koszmarnie... 07.05.07, 20:40
            To jak rodziłam ze znieczuleniem to jestem gorsza matką?
            Depresji nie miałam.
            Problemów z karmieniem nie miałam
            i wogóle nie miałam żadnych problemów ale za to poród mojego dziecka wspominam
            jako cudowne przezycie anie najgorszy koszmar w moim życiu.
            • sevilay Re: poród naturalny-koszmarnie... 07.05.07, 20:46
              marcysia51 napisała:

              > To jak rodziłam ze znieczuleniem to jestem gorsza matką?
              > Depresji nie miałam.
              > Problemów z karmieniem nie miałam
              > i wogóle nie miałam żadnych problemów ale za to poród mojego dziecka wspominam
              > jako cudowne przezycie anie najgorszy koszmar w moim życiu.

              A sławetna więź Ci się utworzyła wink)?
              No według niektórych jesteś,musisz sobie następne dziecko wyhodować w
              inkubatorze smile)
              Ale nie martw się jest nas więcej-pozdrawiam Ciebie i Twoje maleństwo,niech się
              zdrowo chowa.
        • sevilay Re: poród naturalny-koszmarnie... 07.05.07, 20:42
          Roksano,nie przesadziłas troszkę w ostatnim zdaniu?
          Czy naprawdę nie przyszło Ci do głowy,ze podejmując taki kontrowersyjny możesz
          potem nie zapanować nad tokiem dyskusji?
          Czy napisałam gdzieś,ze poród MUSI być zmedykalizowany? Nie jestem przeciwniczka
          naturalnego porodu tylko zmuszaniu do niego na siłę bo to jest niestety
          codziennośc w polskich szpitalach-panuje bowiem dziwne przekonanie,ze kobieta
          marzy o tym by być meczennniczką a jak się odważy mieć inne zdanie to zaraz
          slyszy takie komentarze jak to ostatnie zdanie w Twoim poscie.Ciesz się,że jak
          poprosiłaś o cesarkę to uszanowano Twoja prośbę bo moja siostra błagała o nią
          przez 12 godzin i usłyszała chamskie:"to niech się pani tnie".Jak już pisałam
          jej poród trwał 28 godzin i na salę operacyjną zabierali ją już nieprzytomną bo
          czekali tak jak pisałaś-jak się sytuacja rozwinie,bo moze a nuż nagle zacznie
          rodzić?A potem nagle wszyscy zaczęli się spieszyć bo siostra nieprzytomna tętno
          dziecka zanika,potem cc i druga operacja bo siostra dostała krwotoku-poczekali i
          zobaczyli.
          Mi tez przy drugim porodzie wmawiali,że najlepszy dla mnie jest poród
          naturalny,ze szybciej dojdę do siebie(he,he,he) itd.
          problem polega na tym,ze tak naprawdę kobieta nie ma wyboru(w większości
          przypadków) bo panuje powszechne mniemanie,że prawdziwa matka to tylko w
          cięzkich bólach urodzi bo to najpiękniejsze,romantyczne,mistyczne niemal.Każda
          "prawdziwa"matka zniesie to z uśmiechem i łzami szczęścia w oczach a potem nie
          ma żadnch problemów z karmieniem piersią (jak ma to tylko jej wina-nie stara się
          tak jak trzeba).Każde odstępstwo od normy to straszliwa krzywda dla
          dziecka,które będzie cierpieć całe życie bo wyrodna matka rodziła je z zzo i nie
          karmiła piersią.Nikt nie ma prawa mysleć inaczej,nikt nie ma prawa mówić,ze
          poród to nie jest piękne mistyczne przeżycie bo zaraz ją zadziobią...inne
          matki-te prawdziwe.Bo usłyszy,że ma sobie sztucznie wyhodować dziecko bo się zmęczy.
          Byłaś zmęczona po 18 godzinach?No jak mogłaś. I o cc poprosiłaś? To moze Ty
          prawdziwą matką nie jesteś? Bo przeciez nie urodziłaś za pierwszym razem
          naturalnie.I to z Twojego wyboru-a przyczyny medyczne były? A moze jednak mogłaś
          jeszcze poczekać z 10 godzin? ( to oczywiście żarty,naprawdę tak nie myślę,ale
          są takie,które to mówią na poważnie).
          To co pisałaś miało by rację bytu gdyby kobieta wiedziała,ze w każdej chwili
          moze poprosić o znieczulenie albo,ze jeżeli poród będzie trwał dłużej niz ileś
          tam np.12 godzin to będzie mogła poprosic o cc.I wtedy mozna próbowac i czekać
          co będzie-i na pewno wiekszość urodziła by bez problemów.Ale to jest tylko takie
          pobozne życzenie,praktyka wyglada inaczej bo -juz pomijając fakt,ze znieczulenie
          mozna dać tylko do pewnego momentu-panuje moda na naturalne,za wszelką cenę,porody.
          • roksanaa22 nic nie rozumiecie!!! 08.05.07, 10:33
            rodzące ze znieczuleniem czy przez cc NIE SA GORSZE!!!chodzi mi jednak o to
            żeby chociaż spróbować a jak cos nas przrośnie(ból,strach)wtedy upierać się o
            interwencję lekarza.Jeśli z założenia idziesz na cc przed pierwszymi bólami nie
            wiesz jak potoczy sie poród .Może to będzie 1,5 godz?

            Przeprasza jeśli kogoś uraziłam ale wpieniło mnie porównanie porodu do
            wyrywania zęba-niefortunne.
            • cota Re: nic nie rozumiecie!!! 08.05.07, 11:10
              Roksano, rozumiem, że chciałaś zachęcić kobiety do porodu naturalnego. ja nie
              chciałam próbować, panicznie bałam się tego bólu, nie chciałm go przeżywać,
              bałam się własnie tego niewiadomego, że nie wiadomo (jak sama piszesz) ile
              będzie trwał poród, może to będzie 1,5 godziny, a może 10 razy więcej. Nikt
              tego nie wie. Ja po prostu chciałm miec to jak najszybciej za sobą, cc trwało
              25 minut, po trzech dobach wyszłam do domu. Jeśli kiedyś będę miała drugie
              dziecko to też nie będę chiała spróbować, tak po prostu, tak samo nie dałam się
              absolutnie namówić na skok z bungie smile) Pewnych rzeczy nigdy nie chcę
              spróbować. Inną rzeczą jest, że w naszych szpitalach istnieje
              niebezpieczeństwo, że jeśli akcja porodowa się rozkręci to możesz błaać na
              kolanach o znieczulenie, czy cc i nikt go Ci nie da. Więc nie do konca jest jak
              piszesz, ze można spróbować, a jak coś nie tak to prosić o zzo, czy cc. Bo Cię
              oleją, bo powiedzą - że już niedługo koniec, że lepiej naturalnie itd. Nigdy
              nie zapomnę jak poszłam odwiedzic koleżankę na położniczym z 5 lat temu i
              leżała z nią na sali kobieta zapłakana. Koleżanka opowiadała ( u której poród
              przebiegał normalnie), ze ta kobieta rodziła obok i ból ja przerósł, błagała o
              znieczulenie, potem po prostu zaczęła rzucać sie po ścianch, została położona i
              przypięta pasami, ból odebrał jej rozum/świadomość. Juz po wszystkim nie mogła
              sobie poradzić ze wspomnieniami tego bólu. To mi uświadamia jak wielki może byc
              to ból i nie chcę go przezywać. Ale szanuję decyzję innych, życzę wszystkiego
              dobrego mamom i maluszkom - nie ważne w jaki sposób przyszły na świat.
              • aurinko Re: nic nie rozumiecie!!! 08.05.07, 11:29
                Po pierwszym porodzie naturalnym trwającym ponad 50 godzin myslałam, że nigdy
                nie zdecyduję się na drugie dziecko. Nie dostałam żadnych kroplówek itp. Ale o
                takim "bólu" szybko się zapomina. Teraz modlę się, aby lekarze nie skazali mnie
                na cc i nawet przez chwilę nie brałam pod uwagę zzo. W miarę możliwości nie
                będę też korzystać z innych "dobrodziejstw" w stylu kroplówka z oksytocyną czy
                dolargan. Wiem, do czego mam prawo poza tym teraz będę rodzić w innym szpitalu
                a do personelu tego szpitala mam pełne zaufanie i wiem, że w razie
                jakiegokolwiek zagrożenia podejmą właściwe decyzje, ale też uszanują moje
                zdanie i nie będą mi na siłę wciskać tego, czego nie chcę.
    • ivoral Re: poród naturalny-naturalnie!!! 08.05.07, 12:27
      Uwazam, ze zmuszanie na sile kobiet do porodu naturalnego we wszystkich
      mozliwych okolicznosciach, co sie ostatnio dzieje w Polsce, jest cofaniem sie
      do epoki kamienia łupanego.
      Ile naszych babek umierało przy porodach "naturalnych", ile dzieci rodzilo sie
      (i niestety ciagle sie rodzi)martwych albo niedotlenionych.
      Akurat w tym przypadku naturalne nie zawsze oznacza lepsze, a bilans
      korzysci/ryzyk w przypadku porodu naturalnego versus w korzysci/ryzyk w
      przypadku wywoływania porodu i robienia na czas na czas cc wypada zdecydowanie
      na niekorzysc porodu naturalnego za wszelka cene.
Pełna wersja