a ja bardziej niż porodu boję się...

04.05.07, 13:27
...co będzie dalej? czy sobie poradzę z takim maluszkiem? mam takie głupie
myśli,że nie będę umiała nakarmić, przewinąć,że uszkodzę jakoś dzieciaczka.to
moje pierwsze dziecko, jestem zupełnie zielona i szczerze mówiąc liczę na
instynkt. teraz mam córcię zawsze przy sobie, je to co ja, chodzi sobie ze
mną,nie trzeba jej przewijać,"dawać cyca". nie wiem, co będzie, jak pojawi
się po drugiej stronie brzucha.wiem tylko,że ona będzie równie przerażona, co
ja,bo nie ma przecież nikogo innego poza mamą i tatą. cieszę się,że mój mąż
jest mniej przerażony ode mnie( a przynajmniej tego nie pokazujesmile
czy macie podobne lęki?
mnie nachodzą głównie wieczorem, już w łóżku. a w dzień, zwłaszcza taki
słoneczny jak dziś we Wrocławiu,to myślę,że wszystko będzie dobrze.
pozdrawiam,jadzia
    • paniwaz Re: a ja bardziej niż porodu boję się... 04.05.07, 13:40
      Żadna matka na świecie nie zrobiła krzywdy swojemu dziecku! Nie zamartwiaj się
      na wyrost tylko czytaj gazety i książki o pielęgnacji dzieci, fora o maluchach i
      bądź spokojna o siebie, bo matka natura tak jak poprowadzi Cię przez poród,
      pomoże Ci także w opiece nad Twoim dzieckiem. Niepewność i niepokój wynika z
      braku wiedzy i doświadczenia, stąd długie 9 miesięcy ciąży, żeby psychicznie jak
      i fizycznie przygotować się na przyjęcie potomka. Trzymam za Ciebie kciuki, bo
      jestem przekonana, że będziesz świetną mamą. Pani Wąż
      • paniwaz Re: a ja bardziej niż porodu boję się... 04.05.07, 13:45
        I jeszcze jedno - jeżeli jeszcze zdążysz, to biegiem zapiszcie sie na zajęcia w
        nowoczesnej i dobrej Szkole Rodzenia - sztab fachowców rozwieje wszystkie Twoje
        obawy, nabierzesz wiary w siebie i zakończysz edukację jako świadoma swojej roli
        kobieta, w pełni przygotowana do macierzyństwa. Pani Wąż
    • kat.s Re: a ja bardziej niż porodu boję się... 04.05.07, 13:47
      Kochana Jadziu,
      bardzo dobrze cie rozumiem, ja jestem prawie w 12tc i tez to moje pierwsze
      dzieciątko. Mam 30 lat, wiec wiek juz "dojrzaly" ale oczywiscie przeraza mnie
      to wszystko co bedzie potem. Ciaze jak narazie znoszę super, mam nadzieje, ze
      bedzie tak do konca. A potem co? porod pod koniec listopada i potem przez cala
      zime bede z maluszkiem w domu siedziec? no bo jak z takim noworodkiem wuyjsc na
      spacer w taka pogode? MOzna? Ja etz jestem totalnie zielona z spreawach
      macierzynskich, opieki nad dzieciątkiem zwlaszcza takim malutkim... Nie znam
      sie na tym totalnie, a no i jak sma mowisz dziecko tez chyba bedzie przeazone
      lekko bo bedzie swiezo na tym swiecie smile Ale mam nadz. ze instynkt jakos to
      wspomoze i podpowie co robic. POza tym moge w tej kwestii calkowicie zaufac
      mojemu mezowi, ktory juz ma corke z poprzedniego zwiazku i to ona sie glownie
      nia opiekowal jak byla mala, wiec ma doswiadczenie smile
      A w ktorym miesiacu jestes?
      POzdrawiam slonecznie
      smile kasia
      • burda3 musimy dać radę! 04.05.07, 13:55
        No Jadzia, musimy dać jakoś rade...nie my pierwsze i nie ostatnie!
        Ja tez jestem z Wrocławia i słońce nastraja mnie optymistycznie smile chociaz,
        watpliwosci i strachów, lęków mam mnóstwo.
        Tym bardziej,ze jesteśmy tu z mężem sami- nasze rodziny baardzooo daleko i
        musimy liczyc tylko na siebie.
        A mówie Ci, takiej roztrzepanej osoby jak ja to chyba nie znasz! I mam
        nadzieje,ze nie zrobie dziecku krzywdy, nie zgubię, nie uszkodzę...
        Może kiedys sie spotkamy na spacerku z naszymi pociechami i posmiejemy sie z
        naszych obaw- taką mam nadzieję smile
        pozdrawiam- asia
        • rozalk Re: musimy dać radę! 04.05.07, 14:15
          Przez pierwsze 3 dni mój mąż kąpał małą córcie(3kg.),bo ja się bałam.A jak
          wyszliśmy na pierwszy spacer,to tak ją ubraliśmy jakby był mróz -30st.Na dworze
          było +18,myśmy się ubrali odpowiednio,a mała się przegrzała.Od tamtej pory
          zdarzało się mnóstwo takich "wpadek",ale dziecko Wam podpowie płaczem.Instynkt
          matki ZAWSZE zadziała!Czasami po czasie i popełnia się błędy,ale z czasem
          nabierzecie wprawy.
          Teraz jestem w 2 ciąży i tez nachodzą mnie pewne obawy,ale DAMY RADĘ.Tak
          zostałysmy stworzone.I do rodzenia dzieci i do opieki nad nimi.
          POWODZENIA I TRZYMAM KCIUKI!!!
      • mynia0 Re: a ja bardziej niż porodu boję się... 04.05.07, 14:12
        kasia, ja Ci dam wiek dojrzały !!! smile)) ja mam 31 lat i czekam na drugą
        córkę wink i chociaz to moje 2 dziecko, też mam stracha ...

        dziewczyny - z doświadczenia wiem, że jest ok. z wszystkim sobie poradzicie,
        jak nie bedziecie czegoś wiedzieć - pytajcie położnych w szpitalu do znudzenia.
        potem zanudzajcie pytaniami położną, któa odwiedzi was w domu. i zobaczycie -
        będziecie dobrze wiedzieć, dlaczego wasze dziecko płacze - albo z głodu, albo
        ze zmęczenia, albo kolka i tak dalej. każdy płącz jest inny - mozecie mi
        wierzyć, choć mnie też sie w to wierzyc nie chciało. ale już w szpitalu
        wiedziałam, że płacze na oddziale akurat moja osobista córka wink nie wiem skąd -
        ale wiedziałam.

        nabierzecie wprawy w karmieniu i przewijaniu bardzo szybko - tym się nie
        martwić absolutnie. co do spacerów - ubierajcie dziecko według najprostrzej
        zasady - jedna warstwa więcej od naszego ubrania. dziecko da wam znać, czy jest
        mu za zimno, czy za ciepło, można to zreszta sprawdzić, dotykając karku / nie
        stóp czy rączek!!!/. dacie radę! powodzenia - i głowy do góry natychmiast!!!
    • maretina Re: a ja bardziej niż porodu boję się... 04.05.07, 15:06
      poradzisz sobie. naprawde. techniczne kwestie sa najprostrze. trudniej poradzic
      sobie z nawalem obowiazkow, z niewyspaniem, zmeczeniem, zerowym czasem dla
      siebie. z wiekiem dziecka jest latwiej, ale poczatki sa trudne....ale do
      przezycia, o ile ojciec dziecka poczuwa sie do bycia tata.
      • faustine Re: a ja bardziej niż porodu boję się... 04.05.07, 15:27
        Taki strach i lęk przed nieznanym jest naturalny - ja też się bałam, czasami w
        nocy śniło mi się, że nie mam czym nakarmic malucha , nie mam ubranek czy
        pieluch , a dzidzia jest juz na świecie smile
        Głowa do góry , będzie super!
    • oli77 Re: a ja bardziej niż porodu boję się... 04.05.07, 15:24
      Właśnie też chciałam potwierdzić słowa maretiny, początki bywają trudne ale
      jednak ktoś daje siłę na to wszystko co czeka po porodzie. Tak było i u mnie,
      maluszek w domu i co z nim robić? Samo się ułożyło. Choć nie powiem - byłam
      ciągle pełna stresu i obaw czy wszystko ok. A z dnia na dzień uważam, że jest
      dużo łatwiej. Teraz czekam na drugie maleństwo, bo mój 4 letni syn jest na tyle
      samodzielny, że mam nadzieję, że pomoże w opiece nad siostrzyczką wink Czas sobie
      płynie a dzieci to największe szczęście, mimo tych nieprzespanych nocy wink
      • kat.s Re: MYNIA0 - a ja bardziej niż porodu boję się... 04.05.07, 15:44
        kochana, ten "wiek dojrzaly" to byl z przymruzeniem oczka wiesz o tym -
        chcialam tylko powiedziec ze nie mam 18 latek smile no ale to moje pierwsze
        malenstwo bedzie i pelna obaw jestem, cho narazie jeszcze nie nastawilam
        swojego myslenia na zmiany jakie nastapai w naszym zyciu - mysle ze to sie
        bedzie zmienialo wraz z rosnącym brzuszkiem smile
        caluje i pozdrawiam wszystkie "pełne obaw" - bedzie dobrze, bedziemy super
        mamuśkami! smile
        kasia
        • apl3 Re: MYNIA0 - a ja bardziej niż porodu boję się... 05.05.07, 18:17
          We mnie też nasilają się takie obawy że nie dam rady, że nie bęę wiedziała co
          zrobić i to jest naprawdę silniejszy strach niż przed porodem ( jeszcze nie
          rodziłam wię nie wiem co mnie czeka winkAle mam nadzieję że podołam temu
          wszystkiemu. NIE MY PIERWSZE I NIE OSTATNIE. Trzymajcie się mamuśki i bądzcie
          dobrej myśli
    • yummy_mummy2 Re: a ja bardziej niż porodu boję się... 06.05.07, 14:29
      Ja tez bylam zielona, bo jest to moje pierwsze dziecko jakie urodzilam 2,5
      miesiaca temu. Ale liczylam na instynkt. No i przyznam ze ogladalam regularnie
      mamo to ja na tvn style. Czesto byly tam porusz\ane ciekawe tematy jak np jak
      nalepiej nosic dzidzie, jak przewijac itd- pokazywane przez fizjoterapeute.
Pełna wersja