karmienie piersią!

25.05.07, 11:55
Czy muszę karmić dziecko piersią w szpitalu???To moja 2ciąża !Pierwsza była
cesarka i nie miałam pokarmu przez 3 doby i dziecko mi przystawiano na chama
i łykało krew z pokaleczonych brodawek!!!Nie wiem jaki poród bedzie teraz i
nie wiem jak będzie z pkarmem ale chciałabym wiedziec czy mogę się
przecistawic takiej sytuacji przy braku pokarmu!Czy mogę mieć sztuczny pokarm
zanim dostanę naturalnego???Dodam że I dziecko karmiłam tylko 1 miesiąc bo
sprawiało mi to ogromny ból, którego nie mogłam znieść!
    • malgosiek2 karmienie piersią!Nic nie muisz,jeśli nie chcesz 25.05.07, 11:58

      • edzia.79 Re: karmienie piersią!Nic nie muisz,jeśli nie chc 25.05.07, 12:12
        jest mozliwosc zeby w szpitalu podali ci zastrzyk ktory hamuje laktacje ale ozywiscie lekarze sa przeciwko-tak zrobila moja kolezanka.
        • mamapaptylka Re: karmienie piersią!Nic nie muisz,jeśli nie chc 25.05.07, 12:54
          Jak powiedziałam w szpitalu lekarce, że nie mama pokarmu to przyniosła mi
          kieliszek i kazała ręcznie ściągać pokarm przez 10 minut. W sumie było tego
          5ml. Stwierdziła że rzeczywiścia mało tego i przyniosła mi 90ml nutramigenu i
          elektryczny laktator żebym uregulowała laktację. Więc chyba nic nie musisz, ale
          są też lekarze fanatycy którzy łaskawie przynoszą sztuczne mleko jak dziecku
          grozi śmierć głodowa.
          • mika_p Re: karmienie piersią!Nic nie muisz,jeśli nie chc 25.05.07, 20:08
            Pogratulować lekarce wiedzy o laktacji.
            Każdy wtajemniczony człowiek wie, że odciąganie nijak ma się do ilości mleka
            wysysanych przez dziecko, zwłaszcza w warunkach stresu.
            I większość tych, co mają tę wiedzę tajemną, wie, że noworodek, taki jedno-
            dwudniowy ma pojemność brzuszka porównywalną z bvuteleczką lakieru do
            paznookci. Te 5 ml to znaczący udział w objętosci brzuszka. Zauwazalny.
            • tijgertje Re: karmienie piersią!Nic nie muisz,jeśli nie chc 26.05.07, 00:24
              mika_p napisała:

              > Pogratulować lekarce wiedzy o laktacji.
              > Każdy wtajemniczony człowiek wie, że odciąganie nijak ma się do ilości mleka
              > wysysanych przez dziecko, zwłaszcza w warunkach stresu.
              > I większość tych, co mają tę wiedzę tajemną, wie, że noworodek, taki jedno-
              > dwudniowy ma pojemność brzuszka porównywalną z bvuteleczką lakieru do
              > paznookci. Te 5 ml to znaczący udział w objętosci brzuszka. Zauwazalny.
              >

              Dokladnie. Kolejna bzdura jest brak pokarmu po porodzie. Pokarm WLASCIWY
              pojawia sie w 3-4 dobie po porodzie, ale do tego czasu piersi produkuja siare,
              ktora jest jak naturalna szczepionka. Jej ilosc i sklad jest dokladnie
              dopasowany do potrzeb dziecka. Jak nic z piersi nie leci i nie sa
              przepelnione, to nie znaczy, zepokarmu nie ma. Zeby pokarm byl, dziecko musi
              ssac, wiec podanie mieszanki i czekanie na pojawienie sie pokarmu jest
              pierwszym ktrokiem do nieudanego karmienia, dziecko tuz po porodzie ma
              najwiekszy odrouch ssania i powinno byc przystawione do piersi w ciagu godziny,
              wowczas maluch najlatwiej nauczy sie prawidlowego ssania, a organizm matki
              otrzyma sygnal do wytwarzania pokarmu.
              • gosiaczek1301 Re: karmienie piersią!Nic nie muisz,jeśli nie chc 28.05.07, 10:00
                popieram cie zupelnie, nalezy przystawiac dziecko aby byl pokarm, ja karmilam
                obie corki piersia jedna 14 miesiecy a druga prawie trzy lata, teraz tez bede
                karmic, jest to najzdrowsze mleko dla dziecka
    • agg.agnieszka Re: karmienie piersią! 25.05.07, 13:00
      Ja przez pierwszych 5 dni nie mialam pokarmu. Karmilam wiec mlekiem
      modyfikowanym do czasu gdy gruczoly mleczne zaczely pracowac.
    • ini2005 Re: karmienie piersią! 25.05.07, 13:46
      biedna...ja w pierwszej ciąży poinformowałam mojego lekarza że nie będę karmić
      i czy w szpitalu dadzą mi mleko. dobrze zrobiłam że spytałam , bo powiedział że
      ten szpital jest "przyjazny dziecku" i muszę zabrać mleko ze sobą i nastawić
      się psychicznie na naciski neonatologów. jaka ja mu byłam wdzięczna za te
      informację, nie znałam wtedy pojęcia terror laktacyjny i nie wyobrażałam sobie
      że takie cyrki mogą mieć miejsce. mleko demonstracyjnie postawiłam na stoliczku
      ( a propos bardzo wygodne gotowe mleko dla noworodków w jednorazowych,
      sterylnych słoiczkach po 90ml NAN HA lub NAN 1, do kupienia w aptekach,
      naprawdę idealne do szpitala) i nie dałam się sprowokować do żadnych dyskusji
      ani tłumaczenia dlaczego nie karmię. na wszystkie argumenty i naciski
      powtarzałam: rozumiem panią. nie było to przyjemne ale po 10 minutach dano mi
      spokój, pamiętam jednakowoż do dzisiaj. za 3 tygodnie czeka mnie druga cesarka,
      w tym samym szpitalu bo tam pracuje mój ukochany lekarz i ciekawa jestem czy
      przez dwa lata coś się zmieniło...
      a dla ciebie mam poradę, porozmawiaj z lekarzem prowadzącym, niech ci od razu
      da receptę na bromergan jeśli nie chcesz karmić i koniecznie zabierz mleko do
      szpitala, nikt ci nie będzie wtedy robił łaski ani prania mózgu!!!!
      DO WSZYSTKICH FORUMOWICZEK ZANIM ROZPęTA SIę PIEKŁO:
      nie jestem przeciwniczką karmienia naturalnego tylko zwolenniczką WOLNOśCI
      WYBORU!!!
      • faustine Re: ini 25.05.07, 22:28
        Ini kochana napisz cos więcej o tym gotowym mleku - czy jest dostepne w każdej
        aptece ? A jak je podgrzewałaś ? Też będę karmic modyfikowanym, a takie gotowe
        mleko to byłby luksus w warunkach szpitalnych .
        Pozdrawiam!
        • kz_76 Re: ini 26.05.07, 00:42
          Ini, tez Cie popieram. Ja jeszcze nie wiem czy bede karmic piersia czy nie
          (pierwsze dziecko, zobacze w szpitalu czy sie z tym dobrze czuje czy nie),
          mysle ze raczej tak, ale sie nie nastawiam. Na szczescie w Stanach gdzie
          mieszkam nie ma takich cyrkow. W szpitalu sie pytaja jaki jest wybor matki i
          jak nie zamierza karmic to po prostu karmia butelka. Czytalam duzo o zaletach
          karmienia piersia, ale z drugiej strony ja sie wychowalam na "humanie" w latach
          70. (moja mama nie miala pokarmu) a moj facet urodzony w latach 60. wykarmiony
          byl od urodzenia zwyklym krowim mlekiem. I oboje jestesmy rosli i zdrowi jak
          ryby!
          • iw77 Ja Wam powiem tak.. 26.05.07, 01:56
            Jestem mama juz prawie rocznej Zuzi. Mialam cesarke i w pierwszej dobie
            przystawiono mi dziecku. Od poczatku zalozylam, ze bede karmic piersia. Poczatki
            byly masakryczne, pewnie takie jak autorki tego postu. Piersi jak kamienie, do
            tego dzidzia chciala jesc, ale sie szarpala. Umordowalam sie i ja i ona. Sutki
            mialam w strupach i faktycznie trwalo to z miesiac, ale wytrwalam mimo, ze juz
            sie powoli chcialam poddawac. Po miesiacu wszystko przeszlo, nawal sie skonczyl,
            laktacja sie unormowala, a ja nauczylam sie dobrze przystawiac dziecko. Warto
            bylo! Nie bede tutaj agitowac za naturalnym karmieniem. To Wasz osobisty wybor.
            Zuzia juz z 2 miesiace temu sie odstawila, odzyskalam wolnosc hihiwinkale po
            pierwsze do tego czasu mialam dla niej darmowe jedzenie i nabyta odpornosc, bo
            oprocz przebytej trzydniowki to okaz zdrowiasmile.
            Zycze powodzenia!
            • kopalnia.diamentow Re: Ja Wam powiem tak.. 29.05.07, 11:44
              iw77 - darmowe jedzenie - ok- ten argument do mnie trafia smile
              ale z tym okazem zdrowia - to nie jest wcale reguła... fajnie, że twoja
              córeczka nie choruje i zdrowo rośnie - podobnie mój 1,5 roczny synek - też
              tylko trzydniówka... a jest karmiony mlekiem modyfikowanym.
              Też miałam problem z karmieniem i bałam się tego - że dziecko nie nabierze
              odporności - bo tym mnie straszono najbardziej...Tymczasem moje koleżanki,
              które karmiły piersią wiele czasu spędziły w przychodniach - jak nie alergia to
              sraczka, jak nie ulewanie to gorączka, jak nie wysypka to katar czy
              kaszel...Także pora skończyć z mitem - że modyfikowane = brak odporności...
              Pozdrawiam,
              k.d.
        • ini2005 Re: ini: info na temat mleka 26.05.07, 08:31
          hej hej
          jak pisałam to mleko NAN (póżniej karmiłam dzidzię takim w proszku) w wersji
          normalnej noworodkowej NAN 1 lub hypoalergicznej NAN HA. ja kupiłam to HA bo
          jest po prostu lżej strawne. mleko nie jest dostępne w każdej aptece, ponieważ
          nie jest reklamowane (z wiadomych względów) natomiast można je wcześniej
          zamówic. najlepiej wyposażone jak zauważyłam są apteki w supermarketach i tam
          nigdy nie było problemów, do trzech dni sprowadzali mleko i dzwonili że jest.
          do tych buteleczek są potrzebne jednorazowe nakrętki ze smoczkiem - również
          trzeba zamówic, natomiast niekoniecznie trzeba je używac jednorazowo,
          conajmniej kilkanaście razy można sparzyc wrzątkiem i nakręcic na nastepny
          słoiczek. podgrzewa się blyskawicznie po wstawieniu w kubek z gorącą wodą
          (elektryczny czajnik powinnas i tak zabrac ze sobą do szpitala) bo słoiczek
          jest szklany i dobrze przewodzi ciepło. ja natomiast wcale nie podgrzewałam bo
          urodziłam w czasie ogromnych upałów i mała piła bardzo chętnie takie o
          temperaturze pokojowej. pózniej zawsze miałam kilka słoiczków w domu, na
          niespodziewane okazje, wyjście, spacer - nie chcę tu robic reklamy ale to mleko
          jest po prostu genialne.
          a tak w ogóle to dowiedziałam się o nim podczas wizyty u koleżanki w szpitalu,
          miała cesarkę i jakąś infekcję potem, antybiotyki, więc kazali jej kupic to
          mleko w szpitalnej aptece (ale tam sobie słono liczyli!) i dokarmiali małego a
          ona odciągała swoje i wylewała.
          mam nadzieję że te info są wystarczające, aha, cena tak 3-5zł za słoiczek i ok
          4zł nakrętka ze smoczkiem, wychodzi bardzo drogo na dłuższą metę, ale jest to
          mleko przede wszystkim na okazje i do szpitala. pozdrawiam serdecznie, jakby co
          to pytajcie
          • mysza26z Re: ini: info na temat mleka 28.05.07, 09:28
            ini2005 twoja sugestia jest genialna!!!!!!!!! dziekuję bardzosmilepozdrawiam
            serdecznie!
    • monikaa13 Re: karmienie piersią! 28.05.07, 14:02
      a powiedz kto cie zmusi do karmienia piersia, kar swoje dziecko jak chcesz, ale
      nastwa sie na namowy do karmienia piersia
    • lidka_li Re: karmienie piersią! 28.05.07, 14:24
      Ja się muszę wypowiedzieć. Przeszłam przez piekło, możecie linczować. Miałam
      cesarkę ciężko to zniosłam- nigdy mnie tak nie bolało, wyłam z bólu całą dobę
      po, byłam nastawiona na karmienie piersią, nawet laktator do szpitala zabrałam.
      Urodziłam chłopczyka 4280 o niezaspokojonym apetycie, w 3 dobie tak się darł z
      głodu że płakałam razem z nim, zlitowała sie jedna położna przyniosła mleko
      zjadł na raz 150ml i zasnął jak aniołek. Nad rozruszaniem laktacji pracowałam z
      fachowcem w tej dziedzinie (rzeczy typu wężyki do suka, laktatory itp.) Dziecko
      było nienasycone, na raz zjadał po 100-120 ml,nikt nie chciał wierzyć, i te
      docinki personelu, to był koszmar, fachowiec stwierdził, że to pierwszy taki
      przypadek w jego karierze. Więc nie generalizujmy że 5 ml wystarczy
      • czarny.kot997 Re: karmienie piersią! 28.05.07, 17:06
        Taaa, 5 ml-moj potrzebowal duuuzo wiecej-tez sie wszyscy dziwili, ale jako, ze
        nie rodzilam w polsce ani w niemczech (terror ze az strach) nikt afery nie
        robil, a polozna przychodzila z nowa porcja mleka modyfikowanego i smiala sie,
        ze z malego niezly glodomorek jest smile.
    • musam Re: karmienie piersią! 28.05.07, 18:28
      Ja rowniez uwazam , ze kazda kobieta powinna sama decydowac jak bedzie karmic.
      Sama uwazam jednak ze wlasny pokarm jest ten lepszy, i adekwatnie karmilam i
      bede karmic. Milalam rowniez ostatnio kilka "problemow" typu zastoj mleka , cos
      z brodawka, ale na wszystko sa sposoby nie trzeba robic paniki lub poddawac sie
      po 3 dniach. Sa masci, masaze, oklady, i przedewszystkim profesjonalna pomoc
      personalu w szpitalu. Wlasciwa technika i spokoj , duzo plynow itp. itd. Jezeli
      ktos po byle "ala" daje za wygrana i siega po mleko w proszku, to moze i lepiej
      nie robic sobie i dziecku stresu, tylko odrazu siegnac po Humane. Troche trudno
      jest mi jednak uwiezyc, ze w jakimkolwiek szpitalu dziecko zostanie zaglodzone.
      Moze zaufajmy pielegniarkom lub lekarzom zamiast "malowac diabla na scianîe".smile
      • netka2 Re: karmienie piersią! 28.05.07, 18:55
        Ja pracuję na oddziale nowordoków i tutaj to matka decyduje o tym jak chce
        karmić, a my umozliwiamy karmienie sztuczne. Oczywiście najpierw zachęcamy
        mamusie do karmienia naturalnego, pierwsze przystawienie jeslt juz na sali
        porodowej gdzie dziecko z matką przebywa okolo 2 godz. po porodzie. Następnie
        dziecka trafia do nas na oddział noworodków gdzie kapiemy je, dajemy Vit K i
        przez kilka godzin obserwujemy a mamusia odpoczywa po porodzie. Jesli dziecko
        rodzi sie rano to poznym popołudniem, wieczorem matka dostaje je na stałe(
        oczywiscie jesli czuje sie na silach!!), jesli rodzi się popoludniu lub
        wieczorem to dostaje je rano nastepnego dni. Oczywiscie jesli chce wcześniej to
        nie ma problemu ale zazwyczaj mamy chca sobie odpocząć. Po cesarce dziecko
        przebywa u nas i jest karmione szy=tucznie dopoki matka nie poczuje sie na
        silach by przystawic je do piersi. Karminy własnie tymi jednorazowymi
        buteleczkami, NAN1 albo Bebiko1. Bardzo wygodne dla nas. Matka w każdej chcwili
        może poprosić o buteleczkę jesli uwaza że ma za malo pokarmu a dziecko trzeba
        dokarmić. Nic nie robimy na siłę bo wybór zawsze nalezy do matkismilePozdrawiam
Pełna wersja