7 tydz. - dzwigalam 12 kg

09.06.07, 07:31
Jestem w 7.tygodniu ciazy i wczoraj w pracy przenioslam pare kartonow 12 kg.
Myslalam, ze jeszcze moge. Tym bardziej, ze jestem silna kobieta i takie
rzeczy nie stanowily dla mnie problemu do tej pory. Gdybym wazyla 50 kg, na
pewno bym tego nie zrobila, a ja waze duzo wiecej. Po jakims czasie odnioslam
wrazenie jakby "pelnego brzucha". Zaraz po pracy polozylam sie do lozka i
leze tak do teraz z ta mala przerwa. Czuje jakby jakis ciezar przesunal sie w
dol brzucha i napieral na pecherz. Nie wiem co mam robic, mieszkam w Anglii.
Podejrzewam, ze lekarz niewiele mi pomoze i karze czekac. Czy mam lezec te 2
dni weekendu? Szukalam troche na forum i znalazlam ze to jest sprawa
indywidualna, bo sa przeciez mamy ktore sa w drugiej ciazy a opiekuja sie
swoim piewszym dzieckiem 1.5 - 2 latkiem, ktore czasami trzeba podniesc albo
przeniesc.
Prosze pocieszcie mnie, bo mam wielkie wyrzuty sumienia.
    • karolinkap1 Re: 7 tydz. - dzwigalam 12 kg 09.06.07, 08:48
      Już spieszę z pocieszeniem. Jestem w 31 tg. ciąży i mojego dwulatka noszę od
      początku ciąży. No może nie noszę ale często biorę na ręce, czasem przeniosę z
      łazienki do pokoju /po kąpieli/.A waży mały 13-14 kg. Tak więc nie przejmuj się
      bo dźwignęłaś 12 kilo a nie 20 czy 30. Na przyszłość jednak się oszczędzaj bo
      co innego podnieść swojego słodkiego brzdąca a co innego nosić ciężary w pracy-
      z tego powinnaś być zwolniona.
      Pozdrawiam.
    • olamad Re: 7 tydz. - dzwigalam 12 kg 09.06.07, 09:19
      Też tak miałam na poczatku ciąży - szczególnie po ciężkim dniu w pracy.
      Takie uczucie, jakby kamień w dole brzucha.
      Niestety własnie z tego powodu dostałam L4 i lekarz zalecił oszczędny tryb
      zycia.
      • ja778 Re: 7 tydz. - dzwigalam 12 kg 09.06.07, 10:05
        Dzwiganie nie jest wskazane w czasie ciazy, ale jest to sprawa indywidualna. W
        moim przypadku lekarz kategorycznie zakazal. Dlatego proponuje obserwowac, a
        jezeli pojawia sie bole brzucha na dole cos jak w czasie miesiaczki i
        plamienia / krwawienie niezwlocznie skontaktuj sie z lekarzem albo prosto do
        szpitala. Zalecam na razie lezenie-mi pomoglo. Badz dobrej mysli-wszystko
        bedzie dobrze !!!
    • nelly77 Re: 7 tydz. - dzwigalam 12 kg 09.06.07, 10:44
      Ja dźwigałam w 6 tyg. nie wiedząc jeszcze o ciąży, a potem jakos tak z rozpędu
      ciężką walizkę ok 8tc, jak juz wiedziałam. Za każdym razem jak do mnie dotarło
      co zrobiłam, to się na siebie strasznie wściekałam i obserwowałam, czy nie ma
      ew. krwawienia. U mnie nic takiego nie wystąpiło. Też mieszkam w Anglii i mam
      dwie rady: 1. Jeśli sie niepokoisz to jedź do najbliższego szpitala na
      emergency i tam zgłoś, że jesteś w ciąży i dżwignełas i Cię wszystko boli (na
      pewno Cię zbadają wew., nie wiem jak z USG), 2. Jesli masz pracę, ktora wymaga
      dżwigania, czyli jest nieodpowiednia dla kobiet w ciąży, lub ma inne
      niedogodności (u mnie to był tryb stojący) to idż do swojego GP i popros o
      wydanie krótkiej opinii pisemnej o tym, że jestes w ciąży i że Twój pracodawca
      powinien zapewnić Ci inne stanowisko. Ja tak zrobiłam, bo jak zgłosiłam że
      jestem w ciąży u siebie w pracy to wzruszyli ramionami i oczekiwali, że nadal
      będę rozładowywać ciężary i biegac cały dzień. Jak im zanioslam pismo, to tzw.
      risk assessment (spotkanie, na którym analizuje się ryzyko na Twoim stanowisku
      pracy, które pracodawca jest zobowiązany tutejszym prawem monitorowac w
      trakcie całej ciąży) miałam jeszcze tego samego dnia i przeniesiono mnie do
      lekkiej pracy siedzącej. Nie można się dać, Anglicy mają olbrzymi przyrost
      naturalny, więc ciąże na nich żadnego wrażenia nie robią. Nie mogli zrozumieć,
      że "ja się tak cackam", ale co mnie to... czekałam na to dziecko 24 długie
      miesiące i nie wystawię się na żadne ryzyko. Powodzenia!
      • andaba Re: 7 tydz. - dzwigalam 12 kg 09.06.07, 12:24
        Ja w pierwszj ciązy pracowałam, co łączyło się z dźwiganiem we dwie-trzy osoby nieraz 120 kg, a w kolejnych dźwigałam i dźwigam własne dzieci. Nie sądzę, żeby 12 kg to był morderczy ciężar, to waga rocznego dziecka, które nieraz jeszcze nie chodzi, ale jak sama zauważyłaś to sprawa indywidualna.
        Podejrzewam, ze nic ci nie będzie, jak jest mocna ciąża, to jej nie ruszy nawet dżwiganie worów z mąką (gdyby to było takie proste, podziemie aborcyjne by zdechło).
        • babajagaa Re: 7 tydz. - dzwigalam 12 kg 09.06.07, 13:18
          To ze komus nic sie nie stalo nie znaczy ze kazdy moze dzwigac,jednej nic nie
          bedzie a drugiej tak,wiec radze na przyszlosc nie dzwigac bo pozniej mozna
          zalowac i to bardzo.
    • glowas Re: 7 tydz. - dzwigalam 12 kg 09.06.07, 14:11
      Ja jestem a 11tyg. w pierwszych tygodniach ciężko pracowałam , dzwigałam i
      dostałam plamienia i bóle w dole brzucha trafiłam na 18 dni do szpitala , bo
      inaczej już nic by nie było teraz leżę dopóki nie wchłonie się krwiak , który
      powstał prawdopodobnie przez odklejanie się łożyska. Więc jeśli nie masz złych
      objawów to poleż ale jeśli dłużej będą utrzymywać się bóle to nie czekaj na nic
      zgłoś się do lekarza, nikt nie da Ci idealnej recepty na forum. Trzymam za Was
      kcikuki!!!!
    • agless Re: 7 tydz. - dzwigalam 12 kg 09.06.07, 16:21
      Ja na poczatku pierwszej ciazy zrobilam pewnego dnia olbrzymiaste zakupy, omal
      nie przyplacilam ich tragedia( krwawilam mocno), a teraz jestem w drugiej ciazy,
      mala ma niecaly rok, wiec dzwigam te moje slodkie 9 kg bez przerwy i czuje sie
      dobrze.
      To chyba bardzo sprawa indywidualnasmile Ale jakos mi sie wydaje , ze drugie ciaze
      sa silniejsze.
      • agless Re: 7 tydz. - dzwigalam 12 kg 09.06.07, 16:24
        A jeszcze tylko dodam, ze z samym bolem brzucha nie masz co isc do lekarza.
        Ja mieszkam w Szkocji, i jak tylko przestalam krwawic( tego samego dnia co
        trafilam do szpitala), to lekarka "pozwolila" mi wrocic do pracy! Co w Polsce na
        100% dostalambym chociaz pare dni zwolnienia. Zostalam wtedy w domu na wlasne
        zyczenie, masakra.
        • eps Re: 7 tydz. - dzwigalam 12 kg 09.06.07, 19:58
          forsowac za bardzo sie nie mozna ale bez przesady. moja znajoma od 2 kresek na
          teście praktycznie leżala plackiem i nic nie robiła a i tak sie nie udało. Ja od
          początku ciąży dzigam pierwszego synka kóry wazy ok. 13 kg.
          Teraz lepiej bo zaczął chodzić ale wcześniej to nieźle musiałam sie go nanosić.
          ciąza jest bezproblemowa. No ale tak jak czytałas, jedna bedzie dziwgac i nic
          nie bedzie a druga podniesie kg jabłek i stanie sie nieszczęście.
          Tobie nic sie nie stało, ale na przyszłośc nie forsuj sie zbytnio.
    • abri Re: 7 tydz. - dzwigalam 12 kg 09.06.07, 21:21
      Dziekuje za wsparcie. Uspokoilam sie troche i bol jakby juz znika. Lezalam
      dzisiaj wiekszosc dnia. Jutro tez planuje lezakowanie.
      Obiecuje na siebie juz uwazac. Mam nauczke na przyszlosc. A gdyby sie cos stalo
      nigdy bym sobie tego nie wybaczyla.
      Dziekuje jeszcze raz i pozdrawiam smile
    • artdesign84 Re: 7 tydz. - dzwigalam 12 kg 09.06.07, 21:46
      Ja w piątym tygodniu nosiłam również 12 kg butle, z tym że sama ważyłam 49kg..
      Teraz kończę 8tc i nic się z tego powodu nie stało.
    • smok9691 Re: 7 tydz. - dzwigalam 12 kg 09.06.07, 22:42
      Ja wierze,ze co ma byc to będzie. Bedąc tez w 6-7 TC, miłam przeprowadzkę. Nie
      wiedziałam jeszcze,ze jestem w ciązy. Pzrez cały dzień dzwigałam z 2 pietra po
      schodach meble, w gorę i w dół. Kanapa, komoda 50kg... Jestem teraz w 37 TC,
      wszystko OK. A w czase przeprowadzki, jeszcze sie zasmialiśmy,ze dobrze,ze w
      ciazy nie jestem. Tez mieszkam w UK i wiem jak tu sie podchodzi do wczesnej
      ciazy, wiec badz dobrej mysli, jak zdrowa dzidzia i ma byc to będzie. pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja