Plan porodu

13.06.07, 09:54
Wiem,ze typowy plan porodu laczy preferencje i zyczenia rodzicow z tym co
zaakceptuje lekarz i szpital.Wiem tez,ze jest to pisemne porozumienie
pomiedzy lekarzem i pacjentka.Czy ktoras z Was sporzadzila juz taki plan i
jakie preferencje wyrazila lub uznala za najwazniejsze?
    • monikaa13 Re: Plan porodu 13.06.07, 10:20
      stalowa ale ty to jestes nadgorliwa, plan pisemny????????????????
      pierwsze slysze, no chyba ze w tych drogich prywatnych tak jest
      ja pojechalam do szpitala urodzilam, nikt mi nic nie kazal, robilam co
      chcialam, nie rozumiem szczerze mowiac ciebie, o co ci chodzi


      zauwazylam ze strasznie sie przejmujesz bezsensownymi rzeczami, lepiej sie
      zrelaksuj, odpocznij idz na spacer,, a nie mysl o glupotach bo to bardziej
      zaszkodzi dziecku niz brak tej pismnej umowy czy jak to tam nazwalas, o boze
    • imbirka Re: Plan porodu 13.06.07, 10:52
      Plan porodu jest popularny w innych krajach, w Polsce to rzecz raczej nieznana,
      jako ze mało kto przejmuje się osobistymi preferencjami rodzącej. Plan porodu
      warto spisać, jeśli rodzisz z wynajętą położną, lub w Domu Narodzin. Gdybym ja
      miała taki plan napisać, byłoby w nim: minimum interwencji medycznych, a jeśli
      to zawsze za moją zgodą, swoboda ruchu w każdym momencie, parcie w dowolnej
      pozycji, nie na komendę, ale na wydechu, bez nacięcia krocza, bez ostrego
      światła, dziecko na brzuchu dowolnie długo, żadnego pociągania za pępowinę,
      naturalny 3 okres porodu bez oksy, i tylko położna przez cały poród, żadnych
      dodatkowych osób, chyba że byłaby rzeczywista potrzeba. No i oczywiście bliska
      osoba przez cały czas.
      • monikaa13 Re: Plan porodu 13.06.07, 11:00
        nie mialam zadnego planu, rodzilam w polsce, mialam taki porod jak opisalas,
        wiec nie pisz ze tak u nas nie ma, tylko za granica
        oczywiscie sa rozne szpitale zgodze sie
      • stara_dominikowa Re: Plan porodu 13.06.07, 11:18
        to jest sytuacja idealna - a przebieg porodu jest nieprzewidywalny, tak jak
        twoje odczucia i potrzeby podczas. poza tym nikt nie będzie miał czasu na
        dyskusje z półprzytomną rodzącą, gdy ratuje się życie i zdrowie jej i dziecka,
        potrzebne są konsultacje z lekarzami itd.
        w tym odmedykalizowaniu porodu przeginasz w drugą stronę.
    • wrzesniowka_1 Re: Plan porodu 13.06.07, 11:06
      smile nawet nie wiedziałam ze coś takiego może istnieć - fajna sprawa smile Juz
      widzę siebie podczas porodu jak gorliwie odhaczam poszczególne punktu planu
      porodu zapisanego na kartce formatu A4smile)
    • ingapol :) 13.06.07, 11:08
      dobry pomysł smile między jednym a drugim parciem będę czytała co mam jako
      następne wykonać smile
    • fabiankaa Re: Plan porodu 13.06.07, 11:23
      a.stalowa - male pytanie: czy ty potrafisz zyc i myslec BEZ FORUM?
      zakladasz ciagle nowe watki.. zamiast poszukac w wyszukiwarce albo na stronach
      ciazowych... co chwila nowe pytanie.. czy ty potrafisz podetrzec sie bez porad
      z forum?
      • monikaa13 Re: Plan porodu 13.06.07, 11:25
        ale ostro
        • lumja Re: Plan porodu 13.06.07, 11:48
          ubawilam sie dziewczyny, z tym odhaczaniem punktow planusmile))
      • a.stalowa Re: Plan porodu 13.06.07, 11:50
        jak ci sie cos nie podoba to omijaj moje watki z daleka ok?
        • monikaa13 Re: Plan porodu 13.06.07, 11:52
          nie chodzi czy sie podoba czy nie, ale niektore sa naprawde bezsensu, z tym
          planem i np z umieraniem podczas porodu z bolu
          za bardzo to wszytsko przezywasz, nie martw sie odpoczywaj i czekaj, wszystko
          bedzie dobrze i bez planu
        • a.stalowa Re: Plan porodu 13.06.07, 12:03
          Plan porodu sporzadza sie duzo wczesniej w gabinecie lekarza ,ktory bedzie
          odbieral ten porod.Zapisuje sie w nim swoje zyczenia i preferencje i tak np
          ustala sie na jakie srodki znieczulajace sie zgadzasz,,stosowanie
          lewatywy, ,pozycje w trakcie porodu,naciecie krocza lub zastosowanie innych
          zabiegow w celu unikniecia naciecia krocza,odsluzowanie noworodka:odsluzowanie
          wykonane przez ojca,obecnosc innych waznych czlonkow rodziny (oprocz meza)w
          trakcie porodu,mozliwosc trzymania dziecka natychmiast po urodzeniu,rutynowe
          cewnikowanie,czas pobytu w szpitalu,pobyt w jednym pokoju z dzieckiem itd.
          O to mi chodzilo,ale skoro polowa z was nie zostala przez swojego gina o tym
          nawet poinformowana to nie ma o czym pisac.
          • uczula Re: Plan porodu 13.06.07, 19:40
            niestety = zmartwie cie.
            Jest nas wiecej niz polowa...
            ja nawet nie wiem kto bedzie odbieral porod.
            Bo moj lekarz prowadzacy nie pracuje w tym szpitalu w ktorym ja chce rodzic.
            I bardzo watpie czy udaloby mi sie ja sciagnac na czas porodu do szpitala.poza
            tym mimo ze prowadzi moja ciaze, to...w zasadzie nie chce by odbierala
            porod...jakos tak...nie chce.
            ponadto poniewaz wiem, ze termin porodu moze jeszcze dodatkowo sie wahac w
            dniach wiec nawet nie wiem kto bedzie na dyzurze wtedy w szpitalu - pomijajac
            fakt, czy przypadkiem mnie nie odesla .. gdzie indziej...
            Wiec sama widzisz - plan porodu - to dla mnie tylko zwykla kartka papieru smile
            • monikaa13 Re: Plan porodu 13.06.07, 22:19
              zgadzam sie, nie rozumiem tych stwierdzen ze porod musi odbierac lekarz
              prowadzacy ciaze, u mnie tak nie bylo, porod odbierala lekarka. ktora akurat
              miala dyzur, zreszta bardzo fajna
              a jak lekarz pojdzie na urlop to co wtedy, nie urodzisz

              plan jest bez sensu i juz
              • malgosiek2 Re: Plan porodu 13.06.07, 22:21
                A ja myślałam,że do "odbioru"porodu jest położna smile
                Czyli lekarz osobiście Wam "odbierał"poród ?
                To po co sa położne na porodówce?
                Pzdr.GOsia
      • a.stalowa Re: Plan porodu 13.06.07, 20:47
        fabiankaa napisała:

        > a.stalowa - male pytanie: czy ty potrafisz zyc i myslec BEZ FORUM?
        > zakladasz ciagle nowe watki.. zamiast poszukac w wyszukiwarce albo na
        stronach
        > ciazowych... co chwila nowe pytanie.. czy ty potrafisz podetrzec sie bez
        porad
        > z forum?
        Jak ci sie cos nie podoba to nie czytaj moich nowych watkow,co wiecej nie zycze
        sobie,zeby taka tepa i nieoczytana baba jak ty na nie odpowiadala
        • fabiankaa Re: Plan porodu 13.06.07, 21:16
          cale szczescie nie jest to twoje forum smile
    • poleczka2 Re: Plan porodu 13.06.07, 12:02
      Urodziłam wszystkie moje dzieci w Wlk Brytanii i za każdym razem sporządzałam
      plany porodu i jak na razie dużo z tego wyszło wg planu. Wpisywałam tam w
      jakiej pozycji chcę rodzić, jakie chcę znieczulenie albo czy w ogóle chcę, kto
      ma przeciąć pępowinę, czy chcę zastrzyk na szybki "poród" łożyska czy chcę
      czekać na naturalny, czy nie mam nic przeciwko studentowi podczas porodu (ja
      podczas dwóch porodów miałam studenta) itd. Jak napiszę plan to potem
      dyskutujemy o nim podczas wizyt u położnej. Jakoś sobie nie wyobrażam żeby coś
      takiego było przestrzegane z tego co czytałam o porodach w Polsce.
      • monikaa13 Re: Plan porodu 13.06.07, 12:04
        a jak bys nie miala tego planu to co pewnie wszystko tak samo by sie potoczylo
        • a.stalowa Re: Plan porodu 13.06.07, 12:14
          Kobiety maja dzisiaj znacznie szerszy wybor rodzaju porodu niz kiedykolwiek
          wczesniej.Z wyjatkiem pewnych szczegolnych sytuacji decyzja np:odnosnie
          rodzaju znieczulenia zalezy od nas,podobnie z
          cewnikowaniem,lewatywa,zastosowaniem kroplowki itd...
        • aldona2007 Re: Plan porodu 13.06.07, 12:14
          monikaa13 napisała:
          > a jak bys nie miala tego planu to co pewnie wszystko tak samo by sie potoczylo

          O taak.. Wystarczy sobie poczytać posty na forum.

          Odnośnie wątku autorki - plan porodu - jak najbardziej na miejscu, w Polsce
          jeszcze się nie spotkałam, ale tu mało kto przywiązuje wagę do takich zagadnień
          jak np. autonomia pacjenta. Niestety.
        • 34ol Re: Plan porodu 13.06.07, 12:16
          Nie widzę powodów do obśmiewania tego, że ktoś chce zadbać o swój poród- na
          tyle na ile jest to możliwe. Ja też chciałam ustalić to, o czym pisze a.stalowa
          i dziewczyny, które rodziły za granicą, bo dawało mi to więcej poczucia
          bezpieczeństwa. A kiedy mam skurcz za skurczem, nie jestem w
          stanie "konwersować". Dlatego wcześniej obgadałam z umówioną położną obustronne
          oczekiwania, biorąc pod uwagę, że akcja może się potoczyć w kierunku np. cc-
          ale się nie potoczyła. Z lekarzem nic nie udało mi się ustalić bo on był
          zdania, że np. nacięcie napewno będzie konieczne. Szczęśliwie, żadnego lekarza
          w trakcie porodu nie było i wyszłam stamtąd z poczuciem, że to, co dla mnie
          było ważne, zostało uszanowane.
    • ewa-krystyna Re: Plan porodu 13.06.07, 12:09
      nie rozumiem czemu tak naskakujecie na zalozycielke watku?
      moze w Polsce plan porodu jest jakas bzdura,ale w innych krajach jest to tak
      samo logiczne jak robienie usg czy chodzenie do lekarza.... ja osobiscie
      uwazam,ze to dobry pomysl i warty wyprobowania... niektorzy wola isc na zywca i
      w nieznane a inni wola dokladnie wiedziec co moze sie zdarzyc i byc dokladnie do
      na to przygotowani... zgoda,ze porod jest czesciowo niedoprzewidzenia,ale bez
      przesady... u zdrowej kobiety i przy prawidlowym przebiegu ciazy zwykle sie
      zaklada,ze i porod bedzie takowy... a w razie niespodziewanych komplikacji to
      chyba nie ma kobiety,ktora by odmowila ratowania zycia dziecka i jej samej ...
      rowniez na zaplanowana cc sie pisze plan,kogo chcecie miec przy sobie, czy
      chcecie aby lekarze wam caly przebieg dokladnie komentowali czy moze raczej zeby
      ograniczyli sie do minimum... czy chcecie zobaczyc malenstwo od razu w miare
      jesli to bezpieczne dla niego czy raczej jak juz je przebadaja... itp...
      na prawde nie widze nic dziwnego w checi ulozenia takiego planu, a lekarz/
      polozna ktorzy go odmawiaja wydaje mi sie,ze ida na latwizne i nie bardzo sa
      zainteresowani samopoczuciem rodzacej... ale to moje zdanie...
      • aga_bee a.stalowa jest nowoczesna! tak trzymać! 13.06.07, 12:39
        dziewczyny w Polsce jeszcze się z takich rzeczy śmieją, bo w polskim szpitalu
        jest nie do pomyślenia, żeby rodząca miała plan porodu a personel go
        przetrzegał i działał wedle życzeń rodzącej i jej preferencji (oczywiście w
        sytuacji gdy nie dzieje się nic złego i poród przebiega prawidłowo).

        W Anglii jest to na porządku dziennym - moja położna zaproponowała mi napisanie
        planu i potem omównienie z nią co i jak rozumiem. Plan obejmował wszystko - od
        pozycji i znieczuleń po rodzaj muzyki, która ma być włączona podczas porodu,
        oświetlenia i tego ile czasu chcę mieć dziecko przy sobie zanim je wezmą do
        mycia.

        Co więcej w planie omawia się nacięcie, kleszcze, próżnociąg i przyśpieszanie
        porodu. Położna opisuje kiedy to może być stosowane i kobieta w ciąży wybiera
        kiedy i czy w ogóle się zgadza na użycie powyższych. Ja mogłam napisać, że jak
        dojdzie do spowolnienia akcji albo zatrzymania dziecka to mogę nie chcieć
        nacinania czy kleszczy ale chce mieć cesarkę. To samo przy przenoszonym
        terminie.

        Obojętnie z kim się rodzi - plan porodu jest wpięty do mojej karty ciąży i
        personel go otrzymuje.

        I nie piszcie dziewczyny bzdur na a.stalową, bo jakby więcej takich kobiet było
        w Polsce i przeforsowałyby swoje zdania, to by teraz nie trzeba było rodzić jak
        200 lat temu, albo płacić krocie za godny poród.
        • uczula Re: a.stalowa jest nowoczesna! tak trzymać! 13.06.07, 19:48
          Dziewczyny w polsce sie smieja - bo w polsce prawa pacjenta lekarze maja w
          d..pie! - i taka prawda jest!
          co z tego ze ja moge na pismie przedlozyc lekarzowi, ze nie chce naciecia skoro
          on mnie i tak natnie bo bedzie uwazal "ze jest konieczne".
          na podejscie ( nie zawsze - to zaznacze) lekarzy do rodzacych przynajmniej nie
          ma na razie mocnych...
          Mozna liczyc na owa bliska osobe, ktora bedzie przy porodzie...
          Ale z drugiej strony - moj misiu ma takie podejscie, ze lekarz wie lepiej....
          I jak czyta rozne wypowiedzi na forum to sie bardzo dziwi, ze takie cos jest
          mozliwe...a przeciez lekarz to tez czlowiek - i moze sie mylic...
          Takze, ja sie boje porodu.
          Bo nigdy nie wiadomo co sie moze stac...
          a ze swoim ewentualnym bolem, strachem wiem, ze zostane sama...
      • pimienta Re: Plan porodu 13.06.07, 12:40
        Dziewczyny, ja siedem lat temu rodziłam na Madalińskiego córkę. Lekarzem
        prowadzącym mojej powikłanej ciąży był ordynator oddziału położniczego. Kilka
        tyg. przed terminem zapytał mnie, jak wyobrażam sobie poród. Ponieważ wcześniej
        przeszłam dwa późne poronienia, więc gdy zbliżał się ten wielki dzień, byłam
        mocno zestresowana, że znów może się złego zdarzyć. Sporządziliśmy więc plan
        porodu. Chciałam, żeby on był obecny przy porodzie, gdyż dzięki temu czułam się
        bezpieczniej, chciałam mieć zzo i rodzić z mężem. To były moje priorytety. Poród
        przebiegł dokładnie tak, jak go sobie wymarzyłam i wspominamy go z mężem jako
        jeden z najpiękniejszych dni w naszym życiu. Cztery lata później rodziłam na
        Żelaznej drugą córkę. Tym razem plan porodu przygotowałam z położną.
        Opowiedziałam jej o swoich obawach i oczekiwaniach. Podpisałyśmy umowę. Znowu
        wszystko przebiegło tak, jak to sobie wcześniej zaplanowałam. Oczywiście zdaję
        sobie sprawę, że poród jest nieprzewidywalny i zawsze może nas coś zaskoczyć,
        ale zaplanowanie go z góry nie wydaje mi się złym pomysłem, a jak widać z mojego
        przykładu możliwe jest również w Polsce. Teraz oczekuję trzeciego dziecka i mam
        nadzieję, że mój plan porodowy ponownie się powiedzie smile)) Pozdrawiam serdecznie
    • saskiaplus1 Re: Plan porodu 13.06.07, 12:34
      No, może to i fajny pomysł, ale pewnie rzadko stosowany. Mój poród był łatwy i
      szybki, więc taki plan pewnie nie był potrzebny, bo wszystko poszło po
      standardzie i nie bardzo było pole manewru i miejsce na wybrzydzanie, czego
      chcę, a czego nie. Zresztą i tak nie wiedziałabym czego chcę, a na pewno nie
      wiedziałabym tego z góry. Może teraz miałabym trochę więcej do powiedzenia w
      sprawie porodu, ale to dlatego, że jeden mam za sobą. Jak sobie dziś pomyślę,
      jak sobie mój pierwszy poród wyobrażałam i co bym wtedy do takiego planu porodu
      wpisała, to śmieję się w kułak i na pewno nic takiego bym dzisiaj nie chciała. W
      czasie porodu jakoś zmieniły się moje preferencje i np. najbardziej oczywistą i
      pożądaną pozycją do porodu okazała się dla mnie półsiedząca, choć były inne
      możliwości i położna zachęcała. A figa. Wlazłam na łóżko i powiedziałam, że się
      nie ruszę.
      Inna sprawa, że w szpitalu najbardziej brakuje mi informacji. Informacji o tym,
      co właśnie zamierzają zrobić z moim organizmem lub chociaż co właśnie robią.
      Jedyna szansa, to wybór szpitala, o którym wiem, że stosuje procedury i
      obyczaje, które mi odpowiadają. Może pod tym względem jeszcze się coś zmieni
      zanim urodzę ostatnie dziecko, ale chyba najpierw lekarze muszą się przyzwyczaić
      do myśli, że pacjentki są coraz lepiej wyedukowane i rozumieją, co się do nich
      mówi, a nawet w pewnym zakresie mogą podejmować sensowne decyzje.
      • ewa-krystyna Re: Plan porodu 13.06.07, 12:47
        saskiaplus1 napisała:

        >Zresztą i tak nie wiedziałabym czego chcę, a na pewno nie
        > wiedziałabym tego z góry. Jak sobie dziś pomyślę,
        > jak sobie mój pierwszy poród wyobrażałam i co bym wtedy do takiego planu porodu
        > wpisała, to śmieję się w kułak i na pewno nic takiego bym dzisiaj nie chciała.
        >
        > Inna sprawa, że w szpitalu najbardziej brakuje mi informacji. Informacji o tym,
        > co właśnie zamierzają zrobić z moim organizmem lub chociaż co właśnie robią.
        > Jedyna szansa, to wybór szpitala, o którym wiem, że stosuje procedury i
        > obyczaje, które mi odpowiadają. Może pod tym względem jeszcze się coś zmieni
        > zanim urodzę ostatnie dziecko, ale chyba najpierw lekarze muszą się przyzwyczai
        > ć
        > do myśli, że pacjentki są coraz lepiej wyedukowane i rozumieją, co się do nich
        > mówi, a nawet w pewnym zakresie mogą podejmować sensowne decyzje.



        wlasnie taki plan ma na celu wyjasnic tobie co i jak i dlaczego, pokazac ci
        jakie masz opcje i z gory sie na nie przygotowac....
        • saskiaplus1 Re: Plan porodu 13.06.07, 13:10
          Ja to rozumiem, ale co z tego, skoro "sie nie praktykuje".
          • monikaa13 Re: Plan porodu 13.06.07, 13:20
            ja wszystko rozumiem, i ten plan tez, ale zrozumcie ze w polsce da sie urodzic
            tak jak sie chce i to bez planu
            jak rodzilam nikt mi nic nie kazal, wszystko proponowal, pytal siew co chce,
            czego nie
            nie chcialam znieczulenia, jakbym chciala to bym poprosila i dostala
            chcialam oxy to dostalam,
            mialam prysznic, krzeselko, pilke, kucki, na boku, nikt niczego mi nie zabranial
            nie moge zrozumiec po co ten plan, czy bez planu naprawde by bylo tak zle, mi
            nie bylo
            • uczula Re: Plan porodu 13.06.07, 19:49
              kochana - no powiedzmy wprost : mialas szczescie.
              A ile kobiet tego szczescia nie mialo?
              • monikaa13 Re: Plan porodu 13.06.07, 22:17
                mialam szczescie, nie rozumiem dlaczego, dlatego ze wszystko bylo ok, a co w
                innych szpitalach tak nie ma
                jezeli nie to trzeba to zmienic i zaden plan w takim wypadku nie pomoze
          • ewa-krystyna Re: Plan porodu 13.06.07, 13:21
            saskiaplus1 napisała:

            > Ja to rozumiem, ale co z tego, skoro "sie nie praktykuje".

            no to trzeba zaczac...... samo z siebie sie nie zacznie,a jak wiekszosc zacznie
            tego zadac to w koncu "bedzie sie praktykowac"....

            jak czytam czasami opisy porodow w Polsce i narzekanie na sluzbe zdrowia i mowie
            o pisaniu skarg to slysze: "a co to da? komu sie chce?" no jesli sie nic nie
            zglasza do odpowiednich wladz czy ordynatorow czy innych osob majacych
            jakakolwiek wladze nad tym, nie wierci "dziury w brzuchu" to po co oni maja
            cokolwiek zmieniac i sobie (wedlug nich) zycie utrudniac jak moga robic dalej
            jak robia... to jest chyba kwestia polskiej mentalnosci niestety...
            • pimienta Re: Plan porodu 13.06.07, 13:45
              Zgadzam się z Tobą, ewa-krystyna. To raczej kwestia mentalności. Ja wolę z góry
              zaplanować tak ważne w moim życiu wydarzenie i nie wydaje mi się, żeby to jakaś
              fanaberia była. Potem dziewczyny opowiadają, że chciały np. zzo, ale
              anestezjolog nie zdążył i dotarł na ostatnią fazę porodu, albo wcale. To tylko
              jeden z możliwych scenariuszy. Oczywiście większość kobiet idzie na żywioł,
              czasem wychodzi to dobrze i tak jak chciały i całe szczęście. Czasami występują
              komplikacje, których żaden plan porodu nie przewidzi. Każdy wybiera swoją opcję,
              ale nie rozumiem, po co te złośliwości pod adresem autorki wątku? Życzę
              cudownych porodów z planem i bez smile
            • aurinko Re: Plan porodu 13.06.07, 13:47
              Plan porodu nie jest potrzebny, wystarczy poszukać przyjazny szpital z
              odpowiednim personelem. Ufam położnym i lekarzom ze szpitala w któym będę
              rodziła i wiem, że bez żadnych zbednych papierków będę miała godne warunki
              porodu i że nic nie będzie zrobione wbrew mej woli.
              • monikaa13 Re: Plan porodu 13.06.07, 13:50
                i to jest najwazniejsze, a w nieprzyjaznym szpitalu nawet plan nie pomoze

                no chyba ze zagranica sa takie szpitale ze trzeba miec plan bo inaczej klapa
    • saskiaplus1 Re: Plan porodu 13.06.07, 14:46
      No, ja myślę, że podstawa to raczej nastawienie personelu szpitalnego, a nie
      jakieś papiery. Chciałabym, żeby standardem były pewne rzeczy, których mi
      brakuje. Właściwie to szpitale w moim mieście spełniają większość wspominanych w
      tym wątku wymagań i tak naprawdę brakowało mi przy poprzednim porodzie tylko
      tego informowania o dokonywanych zabiegach i podawanych lekach.
      Szczerze mówiąc myślę, że dokument typu "plan porodu" to temat zastępczy. Chodzi
      przecież o to, żeby "rodzić po ludzku", a nie wypełniać kolejne papiery. Jeśli
      nie zmieni się postawa lekarzy i położnych, to z tym "planem" (nawet jeśli
      będzie obowiązkowy) jak z wprowadzaniem systemu ISO w niektórych firmach. System
      jest tylko po to, żeby zapychać szafy kolejnymi dokumentami. A przecież nie o to
      chodzi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja