Co jeśli w szpitalu nie robią lewatywy...

22.06.07, 11:03
Dziewczyny,chciałam się poradzić: w klinice,gdzie będę rodzić nie robią
lewatywy-w związku z tym,że przy porodzie będzie obecny mój mąż,moje obawy są
coraz większe.Czy zawsze kobieta oddaje stolec podczas porodu,czy tylko
niektórym to się zdarza? Czy da się zrobić lewatywę samemu?
Bałam się tego zabiegu,ale teraz jeszcze bardziej przeraża mnie wizja,że mogę
wszystko z siebie wyrzucić samowolnie sad
To będzie mój pierwszy poród.
    • 000aga000 Re: Co jeśli w szpitalu nie robią lewatywy... 22.06.07, 11:13
      Ja rodziłam sn, nie miałam robionej lewatywy i nic takiego mi się nie
      przytrafiło. Nie jest to norma ,że za każdym razem to się zdarza.
    • moniqep Re: Co jeśli w szpitalu nie robią lewatywy... 22.06.07, 11:16
      Nie martw sie na zapas. Wiele kobiet oczyszcza sie samoistnie tuz przed porodem.
      Tzn biegaja do ubikacji czesciej niz zwykle a zaraz potem dostaja boli
      porodowych i jada do szpitala urodzic. Bedac w szpitalu poddalam sie
      lewatywie,tez mialam takie obawy jak ty. Myslalam ,ze umre. Zrobilo mi sie
      slabo,zaczela mnie rwac z wnetrznosci. To bylo traumatyczne przezycie. Wszystko
      mnie bolalo a dotego jeszcze ogromny brzuch. Balam sie o dziecko ,ze jesli
      zemdleje i upadne moge narobic szkody sobie i dziecku.
      Potem okazalo sie ,ze i tak nie urodze sn ,mialam cc.
      Teraz mysle,ze wole zrobic kupe podczas parcia niz przezywac takie koszmar
      jeszcze raz.
      Z drugiej strony dzieki lewatywie przed cc ,nie musialam jej robic po porodze bo
      ze szwami na brzychu mogalbym tego juz nie przezyc.
      Z tego co wiem zdania na temat lewatywy sa podzielone. Niektore kobiety dobrze
      ja przezyly i polecaja.
      Zapytaj sie swojego gina. W aptece mozna kupic gruszke ktora trzeba napelnic
      woda i ona pomaga w wyproznianiu. Sa tez takie mni lewatywy ,ktore wykonuje sie
      samemu przed roznymi badaniami. Zapytaj sie lekarza czy sa bezpieczne w ciazy.
      Mozna je wykonac samemu ale najlepiej zeby ci ktos pomogl.Np maz.
    • asia19813 Re: Co jeśli w szpitalu nie robią lewatywy... 22.06.07, 11:17
      to moja pierwsza ciąża, planując poród, myśałam o lewatywie, ale po rozmowie z
      położną, zrezygnowałam, nie kazdej sie zdarza oddanie stolca podczas porodu, a
      poza tym położne sa na to przygotowane, jest to dla nich normalna sprawa. A
      przy lewatywie tez może sie coś pojawic.
    • magdulichaa Re: Co jeśli w szpitalu nie robią lewatywy... 22.06.07, 11:17
      u mnie przy drugiem porodzie nie zdążono zrobić lewatywy (na życzenie pacjentki)
      poród postępował błyskawicznie i rodziłam z mężem, też miałam lekkie obawy jak
      to będzie i prawda taka, że sie porobiłam, przy każdym skurczu coś ze mnie
      wychodziło, ale położna była tak dyskretna, że mąż niewiele z tego zajarzył, ja
      generalnie jestem za lewatywą przy pierwszym porodzie miałam ten komfort, że
      byłam "pusta", przy drugim trochę mnie to krępowało, chociaż potem to było mi
      wszystko jedno(poza tym położna naprawdę bardzo sie starała, bo wiadomo, żeby
      dziecko się nie "zabrudziło")a co do lewatywy, nie wiem, czy można zrobić w
      domu, zapytaj lekarza!
    • polcia_raxa Re: Co jeśli w szpitalu nie robią lewatywy... 22.06.07, 11:18
      Tam gdzie rodzilam tez nie robia lewatywy. Nie zawsze sie oddaje stolec, ja nie
      oddalam mimo ze nie zalatwialam sie 2 dni a tego chyba sie bardziej balam niz
      porodu wink, polozna od poczatku mowila: nic sie nie martw to zupelnie naturalna
      sprawa jak sie pobrudzi to posprzatamy... i tak nie bardzo mnie to przekonalo,
      ale skoro szpital odchodzi od takiego zabiegu tzn ze musi byc przygotowany na
      niespodzianki. Wszystko bedzie ok. Nie martw sie.
    • dmgr Re: Co jeśli w szpitalu nie robią lewatywy... 22.06.07, 11:24
      Zawsze możesz poprosić o jej zrobienie w klinice albo kupić w aptece zestaw do
      jej wykonania w domu (koszt koło 5 zł) przed przyjazdem do szpitala. Jeżeli masz
      takie obawy, ja miałam przy 1 porodzie robioną i było mi to bez różnicy,
      wypróżniłam się przed skurczami partymi sama w toalecie a później też było
      łatwiej bo następnego dnia nie miałam potrzeby a to byłoby straszne po szyciu
      krocza. Położne są jednak przygotowane na takie ewentualności a mąż przecież nie
      zagląda ci ciągle w krocze i chyba może nawet zrozumieć takie postępowanie jak
      mu o tym wcześniej powiesz. Z drugiej strony podobno organizm sam się oczyszcza
      przed porodem lub w trakcie pierwszych skurczów (biegunka).
    • magda2130 Re: Co jeśli w szpitalu nie robią lewatywy... 22.06.07, 12:28
      Witam, to również będzie mój pierwszy poród, miałam wielkie obawy do czasu
      rozmowy z lekarzem. Poinformował mnie ze przeważnie w szpitalach robi się
      lewatywe, jeśli nie to można ją samemu kupić w aptece, kosztuje dosłownie kilka
      złotych i jest to całkowicie bezpieczne. Poza tym powiedział że gdyby położna
      nie zdążyła zrobić lewatywy na sali bądź Ty sama nie zdążysz to nie ma się czym
      martwić, jest to dla personelu normalne i wcale to nikogo nie zdziwi. Ważne żeby
      poród przebiegł prawidłowo.
    • boazeria Re: Co jeśli w szpitalu nie robią lewatywy... 22.06.07, 13:13
      Rodze juz lada dzien.
      Polozna w szkole rodzenia powiedziala ze szpital jest teraz humanitarny i nie
      robia juz przymusowo lewatywy. Jednak ona PROSILABY nas bardzo zeby jednak
      sobie zrobic bo jak twierdzi czesto zdarza sie rodzacym wyproznic. Nie jest to
      mile ani dla rodzacej ani dla poloznej ani tym bardziej dla meza... Wczoraj
      nawet miala przypadek ze rodzaca zaczela robic kupe a w tym czasie glowka
      dziecka zaczela wychodzic i byl koszmar. Zeby uniknac takiej sytuacji ja juz
      kupilam w aptece za jakies 8zl lewatywe. Plastikowy pojemniczek z jakims
      plynem. Koncowke wkladasz do odbytu, wpuszczasz plyn i za 5 minut idziesz do wc.
      Zrobie lewatywe w domu jak bede mial surcze co jakies 10-8 minut. Polozna
      powiedziala, ze warto zrobic bo:
      1. unikasz stresu i wstydu
      2. lewatywa przyspiesza skurcze
      3. dziecko mniej sie meczy niz jak kiszki sa pelne
      4. po porodzie nie bedzie trzeba isc do wc tak szybko

      A do przeciwniczek lewatywy: moze i wam akurat sie nie zdarzy wyproznic podczas
      porodu ale roznie moze byc a nie wiem czy same chcialybyscie zeby jakas obca
      babka zesr........ sie przed waszymi oczami. Moja szwagierka jak pierwszy raz
      rodzila to sie jezszcze najadla przed porodem zeby miec sile. Pojechala jak
      miala skurcze co 5 minut i nie zdarzyli jej juz lewatywy zrobic. Urodzila za
      1,5 godz. Na szczescie nie rodzila z mezem bo mowi ze tego smrodu i wstydu
      nigdy nie zapomni chociaz polozna i lekarz byli mili...
      PS. Czesto silna biegunka przepowiada porod wiec wtedy nie trzeba juz robic
      lewatywy.
      • pracownikmiesiaca Re: Co jeśli w szpitalu nie robią lewatywy... 22.06.07, 13:50
        A mnie brak lewatywy przed porodem paradoksalnie uratował. Tak panikowałam, że
        obraziłam się na personel i powiedziałam w szoku że nie rodzę. Przykryłam się
        kołdrą i już. Potem zachciało mi się (...) i poinformowałam o tym położną, na
        co ona się uśmiechnęła bo okazało się że to poród... O i tak wyszło.A czy
        wyszło coś przy okazji, to już było bez znaczeniasmile
    • lilka11333 Re: Co jeśli w szpitalu nie robią lewatywy... 22.06.07, 13:58
      Swojego męża się wstydisz? to troche dziwne... ja nie mialam lewatywy, bo teraz
      wręcz sie od tego odchodzi, a nic z tych rzeczy mi sie nie przytafilo, jeśli
      tak sie boisz to moze zrobisz sobie sama w domu, ale czesto tez jest tak ze
      kobiety oddają stolec w trakcie porodu, ale jeszcze nie na łóżku porodowym
      tylko normalnie do ubikacji, bo to podobo wtedy sie bardzo chce.
    • a.stalowa Re: Co jeśli w szpitalu nie robią lewatywy... 22.06.07, 14:04
      ja na pewno zrobie sobie lewatywke w domowym zaciszuwinkChce,zebys byla
      swiadoma:mozesz zrobic kupę na stole na sali porodowej przed grupa
      lekarzy,pielegniarek i przed Twoim mezem!Jestem przerażona na sama mysl,juz
      rozmawialam z moim ginem na ten temat-podzielilam sie z nim moja najwieksza
      troska i usmiechajac sie podzielil moje obawy(widzial to juz wczesniej) radzac
      wykonanie lewatywy,mimo tego,ze kiedy zaczyna sie porod cialo zwylke przewiduje
      problem i oczyszcza sie samowinkW klinice ,w ktorej bede rosdzic stosuje sie
      lewatywe,mimo wszystko ja zrobie ja sama w domuwinkPozdrawiamwink
      • genovefa Re: Co jeśli w szpitalu nie robią lewatywy... 22.06.07, 14:38
        a.stalowa napisała:

        >Chce,zebys byla
        > swiadoma:mozesz zrobic kupę na stole na sali porodowej przed grupa
        > lekarzy,pielegniarek i przed Twoim mezem!

        o rety, straszne.. wrecz przerazajace.. mysle, ze zesranie sie przy mezu moze
        byc powodem do ROZWODU!!!!!!!!

        a.stalowa, kolejny raz przekonuje sie, ze jestes durna i infantylna!!!!! i ze
        wypisujesz najgorsze bzdury na calym forum.
        • een1 Re: Co jeśli w szpitalu nie robią lewatywy... 22.06.07, 15:09
          tez tak sadze, nie da sie czytac jej postow
        • a.stalowa Re: Co jeśli w szpitalu nie robią lewatywy... 22.06.07, 16:50
          genovefa napisała:

          > a.stalowa napisała:
          >
          > >Chce,zebys byla
          > > swiadoma:mozesz zrobic kupę na stole na sali porodowej przed grupa
          > > lekarzy,pielegniarek i przed Twoim mezem!
          >
          > o rety, straszne.. wrecz przerazajace.. mysle, ze zesranie sie przy mezu moze
          > byc powodem do ROZWODU!!!!!!!!
          >
          > a.stalowa, kolejny raz przekonuje sie, ze jestes durna i infantylna!!!!! i ze
          > wypisujesz najgorsze bzdury na calym forum

          Genowefa moze dla ciebie sranie przy mezu jest ok-my jestesmy bardziej
          romantyczni,a tak poza tym szkoda mi ciebie...prosta z ciebie babacrying
          • ranoma Re: Co jeśli w szpitalu nie robią lewatywy... 22.06.07, 17:01
            ja myślę, że mąż wie z czym się wiąże poród decydując się na towarzyszenie przy
            nimsmile ja swojego "uświadomiłam"... najwyżej wyjdzie jak będzie coś nie tak...
            • genovefa Re: Co jeśli w szpitalu nie robią lewatywy... 22.06.07, 20:04
              ranoma napisał:

              > ja myślę, że mąż wie z czym się wiąże poród decydując się na towarzyszenie
              przy
              > nimsmile ja swojego "uświadomiłam"... najwyżej wyjdzie jak będzie coś nie tak...


              mam takie samo podejscie do sprawy... Skoro facet chce byc przy porodzie - to
              powinien wiedziec, ze to nie bedzie jak relaksacyjny obiadek w restauracji
              tylko bedzie ból, pot, jeczenie i generalnie malo przyjemny pobyt w szpitalu.
              Jesli nie jest gotowy - po co ma byc przy porodzie?
              A jak juz sie decyduje na towarzyszenie kobiecie - to z wszystkimi tego
              konsekwencjami.
              Oczywiscie ma mozliwosc wyjscia z sali, jakby doszedl do wniosku, ze to ponad
              jego sily...

              Ale robienie tragedii z tego, ze podczas parcia moze sie "cos" przytrafic - to
              moim zdaniem brak elementarnej wiedzy o porodzie i skrajny infantylizm !
          • genovefa Re: Co jeśli w szpitalu nie robią lewatywy... 22.06.07, 19:58
            a.stalowa napisała:

            > Genowefa moze dla ciebie sranie przy mezu jest ok-my jestesmy bardziej
            > romantyczni,a tak poza tym szkoda mi ciebie...prosta z ciebie babacrying

            Bardziej romantyczni? A twoj maz nie wie, ze robisz kupe ? a on sra fiolkami?
            Podczas porodu moze sie stac tysiac powazniejszych i bardziej strasznych rzeczy
            niz zrobienie kupy pod siebie!

            Ciebie mi szkoda... z kazda pierdołą lecisz na forum, zadajac kretynskie
            pytania, jakbys nie wiedziala, co to wyszukiwarka...

            Mozgu nie masz? wspolczuje...
            • a.stalowa Re: Co jeśli w szpitalu nie robią lewatywy... 22.06.07, 23:46
              Genovefa jestes okropnym ,ordynarnym babsztylem i uwierz mi jetes typowym
              przykladem demencji ciazowej-codziennie tracisz kolejne szare komorki.Przyglup
              z ciebie straszliwywink
              • genovefa Re: Co jeśli w szpitalu nie robią lewatywy... 22.06.07, 23:51
                a.stalowa - jestes przypadkiem typowej idiotki, ktora w momencie zajscia w
                ciaze zaczyna byc kretynka - nic nie wie, traci samodzielnosc, a mozg zmniejsza
                jej sie do rozmiarow orzeszka..
                o wszystkie pierdoly musi pytac na forum.
                z igly robi widly
                jest infantylna i wkurzajaca


                Kazdy twoj watek to sztandarowy przyklad twojej glupoty.



                zenada..



                nie zapomnij jutro zalozyc watku "JAK SIE PODCIERAC"
                • a.stalowa Re: Co jeśli w szpitalu nie robią lewatywy... 22.06.07, 23:56
                  a ty prostaku idz juz lepiej spac i nie zapomnij odpowiedziec na moj jutrzejszy
                  watek
                  milego spania we wlasnym gownie
                  • genovefa Re: Co jeśli w szpitalu nie robią lewatywy... 23.06.07, 00:01
                    widze, ze bijesz rekordy nie tylko w glupocie, ale i w chamstwie!
                    alez z ciebie prostaczka i chamica...
                    zenada
                    • a.stalowa Re: Co jeśli w szpitalu nie robią lewatywy... 23.06.07, 00:05
                      dobranoc nie wiem dlaczego sprawiasz wrazenie
                      spoconej,owlosionej,nieszczesliwej ciezarnej z rozstepami i cellulitem do tego
                      smierdzacej-moze przez to,ze masz taki ohydne wnetrze.
                      • genovefa Re: Co jeśli w szpitalu nie robią lewatywy... 23.06.07, 00:09
                        a.stalowa napisała:

                        >nie wiem dlaczego sprawiasz wrazenie
                        > spoconej,owlosionej,nieszczesliwej ciezarnej z rozstepami i cellulitem do
                        tego smierdzacej


                        a ja wiem - bo wlasnie opisalas siebie.

                        wspolczuje szczerze.
                        nic dziwnego, ze tylko na forum mozesz zwrocic na siebie uwage.. szkoda, ze
                        glupotą.
                        • a.stalowa Re: Co jeśli w szpitalu nie robią lewatywy... 23.06.07, 00:19
                          Genovefa; Uwierz mi musisz udac sie do psychiatry-twoj przypadek jest
                          tragiczny,na glupote nie ma rady...
                          • genovefa Re: Co jeśli w szpitalu nie robią lewatywy... 23.06.07, 00:24
                            diagnoza psychologiczna autorstwa idiotki, ktora o wszystko pyta na forum?
                            rzeczywiscie, jest sie czym przejmowac...

                            hahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha
                            hahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha
                            hahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha
                            hahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha
                            hahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha
                            hahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha
                            hahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha
                            hahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha
                            • anula_c Re: Co jeśli w szpitalu nie robią lewatywy... 23.06.07, 10:11
                              Watek troszke zboczyl na inne tory! Dziewczyny dajcie spokoj i jak macie sie
                              obrzucac wyzwiskami to piszcie do siebie na priv.
                              Odnosnie odp. na watek...
                              Mialam robiona tewatywe i bardzo sie z tego powodu ciesze. NA fotelu, wydalilam
                              czopki wczesniej zaaplikowane i myslalam ze spale sie ze wstydu. Nie wyobrazam
                              sobie oddac stolec podczas porodu.
                          • gato.domestico Re: Co jeśli w szpitalu nie robią lewatywy... 25.06.07, 14:46
                            hahahahha tez mi sie wydaje ze P. stalowa do madrych nie nalezy...smile ale moze
                            ja sie nie znam...?
                            faktycznie tragedia ...taka wtopa przy mezu...przeciez maz pewnie mysli ze
                            podczas porodu kwiaty z nas wychodza....smile)jeszcze by sie rozczarowal:_)))
                • agusiatko24 Re: Co jeśli w szpitalu nie robią lewatywy... 25.06.07, 15:02
                  zachowujecie sie jak dzieci, az dziwne ze niedlugo bedziecie mamami!!!!!chyba
                  po to jest to forum zeby pytac i sie czegos dowiedziec.Jesli ktos ma taki
                  problem to albo sie nie odzywajcie albo piszcie cos milszego.Wy moze nie macie
                  takiego problemu ale moze macie inny ktory dla pozostalych moze wydawac sie
                  blachy i glupi. To forum jest chyba po to zeby sobie pomagac i sie wspierac w
                  takich chwilach kiedy inni nas nie rozumieja-tak mi sie wydaje.Wiec zastanowcie
                  sie zanim napiszecie cos co moze kogos urazic!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • szczesliwa_kobieta Re: Co jeśli w szpitalu nie robią lewatywy... 22.06.07, 15:13
      Nie zawsze kobieta , która miała robioną lewatywę oddaje stolec podczas
      porodu.Lewatywa nie boli!Robi się ją z letniej albo zimnej wody z mydłem.Ja
      miałam robioną lewatywę 2 razy w sowim życiu i to jest super
      sprawa ,szczególnie jak po zabiegu lub po operacji musisz swoje poleżeć.Przy
      porodzie kobieta czuje się po prostu pewnie ,że nie będzie mieć jakiś
      niespodzianek(jestem po szkole medycznej i byłam obecna przy porodach i
      naprawdę piszę Ci swoje szczere zdanie).Ja miałam c.c i to mi bardzo
      pomogło.Nie wyobrażam sobie mieć robionej lewatywy np: po c.c (chodzi tu o
      bolący brzuch).Pozdrawiam i zrób sobie lewatywe i nie słuchaj "niesamowitych"
      historii , które są czasami "upiększane" w sensie negatywnym.
    • arnika15 Re: Co jeśli w szpitalu nie robią lewatywy... 22.06.07, 15:13
      Nawet gdyby, to na personelu nie zrobi to wiekszego wrażenia. Mąż też raczej
      będzie skupiony na czym innym a nie na tym czy się wypróżniasz. A Ty, uwierz
      mi, nie będziesz wtedy sie tym przejmowała, będzie Ci wszystko jedno...
    • marta140 Re: Co jeśli w szpitalu nie robią lewatywy... 22.06.07, 15:28
      Doskonale cie rozumiem-sama miałam podobne obawy. Na szczęście nie wydarzyło się
      nic,co dałoby mi powody do bycia skrępowaną. Ale w pierwszej fazie porodu
      musiałam skorzystać z toalety.
    • budzik11 Re: Co jeśli w szpitalu nie robią lewatywy... 22.06.07, 16:05
      Mąż nie widzi co dzieje sie między nogami kobiety, nie widzi rozciągających sie
      tkanek, nacięcia krocza, wypływania krwi czy wód płodowych, czy wreszcie
      wypróżniania się. Zazwyczaj siedzi w okolicach głowy rodzącej. Sama rodząca tez
      nie wie, co sie tam dzieje. Ja nie wiem, czy coś zrobiłam, czy nie, wielki
      brzuch zasłania wszystko, a przecież położna nie informuje w razie czego "O,
      właśnie robi pani kupę!". Jeśli coś było, to wie o tym tylko położna, dla której
      to normalna i naturalna sprawa a nie jakaś sensacja. Zresztą pytałam czy zrobi
      mi lewatywę - powiedziała, że jeśli się wypróżniłam tuż przed porodem (a tak
      było) to nie ma takiej potrzeby.
      A jak już komuś tak strasznie na tym zależy i naprawdę nie ma większych
      zmartwień, to wystarczy czopek glicerynowy, który działa tak samo jak lewatywa.
      • ranoma Re: Co jeśli w szpitalu nie robią lewatywy... 22.06.07, 16:27
        hehe, no ja mam tylko nadzieję, że to nie będzie tak "z rozpryskiem" jeśli już
        się zdarzy coś takiego...
        lewatywy nie chcę..często miałam ją robioną jako mała dziewczynka i wiem, że to
        nic miłego, jeśli już to właśnie czopek (rakietęsmile)) sobie w tyłek wsadzę i już..smile
    • qonewa Re: Co jeśli w szpitalu nie robią lewatywy... 23.06.07, 20:16
      Ja również miałam podobne obawy, zresztą wizja załatwienia się podczas porodu
      była moją małą obsesją przez całą ciążę. Dlatego kupiłam sobie jednorazową
      lewatywę i postanowiłam wykonać ją w domu na początku akcji porodowej. Mój
      problem polegał na tym, że byłam 7 dni po terminie i musiałam pojechać na
      patologię do szpitala, w związku z tym lewatywę zabrałam ze sobą z
      nastawieniem, że jak już się zacznie, to poproszę położną o pomoc w załatwieniu
      sprawy. I jakież było moje zdziwienie, gdy usłyszałam od położnej, że nic z
      tego, bo w tym szpitalu się tego nie praktykuje! Zdołowałam się okropnie,
      szczególnie, że czułam, że mam zatwardzenie. Położna chyba zauważyła mojego
      doła i zaaplikowała mi jakiegoś czopka, ale zarazem stwierdziła, że to nie
      zatwardzenie, tylko ucisk główki dziecka. Gdy rozpoczęły się bóle parte, byłam
      pewna, że się załatwiam, ale było mi już wszystko jedno. Córeczka się urodziła,
      a moje pierwsze pytanie do położnej brzmiało :"Czy się załatwiłam?" i z ulgą
      przyjęłam odpowiedź :"Nie". Teraz oczywiście to anegdota rodzinna, z której
      wszyscy się śmieją, bo to tak naprawdę nie jest najważniejsze. Wszystko zależy
      od nastawienia kobiety. Jeżeli perspektywa załatwienia się Cię przeraża,
      zafunduj sobie taką jednorazową lewatywę, ale przede wszystkim życzę Ci
      lekkiego porodu!
      • phantomka Re: Co jeśli w szpitalu nie robią lewatywy... 23.06.07, 22:22
        Nie mialam zadnego oczyszczania organizmu przed porodem, za to lewatywe polecam
        bardzo i nie wiem, dlaczego ma taka zla reklame. Normalna sprawa, przynajmniej
        Wam sie jelita oczyszcza i moze schudniecie troche po tej lewatywiebig_grin
    • benignusia Re: Co jeśli w szpitalu nie robią lewatywy... 23.06.07, 23:01
      mnie dzień pezd porodem zaczeło strasznie przeczyszczać....nie wiedziałam
      czemu.a że przyjechałam de szpitala z rozwarciem na 9 palców.....nie zdążyły mi
      zrobić lewatywy....położna zapytała czy byłam dziś w wc,powiedziałam ze od
      wczoraj co chwile,powiedziała ze super,lewatywa nawet nie potrzebna,bo jeśli
      poród zaczyna się sam,w domu,przeważnei przed organizm sam sie
      przeczyszcza......i faktycznie.przy porodzie nie było zadnych niespodzianek,a co
      do męża.....on nie patrzy czy żona w momencie wypychania dziecka robi
      kupe!!położna powiedziała ze on bedzie ze mną przy głowie,a w razie czego zaraz
      tamponami wycierają,to poród!!i ani dla lekarza ani dla położnych nic w tym
      dziwnego....
      • moniqep Re: Co jeśli w szpitalu nie robią lewatywy... 24.06.07, 13:23
        Nie wiem o co chodzi? Ostatnia osoba ktorej sie wstydze jest moj maz. Bardziej
        byloby mi wstyd przed moim ginekologiem jakbym sie wypruznila podczas porodu. A
        wy martwicie sie o meza. Przeciez to bliska osoba. Powinien wiedziec,ze takie
        rzeczy sie zdarzaja. A jak podczas wakacji macie biegunke i wymioty to maz
        nie wie ,ze siedzicie na klopie i smierdzi. Wiem ,ze to co innego zrobic kupe w
        ubikacji a co innego na jego oczach. Ale przeciez maz nie musi zagladac miedzy nogi?
        • boazeria Re: Co jeśli w szpitalu nie robią lewatywy... 25.06.07, 13:09
          Tak samo jak maz sie wstydzi ze zygal po pijaku i widzialam i wolaby tego
          uniknac -tak samo ja sie wstydze ze moge oddac stolec przy nim i tez wole tego
          uniknac.
          Zadziwiaja mnie niektore odpowiedzi! Kocham meza, on mnie, rozne rzeczy
          widzielismy, robilismy, nie obrzydza mnie itd. Ale nie jestem sado maso! Skoro
          moge w jakiklwiek sposob uniknac wyproznienia przed obcymi ludzmi czy mezem to
          dlaczego tego nie zrobic?????????????????
          Fajnie ze komustam nie zdarzylo sie zrobic kupy podczas porodu albo wczesniej
          miala biegunke. Fakt to fizjologia i naturalne ze cos sie moze wydarzyc. Ale
          KOBIETY! o ile mozecie to oszczedzcie ogladania i wachania waszej kupy MEZOM,
          POLOZNYM i LEKARZOM!
          Malo tego- rodzacej zachcialo sie kupy na fotelu i zaczela robic a przez parcie
          pokazala sie juz glowka. Polozna nie wiedziala co robic- podcierac zeby dziecka
          nie osr...... czy tez jakos nacinac krocze zeby nie peklo.
          • agazat Re: Co jeśli w szpitalu nie robią lewatywy... 25.06.07, 13:52
            My tu tylko o stolcu, ale w czasie porodu tracimy dolem takze mnostwo krwi i co,
            to normalne dla meza?? Przeciez jak mamy okres, to chyba nie pokazujemy naszym
            partnerom zakrwawionych podpasek czy tamponow. A podczas porodu chcac nie chcac
            napatrza sie na krew. I nie ma sposobu, aby im tego oszczedzic, to niezalezne od
            nas. Tak jak stolec podczas porodu, bo co, scisnac nogi czy pupe??
            Jesli komus lewatywa da poczucie wiekszego komfortu, to czemu nie. Ale roznie
            moze byc (jak poprzedniczki wspomnialy - nie bylo czasu, szpital nie
            praktykowal). Moze na wszelki wypadek warto uprzedzic malzonka o tym, co moze
            sie zdarzyc.
            Mialam podobne obawy jak autorka postu. Na szczescie natura wszystko zalatwila
            sama w odpowiednim momencie. Dodatkowo polozna systematycznie mnie zapewniala,
            ze nie wydarzy sie nic czego ona juz nie widziala (przynajmniej w kwestii
            stolca). Rodzilam kleszczowo ze znieczuleniem od pasa w dol, wiec i tak nic nie
            czulam i nie mialam na to zadnego wplywu, a po wielu godzinach porodu bylo mi
            wszystko jedno kto mi zaglada miedzy nogi i co sie tam dzieje - chcialam miec
            swoje dziecko nareszcie przy sobie, jak najszybciej.
            Mozna byc romantycznie nastawionym - muzyczka, swiece, przygaszone swiatlo,
            ukochany przy boku trzyma nas za reke i patrzy w oczy, ale warto sie przygotowac
            tez na fizjologiczna rzeczywistosc - bol, krew, pot, krzyk, stres, bezsilnosc. I
            partnera takze na to przygotowac.
            • boazeria Re: Co jeśli w szpitalu nie robią lewatywy... 25.06.07, 17:25
              Nie wiem czy zapach i widok krwi mozna porownac do zapachu stolca ale ok. Poza
              tym dziecko i tak bedzie we krwi a nie musi byc jeszcze w stolcu.
              I skoro wam tak wszystko jedno- TO CZEMU (JESLI MOZECIE) NIE OSZCZEDZICIE
              WIDOKU STOLCA I ZAPACHU INNYM??? Widze ze niektorzy wrecz preferuja takie
              ryzyko. Koszt lewatywy 8zl, czas zrobienia 5 minut.
              Nie pisze tego oczywiscie do tych mam ktorym udalo sie nie wyproznic podczas
              porodu lub mialy biegunke przed.
              PS. Masz racje nie pokazuje sie mezowi podpaski zakrwawionej ale tak samo nie
              pokazuje mu papieru jak sie podetre po wyproznieniu. Mimo ze sie go nie wstydze
              to co mi zalezy wyproznic sie przed porodem a nie w trakcie? Chyba lewatywa
              przed nie oznacza dla Ciebie romantyzmu?
              • boazeria Re: Co jeśli w szpitalu nie robią lewatywy... 25.06.07, 17:28
                Przepraszam agazat- oczywiscie to nie do Ciebie osobiscie smile To co piszesz
                jest logiczne.
                Chyba za bardzo sie przejelam smile Ale po wysluchaniu opowiadan kilku poloznych
                tak mnie natchnelo.
                • agazat Re: Co jeśli w szpitalu nie robią lewatywy... 26.06.07, 10:55
                  Ok boazeria, nie ma problemu smile
                  Mam termin na za dwa tygodnie i szanse na to, ze tym razem urodze bez zzo, wiec
                  bede bardziej swiadoma tego, co sie tam na dole dzieje. I tez sie boje. Na
                  szczescie juz raz to przerabialismy z mezem, wiec moze wiekszych niespodzianek
                  nie bedzie. O dziwo, moj metabolizm dziala wyjatkowo dobrze, wiec moze wlasnie
                  organizm sam sie przygotwuje na to co ma nadejsc smile
                  Pozdrawiam przyszle mamy i zycze jak najmniej stresow podczas rozwiazania smile
              • benignusia Re: Co jeśli w szpitalu nie robią lewatywy... 25.06.07, 21:04
                hmm...ja nie miałam biegunki przed,po prostu chciało mi się iść do ubikacji i
                już,główka mi parła na jelita i nawet na porodówce musiałam iść do wc.mąż mi
                nie patrzał między nogi jak parłam bo trzymał mnie za reke,ocierał czoło,dawał
                pić,przytulał,pocieszał....ale tak jak któraś z was pisała,miałam gdzieś kto mi
                patrzy między nogi.mnie lewatywy nie zrobili bo nie mieli na to czasu-nie z
                mojego wyboru.gdyby mi zaproponowano zgodziłabym się,ale jeśli nie było czasu to
                co??robić mimo wszystko ,albo rodzić bez męża?????może to nie jest zbyt
                romantyczne,ale położna powiedziała że po lewatywie zawsze jakaś reztka też
                wyleci.tzn nie dużo,ale zawsze coś.
              • agazat Re: Co jeśli w szpitalu nie robią lewatywy... 26.06.07, 10:46
                Alez napisalam, ze jesli ktos chce czuc sie bardziej komfortowo niech sobie
                zrobi lewatywe, jasne. Nie jestem przeciwniczka. Chodzi mi jedynie o to, ze
                takie wyproznienia sa normalne, sa czescia calego procesu i warto sie na nie
                przygotowac. Przeciez rownie dobrze moze sie zdarzyc, ze rodzaca zwymiotuje, i
                co wtedy, obciach?? Nie, to sie zdarza. Dlatego uwazam, ze trzeba przygotowac
                siebie i partnera na takie ewentualnosci, a nie tylko na piekne i wzniosle
                przezycia. Ladnie i czysto jest chyba tylko na filmach.
                Ciezarne czesto obawiaja sie pekniecia wod plodowych w np miejscach publicznych.
                Pomijajac fakt, ze rzadko sie zdarza taki porzadny filmowy chlust, nawet powolne
                saczenie moze byc krepujace. Ale na to sie nic nie poradzi, to czesc calego
                procesu i musimy byc na to przygotowane.
                Ja nie wiedziaalm, ze po porodzie moge miec problemy z trzymaniem moczu. I co,
                niemal sie nie zsiusialam przed malzonkiem, bo nie moglam utrzymac. Obciach??
                Nie, nie przestal mnie kochac czy pozadac tylko dlatego, ze mialam problem z
                pecherzem, rozumial, ze tak moze byc i mnie wspieral.
                To nie sa najprzyjemniejsze sprawy dla zadnej ze stron, ale latwiej je zniesc
                jak sie na nie oboje przygotujemy. Nie wszystko jestesmy w stanie przewidziec i
                nie wszystkiemu zapobiec.
    • oli77 Re: Czopek polecam :-) 25.06.07, 21:19
      Jeśli organizm sam nie oczyści sie przed to ja polecam czopek. U mnie
      poskutkował i nie było wpadki
Inne wątki na temat:
Pełna wersja