picie wody podczas porodu

27.06.07, 16:15
W wielu czasopismach czytałam, żeby na porodówkę zabrać butelkę wody
mineralnej. Rodziłam dwa razy i za każdym razem nie pozwolono mi się napić
nawet łyczka bo lekarz stwierdził, że podczas porodu będę wymiotować. Jak
było w Waszym przypadku?
Paulina
    • aurelkax Re: picie wody podczas porodu 27.06.07, 16:26
      Jakaś bzdura!
      Jak bedziesz miała wymiotować, to nie dlatego, że sie wody napiłaś, ale dlatego,
      że Cię coś zemdli. Wtedy lepiej mieć czym wymiotować, niż stężonymi kwasami
      żoładkowymi... Wiem cos o tym, bo ja przez I trymestr wymiotowałam b. często i
      lekarze mi radzili pić wody jak najwięcej, bo wymioty są wtedy mniej upiorne...
      Planuję porod w Domu narodzin, a tam nie tylko wolno pić, ale nawet jeść, jak
      kto ma potrzebę.
      Taki zakaz to jakieś widzimisię lekarza...
    • adamari1 Re: picie wody podczas porodu 27.06.07, 16:28
      kazali mi pic małymi łykami, ale tak duzo, jak sie da. Wrecz przychodzili
      (lekarze, polozne) i pytali, czy pije i ile pije, sprawdzajac, czy wystarczajaco.
      Wypiłam w ciagu 16 godzin porodu ok 6 litrów wody, mąż dwa razy latał do sklepu
      po zapasy mineralnej.
      Nie wymiotowałam, do głowy mojemu organizmowi to nie przyszło.
    • dorianne.gray Re: picie wody podczas porodu 27.06.07, 16:48
      Nie wyobrażam sobie nie picia podczas porodu, to jakaś bzdura.
      • kasia191273 Re: picie wody podczas porodu 27.06.07, 16:51
        piłam wodę, a nawet sok jabłkowy, wg położnej potrzebny, żeby się nieco
        wzmocnić (poród trwał długo)
    • monikaa13 Re: picie wody podczas porodu 27.06.07, 16:56
      moze tak byc, ja lezalam dwa dni przed porodem, a 10 dni po terminie na
      patologii i nic nie jadlam i nic nie pilam nawet jak sie napilam wody to od
      razu wymiotowalam
      na porodowce mialam wode, nikt mi nie zabranial, maz nawet kazal pic ale ja
      jakos nie mialam ochoty
    • cora73 Re: picie wody podczas porodu 27.06.07, 16:59
      Ja tez pilam w sumie dozo! Z powodu wymiotow nie pozwolili mi nic jejsc,
      rodzilam 16godzin no i zglodnialamsmile
    • ika_e Re: picie wody podczas porodu 27.06.07, 17:23
      rodziłam 10 lat temu i też nie pozwolono mi się napić ani w trakcie porodu, ani
      zaraz po porodzie. Jeżeli to się zmieniło przez te lata to bardzo się cieszę, bo
      to był koszmar.
      • kasiak37 Re: picie wody podczas porodu 27.06.07, 17:27
        mozesz pic spokojnie a jezeli nawet bedziesz wymiotowac to nie dlatgeo ze pijesz
        wode tylko np.szybko rozwiera Ci sie szyjka(czego Ci oczywiscie zycze).
    • aagaa85 Re: picie wody podczas porodu 27.06.07, 18:18
      Mi nie pozwolili nic pić, na szczęście poród miałam ekspresowy smile Podpijałam
      trochę wody jak położna wychodziła tongue_out
      Z tym zabranianiem picia i jedzienia to podobno jest tak, że lepiej żeby rodząca
      miała pusty żąłądek na wypadek nieplanowanej cesarki w razie komplikacji (wtedy
      trzeba być na czczo).
      • moniqep Re: picie wody podczas porodu 27.06.07, 18:39
        A ja nie moglam ani pic ani jesc. Nie wiem dlaczego? Po 12 godz mialam cc i
        potem tez nie moglam pic ani jesc.
        • qonewa Re: picie wody podczas porodu 27.06.07, 18:48
          Ja też nie mogłam pić, ewentualnie mogłam zwilżyć usta, też za bardzo nie wiem
          dlaczego. Rodziłam w zeszłym roku.
      • aurelkax Re: picie wody podczas porodu 28.06.07, 12:19
        Na czczo do nieplanowanej cesarki to ok. Ale na czczo oznacza, że bez jedzenia,
        a nie bez picia wink
        Kilka lat temu mialam operacje i musialam byc bez jedzenia przez 12 godz. przed
        nią. Za to pić kazano mi jak najwięcej by sie nie odwadniać.
        Nie mozna sobie dawać wmawiać takich głupot... Przypuszczam, ze personelowi jest
        wygodniej, jak pacjentka grzecznie rodzi, a nie łazi do łazienki... To tylko dla
        ich wygody...
    • ula207 Re: picie wody podczas porodu 27.06.07, 18:52
      ja przed pojawieniem sie w szpitalu jadlam okolo 6.00 a potem porod, nic nie jadlam anie nie pilam,porod sie zakonczyl cc,pytali czy i kiedy jadlam albo pilam,dobrze ze mialam pusty zoladek,po 11 h porodu mialam cc,a jadlam nie w nastepny dzien po cc tylko jeszcze na nastepny
    • marta76 Re: picie wody podczas porodu 27.06.07, 19:36
      ja też nei mogłam.Raz pozwolono mi zwilżyć usta.Myślałam,że zwariuję.Po cichu
      zjadłam jednego tiktaka ,bo jezyk stał mi kołkiem zero śliny.PO 12 godzinach
      meki cc a potem przez nastepne 24 godziny dostałąm 10 ml wody w ampułce.Jak
      pomysle,że we wrezsniu bedzie to samo to chce mi sie wyc.
      • kaeira Do marta7 28.06.07, 10:38
        marta76 napisała:
        > ja też nei mogłam.Raz pozwolono mi zwilżyć usta.Myślałam,że zwariuję.Po cichu
        > zjadłam jednego tiktaka ,bo jezyk stał mi kołkiem zero śliny.PO 12 godzinach
        > meki cc a potem przez nastepne 24 godziny dostałąm 10 ml wody w ampułce.Jak
        > pomysle,że we wrezsniu bedzie to samo to chce mi sie wyc.

        Pzeczytaj moj post poniżej i zmień szpital! A jak to niemozliwe, to pij po kryjomu!
    • kkatarynka Re: picie wody podczas porodu 27.06.07, 19:58
      wypilam hektolityry wody
      • 24lena pilam wode i bawarke... 27.06.07, 20:12
        zjadlam nawet jabko smile
        rodzilam w uk i jak bym chciala na porodowce kawe,to tez bym dostala...
        ale fakt,woda mi sie bardzo przydala,bo po zadnym kacu tak mi sie pic
        niechcialo jak na porodowce smile
    • arnika15 Re: picie wody podczas porodu 27.06.07, 20:30
      Piłam wode i sok i jeszcze obiadek mi na porodówkę położna przyniosłasmile
      • walczakowa3 Re: piłam wode i jadłam czekolade:))) 27.06.07, 20:59
        • monikaj1 Re: piłam wode i jadłam czekolade:))) 27.06.07, 21:18
          A ja piłam za mało, w związku z czym organizm się odwodnił i miałam później
          gorączkę.
    • budzik11 Re: picie wody podczas porodu 27.06.07, 23:45
      Piłam, nikt się nie czepiał.
    • misinka81 Re: picie wody podczas porodu 27.06.07, 23:57
      Ja piłam wodę, ale jeść mi nie pozwolili, bo niby że w razie potrzeby cesarki.
      Ale w sumie jak ktoś z marszu trafia na cesarkę, to i z pełnym żołądkiem
      zrobią, więc dla mnie laika to bez sensu... Jeść mi się chciało okropnie, ale
      to na początku, jak skurcze były małe, później już o tym nie pamiętałam. Jednak
      jak urodziłam, pierwsze pytanie do lekarza brzmiało: czy mogę zjeść kolację? wink
    • kasiak123 Re: picie wody podczas porodu 28.06.07, 00:23
      Nie pozwolono mi nic pić jedynie zwilżyc usta. Niestety przy ubiegłorocznych
      upałach nie napicie sie wody graniczyło z cudem. Ukradkiem wybomblowałam całą
      1,5L wody.
      • paliwodaj Re: picie wody podczas porodu 28.06.07, 03:22
        a mnie w USA dawali taki wstretny zmiazdzony lod, niech ich tam....pozniej
        gardlo mnie bolalo, bo chyba z kilo tego zjadlam a pic mi sie chcialo ze hej.
        Przy drugim porodzie po kryjomu zjadlam polska drozdzowke big_grinDD
        • kasiadud Re: picie wody podczas porodu 28.06.07, 09:18
          Mogłam pić, Położna zaproponowała nam nawet kawę, mąż skorzystał ja nie.
          Niestety po każdym łyku wody wymiotowałam. Nic nie jadłam, bo rodziłam w nocy.
          Radziła bym zjadła coś lekkiego jeszcze w domu, kiedy zaczeły się pierwsze
          bóle. Pozwoliła też wziąć na porodówkę miętusy.
    • w-ella Re: picie wody podczas porodu 28.06.07, 09:23
      mnie wytłumaczyła położna że nie wolno pić podczas porodu, bo gdyby zaistniała
      konieczność zastosowania znieczulenia ogólnego po porodzie, to wówczas możnaby
      zakrztuścic się własnymi wymiocinami lub po prostu wymiotować już po
      przebudzeniu
      ja nie piłam a i tak wymiotowałam z bólu
      a znieczulenie po porodzie też mnie nie ominęło, byłam usypiana w celu
      dogłębnego zeszycia mnie, bo miałam duuuże nacięcie krocza - synek przyszedł na
      świat z rączką ułożoną przy buźce
      • anula_c Re: picie wody podczas porodu 28.06.07, 09:36
        Ja moglam pi ci pilam bo strasznie mis ie chcialo. Bylam tez bardzo glodna ale
        jesc nie pozwolili, poza czekoladą zeby miec wiecej energi, jechalam rodzic z
        pustym zoladkiem.
        • topcia27 Re: picie wody podczas porodu 28.06.07, 09:39
          Mnie też nie pozwolono pić- czemu? nie wiem! ale ani mi w głowie było dociekaćsmile
    • binkaa Re: picie wody podczas porodu 28.06.07, 09:55
      ja piłam
    • kaeira Re: picie wody podczas porodu 28.06.07, 10:36
      To są przestarzałe praktyki, których nie powinno sie absolutnie stosować.
      Najlepszy dowód ze w jednym szpitalu robią tak, w drugim zupełnie inaczej.
      Poza tym we

      Zakaz jedzenie i picia wprowadzono ponad 50 lat temu, ze względu na ewentualne
      problemy przy znieczuleniu ogólnym. Jednak żadne badania przerowadzeone w
      obecnych czasach nie wskazują aby ta praktyka miała sens.
      Po pierwsze, konieczność znieczulenia ogólnego przy porodzie to juz absolutna
      rzadkość, po drugie techniki anestezjologiczne i medyczne ogromnie poszly do
      przdu, po trzecie, badani wskazują, ze ewentualne zakrztuszenie sie stężonymi
      kwasami żołądkowymi jest o wiele niebezpieczniejsza.


      Na świecie wiekszosc szptali raczej juz nie zakazuje płynów - przecież to
      absurd, jak moze kobieta wykonać tak ciężki wysiłek, czasami trwający wiele,
      wiele godzin, bez picia. (Poza tym podawanie plynow przez kroplowke, dla
      unikniecia odwodnienia, moze samo powodowac problemy,)
      Natomiast co do jedzenia, praktyki nadal są różne. Wiele szpitali zakazuje,
      szczególnie pacjentkom z grupy ryzyka, które maja większe szanse na ewentualna
      operacje w znieczuleniu ogólnym; wiele innych – z bardziej naturalnym
      podejściem, nie mówiąc juz o domach narodzin czy porodach domowych – wręcz
      zaleca częste niewielkie lekkostrawne przekąski szczególnie węglowodany dla
      energii.

      Poza tym weźcie pod uwagę te kwestię - jakaś kobieta może pojechać do szpitala
      kiedy poczuje pierwszy skurcz. I tam jej zakazują pić, i nieszczęsna nie pije
      nic przez 16 godzin, bo tyle trwa jej poród; inna kobieta jedzie do szpitala po
      kilku godzinach słabych skurczy w domu, gdzie je i pije normalnie; po godzinie w
      szpitalu rodzi. I w tym, i w tym przypadku może wystąpić konieczność CC. Gdyby
      to było takie strasznie istotne, chyba wszyscy lekarze by ostrzegali: nie pij i
      nie jedz nic, od kiedy tylko poczujesz pierwszy skurcz! A oczywiście nic
      takiego nie robią.
      Więc szpitale zakazują jedzenia i picia wiedząc dobrze,że kobieta może mieć
      żolądek przepełniony "domowym" jedzeniem i piciem.

      To po prostu jeszcze jeden przypadek, kiedy szpitale stosują różne swoje
      szpitalne praktyki dlatego, że
      1. są przywiązane do starych, zastałych praktyk, do rutyny, nawet jeżeli nie
      maja one już sensu, albo i nigdy nie miały
      2. dlatego, ze o porodu podchodzą nie jak do naturalnej spraw, tylko groźnego
      wydarzenie medycznego;
      i 3 dlatego że mogą, bo czują, że mają nad "pacjentką" władzę!

      Osobiście, gdyby nie dali mi pic, albo zrobiłabym potworna awanturę albo po
      prostu pila z kranu w łazience. Ja rodziłam w Wołominie przez prawie 48 godz.
      (ode odejścia wod do CC) (co prawda z położną z Domu Narodzin i w osobnej salce
      porodowej, wiec moze byłam bardziej liberalnie traktowana). W każdym razie o
      piciu nikt sie nawet nie zająknął, piłam sobie kiedy chciałam z własnych
      butelek; jeść jak sie okazało tez mogłam, pierwszego dnia dostałam nawet zwykły
      szpitalny obiad (z kotlecikiem itp). Pogryzałam tez własne zapasy. Ale apetytu
      zdecydowanie nie miałam, to zresztą podobno raczej norma w czasie porodu.

      Tu więcej o tej sprawie (po ang.):
      pregnancy.about.com/cs/laborbasics/a/eatinginlabor.htm
    • jdylag75 Re: picie wody podczas porodu 28.06.07, 13:13
      Ja miałam cc (nieplanowane) 1,5 h po dobrym domowym śniadaniu i nawet nikt nie
      pytał czy jadłam czy nie, trzeba było zrobić cc to zrobili. Co do zachłyśniecia
      wymiotami to przecież ktoś czuwa nad pacjentem wiec zdązy zareagować, można
      głowę obrócić na bok, u nas jak sie nie wie co z czymś zrobić to się zakazuje,
      tak jest najłatwiej.
      Idąc tokiem rozumowania lekarzy każdy człowiek powinien być ciągle na czczo, bo
      nie wiadomo komu sie co przydaży i czy nie będzie konieczna operacja.
      • kaeira Re: picie wody podczas porodu 28.06.07, 13:58
        jdylag75 napisała:
        > Idąc tokiem rozumowania lekarzy każdy człowiek powinien być ciągle na czczo, bo
        > nie wiadomo komu sie co przydaży i czy nie będzie konieczna operacja.

        No właśnie.
        Swoja drogą, co innego planowana operacja, kiedy czlowiek leży sobie spokojnie i
        czeka, co innego ciężko "pracująca" fizycznie i psychicznie kobieta, i minimalne
        prawdopodbienstwo znieczulenia ogolnego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja