lot z LOTem - co sie dowiedzialam

30.06.07, 12:23
Hej,
dziele sie informacja na temat jak LOT zapatruje sie na przewoz ciezarnych.
Moja mama dzwonila do nich na infolinie i oto co nam wyszlo:

- do 36tc nie potrzeba zaswiadczenia od lekarza, ale na lotnisku przed lotem
trzeba wypelnic jakis druk

- oczywiscie zawsze mozna miec dla wlasnego bezpieczenstwa zaswiadczenie od
lekarza, najlepiej po ang (wazne jest kilka dni - tego pani nie byla pewna)

- po 36tc trzeba miec zaswiadczenie od lekarza na specjalnym druku, ktory jest
dostepny tylko na lotnisku lub w biurze miejskim (?), w kazdym razie na ich
stronie nie ma (a lekarze podobno wiedza o co chodzi, chociaz znajac zycie
pewnie nie koniecznie wink)

mam nadzieje, ze komus pomoglam bo bylo duzo pytan swego czasu
pozdrawiam!

PS. do moderatora, ja sie da to moze przyszpilcie ten watek gdzie beda
podawane informacje juz sprawdzone lub uzyskane od roznych lini lotniczych
    • agata06.76 Re: lot z LOTem - co sie dowiedzialam 30.06.07, 12:31

      kurczę, ale po co ten druk wypełniać przed 36 t.c.?

      za tydzień lecę właśnie z lotem, a 3 dni wczesniej mam usg - nie wiem, czy mam
      brac jakieś zaświadczenie od lekarza jak jestem w 11t.c.?

      • dr_kaczusia Re: lot z LOTem - co sie dowiedzialam 30.06.07, 12:39
        mozesz wziac od lekarza, ale nie musisz. Tak jak napisalam do 36tc zaswiadczen
        nie wymagaja, ale mozna je miec, na zasadzie wlasniego bezpieczenstwa (lekarz
        Cie widzial i nie stwierdzl przeciwwskazan do lotu). Do 36tc sama osobiscie
        wypelniasz jakis druk na lotnisku. Nie wiem tylko jak to wyglada z ciaza, ktorej
        jeszcze nie widac, na dobra sprawe to przeciez nikt sie nie pyta pasazerek czy
        przyapadkiem nie sa w ciazy.
        • agata06.76 Re: lot z LOTem - co sie dowiedzialam 30.06.07, 12:55

          no więc dokładnie - dlatego moje pytanie, właściwie jaki sens tego wypełniania
          druku? jakieś ubezpieczenie? inne traktowanie? dziwne troszkę, nie?
          • silje78 Re: lot z LOTem - co sie dowiedzialam 30.06.07, 13:13
            moze głupie pytanie, ale po czym pracownik lotu poznaje w którym jestem tyg
            ciąży? trzeba mieć przy sobie kartę cąży? przecież nie sposób odróżnić kobiety
            np. w 34tc od tej w 37tc.
            • dr_kaczusia Re: lot z LOTem - co sie dowiedzialam 30.06.07, 13:24
              no coz, to juz pytanie do lini lotniczych, ja tylko przekazuje co uslyszala moja
              mam dzwoniac do nich.

              Sadze jednak, ze musi byc w tym wypelnianiu druczkow jakis sens... pytanie tylko
              czy to ma sluzyc bardziej liniom jako oslona czy ciezarnej w razie gdyby sie zle
              czula itd. No i skoro przepisy im nie pozwalaja wpuszczac ciezarowek po 36tc na
              poklad bez zaswiadczenia to jak sie upra to nie wpuszcza bo nie masz karty ciazy
              czy kwitka od lekarza, a oni nie wiedza ktory to tydzien. Albo podpiszesz, ze
              jestes przed 36tc bedac w 37 i jak sie cos stanie to oni umyja rece bo
              poswiadczylas na druku nieprawde. Itd.

              No coz, ja lece w sierpniu w 19tc, na wszelki wypadek wezme swistek od doktora,
              a jak wyladuje w PL to bede juz dalej LOT maglowac o wyjasnienia po co to i na co smile
              • agata06.76 Re: lot z LOTem - co sie dowiedzialam 30.06.07, 15:12
                ja lecę za tydzień - wracam z "zesłania" do Polski - lecę też lotem tym razem,
                więc spróbuję się dowiedzieć i dam Wam znać
                • dr_kaczusia Re: lot z LOTem - co sie dowiedzialam 30.06.07, 15:58
                  bede wdzieczna smile bo poza tym, ze lece do PL to jeszcze musze wrocic, a
                  planowalam w tym roku jeszcze jeden taki kurs w ok 32tc wink wiec wole, zeby mnie
                  na plycie lotniska jednak nie zostawili wink
    • nebs Re: lot z LOTem - co sie dowiedzialam 01.07.07, 00:27
      Dziewczyny, pracowałam jako stewardessa i troszkę wiem. Wszystko oczywiścioe
      zależy od linii lotniczych, ale w liniach, w których ja pracowałam kobiety w
      ciąży nie mogły siadać na niektórych miejscach w samolocie - tych, które w razie
      awaryjnego lądowania zajmowac mieli ludzie silni i nadający się, by pomagać w
      ewakuacji innych.
      Co do zaswiadczen - to jest to zabezpieczenie linii lotniczych - wiadomo, ciąża
      to odmienny stan i nawet, gdy kobiecie wydaje się, że wszystko z nią ok - przy
      ciąłyucha zmianach ciśnienia itd - organizm może się zachowac różnie. W takim
      układzie należy zaufać lekarzowi.

      Dodam jeszcze tylko, że w moich liniach było też szkolenie odnośnie odbierania
      porodu - więc stewardessy nie są tak zupełnie "zielone".
      • dr_kaczusia Re: lot z LOTem - co sie dowiedzialam 01.07.07, 00:31
        dzieki za odpowiedz smile

        ale moze wiesz co to za papierek, ktory wypelnia na lotnisku sama ciezarna? i
        czemu on ma sluzyc?
        • paliwodaj z doswiadczenia mojej kolezanki 06.07.07, 01:03
          Moja kolezanka leciala ostatnio LOT-em z Newark w USA do Polski. Wraz z nia 3
          dzieci: 3 miesiace, 3 latka i 6 lat i jej maz oczywiscie.
          Wystartowali ok 11PM czy 23 jak kto woli, po krotkim czasie lotu zdecydowano ze
          jednak samolot wyladuje w Boston w USA bo jest burza. Wystartowali ponownie za
          24 godziny
          Dali im koce i kazali spac na lotnisku wraz z innymi pasazerami.
          Nasuwa sie wiec pytanie:
          -czy wczesniej , jeszcze przed startem nikt nie wiedziel jaka jest pogoda?
          - czy ludziom w takim wypadku nie nalezy zapewnic jakiegos miejsca gdzie godnie
          spedza noc z 3-mies dzieckiem?

          Kolezanka nawet boi sie pomyslec o powrocie do Stanow

          Nie przyjmijcie tego jako atak na LOT. Nie sadze zeby polskie linie same
          zadecydowaly o starcie w zla pogode. Sama sobie nawet chwale latanie z LOT-em,
          mila obsluga , ludzkie podejscie do pasazerow. A moge porownywac bo latalam tez
          innymi liniami. W filamch emitowanych na pokladzie tez nie ma scen jak ostatnio
          w US Airways - czlowiek kopany butem w twarz i bity lancuchem po glowie - co
          widziely moje dzieci: 5 lat i niespelna 3, zreszta inne dzieci tez lecialy

          Napisalam o tym raczej aby rodziny z malymi dziecmi i kobiety w zaawansowanej
          ciazy wiedziely co moze je spotkac w czasie lotu

          • nebs Re: z doswiadczenia mojej kolezanki 13.07.07, 09:40
            Co do przymusowych lądowań... Sama kilka razy miałam takie sytuacje, gdy jeszcze
            latałam jako stewardessa. Jeżeli lądowanie jest z winy linii lotniczych -
            przeważnie (nie wiem, jak to jest w innych liniach, ale podejrzewam, że tak
            samo) - linie mają obowiązek zapewnić hotel, nocleg, wyżywienie itp. Jeżeli
            lądowanie jest z winy nieprzewidywalnych czynników (- np pogoda) - wtedy nie
            mają takiego obowiązku. Niestety są burze widoczne przed startem, bo pozwalają
            na to przerózne systemy, jakie mają piloci i informacje od innych np.
            wracających daną "trasą". Są jednak i burze, turbulencje i inne uniedogodnienia,
            których "nie widać" i dopiero, jak się jest tuż przed taką burzą lub obszarem
            turbulencji - piloci wiedzą, co nadchodzi.

            Wiem, serce się kraja - sama pamiętam, jak zatrzymano mnie w Szwecji, bo pas
            startowy nie był dostatecznie oczyszczony, by mogły wyruszać z niego samoloty z
            pasażerami na pokładzie. Pas doprowadzano do stanu używalności kilka godzin, bo
            wciąż padał śnieg. Dodatkowo irytującym był fakt, że samoloty bez pasażeró, a z
            ładunkami mogły stratować - więc pasażerowie byli mmmocno zdenerwowani! Po kilku
            godzinach załodze minął czas, tzn nie mogliśmy już dłużej pracować - a co za tym
            idzie - pasażerowie nie mogli wylecieć. Była 1-sza w nocy, musieliśmy wszyscy
            opuścić samolot. Nam linie zapewniały hotel, jednak pasażerom - jako, że była to
            wina pogody - NIE.

            Z liniami i podróżami - zwłaszcza tymi dlaszymi trzeba naprawdę uważać. Sama
            lecąc ostatnio LOTem, jak wczytałam się w to, co jest napisane drobnym drukiem
            na bilecie - aż się złapałam za głowę.
    • agata06.76 Re: lot z LOTem - co sie dowiedzialam 08.07.07, 16:44
      ja lecę jutro do Polski LOTem i dzwoniłam do nich, dowiedzieć się o nadbagaż.
      Przy okazji zapytałam o ciążę, że słyszałam, że dla kobiet do 36 tyg. są druki
      do wypełnienia, a miła pani mi powiedziała, że właściwie to do 36 tyg. niczego
      nie wymagają, tak jakby nie było sprawy. Nic nie trzeba robić ani mówić.

      Z tym, że sądzę, że jak już ktoś ma pokaźny brzuszek warto mieć chciaż kartę
      ciąży żeby wiedzieli że to jeszcze nie 36 tc. i nie musimy mieć "zezwolenia" od
      lekarza.
    • dr_kaczusia Re: Wizz Air 08.07.07, 18:32
      ze strony Wizz Air (bede z nimi leciala to potem opowiem co i jak):

      *Kobiety w ciąży*
      Latanie samolotami nie zagraża kobietom w ciąży, chociaż nie zalecamy latania w
      ostatnim miesiącu ciąży oraz do 7 dni po urodzeniu dziecka. (Prosimy zwrócić
      uwagę na to, iż WIZZ Air nie przyjmuje na pokład kobiet po 34. tygodniu ciąży.)
    • dr_kaczusia Norwegian Air 08.07.07, 18:39
      tez ze strony bo ich tez sprawdzalam:

      8. Kobiety w ciąży
      Kobiety w ciąży mogą swobodnie korzystać z usług przewozu do czterech tygodni
      przed przewidywaną datą porodu. Kobiety w ciąży mogą także korzystać z przewozu
      do dwóch tygodni przed przewidywanym terminem porodu jeżeli czas trwania lotu
      nie przekracza 4 godzin. Decydując się na transport lotniczy kobieta w ciąży
      zobowiązana jest do przedstawienia zaświadczenia lekarskiego o braku
      przeciwwskazań do korzystania z usług lotniczych. Nie zezwala się na pokładzie
      samolotów obsługiwanych przez Norwegian na podróż samolotem jeżeli poród ma
      nastąpić w ciągu dwóch najbliższych tygodni.
      W przypadku dalszych pytań należy się skontaktować z Centrum Obsługi Pasażera
      pod numerem 815 21 815 (wewn. 2) na terenie Norwegii lub pod 00 47 21 49 00 15
      (wewn. 2) przy wykonywaniu rozmowy spoza Norwegii
    • szkotkatrzpiotka Re: latanie z Ryanair 10.07.07, 08:10
      ja mam doswiadczenie odnosnie tych lini lotniczych.
      -wolno z nimi latac do 36 tygodnia, potem nie zabieraja na poklad.
      -od 28 tygodnia ciazy nalezy miec zaswiadczenie od lekarza, ze podroz jest
      mozliwa.
      -ale z wlasnego doswiadczenia wiem, ze lepiej miec jakis papierek odnosnie
      tygodnia ciazy bo to zalezy na jakiego urzednika sie trafi
      -na poklad zabieraja 2 tyg po porodzie.
      -latalam z nimi kilka razy w ciazy, moje kolezanki tez i nie bylo problemow.
Pełna wersja