czy podczas porodu podlanczaja wenflon?

01.07.07, 17:04
czy tylko gdy jest konieczny?
    • joannabury Re: czy podczas porodu podlanczaja wenflon? 01.07.07, 17:09
      Wydaje mi się że od razu jak Cie szykują do porodu, na wszelki wypadek
    • elza78 Re: czy podczas porodu podlanczaja wenflon? 01.07.07, 17:12
      zakladaja jak tylko wjezdzasz na trakt smile jak sobie to wyobrazasz bez wenflonu??
      cos sie nagle bedzie dzialo a polozna wtedy kiedy licza sie czasem sekundy
      bedzie sie zastanawiac gdzie wkluc wenflon big_grin
      • dorianne.gray Re: czy podczas porodu podlanczaja wenflon? 01.07.07, 17:19
        No widzisz, a mnie założyli wenflon dopiero kiedy zapadła decyzja o podłączeniu
        kroplówki (zupełnie niepotrzebnie zresztą) smile
        • elza78 Re: czy podczas porodu podlanczaja wenflon? 01.07.07, 17:56
          dorianne w wiekszosci szpitali zakladaja juz na izbie, to rutynowa procedura smile
          i bardzo dobrze uwazam, lepiej zalozyc wczesniej niz potem sie spieszyc, a
          wenflon nikomu jeszcze krzywdy nie zrobil, wazne zeby nie siedzial w zyle zbyt
          dlugo i to wszystko
          • dorianne.gray Re: czy podczas porodu podlanczaja wenflon? 01.07.07, 19:04
            Jasne, ja nie oceniam, napisałam po prostu, że nie wszędzie zakładają na
            izbie smile
    • marble.arch Re: czy podczas porodu podlanczaja wenflon? 01.07.07, 17:38
      moze sa tutaj dziewczyny ktore rodzily lub zamierzaja rodzic w Ujastku-krakó i
      orientuja sie jak to tam jest...?
      • elza78 Re: czy podczas porodu podlanczaja wenflon? 01.07.07, 17:59
        marble ale ten wenflon to dla ciebie taki koszmar jest?? wink
        ja tez sie tym stresuje bo u mnie zawsze sa problemy z wkluciem sie w zyle -
        rekord 7x smile ale mus to mus w koncu znajda miejsce smile z reszta to az tak
        bolesne strasznie nie jest jedyny mankament to wenflon zalozony w idiotycznym
        miejscu ktory uniemozliwia np przewijanie dziecka wink
      • gosiaczekr Re: czy podczas porodu podlanczaja wenflon? 01.07.07, 18:04
        Rodziłam na ujastku. Wenflon miałam założony dopiero kiedy zapadła decyzja o
        podaniu oksytocyny. Oksytocyne miałam podana po założeniu zoo.
        • marble.arch Re: czy podczas porodu podlanczaja wenflon? 01.07.07, 18:17
          oo dzieki...nie wyobrazam sobie wenflonu jeszce po porodzie na pewno bym go
          kazala sobie wyjac...
          • elza78 Re: czy podczas porodu podlanczaja wenflon? 01.07.07, 19:10
            marble mi po 3 dniach wyjeli (mialam cc) przyszly wyniki morfologii i zalozyli
            drugi smile
            • marble.arch Re: czy podczas porodu podlanczaja wenflon? 01.07.07, 19:22
              przeciez nikt Cie nie mogl zmusic aby 3 dni miec wenflon w rece...mozna zadac
              wyjecia lub samemu wydrzec smile chyba?
              • elza78 Re: czy podczas porodu podlanczaja wenflon? 01.07.07, 19:40
                smile
                pisalam ze mialam cc, ciekawe jak podawaliby mi plyny (3 dni nic nie mozna pic
                i jesc) glukoze srodki przeciwbolowe bez wenflonu wink
                on byl te trzy dni konieczny smile
                • gosiaczekr Re: czy podczas porodu podlanczaja wenflon? 01.07.07, 20:07
                  Urodziłam Lenke o 2 w nocy, o 8 rano miałam wyjety wenflon. Dłuzej miałam
                  cewnik do podawania znieczulenia. Zapewniam Cie, ze po porodzie, zresztą w
                  trakcie tez, wenflon nie bedzie miał dla Ciebie zadnego znaczenia smile
                  • lolka11 Re: czy podczas porodu podlanczaja wenflon? 01.07.07, 20:27
                    Zgadzam sie z gosiaczekr. Jak przyjedziesz do szpitala juz rodzic, to zalozenie
                    wenflonu to jest nic w porownaniu z bolami...nawet nie poczujesz...

                    D.
        • kaeira Re: czy podczas porodu podlanczaja wenflon? 02.07.07, 18:07
          gosiaczekr napisała:
          > Rodziłam na ujastku. Wenflon miałam założony dopiero kiedy zapadła decyzja o
          > podaniu oksytocyny.

          Ja tez dopiero przy oksytocynie, czyli po ok. 16 godzinach pobytu w szpitalu.
          (Wołomin)

          Dla mnie wenflon "na wszelki" wypadek nie jest OK. Przy większości normalnych
          porodów nie ma potrzeby podawać czegokolwiek kroplówka. (a jednak przy
          wiekszosci porodów się coś podaje, np oxy "z marszu") Wenflon to kolejna
          szpitalna procedura medykalizujaca porod.
    • mrowka75 czasem podłączają... n/t 01.07.07, 20:33

    • bebe52 Re: czy podczas porodu podlanczaja wenflon? 01.07.07, 20:50
      Ja nie miałam podłączanych wenflonów przy obu porodach wogóle, jedynie przy
      pierwszym porodzie po 9 godzinach pobierali mi krew.
    • elza78 mnie to troche dziwi marble :) 01.07.07, 21:21
      nie boisz sie porodu, ktory jest porownywalny do wciagnieca nosem arbuza a
      wklucia wenflonu sie boisz wink
      ludzie jednak maja rozne schizy smile
      • aurelkax Re: mnie to troche dziwi marble :) 02.07.07, 09:59
        Hm... w żadnym wpisie marble nie ma mowy o tym, że ona sie boi bólu przy
        zakładaniu wenflonu, więc po co się na siłę domyślacie smile
        Ja osobiście jestem zdecydowaną przeciwniczką zakładania takich ustrojstw już na
        izbie przyjęć "na wszelki wypadek". Przy porodzie dobrze prowadzonym przez
        położna nie ma tak, że sie coś aż tak strasznie szybko zaczyna dziać, bo
        wszelkie nieprawidłowości można zauważyć znacznie wcześniej i jest czas na
        zaplanowanie interwencji (wiem, rozmawiałam z położnymi o tym). Poza tym wkłucie
        wenflonu to kilkanaście sekund.
        Założenia wenflonu można odmówić, jeśli nie jest to wskazane, o czym mało kto wie...
        Idąc dalej tropem "na wszelki wypadek" to już mamy odpowiedź na pytanie, czemu
        tak wiele kobiet jest nacinanych, mimo, że jak mówia statystyki światowe jest to
        konieczne w 5-10% przypadków.
        • elza78 Re: mnie to troche dziwi marble :) 02.07.07, 15:13
          idac tym tropem mozna w ogole rodzic w domu jesli ciaza jest niepowiklana bez
          czyjejkolwiek pomocy prawda??
          a zalozenie wenflonu w niektorych sytuacjach "podbramkowych" graniczy z cudem,
          wkluwac sie musi lekarz bo piguly nie daja rady...
          co do naciecia to nie porownujmy okaleczenia kogos zupelnie niepotrzebnym
          zabiegiem do nic nie znaczacego wklucia
          sek w tym ze odmowic mozna wszystkiego, tylko po grzyba w takim razie tylki
          zawracac personelowi szpitala kiedy oni musza wziac za twoja odmowe
          odpowiedzialnosc smile mozna wynajac polozna do domu i rodzic bez wenflonu
          ale czy tak bedzie bezpieczniej smile
          • aurelkax Re: mnie to troche dziwi marble :) 02.07.07, 18:04
            Odnośnie brania odpowiedzialności personelu w szpitalach to ja bym nie
            przesadzała...Polskie prawo nie wymusza żadnej praktycznie odpowiedzialności za
            błędy personelu medycznego, ale to już osobna bajka...

            A odpowiadając na Twoje pytanie po co "zawracać tyłki" (powiedziałabym raczej
            głowy wink) personelowi to po to oni tam właśnie są. To ich praca, sami się
            zatrudnili, więc ich zadaniem jest usługa dla pacjenta, który przekraczając próg
            szpitala nie jest ubezwłasnowalniany, a obowiązkiem personelu jest
            przestrzeganie praw pacjenta. jednym z nich jest odmowa interwencji medycznych,
            tym bardziej takich, które nie sa konieczne, a tylko robione na wszelki wypadek.
            Oczywiście, że można rodzić poza szpitalem, nawet w domu, ale dlaczego zaraz bez
            pomocy? Mozna z wykwalifikowaną pomocą i poza szpitalem.
            • elza78 Re: mnie to troche dziwi marble :) 02.07.07, 18:31
              nie popadajmy w paranoje szpital to szpital i nie po to sie tam jedzie zeby
              odmawiac procedur medycznych big_grin bo gdzie tu logika
              urodzic mozna wsedzie nawet w kucki na ulicy, bo to przeciez zupelnie naturalne
              (jakos jednak w dawnych czasach smiertelnosc okoloporodowa byla znacznie
              wieksza) ale chodzi o nasze bezpieczenstwo i bezpieczenstwo naszych dzieci, to
              wszystko znam niewiele kobiet ktorym sie wenflon nie przydal, ale nie ma jak
              wszystkowiedzacy pacjent madrzejszy od lekarza smile
              bo to czy wenflon jest konieczny czy nie decyduje lekarz na izbie przyjec (od
              tego jest lekarzem i najpierw studiowal dlugie lata po studiach robil dwa
              stopnie specjalizacji zeby takie rzeczy wiedziec), zawsze mozna sie zapytac o
              zasadnosc jego zalozenia nic nie stoi na przeszkodzie smile
              • kaeira Re: mnie to troche dziwi marble :) 02.07.07, 18:38
                elza78 napisała:
                > bo to czy wenflon jest konieczny czy nie decyduje lekarz na izbie przyjec (od
                > tego jest lekarzem i najpierw studiowal dlugie lata po studiach robil dwa
                > stopnie specjalizacji zeby takie rzeczy wiedziec), zawsze mozna sie zapytac o
                > zasadnosc jego zalozenia nic nie stoi na przeszkodzie smile

                Cóż, gratuluje wiary w polskie szpitale i lekarzy. Na izbie przyjęć lekarze
                również rutynowo ordynują oksytocynę. Rozumiem, że wiedzą najlepiej?

                > nie popadajmy w paranoje szpital to szpital i nie po to sie tam jedzie zeby
                > odmawiac procedur medycznych big_grin bo gdzie tu logika

                Hmm, chyba nie orientujesz się w realiach porodów i tym, jak, często "procedury
                medyczne" są niekonieczne albo uzasadnione tylko wygodą lekarza, nie mówiąc już
                o tym, jak często są przestarzałe w porownaniu do standardów światowej praktyki
                lekarskiej. Oraz jak często w jednym szpitalu standardową procedurą jest coś, co
                w drugim (nawet w tym samym mieście!) ogóle nie ma miejsca (patrz wątek o piciu
                podczas porodu)
                • elza78 Re: mnie to troche dziwi marble :) 02.07.07, 21:44
                  kai5ra dlatego kazdy ma mozg (chyba z emu sie kor amozgowa prostuje w czasie
                  ciazy) i idzie tam gdzie uwaza ze bedzie dla niego najlepiej prawda??
                  pisze przeciez ze mozna urodzic w domu bez nikogo smile mozna znalezc izbe
                  porodowa i tak dalej jest wiele ewentualnosci generalnie nie zaczyna sie porodu
                  od dymu na izbie o glupi wenflon...
                  chyba ze ktos ma nie rowno pod sufitem
                  a jak sie nie zgadzasz z lekarzami i wiesz lepiej to na prawde nie ma przymusu
                  rodzenia w szpitalu smile

                  jak pisalam o wszystko mozna zapytac mozna rodzic z lekarzem do ktorego ma sie
                  zaufanie mozna wybrac polozna ale nie... trzeba zrobic zadyme bo karta pacjenta
                  sad i tak dalej... gratuluje pomyslu smile
                  nie chcesz wenflonu - nikt ci go na sile nie zalozy
                  tyle ze zastanowmy sie po cholere wtedy szpital i w ogole opieka medyczna skoro
                  nagle wracamy do natury smile
                  smieszy mnei ta cala dyskusja sapnikowanych na widok igly panienek ktorym ktos
                  nawkladal do glowy o prawach pacjenta i teraz za wszelka cene beda pytaly o
                  wszystko i kwestionowaly wszystko "bo tak i jus" smile
                  tyle zeby nie wyjsc na tym jak zablocki na mydle bo czasem liczy sie szybkosc i
                  nie ma czasu aby uswiadamiac kogokolwiek o zasadnosci swojego postepowania
        • siasiunia1 Re: mnie to troche dziwi marble :) 02.07.07, 22:01
          >Poza tym wkłucie wenflonu to kilkanaście sekund.

          zalezy jakie kto ma żyły. Mi weflon na spokojnie zakładali dłuższy czas bo mam
          tylko ze dwie żyły dobre w jednej ręce (akurat zrosty sie porobily i nie mogli
          sie wkluc). W drugiej strasznie cienkie i trzeba szukac w miare dobrej w którą
          się wkłuli igłą jak dla dwulatka.

          • elza78 Re: mnie to troche dziwi marble :) 02.07.07, 22:05
            siasiunia podajmy sobie rece smile dlatego ja wole miec ten wenflon zalozony na
            izbie niz w razie czego wkluwany na szybkiego kiedy dajmy spadnie mi tak
            cisnienie ze nie bedzie mozna znalezc nic do wklucia...
            od biedy mozna w nodze hehe smile
    • lipcowa_mama_2007 o co naprawdę chodzi? 02.07.07, 00:11
      O co naprawdę chodzi z tym wenflonem? To taki koszmarny ból jest? Nie miałam
      nigdy ale będę miała za niedługo planowane cc. Napiszcie coś więcej.
      • edzia.79 Re: o co naprawdę chodzi? 02.07.07, 00:14
        czujesz poprostu uklucie igly,a pozniej nawet nie zwracasz na niego uwagi.
        Nie wiem w czym problem??
        • bobimax Re: o co naprawdę chodzi? 02.07.07, 07:49
          Ja też nie wiem w czym robia problem. Wenflon to tak jakby pobierali krew
          (wkłucie) a potem sobie jest i tyle. Małe dzieci mają zakładane wenflony. Nie
          ma co panikować.
          • anula_c Re: o co naprawdę chodzi? 02.07.07, 09:43
            Ja mialam zakladany na koniec I fazy przed amym urodzeniem synka, poniewaz jego
            glowka nie schodzila i trzeba bylo podac oxy. Czulam lekkie uklucie co przy
            bolach porodowych nic mnie nie bolalo.
            • siasiunia1 Re: o co naprawdę chodzi? 02.07.07, 09:48
              ja mialam kilka razy weflon wlozony - czuje się wkłucie i nic potem nie boli i
              nie przeszkadza jak jest dobrze wlozony. Wole miec weflon niz byc 5 razy kluta
              i w dodatku za kazdym razem w inne miejsce...
              • monikaj1 Re: o co naprawdę chodzi? 02.07.07, 17:57
                Zależy komu nie przeszkadza. Mnie po wenflonie (założony na izbie przyjęć,
                wyjęty dopiero na moje wyraźne żądanie w drugiej dobie po porodzie) przez
                tydzień bolała ręka. O spuchnięciu i mega siniaku nie wspomnę.
                • siasiunia1 Re: o co naprawdę chodzi? 02.07.07, 19:06
                  napisalam ze jesli jest dobrze włożony.
    • kasiak37 Re: czy podczas porodu podlanczaja wenflon? 02.07.07, 18:37
      zawsze,bo zawsze istnieje szansa komplikacji i natychmiastowego cc.
      • marta.uparta Re: czy podczas porodu podlanczaja wenflon? 02.07.07, 18:52
        ja miałam założony po czterech godzinach porodu, kiedy wynik ktg okazał się
        niepokojący i pojawiło sie ryzyko przeprowadzenia cc. Po godzinie lekarze
        faktycznie musieli zrobić mi cesarkę w narkozie. Ale wiem, że nie zakładano
        obligatoryjnie.

        Czyli wniosek, co szpital to obyczaj.
    • budzik11 Re: czy podczas porodu podlanczaja wenflon? 02.07.07, 18:51
      No raczej jak jest niepotrzebny to ci go nie włożą. Ja miałam, bo miałam
      kroplówkę z oksytocyną i nie chcieli mi go wyjąć przez dwie doby, aż do wypisu
      (bo może się jeszcze przydać, hehe).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja